Szukaj na tym blogu

Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ajurweda i medycyna chińska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ajurweda i medycyna chińska. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 29 grudnia 2014

Henna Khadi - orzechowy brąz

      W Internecie nic nie ginie i dzięki temu odnalazłam na wizażowym forum moje zdjęcia. Wygrzebanie ich z czeluści archiwalnym wpisów trochę czasu mi zajęło, ale się udało!

       Zatem: poniżej efekty mojego pierwszego farbowania prawdziwą henną. Zdjęcia są z grudnia 2011 roku. Było to moje pierwsze farbowanie henną. Wcześniej używałam tylko chemicznych farb, miałam odrosty, przesuszone końcówki. Po pewnym czasie olejowania/namaszczania włosów i skalpu olejami odważyłam się na naturalne farbowanie.   

     
     Pierwsze zdjęcie po lewej: tuż przed farbowaniem henną. Odrostów niestety nie widać, ale kolory lekko rude to po prostu wypłowiałe brązy. Farbowałam je jeszcze kolorem 5.3 Jasny Złoty brąz Garnniera - naprawdę dawał ciemny brązowy odcień, no ale tu spłukany już do granic możliwości.
     Dwa kolejne zdjęcia to henna Khadi: orzechowy brąz. Kolor już utlenianiu się i po 2 myciach, więc ostateczny, który już się nie zmienił.




  

      Udało się również odnaleźć zdjęcia po farbowaniu w lepszej rozdzielczości - są duże, więc można powiększyć i patrzeć do woli :-)




    Z henną, ale tą prawdziwą to jest tak, że i nadaje kolor i odżywia. Więcej z tym zabawy, więcej czasu przy farbowaniu, potem utlenianie i dopiero mycie włosów. Pamiętam, że po hennie zawsze włosy były piękniejsze, bardziej lśniącej i lepiej się układały. 
     Znalazłam jeszcze ciekawostkę: zdjęcie wody z paprochami - w sensie z ziołami - po pierwszym płukaniu włosów po farbowaniu. Wszystkie zioła są świetnie zmielone, ale jednak coś tak się znalazło.

    Obecnie nie farbuję już włosów. Obcięłam je pewnego czasu niemal na zero [klik], namaszczam olejami, myję mydełkami, stosuję naturalną pielęgnację i tylko czasami myślę o tych pięknych hennowych brązach :-)


    A ponieważ pytanie z e-maila tyczyło się pytań o hennę Khadi i tonacji ciepłej i zimnej brązowych kolorów to odpowiadam:

    Generalnie dużo zależy od koloru wyjściowego włosów, ich stanu i tego czy były wcześniej farbowane, a jeśli tak to: czy naturalną czy chemiczna farbą.


Kolor henny Khadi
Kolor włosów po farbowaniu



naturalna henna - jasny brąz


jasny brąz w ciepłym odcieniu rudości



naturalna henna - orzechowy brąz

średni orzechowy brąz o zimnym odcieniu, bez rudej poświaty


naturalna henna - ciemny brąz

ciemny czekoladowy brąz bez rudej poświaty





    Przy okazji przypominam o opróżnieniu swoich słoików szczęścia! :-)

piątek, 3 października 2014

Super pokarmy, cz. 4 - pokarmy pszczele

     Każdy z tej grupy superpokarmów jest oczywiście nie dla wegan, ale blog jest dla każdego, więc i kilka słów o produktach ubocznych powstających przy produkcji miodu.
     Nie chcę się tu wdawać w dyskusję na temat wymiocin, wegan i półwegan, odstępstw, następstw itd. :-) Mamy do tego komentarze.

     Żeby mówić o zdrowotnych właściwościach miodu, pyłku, miodu pitnego, pierzgi, propolisu, mleczka itp. przede wszystkim trzeba wrócić do odżywiania z czasów het wstecz....
      Zajrzeć na wieś, do pasiek i popytać wśród starszych pokoleń jak wyglądało całe pozyskiwanie miodu, jak dbano o pszczoły i poczytać nieco o bartnikach i porozmawiać z pszczelarzami. Koniecznie też trzeba spróbować prawdziwego, droższego miodu (nie tego z supermarketu, rozcieńczanego cukrem i wodą, albo w ogóle bez miodu w składzie). Trzeba również doświadczyć użądlenia pszczoły - choć boli -jest porównywane do najlepszego leku.

     Piszę o tym nie bez powodu, ponieważ w nie tylko wegańskich kręgach mało kto wie jak wygląda produkcja miodu i jak bardzo ważna jest opieka nad pasieką. I wcale się nie mądrzę, bo sama odbyłam kilka spotkań z osobami, które opiekują się pszczołami zanim postanowiłam dokończyć serię postów o superpokarmach...

      Zatem bardzo ogólnie, bez wdawania się w zbędne szczegóły... Pierwsze wzmianki o wykorzystaniu miodu jako lekarstwa  pochodzą ze starożytnego Egiptu, sprzed 5500 lat p.n.e., a zapiski z 1000 lat p.n.e. pochodzą Z Indii.



Mleczko pszczele: 
autor: Waugsberg/Wikipedia 
  • to jedyny pokarm królowej pszczół, która żyje dłużej od robotnic, ale ten wartościowy pokarm dostają też malutkie larwy, i tu ciekawostka: jeśli larwa dostanie dużo napoju wtedy wykluje się jako matka, a dostając mniejsze ilości urodzi się jako robotnica,
  • jak przystało na królową: jej mleczko produkują małe pszczoły robotnice, 
Właściwości:
  • bakteriobójcze - w mleczku pszczelim znajduje się antybiotyk w 25% tak silny jak penicylina, ale za to nie powodujący skutków ubocznych,
  • wzmacniające: dodaje energii,
  • mleczko pszczele działa jak napój energetyczny: zwalcza stres, wywołuje przypływ energii,
  • zawiera dużo makro i mikroelementów, ma 24 aminokwasy i witaminy.


Pyłek pszczeli:

Plik:BallOfPollenPelottes2.JPG
 autor: Lamiot/Wikipedia 
  • jeśli ma się doświadczenia to taki pyłek można wyjąć z ula w takich ilościach, by nie zaszkodzić pszczołom,
  • jest półproduktem do produkcji mleczka pszczelego i pierzgi (jest pomiędzy plastrami miodu)
Właściwości:
  • jeden z najlepszych naturalnych środków leczniczych, 
  • ma 35% białka, dużo aminokwasów (100g pyłku zawiera tyle aminokwasów co 0,5kg wołowiny lub 7 jaj.)
  • zawiera witaminy: A, B12, C, D, E, K,
  • pomaga wyleczyć: alergię, zapalenie zatok, alergii, anemię.


Propolis:
Plik:Propolis taruvaik.jpg
autor: Epukas/Wikipedia 
  • technicznie rzecz biorąc to żywica wymieszana ze śliną i resztkami pyłku, jest kitem pszczelim służącym do zabezpieczenia ula,
  • podobno pszczoły zaklejają martwych gości swojego ula takim kitem: chroni to przed rozkładem przybysza i bakteriami, jakie mogłyby się z tego namnożyć, 
  • jest lekarstwem dla samych pszczół,
Właściwości:
  • maść propolisowa pomaga na odleżyny, zmiany skórne, świetnie pomaga zagoić rany,
  • wzmacnia układ odpornościowy, utrzymuje i ponosi liczbę zdrowych bakterii,
  • ma działanie przeciwzapalne, przeciwgrzybiczne, odtruwające, przeciwbakteryjne.



........................................................................
Źródła:
  1. notatki własne
  2. "Jesteś tym, co jesz." G. McKeith
  3. "Czy można żyć 150 lat?" M. Tombak
  4. http://www.foodmatters.tv/
  5. http://www.foodmatters.tv/superfoods
  6. "Zdrowie na talerzu. Lecznicze właściwości potraw".     
  7. "Wiesz co jesz? Poradnik konsumenta..." K. Bosacka, M. Kozłowska - Wojciechowska

czwartek, 12 czerwca 2014

Pasta do zębów bez fluoru Sarakan

     Sarakan to całkiem nowe odkrycie. Tak samo jak pasta Vicco czy pasty Babuszki Agafii, ta ma również swoje wady i zalety, ale najważniejsze, że jest dostępna również u nas w kraju i jest bez fluoru.

      Jeśli pamiętacie ten artykuł na temat miswaka - naturalnej szczoteczki do zębów, to tak wiecie, że pastą z dodatkiem tego cudownego korzenia też się zachwyciłam zanim miałam okazję ją użyć :-)
     Główna zaleta Sarakan to naturalny ekstrakt z drzewa arakowego, tego samego, z którego robi się słynne w Indiach patyczki do czyszczenia zębów. Pasta jest dlatego świetna alternatywą, dla każdego, kto nie ma chęci czy ochoty na czyszczenie zębów kawałkiem rozgryzionego drewienka, lub dla tych, którym nieco korzenny i podobny do naszego polskiego chrzanu smak miswaka nie odpowiada. W paście smak tego korzenia jest bardzo delikatny, miesza się z delikatnym smakiem goździków i mięty. Najbardziej odczuwalny i przewodni smak to mięta pieprzowa, jednak również na tyle łagodna, że nie "pali" jamy ustnej.

      Sarakan ma nawet swoja historię.... 30 lat temu lekarz pracujący w Indiach zaobserwował, że pomimo złej diety Hindusi mają bardzo dobry stan zębów i jamy ustnej. Okazało się, że stosują miswak - korzeń, o którym już pisałam. Drzewo arakowe ma silne właściwości bakteriobójcze i odświeżające i te fakty znalazły się w różnych pracach badawczych. Po powrocie do kraju, ów lekarz opracował skład pasty do zębów z wyciągiem cudownego korzenia i... tak powstał Sarakan :-)
     Pokazuje nam to, że obserwacja rodzimej tradycji nawet w kwestii higieny jest bardzo ważna. To, co ludzie stosują od setek tysięcy lat nie równa się czasami z wymysłami współczesnego świata. Dla mnie mądre posunięcie tego lekarza na wykorzystanie drzewa arakowego zasługuje na przysłowiowy medal.

      Pasta jest produkowana w Wielkiej Brytanii, opakowanie całe w napisach po angielsku, ale dystrybutor dba o polską naklejkę z podstawowymi informacjami. Ogólnie całe opakowanie pasty jak i tekturowy kartonik jest zielonych, przyjemnych kolorach. Wszystkie informacje i oznaczenia są na tyle czytelne, że wiemy, że na pewno kupujemy pastę bez fluoru i innych sztucznych dodatków i nie jest to kolejny chwyt marketingowy.




Glycerin (non-animal) - gliceryna pochodzenia roślinnego.
Calcium Carbonate - związek występujący naturalnie w przyrodzie, ma właściwości utwardzające
Aqua - woda
Magnesium Carbonate - związek tradycyjnie wykorzystywany jako proszek do czyszczenia zębów
Salvadora persica natural extract - ekstrakt z drzewa arakowego (miswak)
Mentha piperita oil - olejek z mięty pieprzowej
Mentha arvensis oil - olejek z mięty polnej 
Eugenia caryophyllata oil - olejek goździkowy
Pelargonium reseum oil - olejek z pelargonii
Hydroxyethylcellulose - pochodna celulozy służąca do uzyskania żelu
Sodium Phosphate - związek wspomagający łączenie się pozostałych składników z wodą
Limonene - naturalny rozpuszczalnik o zapachu cytryny.
Citronellol, Geraniol, Eugenol - ekstrakty zapachowo-smakowe z mięty, goździka i geranium.


Zalety:

  • produkt dla wegan (nietestowana na zwierzętach i składniki pochodzenia naturalnego),
  • pasta jest wolna od wszelkich "cudów" typu: fluor, laurylosiarczanu sodu (SLS),
  • nie jest słodzona ani sztucznymi substancjami (jak aspartam), ani naturalnymi,
  • nie ma parabenów, barwników, konserwantów,
  • ma dodatek drzewa arakowego, z którego robi się patyczki miswak,
  • bardzo poręczna nakrętko-zatyczka,
  • ilość olejku goździkowego jest niewielka.

Wady:

  • rzadka konsystencja,
  • cena ok. 15 -20 zł za 50 ml,
  • dostępna tylko w sklepach i aptekach internetowych,
  • jeśli lubisz tylko pasty z pianą, lub nie lubisz naturalnych, ziołowych mieszanek... to Sarakan może Cię rozczarować, ponieważ nie pieni się.


Pastę Sarakan można kupić w tym samym sklepie co miswak  - sklep.


niedziela, 1 czerwca 2014

Masaż dziąseł wg ajurwedy - przepis

 

   Widzę po ilości e-maili, że wiele osób się niepokoi czy oby na pewno nie pożegnałam się z blogiem. Nie zamierzam robić tego przez przynajmniej kilka kolejnych lat, ale okres, gdy jest ciepło jest dla mnie czasem intensywnej pracy jogicznej i dosłownie każdą chwilę poświęcam na oczyszczanie się i to jest dla mnie priorytetem, więc proszę o wyrozumiałość.
       Pomysłów na wpisy mam jeszczez wiele, a że nie robię nic na tzw. pół gwizdka stąd chwilowy brak aktywności...

     Eksperymenty z własnoręcznie robioną pastą do zębów raczej dobiegły końca, ale wciąż pojawiają się ciekawe gotowe produkty. Cieszy mnie to, że ze względu na zapotrzebowanie (brzydko mówiąc) konsumentów w końcu odpowiada coraz więcej firm i wśród środków do higieny jamy ustnej pojawiają się produkty całkowicie wolne od fluoru, ziołowe i o całkiem przyjemnym składzie. Kupuję, testuję i zachwycam się... dlatego będzie kilka recenzji i analiz składu cudownych past i czyścików do zębów.

      O ile kosmetyki zachodnie czy europejskie są nieco przekombinowane pod względem składu, lub kompletnie nie do wykonania samodzielnie, tak wschodnie mieszanki to najczęściej po prostu zmielone, skruszone zioła. Znane od setek lat, sprawdzone przez tysiące osób powoli wkraczają w nasze skromne progi, trochę dzięki modzie na naturalną pielegnację, a trochę ze względu na świadomość ludzi. Choć nie mówię, że babcine sposoby na czyszczenie zębów są złe lub niedoskonałe, mnie osobiście zachwyca bardzo cała ajurweda. 

     W książce Ajurweda i uroda. Jak być pięknym. jest fantastyczny przepis na proszek do masażu dziąseł. Ciekawe jest to, że dentyści bardzo zabiegają o to, by pacjent używał nie tylko szczoteczki do zębów, ale i nici dentystycznej, a zapominają całkowicie o dziąsłach, żuciu ziół, płukaniu ust olejem [klik] i oczyszczaniu języka [klik]. A jak się okazuje właściwa i naturalna pielęgnacja, plus właściwe odżywianie daje nam zdrowe zęby bez ingerencji lekarzy...

Ajurwedyjska mieszanka ziołowa do masażu dziąseł wg przepisu z książki to:

5 części sproszkowanego ałunu 
2 części soli kamiennej 
3 części czarnego pieprzu 
1 część kurkumy 
dodatki: olej sezamowy, olejek goździkowy, masło ghee [klik].

      Ałun wg autora książki ma wzmocnić dziąsła, sól łagodzi, pieprz dezynfekuje i tonizuje, a cudowna kurkuma ma wiele cudownych właściwości: od dezynfekcji, poprawy ukrwienia, wzmocnienia dziąseł, po odświeżenie. 

      Oczywiście ja musiałam wywalić z przepisu ałun i dodać jeszcze kilka specyfików, zmieniłam tez proporcje by proszek był delikatniejszy, a smak pieprzu nie był tak wyrazisty. Oto moja wizja mieszanki, która wyszła cudownie:



Ajurwedyjska mieszanka 
do masażu dziąseł


1 czubata łyżka glinki różowej
1 łyżka sody oczyszczonej
3 łyżki soli himalajskiej
1 łyżka czarnego pieprzu 
1 łyżka kurkumy 
0,5 łyżeczki goździków

Wszystko ubijam w moździerzu na gładki proszek, przechowuję w szczelnym opakowaniu. 

      Ten proszek z powodzeniem używam nie tylko do masowania dziąseł, ale i do czyszczenia zębów. Jeśli masuję dziąsła, maczam mokry palec w proszku i masuję dziąsła. Autor zaleca by masować małymi, okrężnymi ruchami w przeciwną stronę do ruchu wskazówek zegara. 
    Zęby myję albo miswakiem [klik], albo szczoteczką bambusową [klik] używając proszku tradycyjnie, jak ziołowej pasty. Czasem mieszam z olejem koksowym kilka porcji i wykorzystuję je w ciągu 1-2 dni.

     Jako ciekawostkę dodam, że dla tych co nie kochają smaków indyjskich Sanch zaleca by masować dziąsła rozgniecioną truskawką. O wybielających bananach już pisałam [klik], może i czas na truskawki :-)




......................................................................
Źródło przepisu:
 Ajurweda a uroda. Jak być pięknym -  M. Sachs


poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Superpokarmy, cz. 3: zioła

SUPERPOKARMY ZIOŁOWE

     Pierwsza część z serii wpisów o superpokarmach to super żywność zielona, na temat której możesz poczytać tutaj. Kolejna część to wodorosty morskie - artykuł jest tutaj. Dzisiaj o superpokarmach ziołowych, choć osobiście uważam, że to temat rzeka, ponieważ...
      każde zioło to tak naprawdę super pokarm. Gilian wybrała pięć ziół: traganek, pokrzywę, aloes, żeń-szeń i jeżówkę. Dla mnie każde zioło jest superpokarmem, każda roślina mająca wartość medyczną, zdrowotną jest cenna. W zależności od tego, jakie każdy z nas ma potrzeby, choroby ciała - takie będziemy mieć dla siebie superpokarmy w postaci roślin. To co dla mnie będzie pomocne, dla Ciebie może być niepotrzebne, albo nawet szkodliwe....dlatego nie do końca zgadzam się z typowaniem tylko kilku roślin do super pokarmów.

Traganek


     Jedyny traganek jaki można stosować jako zioło pochodzi pochodzi z Chin, odmiany polskie póki co nie są wykorzystywane w ziołolecznictwie. W Chinach ta roślina jest znana od tysięcy lat.
    Jest nieco podobny w działaniu do innych chińskich roślin. Przede wszystkim napar z traganka jest naturalnym napojem energetycznym: dodaje sił, energii i jest dobry przy chronicznym zmęczeniu. Wspomaga organizm przy chorobach i rekonwalescencji, ogólnie wzmacnia, pomaga  wyleczyć przeziębienia i grypę, leczy infekcje.

    Jest lekarstwem na różnego rodzaju problemy z wątrobą, oprócz wzmacniania, odbudowuje, poprawia pracę tego ważnego narządu, zatem warto go dodać do herbatki na wspomaganie pracy wątroby [klik]. Traganek nie powinien być jednak spożywany przez wszystkich, ponieważ obniża ciśnienie tętnicze krwi.

     Jeśli koniecznie chcecie zbierać traganek samodzielnie polecam przestudiować całą rodzinę motylkowatych, lub zbierać z atlasem - kluczem do oznaczania roślin, by nie zaszkodzić swojemu zdrowiu i życiu. Traganek ma podobne właściwości do jiaogulana



                                        Pokrzywa

     Sama zachwycam się pokrzywą, bo nie dość, że praktycznie nie ma problem z jej dostępnością i jest ogólne traktowana jako chwast to ze względu na swoje cudowne właściwości można ją wykorzystać na wiele sposobów. 
     Ta super roślina również znalazła swoje miejsce na Cudownych dietach, więc odsyłam konkretnie tutaj po ogrom informacji. Przy okazji napisałam tam o wiosennej kuracji pokrzywowej, a że wiosna w rozkwicie warto z młodych listków pokrzywy skorzystać.


   
Aloes

    Muszę to zaznaczyć, że aloes można hodować w mieszkaniu, jako roślina domowa, okienna/parapetowa i jako kaktus. Po 2-3  latach liście od dołu, najniżej tuż przy korzeniu są dla nas najlepsze. Można je używać zewnętrznie, wystarczy rozkroić gruby liść i przyłożyć do ciała, albo wyskrobać miąższ i samodzielnie z niego zrobić okład. Miąższ z liści można jeść, dodawać do szejków czy soków.

    Na temat tej rośliny już o dawna słyszymy wiele pozytywnych opinii. Aloes był znany już 3 tysiące at temu jako lek na przeczyszczenie. Używano go do balsamowania zwłok, do uroczystego palenia zwłok, do wyrobu kadzideł, farb.  

autor: nieznany
    
Działanie lecznicze; silnie przeczysz cza pobudza wydzielanie żółci, jest silnie bakteriobójczy, regenerujący. Leczy i łagodzi wszelkiego rodzaju schorzenia i zmiany skórne, zaburzenia hormonalne, cukrzycę, dychawicę i choroby oczu. Pomaga przy niestrawności, wzdęciach i nadmiernych gazach.

    Z dodatkiem soku z aloesu można przygotować miksturę oczyszczającą [klik]. 
Aloesu nie powinno się jeść/pić w czasie ciąży, przy nadciśnieniu i kruchości naczyń. Koniecznie trzeba pilnować czasu kuracji, najlepiej gdy jest  nie więcej niż dwa miesiące.






Żeń-szeń

www.ilgrotto.ch
      Niektóre źródła podają, że żeń szeń jest najstarszym lekiem ziołowym. Swoją ławę zyskał chyba dzięki tzw. suplementom na pobudzenie energii czy zlikwidowanie stresu. Polecany jest również dla osób starszych, chorych, podczas rekonwalescencji lub po operacjach. 
     Jest zbawieniem dla osób korzystających tylko z ziół i cierpiących na chorobę lokomocyjną i ciężko przystosowujących się zmiany strefy czasowej podczas podróżowania.
     Ogólnie można powiedzieć, że wzmacnia, odżywia i regeneruje.


Echinacea

usesofherbs.com

    Echinacea jest znana również pod nazwą jeżówka purpurowa. Jest rośliną odporną na mróz
i bardzo często można ja spotkać w ogródkach nawet w Polsce. Nazwa pochodzi od słowa echinos, czyli jeż. Jeżem jest tu środek, wokół którego są płatki (nie wiem, czy to na pewno nazywa się zalążnia :-).

      Ta cudowna roślina też ma wszechstronne zastosowanie. Wzmacnia organizm, zapobiega przeziębieniom, pobudza wydzielanie chłonki płynącej w układzie limfatycznym i odpowiedzialnej za usuwanie toksyn z ciała, pomaga odbudować odporność, leczy infekcje, raka, bóle gardła i dziąseł. Działa przeciwwirusowo, bakeriobójczo, przeciwgrzybicznie i przeciwzapalnie. Pomaga w zmianach skórnych, przy ugryzieniach i ukąszeniach, bólach stawów (osobiście powiem, że przy reumatyzmie niestety niewiele mi pomogła).




      Dodałabym do tej listy jeszcze wiele innych cudownych roślin,które dla mnie są cenne; jiaogulan, ostra papryka, skrzyp polny, szałwia, lawenda itd. Tak naprawdę wystarczy porządna, ze starszych wydań książka dobra książka zielarska i własne eksperymenty i obserwacja ciała by znaleźć swoje superpokarmyy ziołowe.





środa, 12 lutego 2014

Glinka czerwona, różowa i rhassoul - VADEMECUM, cz. 3




Glinka czerwona

Najczęściej używana jako pigment w kosmetykach i głównie z tego jest znana. 

MINERAŁY:  żelazo, krzem, glin, miedź, żelazo, wapń, magnez, sód, potas, tytan, glin,  mangan i inne.

WŁAŚCIWOŚCI: delikatnie ociepla koloryt cery, a stosowana regularnie działa jak naturalny samoopalacz, uszczelnia naczynia krwionośne, odmładza, neutralizuje wolne rodniki, nawilża i wzmacnia skórę, przeciwdziała kruchości naczyń krwionośnych, łagodzi trądzik różowaty, zmniejsza cellulit, ujędrnia.

DO JAKIEJ CERY: tłustej, mieszanej.

UWAGI: Podobnie jak glinka zielona – glinka czerwona jest dość silną glinką, dlatego zaleca się stosować ją jako maseczkę na twarz lub ciało raz na tydzień. Nie powinno się używać tej glinki do cer delikatnych, suchych i wrażliwych. Dobrym sposobem przy tych cerach jest stosowanie glinki miejscowo (punktowo).


Glinka różowa

      W sporcie zasłynęła jako różowy kort do gry w tenisa. Jest najczęściej połączeniem glinki czerwonej i białej, choć niektóre źródła podają, że występuje w różowym kolorze naturalnie w przyrodzie.
MINERAŁY żelazo, krzem, glin, żelazo, magnez, sód, fosfor, wapń i inne .

WŁAŚCIWOŚCI: delikatnie oczyszcza i złuszcza, odżywia, poprawia cyrkulację skóry, pomaga stymulować krążenie Różowa glinka  nie pochłania tłuszczów skóry, a zatem może być stosowane przy suchej skórze. 

DO JAKIEJ CERY: normalnej, suchej, wrażliwej lub skłonnej do podrażnień, alergicznej, dla skóry odwodnionej.

Glinka rhassoul 

      Nazwa tej glinki pochodzi  języka arabskiego od słowa ghassala/rassala – myć, prać, czyścić. Zastępowała mydło, proszek do prania już w starożytności. 
      Egipcjanie i Rzymianie uznawali ją za glinkę bardzo luksusową, więc stosowały ją tylko bogate osobistości.

INNE NAZWY:  glinka Rhassoul, glinka Ghassoul, glinka marokańska.

POCHODZENIE/WYSTĘPOWANIE: z żyznych gór Atlas w Maroku.

MINERAŁY:  krzem, magnez, żelazo, wapń, potas, magnez,  sód i inne.

WŁAŚCIWOŚCI: absorbuje zanieczyszczenia, odżywia włosy, oczyszcza, regeneruje, wspomaga leczenie trądziku, tonizuje, nadaje skórze sprężystość, zmniejsza łuszczeni się.

DO JAKIEJ CERY: tłustej, trądzikowej, zanieczyszczonej.

UWAGI:  Glinka rhassoul jest silniejszą z glinek, dlatego zaleca się stosować ją jako maseczkę na twarz lub ciało raz na tydzień. Nie powinno się używać tej glinki do cer delikatnych, suchych i wrażliwych. Dobrym sposobem przy tych cerach jest stosowanie glinki miejscowo (punktowo).





środa, 22 stycznia 2014

Glinka biała i zielona - VADEMECUM, cz. 2



      Jest najbardziej znaną glinką na świecie, najbardziej rozpowszechnioną skałą w przyrodzie, która jest wydobywana, a dodatkowo jest najdelikatniejszą ze wszystkich glinek.
    Biały kolor to efekt niskich stężeń tlenku żelaza, który sprawia też, że glinka jest bardzo lekka. Najbardziej widać to kupując glinkę białą i np. glinkę zieloną w identycznych np. 100 gramowych opakowaniach, białej jest znacznie więcej. Poniżej na zdjęciu porównanie na wadze identycznej ilości (różowa łyżeczka) glinki: zielonej i białej.




      Glinka biała jest delikatna glinką, więc można ją stosować wewnętrznie. W źródłach historycznych są zapisy mówiące o tym, że tłumiono nią głód.

INNE NAZWY:  glinka biała, kaolin, glinka porcelanowa, glinka chińska.
      Nazwa kaolin pochodzi z języka chińskiego i oznacza wioskę w prowincji Jiangxi. Ta nazwa białej glinki została wprowadzona do języka angielskiego w 1727 roku.  W Afryce (tereny Kamerunu i Gabonu) glinka biała jest nazywana kalaba, calaba lub calabachop (w Gwinei).

POCHODZENIE/WYSTĘPOWANIE:
      Glinka biała  pochodzi ze skał bogatych w kaolinit. Powstaje w wyniku  wietrzenia chemicznego krzemianu glinu. 
Kaolin wydobywany w kopalniach w: Pakistanie, Wietnamie, Brazylii, Bułgarii, Francji, Wielkiej Brytanii, Iranie, Niemczech, Indiach, Australii, Korei, Czechach, Hiszpanii, USA.

MINERAŁY:  krzem, glin, wapń, magnez, żelazo, potas, sód cynku i inne.

DO JAKIEJ CERY: cery wrażliwej oraz suchej, zmęczonej i normalnej. Co cer z problemami, które wymagają delikatnego traktowania: trądzikowej, łuszczycowej, po oparzeniach – nie tylko- słonecznych.

WŁAŚCIWOŚCI m. in.: Poza ogólnymi właściwościami glinek kaolin ma właściwości ściągające , odkażające, zabliźniające i przeciwzapalne, bardzo dobrze absorbuje, pomaga stymulować krążenie w skórze, bardzo delikatnie złuszcza, zmiękcza, oczyszcza.
Pomaga leczyć wypryski i stany zapalne, zapobiegając tworzeniu się nowych, absorbuje metale ciężkie i toksyny. Zabija bakterie i wirusy.

INNE ZASTOSOWANIA:
      Oprócz ogólnych zastosowań glinek kaolin jest podstawowym składnikiem mineralnych kosmetyków kolorowych (np. pudrów, podkładów, cieni) oraz kosmetyków z dodatkiem naturalnych składników. Może być stosowana samodzielnie jako puder matujący. Jest dobrym półproduktem do wykonania zasypek do pupci niemowlaka (przeczytaj co jest w składzie tzw. talku i jakie ma skutki uboczne!). Kaolin jest stosowany jako naturalny  biały pigment. w ceramice, w malarstwie do rozjaśniania, jako nawóz organiczny (oprysk na owady, zapobiega oparzeniom owoców).
 
źródło: etsy
źródło:ebay
      Powyżej na zdjęciach porównanie glinek białych: kaolin i bentonitowej.



     Jest również ogólnie nazywana glinka białą. Uważam, że koniecznie trzeba wiedzieć o najważniejszej różnicy glinki kaolin i bentonitowej, ponieważ ta druga jest znacznie silniejsza w działaniu i przeznaczona głównie do cer tłustych. Niestety w niektórzy producenci, albo właściciele sklepów nie oznaczają dobrze białej glinki i można sobie zaszkodzić.

POCHODZENIE/WYSTĘPOWANIE: Glinka bentonitowa to połączenie montmorylonitu i popiołu wulkanicznego. 
     Wydobycie - jak przy glince kaolin.

MINERAŁY: jak w glince białej - kaolin.

DO JAKIEJ CERY: skóry tłustej, mieszanej.

WŁAŚCIWOŚCI:  jak w glince kaolin, z tą różnicą, że silnie oczyszcza.

INNE ZASTOSOWANIA: W zmieszaniu z mydłem da dobry kosmetyk do golenia, silne właściwości absorbujące mogą być wykorzystane do uzdrowienia przetłuszczającej się skóry głowy. Jest najlepszą glinką do robienia okładów.

............................................



     Jest najsilniejszą glinką. Ze względu na ciekawy skład jest bardzo bogata w składniki odżywcze, makro- i mikroelementy i pierwiastki.
INNE NAZWY: zielony illit, zielony montmorylonit, bardzo rzadko zielony kaolin.
       Nazwy wynikają ze składu glinki zielonej: składa się z trzech rodzajów glinek o uzupełniających się właściwościach – illitu, montmorylonitu i kaolinitu. Występuje w tym stanie w przyrodzie, nie jako mieszanka robiona przez producenta.

POCHODZENIE/WYSTĘPOWANIE: Francja, Australia i inne miejsca.

MINERAŁY:  Pochodzi ze skał krzemionkowo-glinowych. Zielony kolor zawdzięcza jonom żelaza. Zawiera około 20 soli mineralnych (krzem, magnez, wapń, fosfor, sód, potas i inne) oraz szereg mikroelementów i pierwiastków śladowych (selen, molibden, mangan cynk i kobalt).

DO JAKIEJ CERY: tłustych, mieszanych, mocno zanieczyszczonych.

WŁAŚCIWOŚCI m. in.:  dzięki zawartości trzech rodzajów glinek, zielony proszek ma wysoką absorpcję („wypija” bardzo dużo sebum ze skóry i wody podczas spryskiwania), co daje szerokie wykorzystanie do pielęgnacji tłustych cer. Regeneruje uszkodzony naskórek, ożywia.
     Ściąga, głęboko oczyszcza, odkaża, wzmacnia, tonizuje, mineralizuje, odświeża, wyrównuje pH skóry, pomaga w walce z istniejącymi zaskórnikami i ich powstawaniem, dobra do zlikwidowania cellulitu, tamuje krwawienia i przyczynia się do przyspieszenia zabliźniania ran.

źrodło: unconventionaltravel.com
INNE ZASTOSOWANIA: Stosowana wewnętrznie solidnie „wyciągnie” toksyny z organizmu. Wzmocni odporność, oczyści krew, poprawi funkcjonowanie układu trawiennego. Dla mnie jest to obowiązkowa pozycja w apteczce podczas survivalowych wypadów: oczyści wodę z toksyn, gdy nie mamy pod ręką świeżej wody, ani filtra, zdezynfekuje ranę i zatamuje krwawienie, pomoże przy otarciach skóry. Oczywiście sprawdza się jako mydło, pasta do zębów i szampon do mycia włosów na sucho lub mokro.
UWAGI:  Glinka zielona jest najsilniejszą z glinek, dlatego zaleca się stosować ją jako maseczkę na twarz lub ciało raz na tydzień. Nie powinno się używać tej glinki do cer delikatnych, suchych i wrażliwych. Dobrym sposobem przy tych cerach jest stosowanie glinki miejscowo (punktowo).
Na zdjęciu mydełko wegańskie na bazie oliwy z oliwek 
z dodatkiem glniki: białej, czerwonej i zielonej.





czwartek, 16 stycznia 2014

Glinki kosmetyczne - FAQ


       Najprościej rzecz biorąc glinka to skała/ ziemia, więc te naturalne kosmetyki  to cudowne mazidła prosto z ziemi. Historia  pokazuje, że  nakładanie mieszaniny glinki z wodą na twarz czy ciało nie jest jakimś wymysłem współczesnej kosmetyki, ale świadomym zabiegiem leczniczym. Pierwsze zapisane informacje na temat glinek są umieszczone na glinianych tabliczkach pochodzących z Mezopotamii, zapiski są z około 2500 p.n.e.!
      O ile głównie glinka zielona i biała nadaje się do stosowanie wewnętrznego i tzw. agrilloterapii to myślę, że ujmując właściwości glinek można zmieścić się w ramach słynnego arjuwedyjskiego przykazania zdrowotnego: nie nakładaj na swoje ciało niczego, czego nie możesz włożyć do ust i zjeść.
      Glinki są skałami osadowymi (organicznymi bądź nieorganicznymi) i jak pisałam: ziemiami powstałymi w procesie wietrzenia minerałów. W kosmetyce i pielęgnacji ciała glinki są jednym z najbardziej powszechnie stosowanych i znanych środków leczniczych i upiększających.

źródło: wholeliving

Glinki od strony historycznej

      Lecznicze właściwości glinek były znane już dawno, dawno temu. Badacze uważają, że nasi przodkowie używali glinek zmieszanych z ochrą (też pewnego rodzaju skałą) do leczenia ran lub wykonywania malowideł w jaskiniach.
      Starożytni odkryli, że glina z niektórych miejsc posiada wyjątkowe właściwości lecznicze. W Mezopotamii leczniczą glinę używano do kąpieli błotnych i wewnętrznie.

     W źródłach antropologicznych i historycznych są wzmianki o tym, że ochrę, glinkę białą i zieloną Egipcjanie wykorzystywali również na rany, problemy jelitowe i dolegliwości oczu. Starożytny Egipt to okres, gdy glinki były stosowane przez kapłanów/lekarzy jako środki przeciwzapalne i antyseptyczne. Kleopatra oprócz słynnych kąpieli w mleku zażywała również kąpiele glinkowe, ale i wykorzystywała je w innych formach. Zwłoki balsamowano w mumie mieszankami ziół, popiołów i glinek.
      W II w p.n.e. słynny lekarz i filozof grecki Galen stosował leczenie gliną urazów, ropiejących ran i stanów zapalnych. Jako pierwszy opisał fakt używania glinek nawet przez zwierzęta.  Dziś wiadomo, że w Amazonii (tereny Peru) papugi niektórych gatunków spotykają się na wybrzeżach i jedzą glinki. Połykają w dużych ilościach glinę, aby zneutralizować toksyny ze zjadanych owoców.  Wiele gatunków ssaków, ptaków, gadów, motyli spożywa glinkę i są to głównie roślinożerne zwierzęta.
      Pliniusz Starszy pisał, że wcieranie glinek na oczy złagodzi ich ból i oczyści kanaliki łzowe. Zalecał glinki jako specyfik do kąpieli – używane na kształt współczesnego mydła.  Na krwotok pomoże mieszanka glinki z octem. Glinki pomagały przy problemach ze śledzioną, nerkami, obfitymi miesiączkami. Były odtrutką przed truciznami i ranami spowodowanymi przez jadowite węże.
      Soranus z Efezu (znany bardziej przez położne, doule, ginekologów i pediatrów :-) często przepisywał glinki swoim pacjentkom. Glinka zmniejszała nudności w ciąży, uzupełniała organizm w składniki mineralne. Pomagała na wiele kobiecych dolegliwości i chorób.
     Awicenna (tereny średniowiecznej Persji) opisał glinki w swoich manuskryptach i rozprawach.
      Ibn al-Baitar – arabski botanik, farmaceuta i naukowiec- opisał w swojej pracy o farmakologii aż osiem rodzajów leczniczych glinek.
      Na terenach Polski glinkę wydobywano już w średniowieczu. Były to obszary dzisiejszego Śląską, a słynna glinka miała kolor żółty.
      Obie wojny światowe – glinki były wykorzystywane jako środki tamujące krwawienie, odkażające rany i uzdrawiające z ciężkich zatruć.


   Makro- i mikroelementy w glinkach

        Właściwości: absorpcja, elektroujemność, łatwa wymiana jonów z otoczeniem/skórą pochodzą z minerałów zawartych w glinkach: krzemu i glinu. Powiązania tych dwóch pierwiastków są bardzo specyficzne i wyjątkowe, a naukowcy nie potrafią jeszcze wyjaśnić tej zależności.
      Dodatkowo glinki zawierają: wapń, magnez, krzem, cynk, żelazo, aluminium, żelazo, potas, sód, cynk, tytan, mangan, selen, molibden, cynk, kobalt i wiele innych.
      Glinki mają ogólnie około 75 pierwiastków w różnych ilościach! Oczywiście zawartość minerałów zależy od koloru glinki i miejsca jej wydobywania. Przykładowo zwartość żelaza w glinkach może się wahać od 1% do aż 10%.


Na czym polega magia glinek i dlaczego nie można używać metalowych naczyń przy ich wykorzystaniu?

      Glinki mają magnetyczne właściwości. Gdy są wydobywane mają kontakt z metalami maszyn i narzędzi, następuje rozmagnetyzowanie glinek. Aby przywrócić im właściwości, są suszone na słońcu dzięki czemu znów posiadają ujemne właściwości magnetyczne.
      Analogicznie: do przygotowywania kosmetyków z glinkami nie powinno się używać metalowych przedmiotów.

     Magnetyczne właściwości mają również znaczenie w pielęgnacji ciała. Ujemne jony glinki przyciągają dodatnie jony zanieczyszczeń naszej skóry. Te cząsteczki glinki są tak małe, że maseczka glinkowa nałożona na ciało wniknie w pory, zmarszczki i inne trudno dostępne miejsca, więc oczyszczanie jest głębokie i dokładne. Glinka zmieszana z wodą odparowuje wyciągając zanieczyszczenia, martwe komórki, zbędny łój, bakterie.
Na tym właśnie polega proces oczyszczania i ogólnego działania glinek na naszą skórę. Logiczną jest zasada by używać jednej porcji glinki tylko jeden raz. Nałożenie toksyn na twarz mija się z celem.


Zasady używania glinek:
  1. Bez kontaktu z metalowymi przedmiotami – metal niszczy właściwości glinek.
  2. Sypki proszek miesza się z letnią lub chłodną wodą – ciepła lub gorąca obniża oczyszczające działanie.
  3. Woda z jaką można wymieszać glinkę to: destylowana, mineralna, hydrolat, ziołowe napary/wywary i odwary, woda przegotowana lub przefiltrowana – nigdy prosto z kranu.
  4. Nałożoną glinkę na ciało jako maseczkę trzeba co jakiś czas spryskiwać/nawilżać. W przypadku okładu można położyć na wierzch glinki mokry ręcznik. – zaschnięta glinka traci swoje właściwości (czasem zmieszanie z olejem spowalnia jej wysychanie). Zasuszoną glinkę bardzo ciężko zmyć, a skóra po takiej maseczce jest bardzo ściągnięta i przesuszona.
  5. Warto wybrać taką glinkę, która pasuje do indywidualnych potrzeb naszej skóry.


Jak można wykorzystać glinkę?

  • Maseczka na twarz.
  • Maska na ciało.
  • Kąpiel (błotna)Maseczka lub szampon do włosów.
  • Okład na ukąszenia owadów, ugryzienia, siniaki, stłuczenia, lekkie oparzenia, wysypki i inne zmiany skórne.
  • Okłady lecznicze na miejca przewlekle chore.
  • Jako filtr do oczyszczenia wody, ścieków.
  • Jako półprodukt kosmetyczny (i produkt pełnowartościowy) do produkcji; mydeł, past do zębów, balsamów, kremów itp. 
  • Wewnętrznie do uzdrowienia schorzeń, zatruć.
  • itp.

Właściwości glinek stosowanych zewnętrznie lub wewnętrznie:

1.  Złuszczają martwy naskórka.
2.  Ożywiają i regenerują skóry.
3.  Poprawiają krążenia krwi.
4.  Wchłaniają nadmiar sebum.
5.  Usuwają toksyny ze skóry.
6.  Oczyszczają pory.
7.  Pochłaniają metale ciężkie: arsen, kadm, cynk, ołów, rtęć,   a także inne substancje o działaniu toksycznym (np.   badania Oyanedel-Craver’a i Smith’a).
8.  Leczą autyzm i choroby serca.
9.  Łagodzą biegunkę.
10. Chronią przed jedną z najbardziej znanych rakotwórczych substancji: mikotoksynami  produkowanymi przez wiele gatunków grzybów.
11. Łagodzą reumatyzm.
12. Glinki zmniejszają obrzęki, guzy, ropnie – dzięki właściwościom absorpcji wody.
13. Pomagają w wyleczeniu zespołu nadwrażliwego jelita.
14. Zmiękczają twardy, zrogowaciały naskórek.
15.  Do zmniejszenia nudności podczas ciąży.
16. Do uzupełnienia makro- i mikroelementów w organizmie.
17. Leczą Candida albicans – badania z 2009 r.
18. Najnowsze badania dowiodły, że glinki niszczą  bakterie E.Coli
itd.
      To tylko kilka najczęściej spotykanych i opisywanych cudownych leczniczych właściwości glinek. Jest ich naprawdę bardzo dużo zarówno w postaci badań naukowych, indywidualnych doświadczeń zwykłych ludzi, lekarzy medycyny, zielarzy spisanych w różnych książkach, ulotkach i na blogach. Długotrwałe stosowanie glinek – czytałam o kilku przypadkach, gdzie glinkę stosowano przez ponad 30 lat życia, daje efekty nawet w uzdrowieniu tzw. chorób nieuleczalnych. Więcej informacji na ten temat trzeba szukać w języku angielskim, a wiele materiałów jest dostępnych nawet w Internecie.


Skutki uboczne
     Są badania, które mówią, że glinki stosowane wewnętrznie powinny być traktowane nie jako lek, ale substancja pomocnicza.  Ale te badania trzeba nieco traktować z przymrużeniem oka, ponieważ oficjalnie witamina C i zioła to też nie są lekarstwa.
      Jak każda naturalna substancja (np. zioła, sok z trawy pszenicznej) glinki powinny być używane rozsądnie i z umiarem. Jeśli chcesz stosować glinki wewnętrznie – proszę dokładnie poczytaj o tym jak zrobić roztwór, jakie powinny być proporcje. Każda substancja może być trucizną i ta sama substancja może być lekarstwem.
      Glinki mogą spowolnić i osłabić wchłanianie antybiotyków, hormonów i lekarstw aptecznych. Dzieje się to znów dzięki ich wyjątkowym właściwościom: wchłaniają trucizny. Sztuczna witamina, lek przeciwbólowy, antybiotyk – nie są naturalnymi substancjami, występującymi w naturze, które nasz organizm uważa za przyjazne.
      W przypadku stosowania terapii ziołami trzeba uważać na nalewki i maście na bazie alkoholu.


W kolejnych wpisach będzie nieco więcej o poszczególnych glinkach i agrilloterapii.

...................................
Żródła:

  1. własne notatki
  2. „The clay cure.” Ran Knishinsy
  3. http://en.wikipedia.org/wiki/Kaolin
  4. http://en.wikipedia.org/wiki/Medicinal_clay
  5. "Evolutionary biology: Dirty eating for healthy living".
  6. http://bluestoneclay.webs.com/vally.htm
  7.  http://elementomineral.wordpress.com/clays/
  8. “Enzyme immobilization: Part 1. Modified bentonite as a new and efficient support for immobilization of Candida rugosa lipase." Ghiaci, Aghaei, Soleimanian, Sedaghat 
  9. http://www.mountainroseherbs.com/clay/clay.php
  10. http://www.fromnaturewithlove.com/soap/Clays.asp
  11. http://zielonyklub.pl/glinki.html?p=2
  12. http://biocosmetics-polska.pl/glinki-glinka-zielona/p,34331
  13. http://www.naturalne-piekno.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=14:jak-uywa-glinek-&catid=32&Itemid=50
  14. zdjęcie: http://www.wholeliving.com/134493/diy-skin-firming-mask
  15. http://www.naturalbeautyworkshop.com/my_weblog/2012/08/using-cosmetic-clays.html
  16. http://web.archive.org/web/20080403060558/http://research.calacademy.org/calwild/2005winter/stories/mud.html


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...