Szukaj na tym blogu

Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydalanie (lewatywy). Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydalanie (lewatywy). Pokaż wszystkie posty

czwartek, 18 lipca 2013

Arbuz (kawon)



     
      Zarówno arbuz jaki i melon to grupa roślin z rodziny dyniowatych, do których oprócz dyni należa np. bakłażan, cukinia. Arbuzy to rośliny jednoroczne, płożące się, o dużych kwiatach – zazwyczaj żółtych, dużych liściach, owoce mają zazwyczaj barwy od pomarańczowego, przez żółty po zielony.
     Ogólnie wspomnianą rodzinę dyniowatych można podzielić na dwie grupy: owoce i warzywa. Pierwsze są jadalne na surowo, natomiast warzywa trzeba poddać obróbce termicznej, by były dobre do zjedzenia.

 ARBUZ:
Watermelon
źródło: nienznane
  • inne nazwy: kawon,watermelon,
  • miąższ arbuza składa się w 90-95 % z wody,
  • pochodzi z Afryki, uprawiany jest w każdym kraju o ciepłym słabo gorącym klimacie, czasami jest rośliną dziką,
  • w Polsce możliwy do uprawy w szklarni, lub pod folią,
  •  arbuz znany był w starożytności przez Arabów i Żydów, w X w. n. e. pojawił się w Chinach, w Europie jest znany dzięki Krzyżakom od XI wieku, w Rosji był znany w XII w. dzięki Tatarom, wiek XVII to już uprawy na Ukrainie, gdzie wydano nawet specjalny nakaz sądowy co do uprawy tych owoców,
  • w Japoni hoduje się kawony w specjalnych formach, dzięki czemu koszty transportu znacznie się obniżają:
żródło
  • owoce ważą przeciętnie od 0,5 kg do 16 kg, ale są tez okazy znacznie cięższe,
  •  znane są arbuzy o miąższu: różowym, czerwonym, białym i żółtym:
źródło

  • arbuz oprócz tego, że spożywa się go najczęściej na surowo można przygotować jako marynatę w słonej wodzie, konfitury, dżemy, powidła,
  • z zagęszczonego soku produkuje się miód kawonowy bądź syrop, 
  • cykata to obrane z wierzchniej skóry białe części arbuza kandyzowane w cukrze,
  •  znane jest również wino kawonowe,
  • przejrzałe, albo niedojrzałe owoce – również solone wykorzystuje się jako paszę dla bydła, 
  • znana jest również pastewna odmiana arbuzów, przeznaczona jako pokarm o dużej zawartości białka dla zwierząt. 


  •  nasiona arbuzów są również jadalne, zawierają 25-35% oleju, 
  • prażone pestki arbuza były przysmakiem gejsz,
  •  z nasion przyrządza się mleczko kawonowe (robione podobnie jak w proponowanych na blogu mlekach orzechowych- klik), nasiona się tłucze, rozciera w chłodnej wodzie,  w proporcjach: 1 część nasion na 10 części wody.


      Jak kupić dojrzałego arbuza? – wystarczy opukać owoc: głuchy dźwięk gwarantuje dojrzałość, a gdy przy ściskaniu w obu dłoniach słychać trzeszczenie, wtedy na pewno mamy gwarancję, że owoc jest dojrzały i gotowy do zjedzenia.



  • wartości odżywcze: cukry (sacharoza, fruktoza, glukoza), pektyny, błonnik, witaminy: B1, B2, C, PP, kwas foliowy, i prowitamina A (karoten) – im mniej soczysty arbuz, tym więcej ma składników odżywczych, 
  • arbuzy są idealne przy chorobach nerek (kamicy nerkowej, stanach zapalnych), serca (w miażdżycy naczyń, chorobie wieńcowej, obrzękach na tle upośledzonego krążenia), anemii,  otyłości, przy przeoście gruczołu krokowego,
  •  działają leczniczo przy nadmiernych krawieniach macicznych, zwłaszcza w okresie menopauzy,
  • działanie moczopędne ma nie tylko miąższ arbuzów, takie same działanie jest po wypiciu odwaru przygotowanego ze świeżych skórek, taki odwar jest również stosowany w leczeniu przewlekłych i ostrych stanów zapalnych jelita grubego,
Summer Love |  Lushlee
źródło: nienznane
  • arbuz dzięki dużej ilości błonnika reguluje trawienie, zwiększa pożyteczna florę bakteryjną w jelitach (idealny do odbudowywania flory po lewatywach – więcej na ten temat tutaj), arbuz powinno się podawać przy terapii antybiotykami czy chemii,
  • błonnik usuwa również nadmiar cholesterolu – działa antymiażdżycowo.


      Jak się okazuje z miłość do owoców nie zna granic :-)... Można mieć i ubrania z motywem kawona, biżuterię, tatuaż, gadżety... można też wykorzystać arbuz do rzeźbienia, modnego od kilku lat carvingu, wyobraźnia nie zna granic:


źródła: allegro, istargram, facebook, vans,weheartit.


       

.....................................................................
Źródła:

1. własne notatki
2. "Wiesz co jesz? Poradnik konsumenta..." K. Bosacka, M. Kozłowska - Wojciechowska
3. "Jesteś tym, co jesz" G. McKeith
4. "Zdrowie na talerzu. Lecznicze właściwości potraw."
5. "Owoce egzotyczne". E. Lamer- Zarawska
6. http://www.purdue.edu/newsroom/releases/2012/Q4/watermelon-shown-to-boost-heart-health,-control-weight-gain-in-mice.html
7. http://urbanlegends.about.com/library/bl_square_watermelon.htm

niedziela, 16 czerwca 2013

O lewatywach


Kryzys ozdrowieńczy, a lewatywy

      Chyba do znudzenia będę powtarzać, że każdy naturalny sposób oczyszczania ciała niesie za sobą duże zmiany w każdym organizmie. 
       Im mamy więcej lat, więcej chorób, bardziej stresujący styl życia, sposób odżywiania daleki od właściwego itd. tym bardziej ciało jest zanieczyszczone. Poprzez lewatywy pozbędziemy się zalęgających mas w jelitach, kamieni kałowych – które ma nawet zdrowy człowiek, dotrzemy do sedna chorób. Organizm zmieni się również zewnętrznie: możliwe jest wystąpienie większej ilości wyprysków na twarzy, na skórze, w miejscu wątroby mogą pojawić się przebarwienia, uczucie tłustej skóry – co świadczy o oczyszczaniu się wątroby.
      Podczas oczyszczania ciał wszystkie uwalniane, „odrywane” toksyny są kierowane do pięciu narządów wydalania, aby ostatecznie się ich pozbyć. W momencie detoksykacji nawet przez lewatywę skóra, nerki, okrężnica, śledziona i wątroba pracują na podwyższonych obrotach. Warto ułatwić im ciężką pracę i odżywiać się zdrowiej, dbać o ciało szczególnie w te najcięższe dni.

Co ma wspólnego stołek z gównem?

       Wracając do historii sprzed wynalezienia muszli klozetowej mamy nieco inny sposób oddawania stolca. Dawniej po prostu kucano, obecnie siadamy i całkowicie zmieniamy ułożenie odbytu w trakcie całkiem naturalnego procesy wydalania. Jeśli siedzimy położenie odbytu jest niekorzystne – jelita nie poruszają się zbyt skutecznie, są nieco rozleniwione. Przez to wydalamy mniej, w jelitach zostaje więcej opadów, powstają, kamienie kałowe, zaparcia i procesy gnilne.
       W kulturze indyjskiej można spotkać muszle klozetowe z deską, na której się staje i na kucki załatwia swoje potrzeby. W naszej kulturze pozycję kuczną można uzyskać stawiając stołek pod stopy, gdy siedzimy na muszli. Podparcie stóp na wysokości 20-45 cm daje cudowne efekty.
       Ten sposób wydalania kału jest szczególnie dobry dla osób z zaparciami – poprzez pobudzenie pracy jelit wydali się wszystko znacznie łatwiej.

      Poniżej filmik na ten temat:



Jak działają środki przeczyszczające?

      Rozleniwienie jelit jest po prostu mitem. Wystąpić może jedynie wtedy, gdy nasze posiłki nie ulegną zmianie, styl życia będzie nadal bardzo destrukcyjny, wszystkie leki nadal przyjmowane – mówię tu głównie o tzw. lekach na przeczyszczeni, a lewatywy będziemy traktować jako środek na oddanie kału. Jelita nie pójdą na wakacje tylko dlatego, że je wspomagamy. Jeśli nie potrafiły się same oczyścić przez 10-50 lat to znaczy, że coś jest z naszym ciałem nie tak.
      Leniwe jelita są przyczyną sięgania po leki przeczyszczające. W sumie nawet te w pełni ziołowe nie są dobre. Środki przeczyszczające odwadniają organizm, zabierając z jelit wilgoć. Mięśnie jelita grubego powinny pracować, a wspomniane leki po prostu wypłukują „zawartość” jelita, nie zmuszając mięśni do pra­cy, co prowadzi do atrofii tkanki mięśniowej jelita grubego.
W ostateczności grozi chronicznymi zaparciami. Zaś zwyczajne przepłukiwanie za pomocą irygatora przywraca i normalizuje pracę jelita grubego i ten, kto przeszedł fazę prze­płukiwania, nie cierpi na zaparcia.

      Na temat braku rozleniwienia jelit mówią także dziewczyny w tym filmiku. 

Lewatywy i co dalej?

      Dzięki oczyszczeniu jelita grubego pozbyciu się toksyn całe ciało zaczyna się odnawiać. Krew staje się czystsza, wątroba pracuje łatwiej, złogi są wydalane, a stare komórki zastępowane nowymi, zdrowymi. Jeśli w ciele zalegało dużo niestrawionych substancji być może organy się przemieściły, dzięki lewatywom – wracają na swoje miejsce. Rozciągnięty, bezwładny, atroficzny worek jelita grubego wisi, więc trzeba mu przypomnieć i nauczyć jak prawidłowo funkcjonować. Trzeba go ponownie nauczyć pracować, przemieszczać masy pokarmowe, zmusić go do przyjęcia naturalnej formy.
Dobrym sposobem (wg Tombaka) jest jedzenie kaszy. Kasza powinna być z gatunku otrębowych, nie może być to kasza manna.. Gotować ją należy koniecznie w wodzie, nie może być gotowana na mleku. Jednorodna masa strawionej kaszy równomiernie zajmie objętość jelita grubego, nada mu właściwy kształt.



................................................
Źródła:

  1. notatki własne 
  2. "Czy można żyć 150 lat?" M. Tombak
  3. ''Metoda doktora Gersona - leczenie raka i innych chorób przewlekłych' C. Gerson, B. Bishop
  4. http://youtu.be/A0doqGI90rY

piątek, 14 czerwca 2013

Jak zrobić lewatywę?

      Do przygotowania płynu do lewatyw najlepiej używać składników najlepszej jakości. Nie jestem zwolenniczką kupowania w aptece gotowych płynów do irygacji. Jak się okazuje ich składy są różne, a i lepiej po prostu przygotować świeży płyn. Jeśli gotowa lewatywa ma irygator, który będzie można wykorzystać ponownie może warto zainwestować w sam pojemnik, a zawartość po prostu wylać.
      Z czego przygotować płyn do irygacji? Mogą to być np.: zioła z upraw ekologicznych, kawa bio, woda źródlana, cytryny organiczne. Dobrym sposobem jest wykorzystanie własnego moczu. Jest to najlepszy środek pierwszej pomocy na otarcia, pęcherze, dezynfekcję ran, ukąszeni owadów itp. 
      Płyn do lewatywy należy przygotowywać w czystym garnku, najlepiej ze stali nierdzewnej (szlachetnej). Naczynie nie powinno być wykonane z aluminium lub emaliowane - wszystkie niezdrowe substancję przedostaną się do płynu, stąd wybieramy najbardziej optymalne rozwiązania.

     Temperatura wykorzystywanej cieczy powinna być letnia. Jelita są bardzo wrażliwe i trzeba uważać by nie dać im zbyt gorącej cieczy. Lepiej użyć zbyt zimnej – którą zawsze można lekko ponownie ogrzać – niż za gorącej. W przypadku zimnego płynu będziemy czuć nieprzyjemny efekt i dokładnie określimy gdzie wpływa woda. W przypadku moczu ten problem znika, ponieważ przed chwilą wydalony ma temperaturę ciała.

     Końcówkę z irygatora warto przed każdym użyciem sparzyć wrzątkiem, lub zdezynfekować moczem (właściwości odkażające, z których korzystają nie tylko harcerze, skauci czy żołnierze) i dla łatwiejszego wprowadzenia w odbyt posmarować olejem, nawet słonecznikowym. Olej jest produktem naturalnym, nie blokującym porów skóry. Wazelina, krem, mydło, oliwki w żelu po prostu się do tego nie nadają.      


      Ilość wody zalecana do przeprowadzania lewatyw to 1, 5 do 2 litrów. I choć wydaje się to dziwne nasze jelito jeśli jest czyste mieści w sobie mniej więcej trzy i pół litra wody.

 Z czego możemy zrobić płyn do irygacji?:

  • woda,
  • woda + sok z cytryny,
  • kawa prawdziwa,
  • mocz,
  • napary z: szałwii białej, rumianku, piołunu (pomocny jako środek przeciw robakom), z kwiatów dziewanny, kminku, perzu właściwego, z kwiatów prawoślazu lekarskiego,
  • odwar z liści borówki czernicy (głównie na owsiki, glisty i krwawienia hemoroidalne),
  • z kozieradki głównie w przypadku stanów zapalnych jelita grubego.
·        
Lewatywa z sokiem z cytryny

  • 1,5 l przegotowanej wody, o temperaturze naszego ciała
  • 1 – 2 łyżki soku z cytryny

      Sok wymieszać z wodą, całość przecedzić przez gazę lub sitko, tak by nie było miąższu i pestek.
      „Procesy fermentacji i gnicia zachodzą w środowisku zasadowym, lekkie zakwaszenie sokiem z cytryny hamuje je, niszczy bakterie chorobotwórcze, stymuluje funkcjonowanie korzystnej i niezbędnej mi­kroflory. Oprócz tego kwas jest antytoksyczny, zabija pleśń, która jest wypłukiwana przez wodę i wydostaje się w postaci ciemnych strzępków”.


Lewatywa wg Gersona

     Zagotować 2 litry wody destylowanej, wsypać 3 duże łyżki mielonej kawy, gotować 15 min. Ostudzić do temp. 42 stopni, dodać olej rycynowy [klik] i zrobić lewatywę. Po lewatywie można przyjąć tzw. zdrowe bakterie: Acidopleilus, Bifidus, Feacalis. Bakterie te ułatwiają trawienie i wytwarzają witaminę A, K i B12.

      Taką lewatywę wykonuje się następująco: 3 tygodnie - 3x dziennie, 2 tygodnie przerwy, następnie znów 3 tygodnie - 3 x dziennie (przy chorobach nowotworowych zalecany jest ten wariant).

Pozycja ciała podczas lewatywy

       Tak naprawdę doświadczenie pokazuje każdemu z nas jak ułożyć ciało, aby było nam wygodnie i by płyn wypełnił jelita. W wielu źródłach najczęściej spotka się dwie zalecane (przynajmniej na początek) pozycje.
      Dużo zależy również o rodzaju posiadanego irygatora. 
      Irygator workowy, z długą rurką, który można powiesić na haczyku sprzyja pozycji leżącej na lewym boku – najczęściej wykorzystywanej w szpitalach, stojącej z wypiętymi pośladkami i pochylonym wprzód tułowiem, itp.
      Irygator Tantum Rosa, gumowe gruszki bez rurki – dobre są do postawy ciała lekko kucznej – zgięte kolana, leżącej: na plecach i z ugiętymi nogami, lub całkowicie wyprostowanej, itp.
      Tombak poleca pozycję na tygrysa. Klękamy, opieramy się na łokciach, lekko rozwieramy nogi, rozluźniamy brzuch, odbyt.
      Podczas lewatywy należy oddychać ustami, bardzo głęboko.

Jak zrobić lewatywę?

      W zależności od rodzaju irygatora trzeba z niego spuścić powietrze: gruszkę lub Tantum Rosa po prostu ścisnąć, a powieszony worek zablokować zaworem.

      Koniec rurki naoliwiony olejem wprowadza się delikatnie w odbyt rozluźniając mięśnie. Przy okazji warto przypomnieć sobie budowę odbytu, jego ułożenie w organizmie.
      Pozostajemy w wybranej pozycji, aż cały płyn wypełni nam jelita. Czasem trzeba chwilę poczekać, aż woda przebije się przez zatkane jelito. Jeśli nie oddaliśmy stolca w ciągu dnia, lub jesteśmy po obfitym posiłku można zawartość worka/gruszki podzielić na dwie części. Pierwszą część po wlaniu w jelita oddać po chwili, po czym zrobić lewatywę „właściwą”. Łatwo to wyczuć, ponieważ poczujemy, że płyn nie wlewa się w ciało, a my mamy silne parcie na stolec. Dodam tu, że wcale nie musimy wykorzystywać całości przygotowanego płynu, nie powinno się wmuszać w siebie całego płynu.
      Po wlaniu płynu należy wstać i rozruszać ciało. Poskakać, potrząsnąć dół brzucha dłońmi, rozmasować, uciskać, kręcić biodrami, zrobić kilka przysiadów – chodzi o dokładne „popłukanie” jelit. Potem można odpocząć, silne poczucie parcia na stolec to sygnał, że woda już musi się wydostać.
     Jeśli to pierwsza lewatywa w życiu można się spodziewać, że wypróżnimy kamienie kałowe [klik], że zapach będzie oscylował na granicy gnilnego smrodu – wszystko to świadczyć będzie o stanie naszych jelit.

Jak często robić lewatywę?

     Tombak zaleca by pierwsze płukanie jelita miało taki schemat:

1 tydzień – codziennie
2 tydzień – co drugi dzień
3 tydzień – co dwa dni
4 tydzień – dwa razy w tygodniu

      Pod koniec czwartego tygodnia ciało powinno być oczyszczone, zapach wydalanej zawartości lewatywy – mniej śmierdzący, a problemy związane z trawieniem rozwiązane. Lewatywę warto robić przez całe życie, po prostu wtedy, kiedy czujemy taką potrzebę.
      Tak naprawdę zmiany na lepsze widać już po pierwszym płukaniu jelita grubego, ciało robi się lżejsze, brzuch oczyszczony, a w głowie pojawia się jasność. W przypadku bólów migrenowych jest to najszybszy i najtańszy lek na ta straszną przypadłość. Działa natychmiast i całkowicie eliminuje niemalże wszystkie objawy.

     Nikomu nie podpowiem jak często robić lewatywę. To zależy od każdego z osobna, ponieważ mamy inne ciała i inne potrzeby. Są ludzie, którzy lewatywy robią codziennie z 2-3 litrów płynów, są chorzy na raka korzystający z terapii Gersona, gdzie przyjmują tylko soki i robią lewatywy. Każdy organizm jest mądry, a umiejętne jego słuchanie da odpowiedź na to , jak często potrzebujemy płukania jelit.


................................................
Źródła:

  1. notatki własne i info od S.
  2. "Jesteś tym, co jesz." G. McKeith
  3. "Czy można żyć 150 lat?" M. Tombak
  4. http://nicalbonic.blox.pl/2009/04/KUPA-MAC-czyli-GOWNIANA-KSIAZKA.html
  5. Bristolska skala uformowania stolca
  6. http://colonica.w.interia.pl/ciekawostki/zdjecia.htm
  7. http://www.vismaya-maitreya.pl/naturalne_leczenie_lewatywa_-_kiedy_czy_i_dlaczego_warto_oczyszczac_organizm_cz1.html
  8. ''Metoda doktora Gersona - leczenie raka i innych chorób przewlekłych' C. Gerson, B. Bishop
  9. http://youtu.be/xI2SVsaG-fI
  10. D. Tyszyńska - Kownacka, T. Starek " Zioła w polskim domu."
  11.  I. Gumowska "Ziółka i my

piątek, 15 marca 2013

Dlaczego lewatywa? - podstawowe informacje

      W poprzedniej części [klik] pisałam o masażu wątroby i informacjach na temat uformowania stolca, które często są sygnałem naszego ciała co robimy źle. Dzisiaj nieco podstawowych informacji na temat lewatyw.  Jest to jeden z najbardziej skutecznych (w warunkach domowych) sposobów oczyszczania organizmu z toksyn, czy też istotny element wspomagający różnego rodzaju diety oczyszczające lecznicze i profilaktyczne...


Jelito grube

        Jest jedyną z najważniejszych części naszego ciała, jest ostatnim odcinkiem przewodu pokarmowego i znajduje się w części brzusznej. Tutaj kończy się proces trawienia, a rozpoczyna wchłanianie wody i składników pokarmowych, tutaj przebiega również synteza witamin. Jelito grube ma za zadanie eliminować niestrawiony pokarm i inne substancje oraz chronić organizm przed infekcjami i chorobami. W prawidłowo funkcjonującym jelicie znajdują się zdrowe bakterie wspomagające wszystkie wspomniane zadania jelita grubego, stanowią do 70% suchej masy naszego kału.

      Im mniej dbamy o zdrowie tym w gorszym stanie jest nasze jelito. Pamiętać trzeba, że temperatura w jelicie grubym to około 37 stopni Celsjusza  Nagromadzone resztki jedzenia, zanieczyszczenie środowiska, używki, promieniowanie elektromagnetyczne, stres itp. są idealną sytuacją dla tworzenia się kamieni kałowych.

Dla przypomnienia...

       Kamienie kałowe to nic innego jak nasz stare, bardzo stare jedzenie, które zalega w jelitach i nie zostało w żaden sposób strawione. Oblepiane jest resztkami innego pokarmu, nieciekawie pachnie (chociaż ciężko to tak ładnie ująć, bo fetor jest gorszy niż niejedne ścieki), jest twarde i bardzo ciężkie do samodzielnego wydalenia przez organizm, przebywa oczywiście w bardzo ciepłej temperaturze 37 stopni Celsjusza i spokojnie sobie po prostu......... gnije przez wiele lat.  
    M. Tombak pisał, że dorosła osoba może mieć w sobie nawet 8-15 kg kamieni kałowych i nosić je przez całe życie!! Kamienie te mogą wypierać inne organy i utrudniać pracę wątroby, serca czy nerek. Zatruwają organizm, stale rosną, są źródłem wszelkich toksyn, nawet rakotwórczych, a więc mogą powodować raka.
     Jak wyglądają kamienie kałowe? Mały obrazek obok, a więcej zdjęć: klik.


Niechęć i odraza do lewatyw

      Obserwuję to na co dzień. Przede wszystkim zauważyłam, że większość osób jest w stanie zrozumieć potrzebę robienia lewatywy u osób ciężko chorych, mających raka,  wizji poważnej operacji, ale u osoby dążącej do pełni zdrowia, w definicji przeciętnego Kowalskiego: u osoby zdrowej, taka rzecz jest nie do przyjęcia. 
      Pojawia się ostra krytyka, zdziwienie, odraza, wstręt, pytania dotyczące seksu analnego czy śmiech. Oprócz krytyki co do wyżej opisanego bezpieczeństwa nikt nie zadaje sobie trudu by chwilę się zastanowić nad sensem oczyszczania jelita w ten sposób. 
Przede wszystkim mówię wtedy o wspominanych już wyżej kamieniach kałowych. Odraza i niechęć do robienia lewatywy jest, ale jakoś nikt nie czuje odrazy i niechęci do "noszenia" i "karmienia" zmian w jelitach. 
      Tombak wspomina również o niewygodnej pozycji podczas irygacji. Praktyka jednak pokazuje, że po kilku lewatywach w zalecanej najczęściej pozycji można znaleźć wygodną dla siebie.
      Wiele osób z którymi rozmawiam dopiero po obejrzeniu zdjęć przedstawiających wypłukaną zawartość jelit u zdrowej osoby skłania się ku lewatywie. Czasem też widzą co z wydalą i przyznają słuszność i logikę w robieniu lewatyw.

      Osoby chore wolą brać silne leki przeczyszczające niż poddać się płukaniu jelita, które nie ma żadnych skutków ubocznych. Środki przeczyszczające odwadniają jelita, sprawiają, że zawartość zostaje wypłukana, a nie wydalona siłą mięśni jak w lewatywie czy naturalnym wypróżnianiu. Takie rozleniwienie przez środki przeczyszczające może prowadzić do atrofii tkanki mięśniowej jelita grubego.


Czy lewatywy są bezpieczne?

      Zazwyczaj można usłyszeć opinię - nawet od lekarzy, że robienie lewatyw rozleniwia jelita lub jest wręcz niebezpieczne ponieważ niszczy mikroflorę w organizmie. Należy wziąć pod uwagę tryb życia jaki prowadzimy w obecnych czasach, sposób odżywiania, ilości spożywanych leków, trucizny w jedzeniu, powietrzu itp. - przy takim sposobie życia - jak pisze Tombak - znalezienie człowieka ze zdrową mikroflorą jest praktycznie niemożliwe. Myślę, że nie pomylę się jeżeli powiem, że 90% społeczeństwa ma zwyrodniały układ pokarmowy i naruszoną mikroflorę. 
      I dalej: Znany na całym świecie amerykański lekarz Walker (żył 106 lat), który przez 50 lat używał lewatywy w leczeniu różnych chorób, mawiał: Nie ma prostszego i bardziej skutecznego środka oczyszczającego człowieka od wewnętrznych „brudów” niż lewatywa  A osoby, które są jej przeciwne, właśnie potrzebują lewatywy najbardziej.         Hipokrates zalecał lewatywy na wiele schorzeń ponad 2600 lat temu. W początkach I i II wieku znano zdrowotne działanie lewatywy. Miały one na celu oczyścić ciało tak by było zdrowe, a w parze z czystym i wolnym umysłem dać szczęśliwe życie.
       Jeśli chcemy zrobić lewatywę po raz pierwszy warto przygotować płyn ściśle według zaleceń, przyjąć proponowaną pozycję i odpowiednio przeprowadzić cały zabieg.




Kiedy warto zrobić lewatywę?

 Szukaj uleczenia w przyczynie, organizm sam jest najlepszym lekarzem - Platon
  • gdy jesteś na to gotowy psychicznie,
  • po przyswojeniu podstawowych informacji,
  • gdy intuicyjnie wiesz, że lewatywa może pomóc,
  • jeśli chcesz pozbyć się nieprzyjemnego zapachu ust i potu,
  • podczas oczyszczania organizmu (należy zwrócić uwagę na rodzaj diety, ponieważ w niektórych dietach oczyszczających - np. dr Dąbrowskiej - robienie lewatyw nie jest zalecane),
  • jeśli chcesz oczyścić ciało ze złogów, nadmiaru śluzu, gazów, zanieczyszczeń, leków i substancji toksycznych,
  • przy oczyszczaniu krwi,
  • przy rozleniwionych jelitach,
  • gdy nie widzisz żadnych przeszkód,
  • jeśli chcesz poprawić wchłanialność jelita grubego, 
  • jeśli chcesz wzmocnić system immunologiczny,
  • przy zaparciach, hemoroidach, zapaleniu okrężnicy, infekcji drożdżakowej, biegunce, 
  • jeśli jesteś ociężały, senny, zmęczony, bez energii,
  • leczniczo i profilaktycznie,
  • przy migrenowych bólach głowy,
  • zapobiegawczo przed czarnym nalotem na zębach,
  • przy zatruciu lekami szpitalnymi,
  • do usunięcia pasożytów, grzybów, produktów fermentacji, 
  • do pobudzenia funkcjonowania mikroflory,
  • przy regulacji wagi ciała (niedowagi i nadwagi).

autor: Pranarian 

Przeciwwskazania:

  • uchyłki jelita grubego oraz z wewnętrzne hemoroidy (niektórzy pomimo, że je mają robią lewatywy, ale tylko z własnego moczu i pozbywają się hemoroidów), 
  • wrzodziejące zapalenie jelita, 
  • guzy w odbytnicy i okrężnicy, 
  • tuż po operacji, 
  • przy chorobach i niewydolnością nerek (choć np. Tombak leczy ludzi z chorobami serca właśnie lewatywami).

Lewatywa i co dalej?

      Przede wszystkim systematyczne dbanie o zdrowie: optymalnie zdrowe odżywianie, zapewnienie sobie codziennego ruchu, właściwa pielęgnacja ciała i od czasu do czasu lewatywy. 
      Warto wspomagać się koktajlami Słoneckiego, jeść pokarmy bogate w błonnik, odpowiednio łączyć pokarmy z grup żywieniowych, zwracać uwagę na pokarmy szybko i wolnowychodzące.

      Wiele osób zaleca by tuż po lewatywie lub zabiegu płukania okrężnicy (hydrokolonoterapii) dostarczyć ciału korzystnych bakterii, probiotyków. Jedną z naturalnych metod jest kuracja czosnkiem proponowana przez Tombaka [klik]. Polecane bakterie to: Acidophilus, Bifidus i Feacalis. Bakterie te ułatwiają trawienie i wytwarzają witaminy: A, K i B12.  Dodatkowo: Pozostań blisko natury a jej odwieczne prawa będą cię chronić- dr Max Gerson.



I na koniec krótki filmik podsumowujący: 







      W kolejnych postach o wydalaniu (lewatywach) porównam dostępne na polskim rynku irygatory, napiszę o tym jak zrobić lewatywę oraz z czego przygotować płyn do irygacji.



..................
Źródła:
  1. notatki własne
  2. "Jesteś tym, co jesz." G. McKeith
  3. "Czy można żyć 150 lat?" M. Tombak
  4. http://nicalbonic.blox.pl/2009/04/KUPA-MAC-czyli-GOWNIANA-KSIAZKA.html
  5. Bristolska skala uformowania stolca
  6. http://colonica.w.interia.pl/ciekawostki/zdjecia.htm
  7. http://www.vismaya-maitreya.pl/naturalne_leczenie_lewatywa_-_kiedy_czy_i_dlaczego_warto_oczyszczac_organizm_cz1.html
  8. ''Metoda doktora Gersona - leczenie raka i innych chorób przewlekłych' C. Gerson, B. Bishop
  9. http://youtu.be/xI2SVsaG-fI


    Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...