Szukaj na tym blogu

Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą witaminy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą witaminy. Pokaż wszystkie posty

środa, 30 lipca 2014

Kiszone ogórki


     Sezon na ogórki w pełni, więc tym razem przepis. Niby nic takiego,ale wciąż słyszę, że samodzielne robienie przetworów to bardzo dużo wkładu własnego w postaci głównie straconego czasu. Kiszenie ogórków jest dobrym przykładem, że akurat takie zapasy na zimę zrobi każdy, nawet dziecko :-) i nie stoi się przy tym cały dzień.

     O cudownych właściwościach kiszonek już na Cudownych dietach pisałam całkiem dużo. Wiele słoików, a raczej ich zawartości zjadałam i wypijałam podczas diety dr Dąbrowskiej. Najbardziej konkretny w informacje artykuł (10 powodów dla których warto jeść kiszonki) jest tutaj


      Kiszonki ogólnie sprzyjają lepszemu przyswajaniu potraw, ponieważ wywołują duże wydzielanie soków żołądkowych. Pomagają również w usuwaniu nadmiaru wody z organizmu i dlatego znajdują zastosowanie w dietach odchudzających. Najważniejsze jednak zadanie to odbudowywanie flory bateryjnej w jelitach.

     Podczas kiszenia odpowiedzialna za ten proces bakteria wytwarza dużo witaminy C. Surowe ogórki jej nie posiadają.

     Zarówno ogórki jak i sama woda z kiszenia mają cudowne właściwości. W przypadku wody istotne jest to, że nie trzeba jej rozcieńczać - jak to się dzieje z wodą z kiszonej kapusty, jest delikatna nawet dla wrażliwych jelit i żołądka.


PRZEPIS NA KISZONE OGÓRKI


     Sprawdzony przez całą rodzinę, bliskich sąsiadów. Nie wiem czy przypadkiem nie krąży w rodzinie od pokoleń. Wykorzystywany co sezon na przygotowanie zapasów na zimę i do spożywania na bieżąco, w kilka dni po ukiszeniu. Sprawdza się zarówno przy małych słoikach i małych ogórkach, jak i przy 5 litrowych butelkach i większych ogórkach. Wodę używamy różną, ale ogórki kiszone na wodzie źródlanej są najsmaczniejsze.     Liście porzeczki dajemy dla podkreślenia smaku.      I w tym momencie proszę o napisanie co u Was się daje jako dodatki, bob co region to inny przepis. Wiem, że liście dębu dają jędrne i twarde ogórki, a i liście wiśni nieco wyostrzają smak.




Składniki:

  • ogórki :-),
  • woda dobrej jakości - 1 litr,
  • kłącza chrzanu,
  • sól (najlepiej morska) - 2,5- 3 łyżki,
  • liście porzeczki,
  • baldachy kopru -już przekwitnięte z nasionkami,
  • czosnek.
Słoiki: umyć i wysuszyć.
Ogórki, liście, kłącza: umyć.
Zalewa: wymieszać sól z wodą, aż do rozpuszczenia. Jeśli zabraknie nam zalewy w trakcie napełniania słoików to robimy nową, zachowując proporcję wody i soli.

Krok I: do słoików włożyć: chrzan, koper, ząbek/ki czosnku, liść/e porzeczki. (Na   3 szklankowy słoik mniej więcej: pół dużego kopru, 2-3 ząbki, 1 liść porzeczki i 2-3 cm chrzan).
Krok II: ogórki układać ściśle, nic nie powinno latać. Lepiej wciskać na tzw. siłę, niż zostawiać dziurę. Po chłopsku: ogórki ułożyć tak, by po odwróceniu dnem do góry nie wypadły z słoika.
Krok III: wszystko zalać zalewą, ta by przykryła ogórki. Zanim zakręcimy słoik nakrętką dać kawałek folii, by zabezpieczyć metal przed rdzewieniem. Odstawić do ukiszenia w chłodne i ciemne miejsce.





Kiedy ogórki są ukiszone?

      Poniżej na zdjęciu: ogórki w dniu kiszenia i kilka-kilkanaście dni po, już gotowe do spożycia. 
      Czyli ile dokładnie? Nie da dokładnie określić jak szybko ogórki będą gotowe. Robi się to na wyczucie, bo wszystko zależy od: jakości składników wielkości słoika, wielkości samych ogórków itd. Patrzy się na kolor. Już ukiszone ogórki tracą swój żywo zielony kolor i są w ciemnozielonym (można by rzec: zgniłym) odcieniu, po prostu jak na zdjęciu poniżej...




    Zachęcam do robienia swoich przetworów głównie kiszonych ogórków. Robi się je szybko, a korzyści nie tyko smakowe ale głównie zdrowotne pomogą przetrwać każdą porę roku, a w szczególności przedwiośnie, kiedy organizmowi brakuje wiele składników odżywczych. 

czwartek, 17 lipca 2014

Cudownie na niebiesko

      Ktoś mi ostatnio powiedział by jeść garściami niebieskie owoce póki są. Chwilę się zastanowiłam i rzeczywiście jakoś Natura nie dała nam za dużo niebieskich owoców. Są niby czarne, granatowe, zielone, niby są tzw. owoce leśne, ale tu też i różowo i czerwono... Niebieskiego mało i wśród kwiatów i w samej przyrodzie. A lato sprzyja i noszeniu niebieskich ubrań, plaży z niebieską wodą i może trochę kolokwialnie i na wyrost (bo chemtrail jest teraz dużo) - czystemu niebu. 
     Z otaczaniem się niebieskim kolorem to ja nic nowego nie wymyślę, bo chyba każdy wie, że każdy odcień niebieskiego ma działanie ochładzające. Nawet taki turkus działa uspokajająco i daje poczucie bezpieczeństwa. Specjaliści od reklam, marketingu wykorzystują cała paletę niebieskiego i wpływają na naszą podświadomość :-) 
     

      A jedzenie? Pomijając lody w kolorze smerfowym (!) mamy niewiele: borówki amerykańskie, jagody leśne (borówka czernica), jagody kamczackie, jeżyny, porzeczka, aronia, owoce czarnego bzu, bakłażany, śliwki. A jak ktoś się uprze to można pod ten niebieskie i podciągnąć winogron, czarne maliny, figi, czarne ziemniaki a podobno i fioletowa kapustę... Czy coś pominęłam?
     Tutaj kiedyś napisałam, że  niebieskie owoce są bogate w przeciwutleniacze. Polifenole wzmacniają naczynia krwionośne i opóźniają starzenie się skóry. Cudowne niebieskie właściwości chronią przed nowotworami. O śliwkach pojawił się osobny wpis tutaj

      Szukając dodatkowych informacji na temat niebieskich owoców w starych książkach zielarskich znalazłam dużo wskazówek do wykorzystywania liści poszczególnych roślin. Owoce same w sobie mają cudowne właściwości, ale liście po specjalnym przygotowaniu staja się nie mniej ważnym elementem rośliny w leczeniu czy zapobieganiu. Na temat wykorzystania korzeni czy pędów nie znalazłam praktycznie nic.

      Jako ciekawostkę  mogę napisać, że nawet samo farbowanie ubrań, czy wełny do przędzenia, albo farbowanie mydełek naturalnymi suszonymi lub surowymi wywarami z wymienionych wcześniej owoców nigdy nie dało mi pięknego niebieskiego koloru, zawsze jest to bardzo wypłowiałe "coś" jak niemalże doszczętnie sprane jeansy, albo brudno-szare coś :-) Niebieski kolor wykorzystywany  kiedyś w przemyśle to liście indygowca barwierskiego, urzetu i ( co się dowiedziałam ostatnio) nawet z rdestu ptasiego i marzanny... Dziś niestety chyba wszystko farbowane jest barwnikami sztucznego pochodzenia. Czasem sama chemia.




       Czarne jagody, czarne maliny, borówki, jeżyny  i wszystkie owoce leśne to przede wszystkim dobroć składników odżywczych. Zawierają:
  • antocyjany-czyli po prostu naturalny barwnik, ten niebieski akurat w jagodach ma silne działanie przeciwutleniające. Zatem jedząc jagody odmładzamy organizm pozbywając się wolnych rodników.
  • flawonoidy - kolejne przeciwutleniacze, blokują szkodliwy wpływ wolnych rodników na komórki nerwowe w mózgu, poprawiają krążenie w mózgu- a to usprawnia procesy pamięci,
  • kempferol- składnik brzmi tajemniczo, ale działa antynowotworowo, są badania,gdzie wykazano, ze może obniżać stężenie cholesterolu (LDL - tego złego)
  • kwas elaginowy - neutralizuje czynniki rakotwórcze, tu akurat maliny i jeżyny mają go najwięcej
  • kwercetyna - zapobiega chorobom serca,nowotworom i zaćmie, może łagodzić również objawy alergii i astmy,chroni płuca przed toksynami obecnymi w środowisku
  • taniny-  tu głównie prym wiedzie żurawina, jeżyna. Taniny zapobiegają osiadaniu bakterii na ściankach przewodu moczowego
  • witamina C - wzmacnia układ odpornościowy oraz tkankę łączną.

      Ważne: gotowanie niszczy wit. c i kwas foliowy, ale nie wpływa na kwas elaginowy.
Czarne jagody zapobiegają utracie pamięcią związanej z wiekiem i nawet odwracają ten proces. -  w trakcie badań. I jeszcze kilka informacji:

Borówki
      Stosuje się jako środek przeciwgorączkowy. Działają dobrze przy biegunce, nieżytach górnych dróg oddechowych, w początkowych stadiach cukrzycy, jako środek moczopędny. Na owsiki przeprowadza się kurację przez kilka dni. Dawniej robiono lewatywy na glisty i owsiki i przy krwawieniach hemoroidalnych.

Bez czarny
      Znów ma bardzo szerokie właściwości zdrowotne: napotne, przeciwgorączkowe, czyszczące krew, przeczyszczające, moczopędne, przeciwbólowe, przeciwreumatyczne. Bez czarny to nie tylko owoce, które można wykorzystać na wiele sposobów, ale i kwiaty, które również charakteryzują się właściwościami leczniczymi. 


       Jeśli pójdziemy w kierunku ziół to mamy (znane mi): bławatek (chaber), jałowiec, malwa czarna, lawenda, fiołek polny.





Bławatek (chaber)
      Cudne niebieskie kwiaty bławatka mają właściwości: moczopędne, przeciwzapalne, przeciwbakteryjne i przeciwalergiczne. Stosuje się je również przy zaburzeniach miesiączkowania i przy różnych schorzeniach oczu. Napar z kwiatów stosowało się kiedyś do płukania gardła i jamy ustnej. 

Fiołek polny
      Popularnie zwany bratkiem jest kolejnym ziółkiem - chwastem :-) Nigdy jeszcze nie widziałam pola uprawnego tej rośliny i szczerze powiedziawszy nie wiem skąd producenci  ziół/herbatek mają fiołka aż tyle... Najbardziej znane wykorzystanie fiołka to łagodzące. Pozwala zmniejszyć lub wyleczyć wypryski i zmiany skórne, reguluje przemianę materii. Starszym polecano kiedyś picie naparów z bratka przy skąpomoczu, obrzękach nóg i miażdżycy.

Owoce jałowca
      Znane bardziej jako przyprawa również mają wiele cudownych właściwości. Od działania moczopędnego, pobudzającego apetyt, poprawiającego trawienie, łagodzącego zapalenie korzonków nerwowych po łagodzenie nerwobóli. Ale pamiętajcie by owoców jałowca nie przedawkować (a podrażnienie nerek jest niemiłe).

Lawenda
      Moja ulubiona :-) Najczęściej wykorzystywane są kwiaty i w kosmetyce i w leczeniu ziołami jaki w życiu codziennym (mam na myśli wykorzystanie lawenda jako specyfiku na mole). Jako zioło używam jej przy bólach brzucha i wzdęciach. Olejek lawendowy to pomocny zapach przy zasypianiu, nerwobólach, wszelkich problemach z drogami oddechowymi. Kąpiele z olejkiem albo wywarem pomagają na wszelkiego rodzaju kontuzje, stłuczenia, siniaki, bolące mięśnie, naciągnięte ścięgna czy tzw. zakwasy.




.........................................
Źródła:

1. D. Tyszyńska - Kownacka, T. Starek " Zioła w polskim domu."

2.  I. Gumowska "Ziółka i my."
3.  "Jesteś tym, co jesz" G. McKeith
4. "Zdrowie na talerzu. Lecznicze właściwości potraw."
5. "Surowa dieta oczyszczająca. Sposób na zdrowy organizm" N. Rose 


poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Superpokarmy, cz. 3: zioła

SUPERPOKARMY ZIOŁOWE

     Pierwsza część z serii wpisów o superpokarmach to super żywność zielona, na temat której możesz poczytać tutaj. Kolejna część to wodorosty morskie - artykuł jest tutaj. Dzisiaj o superpokarmach ziołowych, choć osobiście uważam, że to temat rzeka, ponieważ...
      każde zioło to tak naprawdę super pokarm. Gilian wybrała pięć ziół: traganek, pokrzywę, aloes, żeń-szeń i jeżówkę. Dla mnie każde zioło jest superpokarmem, każda roślina mająca wartość medyczną, zdrowotną jest cenna. W zależności od tego, jakie każdy z nas ma potrzeby, choroby ciała - takie będziemy mieć dla siebie superpokarmy w postaci roślin. To co dla mnie będzie pomocne, dla Ciebie może być niepotrzebne, albo nawet szkodliwe....dlatego nie do końca zgadzam się z typowaniem tylko kilku roślin do super pokarmów.

Traganek


     Jedyny traganek jaki można stosować jako zioło pochodzi pochodzi z Chin, odmiany polskie póki co nie są wykorzystywane w ziołolecznictwie. W Chinach ta roślina jest znana od tysięcy lat.
    Jest nieco podobny w działaniu do innych chińskich roślin. Przede wszystkim napar z traganka jest naturalnym napojem energetycznym: dodaje sił, energii i jest dobry przy chronicznym zmęczeniu. Wspomaga organizm przy chorobach i rekonwalescencji, ogólnie wzmacnia, pomaga  wyleczyć przeziębienia i grypę, leczy infekcje.

    Jest lekarstwem na różnego rodzaju problemy z wątrobą, oprócz wzmacniania, odbudowuje, poprawia pracę tego ważnego narządu, zatem warto go dodać do herbatki na wspomaganie pracy wątroby [klik]. Traganek nie powinien być jednak spożywany przez wszystkich, ponieważ obniża ciśnienie tętnicze krwi.

     Jeśli koniecznie chcecie zbierać traganek samodzielnie polecam przestudiować całą rodzinę motylkowatych, lub zbierać z atlasem - kluczem do oznaczania roślin, by nie zaszkodzić swojemu zdrowiu i życiu. Traganek ma podobne właściwości do jiaogulana



                                        Pokrzywa

     Sama zachwycam się pokrzywą, bo nie dość, że praktycznie nie ma problem z jej dostępnością i jest ogólne traktowana jako chwast to ze względu na swoje cudowne właściwości można ją wykorzystać na wiele sposobów. 
     Ta super roślina również znalazła swoje miejsce na Cudownych dietach, więc odsyłam konkretnie tutaj po ogrom informacji. Przy okazji napisałam tam o wiosennej kuracji pokrzywowej, a że wiosna w rozkwicie warto z młodych listków pokrzywy skorzystać.


   
Aloes

    Muszę to zaznaczyć, że aloes można hodować w mieszkaniu, jako roślina domowa, okienna/parapetowa i jako kaktus. Po 2-3  latach liście od dołu, najniżej tuż przy korzeniu są dla nas najlepsze. Można je używać zewnętrznie, wystarczy rozkroić gruby liść i przyłożyć do ciała, albo wyskrobać miąższ i samodzielnie z niego zrobić okład. Miąższ z liści można jeść, dodawać do szejków czy soków.

    Na temat tej rośliny już o dawna słyszymy wiele pozytywnych opinii. Aloes był znany już 3 tysiące at temu jako lek na przeczyszczenie. Używano go do balsamowania zwłok, do uroczystego palenia zwłok, do wyrobu kadzideł, farb.  

autor: nieznany
    
Działanie lecznicze; silnie przeczysz cza pobudza wydzielanie żółci, jest silnie bakteriobójczy, regenerujący. Leczy i łagodzi wszelkiego rodzaju schorzenia i zmiany skórne, zaburzenia hormonalne, cukrzycę, dychawicę i choroby oczu. Pomaga przy niestrawności, wzdęciach i nadmiernych gazach.

    Z dodatkiem soku z aloesu można przygotować miksturę oczyszczającą [klik]. 
Aloesu nie powinno się jeść/pić w czasie ciąży, przy nadciśnieniu i kruchości naczyń. Koniecznie trzeba pilnować czasu kuracji, najlepiej gdy jest  nie więcej niż dwa miesiące.






Żeń-szeń

www.ilgrotto.ch
      Niektóre źródła podają, że żeń szeń jest najstarszym lekiem ziołowym. Swoją ławę zyskał chyba dzięki tzw. suplementom na pobudzenie energii czy zlikwidowanie stresu. Polecany jest również dla osób starszych, chorych, podczas rekonwalescencji lub po operacjach. 
     Jest zbawieniem dla osób korzystających tylko z ziół i cierpiących na chorobę lokomocyjną i ciężko przystosowujących się zmiany strefy czasowej podczas podróżowania.
     Ogólnie można powiedzieć, że wzmacnia, odżywia i regeneruje.


Echinacea

usesofherbs.com

    Echinacea jest znana również pod nazwą jeżówka purpurowa. Jest rośliną odporną na mróz
i bardzo często można ja spotkać w ogródkach nawet w Polsce. Nazwa pochodzi od słowa echinos, czyli jeż. Jeżem jest tu środek, wokół którego są płatki (nie wiem, czy to na pewno nazywa się zalążnia :-).

      Ta cudowna roślina też ma wszechstronne zastosowanie. Wzmacnia organizm, zapobiega przeziębieniom, pobudza wydzielanie chłonki płynącej w układzie limfatycznym i odpowiedzialnej za usuwanie toksyn z ciała, pomaga odbudować odporność, leczy infekcje, raka, bóle gardła i dziąseł. Działa przeciwwirusowo, bakeriobójczo, przeciwgrzybicznie i przeciwzapalnie. Pomaga w zmianach skórnych, przy ugryzieniach i ukąszeniach, bólach stawów (osobiście powiem, że przy reumatyzmie niestety niewiele mi pomogła).




      Dodałabym do tej listy jeszcze wiele innych cudownych roślin,które dla mnie są cenne; jiaogulan, ostra papryka, skrzyp polny, szałwia, lawenda itd. Tak naprawdę wystarczy porządna, ze starszych wydań książka dobra książka zielarska i własne eksperymenty i obserwacja ciała by znaleźć swoje superpokarmyy ziołowe.





piątek, 15 listopada 2013

Super pokarmy, cz. 2: wodorosty morskie - vademecum

źródło
      Choć wodorosty kojarzą się z Dalekim Wschodem, Azją, Japończykami i zdrowiem, to wiele źródeł podaje, że te rośliny były znane tak naprawdę na całym świecie już setki tysięcy lat temu.  
      Dawniej wodorosty były żywnością ludzi ubogich, ale w miarę jak poznawano ich właściwości lecznicze i walory smakowe stały się towarem luksusowym. Są docenianym darem morza, źródłem życia i młodości.
      Wodorosty znane były w Japonii, Korei, Chinach, starożytnej Grecji i Rzymie, Irlandii, na Hawajach, w Ameryce Południowej i na Wyspach Brytyjskich. 

      Jeśli ktoś odżywia się makrobiotycznie [klik], stosuje filozofię żywienia pięciu przemian to powinien wiedzieć, że wodorosty mają zimne (han) oddziaływanie na organizm. Co ciekawe zimne właściwości energetyczne ma również sól morska, w której wodorosty rosną. Duża ilość energii jin w wodorostach ochładza organizm.

     Choć wodorosty powinno się jeść regularnie trzeba zachować zdrowy rozsądek. Każde pożywienie jest lekarstwem, ale może i być trucizną. Sugeruje się spożywanie nie więcej niż 5g (waga sucha) wodorostów tygodniowo dla dorosłych to bezpieczna ilość, a dla dzieci w wieku poniżej 4 lat - 1/3 tej ilości. 

Skąd te cudowne właściwości wodorostów?

      Podobnie jak algi są dość starą rośliną. Na Ziemi pojawiły się jeszcze przed paleolitem, są tak różnorodne w gatunki, że dorównują bogactwu roślin lądowych. Wodorosty są nazywane trawą morską i jak wiele gatunków trawy na ziemi - tak wiele gatunków wodorostów. 
      Związki chemiczne w wodorostach są podobne do osocza ludzkiej krwi, więc możemy skorzystać z tych roślin i wspomóc regulację i oczyszczanie naszego układu krwionośnego.
    Dostęp do wszystkich składników odżywczych w oceanie daje trawie morskiej pierwsze miejsce na świecie wśród roślin pod względem bogactwa i o największym skupieniu składników odżywczych. 


      Wodorosty można podzielić na trzy typy. W zależności od ilości docierającego światła wyróżniamy:
  1. Brunatnice - np. wakame, kombu, arame.
  2. Krasnorosty - np. dulse, nori.
  3. Zielenice - np. sałata morska.


źródło

Ogólnie o właściwościach wodorostów:
  • wakame, hiziki i arame zawierają 10 razy więcej wapnia niż mleko,
  • wakame i kelp mają 4 (inne źródła podają, że nawet 8 ) razy więcej żelaza niż wołowina, a tzw. morska sałata (sea lettuce) zawiera go aż 25 razy więcej,
  • dostarczają protein - mają ich 3 razy więcej niż soja, 5 razy więcej niż mięso i jaja, a także 10 razy więcej niż ryż,
  • są niskokaloryczne,
  • mają dużą zawartość chlorofilu,
  • zawierają polifenole, kwas foliowy, nienasycone kwasy tłuszczowe, prawie wszystkie mikroelementy, węglowodany, aminokwasy,
  • są bogate w żelazo, wapń, fluor, magnez,
  • duże stężenie naturalnego jodu pomaga w stymulacji gruczołu tarczycowego, 
  • obniżają poziom cholesterolu we krwi, 
  • działają odkwaszająco oraz moczopędnie, 
  • oczyszczają organizm z toksyn, 
  • w naturalny sposób pomagają eliminować promieniowanie radioaktywne, promieniowanie sprzętu elektrycznego, zanieczyszczenia powstałe z emisji gazów i inne toksyczne substancje chemiczne,
  • regulują gospodarkę wodną, ułatwiając usuwanie obrzęków,
  • działają przeciwzakrzepowo, 
  • stymulują odporność organizmu,
  • jako superkosmetyk: działają na skórę tonizująco i oczyszczająco; wspomagają jej prawidłowe ukrwienie, wyszczuplają i zwalczają cellulit, odmładzają, łagodzą podrażnienia, pomagają przy trądziku młodzieńczym, łuszczycy,egzemie, w leczeniu blizn,
  • u osób chorych wodorosty morskie hamują rozsiew wirusa opryszczki, a u zdrowych wyraźnie zmniejszają podatność na zakażenie.


SUPERPOKARMY: WODOROSTY MORSKIE




      To moje ulubione wodorosty, a lubię je ze względu na szybkość przygotowania - wystarczy je namoczyć kilka minut i lekko słodkawy smak - dzięki czemu mogę je dodawać do słodkich szejków.
      Wygląd: ciemnobrązowe lub czarne cieniutkie paski. Pochodzą z rejonu Oceanu Spokojnego. Świeżo zebrane arame mają grube liście, które wymagają bardzo długiego gotowania. Producenci kroją wodorosty, suszą, następnie częściowo podgotowują i znów suszą. Arame z wyglądu przypominają wodorosty hijiki, ale są łagodniejsze (hijiki są w mojej ocenie nawet lekko ostre).
Właściwości:
  • zawierają dużą ilość mannitolu (niekalorycznego cukru naturalnego),
  • są bogate w wapń i potas, pomagają obniżyć wysokie ciśnienie,
  • zawierają wiele mikroelementów i witamin,
  • zawartość alginianu sodu, neutralizuje działanie metali ciężkich.




      Dulse są najpopularniejsze na zachodniej półkuli. Inna nazwa tych wodorostów to rodymenia palczasta. Jeśli chodzi o ich moczenie trzeba pilnować czasu: jeśli leżą w wodzie zbyt długo mogą rozmiękać i tworzyć..breję. Do gotowania dobrze dodać dosłownie pod sam koniec przygotowywania potrawy.Sprzedawane są w formie suszonej lub konserwowanej.
      Wodorosty dulse są wykorzystywane w tradycyjnych potrawach szkockich i irlandzkich, a nawet smażone tam na patelni jako samodzielna potrawa.
      Wygląd: Ciemnopurpurowe, fioletowe i wpadające w brąz kolory. Kawałki w różnych formach, przypominających zwinięte, wysuszone, płaskie i gładkie liście. W smaku naprawdę specyficzne, słone i ostre, a niektórzy twierdzą, że nawet lekko orzechowe. Rosną na północnych wybrzeżach Atlantyku i Pacyfiku.
Właściwości:
  • zawierają największy procent żelaza i soli mineralnych wśród wodorostów, 
  • zawierają potas, sód, jod i fosfor.




      Hijiki są najbardziej uniwersalnymi japońskimi wodorostami: są popularne jako składnik w daniach, ale i jako eliksir piękności. Te wodorosty są dla mnie trochę niewdzięczne, ponieważ trzeba je moczyć w wodzie przez 1 godzinę, za to gotowanie trwa to kilka minut. Są wyjątkowe, bo po namoczeniu rosną pięciokrotnie. Można je przechowywać w lodówce przez kilka dni.
      WyglądHijiki  to krzewy rosnące na skałach pod powierzchnią wody. Producenci przygotowują hijiki podobnie jak arame: kroją wodorosty, suszą, następnie częściowo podgotowują aż będą miękkie i uzyskają charakterystyczną czarną barwę i znów suszą. Są dość twarde.
Właściwości:
  • zawierają bardzo dużo błonnika – 40% w masie suchej,
  • bogate w wapń wzmacniający kości i wygładzający skórę oraz karoten, który w organizmie przekształca się w witaminę A




     Specyfika tych wodorostów odnosi się do sposobu przyrządzania: od razu po wyjęciu z opakowania podgotowuje się pasy, następnie kroi i gotuje dalej. Czas gotowania to nawet 1-2 godziny, a moczenie kombu powinno trwać nawet 20 minut. Kombu są to jedne z najczęściej jadanych wodorostów przez Japończyków. W przemyśle spożywczym kombu używa się jako polepszacz smaku.

      Wygląd: Twarde, grube pasy. kolory to od ciemnozielonego, po czarny. Rosną długimi łańcuchami w zimnych i głębokich wodach. Widziałam też zmielone wodorosty kombu proponowane zamiast soli.
Właściwości:
  • zawierają kwas glutaminowy zapobiegający gromadzeniu się gazów w jelitach,
  • pomagają w leczeniu artretyzmu, chorób płuc, układu krążenia, nadciśnieniu oraz w przyswajaniu substancji odżywczych.





     Popularne chyba tylko dzięki sushi, najtańsze, dostępne niemal w każdym większym spożywczym sklepie (a przynajmniej tak wynika z moich doświadczeń). Niektórzy uważają je za najsmaczniejsze, ale ja po prostu lubię tą formę arkuszy do przyrządzania wegańskiego sushi, czy gołąbków
     Jako jedyne wodorosty nie wymagają moczenia, ani gotowania, wystarczy, że potrawę zostawi się na chwilę do przegryzienia, a wodorost nasiąknie płynem :-) 
      Przyjęło się, że sushi robi się następująco: arkusz nori rozłożyć na desce błyszczącą stroną w dół, i na tą matowa nakłada ryż, lub inne składniki. 
      Wygląd: cienkie, płaskie arkusze (jak papier). Nie znalazłam żadnych źródeł dlaczego nori sprzedaje się zazwyczaj w arkuszach 20 cm x 25 cm po 10 sztuk w opakowaniu, być może wynika to ze standardów dotyczących wielkości sushi.
       Nori są hodowane na specjalnych morskich farmach. Czyszczone, szatkowane, suszone, a na końcu prasowane w arkusze.
     Jak kupić dobre jakościowo nori? Arkusze powinny być grube, błyszczące o bardzo intensywnych odcieniach zieleni. 
Właściwości:
  • obniżają cholesterol we krwi (rozbijając gromadzące się w niej tłuszcze),
  • ułatwiają trawienie,
  • pomagają w przyswajaniu białka,
  •  duża zawartość wit. A poprawia wygład włosów i paznokci.



      Kelp jest u nas bardzo popularnym suplementem do uzupełniania diety w jod. Jest dostępny w proszku, tabletkach, płynie. Jest  najbardziej powszechnym wodorostem, występującym na brzegach oceanów, płytkich morzach.
      Wygląd: grube, masywne, ciemnozielone liście. 
Właściwości:

  • bogaty w jod,
  • wpływa na właściwy metabolizm organizmu,
  • ułatwia trawienie,
  • pomaga w odtruciu organizmu ze szkodliwych toksyn, 
  • wpływa pozytywnie na skórę, włosy, paznokcie i zęby,
  • zawiera: beta-karoten, witaminy z grupy B, witaminę: C, D, E, K,
  • wspomaga proces odchudzania, 
  • wpływa na szybszą przemianę materii, 
  • zapobiega gromadzeniu się tkanki tłuszczowej w organizmie.





      Prawdziwa nazwa wodorostów wakame to undaria pierzasta. Podobnie jak arame nie wymagają długiego moczenia, ok. 5 minut wystarczy.  Wakame są głównym składnikiem japońskiej zupy misoshiru. Znane i lubiane również w Korei.
     Wygląd: Cienkie, skręcone, ciemnozielone lub oliwkowe pasma. W smaku są lekko słodkie. 
Właściwości:
  • maja wysoką zawartość potasu, 
  • bogate w przeciwutleniacze, 
  • są również dobrym źródłem zarówno rozpuszczalnego i nierozpuszczalnego błonnika,
  • zawierają kwasy tłuszczowe Omega 3 (w formie kwasu eikozapentaenowego),
  • zawierają mniej jodu od wodorostów kombu,

 






ciąg dalszy w kolejnych postach...

...................................................................
Źródła:
  1. notatki własne
  2. "Jesteś tym, co jesz." G. McKeith
  3. "Czy można żyć 150 lat?" M. Tombak
  4. http://www.foodmatters.tv/
  5. http://www.foodmatters.tv/superfoods
  6. http://www.era-zdrowia.pl/suplementy-zdrowia/spirulina/algi-spirulina-i-chlorella-podobienstwa-i-roznice.html
  7. "Zdrowie na talerzu. Lecznicze właściwości potraw".     
  8. "Wiesz co jesz? Poradnik konsumenta..." K. Bosacka, M. Kozłowska - Wojciechowska
  9. http://www.ripeorganics.com.au/wholefoods-glossary/sea-vegetables/laver-nori
  10. http://zenforest.wordpress.com/tag/jin-i-jang/
  11. http://storeko.pl/blog/2011/02/04/najstarsze_ro_liny_planety_po_ywne_wodorosty/
  12. http://pl.wikipedia.org/wiki/Undaria_pierzastodzielna#Kuchnia
  13. http://www.bogutynmlyn.pl/html/4336.html

poniedziałek, 4 listopada 2013

Super pokarmy, cz. 1 (super żywność zielona)







kadr z filmu Jedzenie ma znaczenie
      Na super żywność moda przyszła głównie ze strony raw food, w ogóle pojęcie to jakby dopiero teraz weszło do języka potocznego. 
     Zdrowe odżywianie niesie za sobą potrzebę spożywania produktów bogatych w witaminy, minerały, produktów łatwo przyswajanych i przede wszystkim odpowiednich dla naszego ciała (to, co mi jest niezbędne, Tobie może okazać się kompletnie niepotrzebne i odwrotnie). 
     Na temat super pokarmów możesz się dowiedzieć dużo również z filmu Jedzenie ma znaczenie, który szczegółowo opisałam tutaj. Ile ekspertów tyle teorii co do najbardziej wartościowego jedzenia, ja wybrałam najbardziej popularny podział, którego używają twórcy wspomnianego filmu i G. McKeith. 




Co charakteryzuje super pokarm?


Wheatgrass, Spirulina, Alfalfa & Barley Grass Selection
sproszkowane: trawa pszeniczna, spirulina,
alfa-alfa i trawa jęczmienna
  • jest naturalnego pochodzenia,
  • zawiera bardzo dużo witamin, makro- i mikroelementów, tłuszczy, protein, antyoksydantów itd.,
  • ma więcej wartości odżywczych niż żywność tradycyjna,
  • jest łatwo przyswajany dla ludzkiego ciała,
  • ma niewiele kalorii,
  • wzmacnia narządy wewnętrzne,
  • odżywia komórki,
  • wspomaga sprawność,
  • sprzyja utrzymaniu szczupłej sylwetki,
  • daje doskonałe samopoczucie,
  • zastąpi wiele chemicznych leków,
  • zapobiega chorobom, ale i może pomóc w wyleczeniu tzw. "chorób nieuleczalnych" przez współczesną medycynę,
  • jest dostępny w różnych postaciach (proszek, tabletki, granulki, płyn, naturalna forma), więc nawet osoby chore nie powinny mieć problemów z jego przyjęciem.



5 grup super pokarmów
  1. Super pokarmy zielone (w tym liściaste)
  2. Wodorosty morskie
  3. Super pokarmy ziołowe
  4. Super pokarmy: owoce i orzechy
  5. Super pokarmy pszczele

      Po kawałku w kolejnych postach opiszę trochę właściwości każdego super pokarmu, ciekawostek. Dziś tylko o super pokarmie zielonym: trawach, algach i warzywach z zielonymi liśćmi.  
..............................






      Zamiana białego na zielone to bardzo mądre postępowanie... i wcale nie powtarzam tego po pewnej celebrytce, co wydała książkę :-) Ta biała żywność to najczęściej najczystsze formy naturalnego pożywienia, najczystsze = czyli pozbawione odpadków, drogocennych składników, filtrowane, rafinowane, wybielane..już kiedyś o tym pisałam, że biała mąka wydaje się konsumentowi czystsza, sterylniejsza od tej razowej czy pełnoziarnistej...a to, co zielone jest nieprzetworzone, zdrowsze, pełne witamin, żywe i lepsze.

     Zielone super pokarmy zawierają najlepszy zestaw łatwo przyswajanych składników pokarmowych. Związki spalające tłuszcze, witaminy, nienasycone kwasy tłuszczowe, minerały chronią i leczą ciało. Zdrowe bakterie to idealne wspomaganie pracy całego układu trawiennego - nie potrzebne są leki na zaparcia czy wspomagające trawienie.
      Kwestią dyskusyjną i nadal dla mnie pod znakiem zapytania jest chlorofil - naturalny, zielony barwnik. Najważniejszą jego rolą jest hamowanie przemiany zdrowych komórek w nowotworowe. 
      Jeśli wierzyć niektórym artykułom chlorofil uzupełnia naszą krew, ponieważ struktura molekularna obu tych substancji różni się tylko jednym molekułem. Więcej hemoglobiny we krwi to więcej tlenu we krwi, a to znów daje szerokie pole do regeneracji komórek..zatem zielone = młodość(Kilka propozycji uzupełnienia diety w chlorofil jest tutaj).



Trawa jęczmienna

      Trawa jęczmienna to nic innego jak skiełkowany jęczmień do wysokości około 15 cm. Ścinany, gdy źdźbła są zielone, rozwinięte i mają największą ilość zdrowych składników.


źródło:nieznane
  • zielony jęczmień zawiera niemal wszystkie składniki pokarmowe potrzebne organizmowi, poza witaminą D,
  • ma tak dużo białka jak mięso,
  • ma 11 razy więcej wapnia niż krowie mleko,
  • ma 5 razy więcej żelaza niż szpinak,
  • ma 7 razy więcej witaminy C niż sok pomarańczowy,
  • sok z trawy ma działanie przeciwwirusowe, 
  • neutralizuje metale ciężkie, takie jak rtęć we krwi [korzystne jest picie soku po usunięciu plomb amalgamatowych - klik, lub przy odtruwaniu ze szczepionek - klik], 
  • jest łatwy do strawienia i można jeść całe źdźbła.
     Działa korzystnie na  serce, płuca, tętnice, stawy i kości. Pomaga chronić organizm przed promieniowaniem, zanieczyszczeniami, nowotworami, wrzodami żołądka i wszelkimi problemami z trawieniem. Podnosi poziom energii, działa przeciwzapalnie, przeciwstarzeiowo i wzmacnia odporność. Pomaga obniżyć poziom cholesterolu.
      5 g (1 łyżeczka) proszku z zielonego jęczmienia odpowiada 100 g surowego szpinaku, jarmużu, brokułów, kiełków lucerny!
      Forma proszku jest dostępna nawet jako półprodukt kosmetyczny i świetny, naturalny barwnik. Zatem nawet sok, czy pulpę, która zostaje po wyciskaniu trawy można stosować odpowiednio jako tonik czy maseczkę. Skóra stanie się wygładzona, rozjaśniona i dobrze nawilżona.



Trawa pszeniczna

      Pamiętacie artykuł o tym jak wycisnąć sok z trawy pszenicznej bez użycia wyciskarki do soków? Zajrzyjcie tutaj, bo praktycznie wszystkie informacje o trawie pszenicznej są zawarte w archiwalnym już poście. Dodatkowo małe uzupełnienie:
źródło
  • trawa pszeniczna jest praktycznie niemożliwa do strawienia, trzeba więc robić z niej sok,
  • znów sok jest ostry w smaku dlatego na początku lepiej mieszać go z wodą lub sokiem z pomarańczy,
  • sok z trawy pszenicznej jest nazywany najbardziej odżywczym spośród znanych napoi,
  • dzięki wysokiej zawartości enzymów i właściwości oczyszczających sok z trawy pszenicznej może wspomagać odchudzanie.

      Uwaga! Z doświadczenia wiemy, że taki super zielony sok może uderzyć do głowy i to nawet bardzo. I to już nie chodzi tylko o trawy, ale o sok z wszystkich zielonych warzyw, owoców, traw, kiełek. Ogromna dawka witamin i innych zdrowych składników to prawdziwa bomba, a jak ciało dostaje coś takiego pierwszy raz w życiu to może różnie zareagować. Dlatego nie polecam na pierwszy raz picia więcej niż pół szklanki zielonego soku, a najlepiej już rozcieńczonego z wodą. Co się może zdarzyć? Bóle głowy, wymioty, biegunka...czyli oczyszczanie organizmu (detoksykacja), a o tym już mówiłam, że powinno przebiegać powoli :-)



Dzikie niebieskozielone algi

  • polecane dla osób odchudzajacych się, żyjących w ciągłym biegu, przemęczonych,
  • zawierają praktycznie wszystkie minerały, aminokwasy, żywe enzymy i białka - 60% białek i bardziej kompletny profil aminokwasów niż wołowina i soja,
  • są najlepszym źródłem beta-karotenu, witamin z grupy B i chlorofilu,
  • zwiększają sprawność umysłową, poprawiają koncentrację i pamięć,
  • wzmacniają układ odpornościowy-> pomagają walczyć z wirusami, przeziębieniem i grypą,
  • powstrzymują rozwój choroby Alzheimera.

Spirulina

  • jest hodowlanym mikroglonem o jednej z najwyższych zawartości białek wśród naturalnej żywności - 60-70% kompletnego białka, w mięsie jest zaledwie 25% kompletnego białka,
  • jest jednym z najlepszych źródeł kwasu GLA  - odpowiedzialnego za nawilżenie i elastyczność skóry ciała (występuje on także w nasionach wiesiołka, konpii siewnej i nasionach porzeczki, )
  • reguluje poziom cukru we krwi, 
  • ogranicza napady apetytu, pomaga w chudnięciu,
  • odżywia organizm,
  • obniża poziom złego cholesterolu,
  • łagodniejsza dla układu pokarmowego od chlorelli.
      Stosowana jako kosmetyk odżywi i ujędrni skórę. Pomaga zlikwidować trądzik, wypryski, różne zaczerwienienia. Jako specjalista do naprawy: łagodzi pękającą skórę, łuszczącą się i przede wszystkim dobrze radzi sobie z cellulitem.
      Barwnikiem jest doskonałym, ale wszelkiego rodzaju kosmetyki z dodatkiem spiruliny trzeba trzymać z dala od promieni słonecznych, ponieważ traci zielony kolor. Dodawana do słodkich wypieków, deserów sprawdza się równie dobrze, ale trzeba uważać na typowo gloniasty, morski, rybi posmak.



Spirulina  na górze, a na dole chlorella :-)


Chlorella

  • jest słodkowodnym glonem,
  • zawiera białka, witaminę B12, cynk, żelazo, chlorofil i nienasycone kwasy tłuszczowe,
  • idealna dla palaczy i osób nadużywających alkoholu,
  • wzmacnia układ wydalniczy,
  • wzmacnia układ odpornościowy, 
  • obniża poziom cholesterolu, 
  • zapobiega wapnieniu ścianek tętnic.


Warzywa o zielonych liściach


Zielone rośliny
Dlaczego jest super pokarmem?
Jarmuż

           Jarmuż opisałam dokładnie tutaj.
Szpinak


  •            zapobiega nowotworom i zwyrodnieniu plamki żółtej
  •             pół szkl  gotowanego szpinaku zawiera 4,4 mg beta-karotenu, co stanowi prawie dzienne zapotrzebowanie na ten przeciwutleniacz, 
  •             smażenie, albo gotowanie na parze zapobiega ulatnianiu się rozpuszczanych w wodzie wit z grupy B.

Lucerna


  • odmładza organizm,
  • zawiera wszystkie znane witaminy: ma 4 razy więcej witaminy niż owoce cytrusowe i minerały (zawartość wapnia jest tak wysoka , że nie mieście się na zwyczajowych wykresach) oraz enzymy trawienne, fitoestrogen (hormon roślinny), flawonoidy, aminokwasy i chlorofil,
  • jest dobra przy odtruwaniu i wzmacnianiu wątroby,
  • pomaga schudnąć,
  • oczyszcza krew,
  • poprawia trawienie ,
  • wzmacnia układ odpornościowy.
Seler naciowy

·         wygląda jak kości… i jest dla ich poprawy: kości zawierają 23% sodu i w tych produktach jest...23% sodu!,
·         zawartość błonnika nierozpuszczalnego daje uczucie sytości, dlatego seler jest idealny dla osób odchudzających się,
·         apigenina – flawonid zawarty w selerze działa antynowotworowo.
Kapusty i sałaty




  •     pak choi: wśród kapust zawiera najwięcej beta-karotenu (w 1 szkl gotowanej pak choi jest 2,6 mg, a biała kapusta ma mniej niż 0,1 mg),
  •         brukselka: ma 4 razy więcej witaminy C niż jej kuzyni,
  •          masłowa (głowiasta) ma dużo  błonnika, wapnia, fosforu, żelaza, witaminy C i witamin z grupy B,
  •      sałata lodowa: w porównaniu z innymi sałatami ma bardzo mało wartości odżywczych, ale za to można ją przechowywać w lodówce  całe wieki,
  •          sałata rzymska: im ciemniejsza tym zdrowsza, jest jedyną sałatą, jaką można zamrażać,   
  •         1 szklanka posiekanej cykorii dostarcza 756 mg potasu, czyli 225dziennego zapotrzebowania,
  •           endywia zawiera więcej związków mineralnych i witamin niż inne gatunki, przyspiesza trawienie i pobudza apetyt dzięki dużej ilości gorzkich substancji i włóknika.

   Pokrzywa
            Szczegółowo opisana tutaj.
Mniszek lekarski
            Szczegółowo opisany tutaj i tutaj.
Brokuł


  •        zawiera  beta – karoten,
  •        zawiera błonnik nierozpuszczalny – zwiększa objętość masy pokarmowej, co reguluje pracę układu pokarmowego,  
  •             zapobiega nowotworom dzięki dużej zawartości dobroczynnych związków,
  •       zawartość kwasu foliowego sprawia, że brokuł są idealny dla przyszłych mam i osób narażonych na choroby serca ( 1 szkl gotowanych brokułów to 78 mcg kwasu foliowego, co stanowi 20% dziennego  zapotrzebowania),
  •             brokuł najlepiej gotować na parze – nie straci wtedy zbyt dużej ilości witamin.




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...