Szukaj na tym blogu

Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stopy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stopy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 27 lutego 2015

Skarpetki złuszczające (3) Purederm Exfoliating Foot Mask - złuszczanie i posumowanie kuracji



     Pierwsze kawałeczki złuszczającego naskórka pojawiły się dopiero po pięciu dniach, wieczorem, po kilku godzinach spędzonych w pozycji stojącej. Myślę, że bardzo istotny jest fakt, że spędzam na stojąco praktycznie 12 godzin, bo złuszczanie mogło z tego powodu być szybsze.
   Poniżej kilka dokumentacji procesu złuszczania...dla osób o mocnych nerwach :-) Są zdjęcia moich niekoniecznie doskonałych stópek..







sobota, 14 lutego 2015

Skarpetki złuszczające (2) Purederm Exfoliating Foot Mask - dlaczego dopiero teraz....




    Na początku....historia mojego lenistwa :-), a właściwie to kilku faktów na temat chodzenia boso, kwasów i dlaczego czasem coś musi dojrzeć. Analizę składu skarpetek możesz przeczytać tutaj.


Lato 2014

     W ubiegłym roku, na początku lata w Biedronce była promocja. B. kupiła te skarpetki dla mnie, choć nie do końca byłam do nich przekonana. Znaczek informujący o nietestowaniu produktu na zwierzętach i cena ostatecznie mnie przekonały.
    Chodzę boso dość często i długo, a lato i słońce to nie pora na kwasy, więc skarpetki odłożyłam.
Systematycznie używam pumeksu ze skały wulkanicznej, kąpieli do stóp z solą czy ziołami.
    Przy końcu wakacji kupuję w sieci Rossmann elektryczny pilnik do ścierania zrogowaciałego naskórka. Działa idealnie na moje wieloletnie odciski, świetnie radzi sobie z twardą skórą na stopach. A zastanawiałam się tysiąc razy, czy warto wydać tyle kasy na taki -dosłownie- gadżet skoro mam pumeks ze skały wulkanicznej. 
         Twarda skóra to coś co mają osoby chodzące boso. Pan słynny, podróżnik Wojciech wielokrotnie mówił, że stopy robią się po jakimś czasie tak twarde, że buty po prostu nie są potrzebne. Zgadzam się w 100% :-)



Jesień 2014
  
    Nadal chodzę boso po różnych podłożach, więc nie mam ochoty na narażanie złuszczającej się skóry na nadepnięcie na różne cuda na trawnikach. Skarpetki leżą :-)
     Czytam, analizuję składy dwóch najbardziej popularnych preparatów skarpetkowych z kwasem za cenę ok. 100 zł. W jednym jest bardzo dużo kwasów owocowych, w drugim produkcie jedynie dwa kwasy... Poza tym trochę "uzupełniaczy", niepotrzebnych zapachów i wszędzie dużo wszystkiego.
   Obliczam, ważę i podsumowuję. Jeśli nie mam żadnych składników w lodówce, to kupienie wszystkich półproduktów w nawet najmniejszych pojemnościach nie kalkuluje się. Skarpetki  z Biedronki wychodzą nadal najtaniej, choć nie maja tak dobrego składu jak te za 100 zł.
    Staram się na podstawie informacji w Internecie, własnej wiedzy i konsultacji z biochemiczkami ustalić proporcje składników na przygotowanie samodzielnie płynu złuszczającego na stopy.
    Opracowujemy 2-3 przepisy, ale do wykonania płynu testów nie doszło :-)
     Kombinuję ze składami mydełek, najlepsze do ścierania martwego naskórka okazują się: owsianka z całymi płatkami owsianymi i mydełka z węglem aktywnym, oj przepraszam: z dużą ilością węgla aktywnego, który robię samodzielnie.



Zima 2014

     Śniegu nie ma, mrozu nie ma i cieszę się ostatnimi chwilami boso. Chodzę systematycznie na saunę, więc nadal nie mam kiedy przeprowadzić kuracji. Niestety poziom czystości i higieny osób korzystających z saun w Polsce jest poniżej poziomu i niestety kultury. 
     Moje skarpetki mają w składzie kwasy z owoców: papai, cytryny, jabłka i pomarańczy, dużo ekstraktów i olejków. Owocowo w środku zimy.
    Dowiaduję się przez przypadek, że skarpetki tej firmy mają dwa rozmiary: regular i large. Regular przeznaczono dla stóp krótszych niż 27 cm, a large to dla stóp dłuższych. Podczas nakładania okazuje się niestety, że nawet przy rozmiarze stóp 39 skarpetki w "regularnej" wielkości są sporo za duże.



Styczeń 2015

   Przygotowuję stopy na złuszczanie skarpetkami. Na początku miesiąca ostatni raz używam pilnika elektrycznego. Potem już regularnie smaruję stopy albo olejem kokosowym, albo oliwą. Tydzień przed nie nakładam po kąpieli niczego. Jedynie dobrze osuszam dokładnie ręcznikiem.
      Opakowanie zawiera: 1 parę foliowych skarpetek wypełnionych płynem. W środku jest również pasek flizeliny. Ma on za zadanie utrzymać płyn w ryzach i sprawić, by nie spłynął w całości na podeszwy stóp.


     Nakładam te foliowe woreczki na umyte, oczyszczone i dobrze osuszone stopy. 


    Po jakimś czasie nakładam zwykłe skarpetki, bo kwasy nieco ochładzają stopy. Poza tym: foliowe skarpetki są nieco za długie, a ja nie siedziałam godzinę w miejscu, więc trzeba je było jakość ustabilizować :-) 


    Po godzinie skarpetki zdjęłam, dokładnie umyłam stopy, nałożyłam olej kokosowy i czekałam kilka kolejnych dni na złuszczanie naskórka. Ale o tym w kolejnym wpisie.





czwartek, 5 lutego 2015

Skarpetki złuszczające (1) Purederm Exfoliating Foot Mask - analiza składu



     Jestem właściwie już po kuracji kwasowymi skarpetkami, więc mogę w końcu napisać jak się sprawdziły na moich stopach, jaką mam opinię, czy warto w ogóle inwestować w taki produkt. 
    Przygotowuję jeszcze dwa wpisy o skarpetkach, jeden oczywiście ze zdjęciami, a w drugim też dowiecie się jaka jestem leniwa i dlaczego nie nałożyłam tych skarpetek wcześniej.

    Zaczęło się niepozornie: od szału w blogosferze na temat foliowych skarpetek wypełnionych płynem z kwasami.     Czytałam dużo, kwoty mnie przerażały i postanowiłam sam płyn zrobić sama. Pod lupę wzięłam trzy rodzaje skarpetek najczęściej recenzowanych przez blogerki: rozpisałam, przeliczyłam, stworzyłam tabelę...... i na tym się skończyło. Basia przez przypadek kupiła mi w Bedr.on.ce skarpetki firmy Purederm, więc nie musiałam już robić płynu sama. Plus za nie testowanie produktu na zwierzętach :-)


Zatem co mamy w składzie płynu?





    Analizuję skład moich skarpetek w kolejności z opisu INCI (zatem im wyżej na liście, tym składnika jest więcej na moich skarpetkach):


  1. Alcohol - tradycyjnie używany jako konserwant, w przypadku skarpetek ma tez za zadanie odkażać i dezynfekować skórę.
  2. Aqua - nośnik pozostałych składników, nawilża.
  3. Propylene GlycolPropano-1,2-diol, niegroźny składnik odpowiedzialny za utrzymanie lejącej się konsystencji kosmetyku, na skórę działa nawliżająco.
  4. Lactic Acid - kwas mlekowy (powstaje w mięśniach, gdy czujemy tzw. "zakwasy"), odpowiada za odpowiednie nawilżenie,  wpływa na ilość kolagenu, reguluje stwardniały naskórek, ujędrnia i uleastycznia.
  5. Isopropyl Alcohol Propan-2-ol lub IPA, konserwuje. Jego największy minus to, że w niektórych kosmetykach doprowadza do wysuszania skóry. Ma właściwości odkażające i ułatwia innym składnikom wnikanie wgłąb skóry.
  6. Urea - mocznik, mój ulubiony składnik kremów do rąk, zmiękcza, nawilża, łagodzi podrażnienia. Jeśli doda się go więcej to działa złuszczająco. 
  7. Glycolic Acid - kwas glikolowy, nawilża, oczyszcza i złuszcza.
  8. Betaine -  metanamina, zapamiętałam z zajęć, że jest to składnik, który zapobiega elektryzowaniu się włosów :-) W skarpetkach działa nawilżająco i zapobiega zbrylaniu się pozostałych składników.
  9. Anthemis Nobilis Flower Extract - ekstrakt z kwiatów rumianku rzymskiego, działa kojąco, łagodząco, regenerująco i dezynfekująco na skórę.
  10. Citrus Medica Limonum Fruit Extract - ekstrakt z owoców cytryny. Złuszcza zrogowaciały naskórek, odżywia, rozjaśnia skórę, zmniejsza przebarwienia, działa antyrodnikowo. Witamina C przyspiesza syntezę kolagenu w skórze.
  11. Carica Papaya Fruit Extract - ekstrakt z owoców papai, działa silnie antybakteryjnie, pomaga innym substancjom wnikać w skórę. Podobnie jak ekstrakt z cytryny działa rozjasniająco, ujędrniająco, oczyszczająco i antybakteryjnie. 
  12. Pyrus Malus Fruit Extract - ekstrakt z jabłek. Pomaga nawilżyć skórę, chroni przed nadmiernym wysuszeniem. Złuszcza martwy naskórek. 
  13. Citrus Aurantium Dulcis Fruit Extract - ekstrakt z owoców pomarańczy działa dezynfekująco, antyoksydacyjnie, łagodząco, przeciwzmarszczkowo. 
  14. Triclosan5-Chloro-2-(2,4-dichlorofenoksy)fenol, konserwant, który ma na celu nie tylko zabezpieczenie składu kosmetyku przed psuciem, ale i działa grzybobójczo i bakteriobójczo. 
  15. Salicylic Acid - kwas salicylowy, silnie złuszcza, działa antybakteryjnie.
  16. Menthol - mentol, to nasz główny winowajca tego chłodzenia podczas noszenia skarpetek. Nadaje ogólnie ładny zapach, ale działa tez kojąco. 
  17. PEG-60 Hydrogenated - uwodorniony olej rycynowy, od czystego oleju różni się po prostu tym, że uwodornionym łatwiej jest umyć włosy i skórę.
  18. Castror Oil - olej rycynowy. O jego wspaniałych właściwościach pisałam osobny artykuł tutaj.
  19. Disodium EDTAdiwodoroetylenodiaminotetraoctan disodu, składnik, który reguluje łączenie się składników kosmetyku i zapobiega ulatnianiu się ich z mieszanki. 
  20. Parfum -  perfumy. Tutaj się zastanawiałam po co? i tak skarpetki pachną bardzo mocno mentolem i alkoholem.

piątek, 15 sierpnia 2014

Nagietek lekarski i przepis na maść nagietkową


   
      Ciemnopomarańczowy kwiat ma tyle cudownych właściwości, że powinien go hodować każdy w ogródku lub na balkonie. Z nagietka można wykonać leczniczą maść, którą dawniej robiono na bazie smalcu zwierzęcego, nalewkę pomagającą na wiele narządów w jamie brzusznej, czy na problemy kobiece.
     Nagietek można wykorzystywać do płukania gardła, okładów dla zwierząt, jako zwykły napar zamiast herbaty lub do farbowania tkanin i włosów. Nagietkiem barwi się również ciasta, masło i sery. Młode listki tej rośliny można dodawać do sałatek.

Nagietek jest wyjątkową rośliną, ponieważ przepowiada pogodę....

     Kwiat, a właściwie ułożenie płatków to naturalny barometr. Rano około 8-9 godziny płatki ułożone równolegle do ziemi (jak na zdjęciach) zapowiadają słoneczną i bezdeszczową pogodę.


Pomarańczowe czy żółte?

      Zanim w ogóle przejdziemy do zbierania koszyczków nagietka warto przyjrzeć się odmianom i kolorom płatków. Najważniejsza uwaga: do celów leczniczych zbieramy tylko te kwiaty, które mają pomarańczowe płatki, a nie żółte. Żółte nie mają tak silnych właściwości leczniczych jak te pomarańczowe i ciemnopomarańczowe.
     Jeśli chcesz zasuszyć płatki nagietka nie rób tego na słońcu, ponieważ wyblakną i stracą swój piękny kolor.

Właściwości lecznicze nagietka

   Ze wszystkich możliwych zajęć, szkoleń, spotkań zielarskich itp. nagietek zawsze okazywał się najbardziej cudownym lekarstwem. Tanim, dostępnym, łatwym do wyhodowania i łatwym w obróbce (zrywaniu, suszeniu).
    Płatki nagietka zawierają: flawonoidy, karotenoidy, alkohole trójterpenowe  olejki eteryczne,  kwasy organiczne (oleanowy, jabłkowy, salicylowy), żywice, śluzy, gorycze, fitocydy, saponiny, witaminy: A, C, P, sole mineralne (dużo magnezu  manganu), garbniki i hormony.


Zastosowanie lecznicze nagietka

     Nagietka można używać wewnętrznie, w formie naparów (więcej informacji na temat przyrządzania ziół jest tutaj): na pobudzenie miesiączkowania, czy na pobudzenie trawienia. Napar działa bakteriobójczo. Kwiaty nagietka pomagają wydalić toksyczne związki z organizmu.
     Pomarańczowy kolor płatków to informacja dla nas, że to ziele pomaga na wszelkie problemy ze zbyt małą ilością żółci w organizmie, a także reguluje ogólnie pracę całych dróg żółciowych. Napar pomaga także przy nieżytach i stanach pooperacyjnych żołądka.
     Naparu z nagietka można żyć do płukania gardła, przemywania twarzy (świetnie oczyszcza z wągrów i koi po opalaniu). Sprawdziliśmy też, że działa podobnie jak rumianek i świetlik w okładach na oczy, a nawet zmniejsza tzw. jęczmień na powiekach.



Kiedy używać maści nagietkowej?
  • przy zranieniach, zadrapaniach, skaleczeniach, 
  • przy niewielkich rankach,
  • na stłuczenia, siniaki 
  • na blizny pooperacyjne,
  • na żylaki i owrzodzenia żylakowe,
  • na popękaną, twardą i zrogowaciałą skórę,
  • na ugryzienia owadów,
  • na oczyszczenia skóry z wągrów,
  • na oparzenia (nawet promieniami: nadfioletowym i Rentgena),
  • przy rożnego rodzaju zapaleniach skóry,
  • na odmrożenia (źródła podają, że maść nagietkową na odmrożenia należy wymieszać z naftą,w proporcji 5: 1 - 1 porcja nafty na 5 porcji maści).
      U mnie w praktyce wygląda to tak: wklepuję i wsmarowuję maść w całe ciało po kąpieli. Jeśli pojawiają się jakieś otarcia, siniaki, spękania itd. zmienione miejsca traktuję maścią kilka razy dziennie. Siniaki schodzą bardzo szybko, zadrapania łatwiej się goją, a blizny są mniejsze.


Przygotowanie maści z nagietka to żaden problem. Moje ulubione "kremy" to te najprostsze, gdzie nie potrzebna jest mi waga i kroplomierz do przygotowania kosmetyku. Tutaj pokazywałam krem o postaci masełka. bardzo prosty w wykonaniu. 
     Maść nagietkowa bardzo różni się kolorem od tej sprzedawanej w aptekach i produkowanej na bazie ropopochodnej wazeliny. Na zdjęciu poniżej są dwa słoiczki: w pierwszym od lewej, jest jeszcze płynna maść bez dodatków. To po prawej ciemno pomarańczowa jest już kilkoma kroplami oleju z rokitnika.



Czym podkręcić maść?
  • dodałam: oleju z rokitnika i eterycznego olejku pomarańczowego jako konserwantu,
  • można dodać równie: jeżówkę purpurową, korzeń żywokostu, płatki arniki dla wzmocnienia gojących właściwości maści,
  • można dodać jakikolwiek naturalny półprodukt kosmetyczny wg klucza; podobne właściwości lecznicze, zapachowe i kolorystyczne.

PRZYGOTOWANIE MAŚCI NAGIETKOWEJ

Składniki:
  • macerat z płatków nagietka (olej zimnotłoczony i płatki nagietka),
  • olej z rokitnika,
  • olejek eteryczny pomarańczowy,
  • masło shea, 
  • masło kakaowe,
  • wosk candelila (do wersji wegańskiej) lub wosk pszczeli (niewidoczne na fotografii).

MACERAT: świeże płatki nagietka zalać olejem. Najlepiej nich będzie delikatny, np, winogronowy, z orzechów włoskich. Podgrzewać na małym ogniu. W wielu książkach zielarskich i na kursach podawano przepis by podgrzewać płatki 2-3 godziny, ja zrobiłam to przez niecałą godzinę. Całość przecedziłam.




MAŚĆ: wszystkie składniki oprócz olejku eterycznego rozpuścić w kąpieli wodnej. Gdy przestygnie dodać olejek eteryczny i przelać do pojemników. Odstawić do zastygnięcia.
     W zależności od pory roku i miejsca przechowywania maść może mieć różną konsystencję, jeśli jest za rzadka, rozpuścić ją ponownie w kąpieli wodnej i dodać większą ilość wosku.

                                                            .........................................


     Dawniej nasze babcie i prababcie taką maść robiły na bazie smalcu. Dziś mam dostępne różnego rodzaju masła i oleje niezwierzęcego pochodzenia i bardzo to cenię. Nie będę rozwijać tu dyskusji pt. co jest zdrowsze: masło kakaowe, masło shea sprowadzane z zagranicy i czasem niewiadomego do końca pochodzenia (problem sprawiedliwego handlu poruszony był tutaj) czy smalec np. wieprzowy pozyskiwany przy uboju zwierzęcia, gdzieś u sąsiada. Dla mnie istotny jest fakt weganizmu czy wegetarianizmu...




.........................................
Źródła:

1. D. Tyszyńska - Kownacka, T. Starek " Zioła w polskim domu."
2. I. Gumowska "Ziółka i my."
3. Z. Przybylak " Sławne kuracje uzdrawiające."
4. własne notatki z różnych źródeł

sobota, 1 lutego 2014

Magiczne sole do kąpieli


     Powstały na specjalne zamówienie i są naprawdę magiczne i wyjątkowe. Produkty ekskluzywne, tajemnicze i tak naprawdę tylko dla tych, co wierzą w energię, ziołolecznictwo i stare tradycje. 

    Składniki muszą tu być najwyższej jakości, więc bio lub ekologiczne, albo z własnoręcznie zebranych zbiorów. Jedyny wyjątek to: kwasek cytrynowy, mąka ziemniaczana, soda oczyszczona. Skończyło mi się mleczko kokosowe w proszku, a byłoby o wiele lepszym składnikiem niż ten miks, plus taki, ze sole mocno musują w wodzie. Olejki tylko eteryczne z certyfikatami. Dużo oczyszczania i pracy, bo takie sole nie polegają tylko na wymieszaniu składników.



Sól szamana


    Szamańska – dzięki ziołom wykorzystywanym przez szamanów w różnych częściach świata. Szaman to trochę lekarz ciała i trochę lekarz duszy, więc i sól ma wymiar duchowo-cielesny.

Składniki:
  1. Olejek eteryczny lawendowy - ma działanie bakteriobójcze, kojące, przeciwgrzybiczne, pozwala odzyskać równowagę skóry, koi podrażnienia, leczy stany zapalne. Działa przeciwbólowo, uspokajająco, kojąco.
  2. Olejek eteryczny szałwiowy - ma działanie przeciwzapalne, ściągające,orzeźwiające,przeciwskurczowe, kojące, bakteriobójcze, przeciwpotne, przeciwcukrzycowe, przeciwbiegunkowe i uspokajające.
  3. Sól himalajska - regeneruje, odchudza (stosowana do kąpieli w dużych ilościach), odświeża, oczyszcza i odżywia.
  4. Sól morska - relaksuje, zmniejsza skurcze mięsni, odżywia, odświeża.
  5. Drobinki bursztynu.
  6. Odrobina miłości, oczyszczającego ognia.
  7. Glinka różowa - delikatnie złuszcza skórę, oczyszcza. 
  8. Glinka czerwona - delikatnie ociepla koloryt cery, a stosowana regularnie działa jak delikatny samoopalacz, uszczelnia naczynia krwionośne, odmładza, neutralizuje wolne rodniki, nawilża i wzmacnia skórę, przeciwdziała kruchości naczyń krwionośnych, łagodzi trądzik różowaty, zmniejsza cellulit, ujędrnia.
  9. Glinka ghassoul -usuwa zanieczyszczenia, odżywia włosy, oczyszcza, regeneruje, wspomaga leczenie trądziku, tonizuje, nadaje skórze sprężystość, zmniejsza łuszczenie się.
  10. Kwasek cytrynowy.
  11. Mąka ziemniaczana. 
  12. Soda oczyszczona. 
  13. Kwiat bławatka - działanie przeciwzapalne, antybakteryjne i antyalergiczne.
  14. Krwawnik - działanie przeciwzapalne przeciwkrwotoczn, gojące, bakteriobójcze,przeciwskurczowe i pzeciwbólowe.
  15. Piołun - wzmacnia, dezynfekuje i działa odkażająco.
  16. Jiaogulan - oczyszcza organizm z substancji trujacych, dodaje sił i energii.
  17. Nasiona kolendry - ma działanie przeciwskurczowe, antybakeryjne, uspokajające i wzmacniające.
  18. Szałwia lekarska - działanie identyczne jak w olejku eterycznym.
  19. Biała szałwia (apiana).


Sól elfa

     Zabrakło mi już żywicy z drzew iglastych. Sprawdza się jako dodatek do kadzidła i pachnie lasem. Trzeba ją zbierać delikatnie, by nie uszkodzić kory, ale warto się pomęczyć ;-). Owoce lasu ze zbiorów własnoręcznych lub ekologiczne. Szkoda tylko, że olejek eteryczny o zapachu lasu lub mchu leśnego istnieje tylko jako kompozycja do tworzenia perfum, dla nas niestety niedostępna.

Składniki:





  1. Sól morska - relaksuje, zmniejsza skurcze mięśni, odżywia, odświeża.
  2. Sól himalajska - regeneruje, odchudza (stosowana do kąpieli w dużych ilościach), odświeża, oczyszcza i odżywia.
  3. Soda oczyszczona.
  4. Kwasek cytrynowy.
  5. Mąka ziemniaczana. 
  6. Błyszcząca mika (Diamont Dust).
  7. Skórka pomarańczy.
  8. Owoce maliny, jarzębiny - Jarzębina stosowana zewnętrznie ma niewielkie działanie. Malina ma właściwości antybakteryjne.
  9. Owoce jałowca, borówki, bzu czarnego - borówka ma działanie bakteriobójcze, przeciwzapalne, przeciwkrowtoczne i wzmacniajace wzrok. Bez czarny działa przeciwbólowo, przeciwreumatycznie i zapobiega kruchości naczyń krwionosnych. Jałowiec leczy zmiany skórne i odkaża, łagodzi reumatyzm
  10. Owoce głogu - mają działanie uspokajające i przeciwreumatyczne.
  11. Płatki róży.
  12. Skrzyp polny - delikatnie ściera i odżywia, dzięki zawartości krzemionki ma rewelacyjne właściwości myjące.  
  13. Lawenda - działa przeciwskurczwo, reklaskacyjnie, antybateryjnie, odkażająco.
  14. Igły świerku - działanie antybateryjne.
  15. Suszonego mech.
  16. Pokrzywa - na temat właściwości pokrzywy pisałam tutaj.
  17. Orzechy cedrowe.
      Na zdjęciu zabrakło: olejku eterycznego miętowego i olejku eterycznego sosnowego. W skałdzie znalazł się również  oddech lasu i pieśń duszy.


Sól jogina

     Chciałam czegoś lekkiego, wesołego i z dobrą energią – jak życie jogina. Kolory czakr mają również  swoje miejsce w Soli jogina: biały to glinka kaolin i jaśmin, fiolet pominęłam, bo osoba ma dużo tego koloru w swojej aurze, niebieski to nasiona niebieski czarnuszki, zielony to energia tego koloru, żółty i pomarańczowy – to płatki słonecznika i nagietka,  oraz olejki eteryczne, a czerwony to ciepła energia słońca i miłości.

Składniki:
  1. Sól morska - relaksuje, zmniejsza skurcze mięsni, odżywia, odświeża.
  2. Sól himalajska - regeneruje, odchudza (stosowana do kąpieli w dużych ilościach), odświeża, oczyszcza i odżywia.
  3. Glinka żółta - odmładza, neutralizuje wolne rodniki, nawilża i wzmacnia skórę, przeciwdziała kruchości naczyń krwionośnych, łagodzi trądzik różowaty, zmniejsza cellulit, ujędrnia.
  4. Kwasek cytrynowy.
  5. Glinka biała- właściwości glinki białej.
  6. Soda oczyszczona. 
  7. Nasiona czarnuszki siewnej - używana zewnętrznie ma niewielkie działanie, bo może obniżyć skurcze mieśni i ich napięcie.
  8. Kwiat jaśminu - mają silne działanie uspokajające. Działają wychładzająco na krew, mają właściwości antybakteryjne, antywirusowe i antyrakowe, dzięki czemu hamują również krwawienia. 
  9. Płatki nagietka - działanie przeciwzapalne, rozkurczowe i bakteriobójcze.
  10. Kwiat kocanki - obkurcza rozszerzone naczynka, zmniejsza opuchnięcia, zmniejsza siniaki, stłuczenia i różne zmiany skórne, hamuje krwawienia, działa przeciwzapalnie i łagodząco.
  11. Płatki słonecznika - zmniejszają stłuczenia, obrzęki i opuchnięcia.
  12. Olejek eteryczny pomarańczowy - działa odświeżająco, bakteriobójczo.
  13. Mąka ziemniaczana.
Dodałam jeszcze olejek eteryczny manadarynkowy, odrobinę miłości, uzdrawiającą energię reiki i energię słońca.


poniedziałek, 13 stycznia 2014

Pielęgnacja stóp - kąpiele (kąpiel relaksująca)

      Kilka dni temu narzekałam na swoje zmęczone stopy. Mam pracę, gdzie trzeba dużo stać, więc po 12 godzinach stopy są naprawdę opuchnięte. W dodatku jest zima i praktycznie nie chodzę boso nawet po mieszkaniu, co od razu odbija się nie tylko wyglądzie: poszarzała i zrogowaciała skóra i opuchlizny. 
      Jeśli chodzi o moją pielęgnację stóp - systematycznie używam pumeksu ze skały wulkanicznej, różnych naturalnych peelingów i szczotkowania na sucho [klik]. Do tego masaże, sauna, trochę akupresury/refleksologii i naturalne kremy, np. masło shea, olej ze słodkich migdałów czy olej kokosowy. 

        Od kilka dni stosuję różnego rodzaju kąpiele ziołowe dla stóp i choć ich przygotowanie i samo wykonanie jest dla mnie trochę kłopotliwe - warunki w mieszkaniu - to się nie poddaję. 
     Mam dużo notatek z propozycjami kąpieli do stóp, bo przez te kilkanaście lat trochę się uzbierało, tymi najciekawszym się podzielę. 



Dlaczego warto robić kąpiele ziołowe stóp?

     Już ajurweda i medycyna chińska zwracały duża uwagę na pielęgnację stóp. Na stopach znajduje się wiele istotnych punktów do akupresury i główne meridiany naszego ciała.


      Stopy noszą nas każdego dnia, a ubrane w najczęściej gumowe, plastikowe obuwie i znów sztuczne skarpety czy rajstopy po prostu cierpią. Są dość chłonną częścią ciała, więc i wspomniany plastik i wszystkie kosmetyki przedostaną się do ciała w dużej mierze przez stopy. Ale i wszystkie substancje lecznicze mają krótką drogę do zmienionych chorobowo miejsc, np. jelit, trzustki, serca. 





Jakie zioła i dodatki wybrać do kąpieli stóp?

          Generalnie wszystkie, ALE trzeba wiedzieć jakie rośliny mają właściwości by poprzez ich dobranie, albo połączenie nie zrobić sobie krzywdy. Naprawdę bardzo ogólna rozpiska:

Przy jakich problemach stóp używać?
Roślina
opuchlizna
rumianek pospolity, jałowiec
nadmierne pocenie się
hyzop, krwawnik, skrzyp, szałwia, wierzba, orzech włoski, skrzyp, pokrzywa
otarcia
babka, brzoza
odmrożenia
krwawnik, szałwia lekarska
oparzenia
brzoza, krwawnik, nagietek
działanie oczyszczające/dezynfekujące
brzoza, dziki bez czarny, nagietek, lawenda, szałwia, rumianek, tymianek
różnego rodzaju plamy, przebarwienia
krwawnik, rumianek
zmęczenie
arcydzięgiel, rumianek pospolity, szałwia
obrzęki
arnika, jałowiec


     Dodatki to kolejny wielki wachlarz możliwości. Można dodać niemalże każdy półprodukt kosmetyczny np. glinkę kosmetyczną, olejek eteryczny, olej zimnotłoczony, przyprawy kuchenne: sól morską/himalajską/gruboziarnistą, kurkumę, zmielony imbir, pożywienie: wyciskany sok z pomarańczy lub trawy jęczmiennej, sodę oczyszczoną, czy zioła, np. płatki róży, nagietka, które będą sobie swobodnie pływać w kąpieli.
      Oczywiście znów obowiązuje zasada: trzeba wiedzieć jakie dodatki mają właściwości by je dobrze dobrać.



Jak przygotować kąpiel?


    Jest kilka szkół. Jedna mówi o tym, by zioła zebrać w materiałowy woreczek (lub skonstruować coś z tych propozycji), wrzucić do miski, zalać wrzątkiem i gdy kąpiel ostygnie - dopiero moczyć w niej stopy. Woreczek przez cały czas jest w wodzie.

     Druga szkoła mówi, by moczyć stopy w jak najcieplejszej wodzie. W granicach rozsądku oczywiście i w takiej temperaturze, w jakiej jesteśmy w stanie inydwidualnie (!) wytrzymać.

      Znów ogólne zalecenie, by kąpiele rozgrzewające były najciepleszymi kąpielami jakie stosujemy. Do nich można użyć tych przypraw/roślin.
       Woda w powinna zakrywać kostki. Czas trwania kąpieli to 15-30min, nie powinno się dopuszczać do "marszczenia" się skóry z powodu zbyt długiej kąpieli.

     Przygotowanie ziół można wykonać według tego słownika - pomoże w wykonaniu naparu, wywaru, nalewki itp. Część ziół może być przygotowana z maceratu (np. rumianek, płatki róży), inne z gotowania (np. kora cynamonu, goździki), a inne jako świeży sok (np. z młodych liści pokrzywy).



    A mój sposób to: wszystkie zioła zagotowuję w stalowym kubku, zostawiam na 10-15 minut do naciągnięcia i napar przecedzam przez sitko do miski z wodą. Dodaję sól morską, olejek eteryczny, glinki, olej itp.





     




Ziołowa kąpiel relaksująca na zmęczone stopy

Składniki ziołowe: 












Szałwia biała i szałwia lekarska: łagodzą, odświeżają, oczyszczają, zmniejszają opuchliznę, reumatyzm, leczy odmrożenia.
Piołun: łagodzi zmęczenia, opchunięcia, otarcia.
Rozmaryn: działa antyzapalnie i przeciwgrzybicznie.
Skrzyp polny: działa antyzapalnie i przeciwgrzybicznie, wzmacnia naczynia krwionośne, zmniejsza potliwość stóp i reumatyzm.
Owoce jałowca: łagodzą, zmniejszają obrzęki i opuchliznę, zapobiegają starzeniu się skóry, łagodzą artretyzm.
Goździki: rozluźniają napięte mięśnie, rozgrzewają, mają właściwości bakteriobójcze.

Ilość: 20 owoców jałowca, 10 goździków, po 2 łyżki pozostałych ziół.


Składniki dodatkowe:

Sól morska: delikatnie ściera martwy naskórek, zmiękcza i odżywia.
Glinka biała (kaolin)wspomaga właściwe ukrwienie, usuwa zanieczyszczenia, działa wygładzająco.
Olejek lawendowy: ma działanie odkażające, przeciwgrzybiczne, przeciwbakteryjne, przeciwropne, przeciwzapalne.

Ilość: 5-10 kropli olejku, 10goździków, po 2 łyżki soli i glinki.  Dodatki dodać tuż przed moczeniem stóp w kąpieli.



...............................
Źródła:

1. D. Tyszyńska - Kownacka, T. Starek " Zioła w polskim domu."
2. I. Gumowska "Ziółka i my."
3. M. Sachs "Ajurweda a uroda".
4. http://a-ajurweda.pl/receptury/772-kpiele-dla-stop
5. http://refleksolozka.blogspot.com/2013_06_01_archive.html
6. mapa stóp - http://www.menopauza.pl
7. własne notatki
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...