Szukaj na tym blogu

Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czosnek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czosnek. Pokaż wszystkie posty

środa, 30 lipca 2014

Kiszone ogórki


     Sezon na ogórki w pełni, więc tym razem przepis. Niby nic takiego,ale wciąż słyszę, że samodzielne robienie przetworów to bardzo dużo wkładu własnego w postaci głównie straconego czasu. Kiszenie ogórków jest dobrym przykładem, że akurat takie zapasy na zimę zrobi każdy, nawet dziecko :-) i nie stoi się przy tym cały dzień.

     O cudownych właściwościach kiszonek już na Cudownych dietach pisałam całkiem dużo. Wiele słoików, a raczej ich zawartości zjadałam i wypijałam podczas diety dr Dąbrowskiej. Najbardziej konkretny w informacje artykuł (10 powodów dla których warto jeść kiszonki) jest tutaj


      Kiszonki ogólnie sprzyjają lepszemu przyswajaniu potraw, ponieważ wywołują duże wydzielanie soków żołądkowych. Pomagają również w usuwaniu nadmiaru wody z organizmu i dlatego znajdują zastosowanie w dietach odchudzających. Najważniejsze jednak zadanie to odbudowywanie flory bateryjnej w jelitach.

     Podczas kiszenia odpowiedzialna za ten proces bakteria wytwarza dużo witaminy C. Surowe ogórki jej nie posiadają.

     Zarówno ogórki jak i sama woda z kiszenia mają cudowne właściwości. W przypadku wody istotne jest to, że nie trzeba jej rozcieńczać - jak to się dzieje z wodą z kiszonej kapusty, jest delikatna nawet dla wrażliwych jelit i żołądka.


PRZEPIS NA KISZONE OGÓRKI


     Sprawdzony przez całą rodzinę, bliskich sąsiadów. Nie wiem czy przypadkiem nie krąży w rodzinie od pokoleń. Wykorzystywany co sezon na przygotowanie zapasów na zimę i do spożywania na bieżąco, w kilka dni po ukiszeniu. Sprawdza się zarówno przy małych słoikach i małych ogórkach, jak i przy 5 litrowych butelkach i większych ogórkach. Wodę używamy różną, ale ogórki kiszone na wodzie źródlanej są najsmaczniejsze.     Liście porzeczki dajemy dla podkreślenia smaku.      I w tym momencie proszę o napisanie co u Was się daje jako dodatki, bob co region to inny przepis. Wiem, że liście dębu dają jędrne i twarde ogórki, a i liście wiśni nieco wyostrzają smak.




Składniki:

  • ogórki :-),
  • woda dobrej jakości - 1 litr,
  • kłącza chrzanu,
  • sól (najlepiej morska) - 2,5- 3 łyżki,
  • liście porzeczki,
  • baldachy kopru -już przekwitnięte z nasionkami,
  • czosnek.
Słoiki: umyć i wysuszyć.
Ogórki, liście, kłącza: umyć.
Zalewa: wymieszać sól z wodą, aż do rozpuszczenia. Jeśli zabraknie nam zalewy w trakcie napełniania słoików to robimy nową, zachowując proporcję wody i soli.

Krok I: do słoików włożyć: chrzan, koper, ząbek/ki czosnku, liść/e porzeczki. (Na   3 szklankowy słoik mniej więcej: pół dużego kopru, 2-3 ząbki, 1 liść porzeczki i 2-3 cm chrzan).
Krok II: ogórki układać ściśle, nic nie powinno latać. Lepiej wciskać na tzw. siłę, niż zostawiać dziurę. Po chłopsku: ogórki ułożyć tak, by po odwróceniu dnem do góry nie wypadły z słoika.
Krok III: wszystko zalać zalewą, ta by przykryła ogórki. Zanim zakręcimy słoik nakrętką dać kawałek folii, by zabezpieczyć metal przed rdzewieniem. Odstawić do ukiszenia w chłodne i ciemne miejsce.





Kiedy ogórki są ukiszone?

      Poniżej na zdjęciu: ogórki w dniu kiszenia i kilka-kilkanaście dni po, już gotowe do spożycia. 
      Czyli ile dokładnie? Nie da dokładnie określić jak szybko ogórki będą gotowe. Robi się to na wyczucie, bo wszystko zależy od: jakości składników wielkości słoika, wielkości samych ogórków itd. Patrzy się na kolor. Już ukiszone ogórki tracą swój żywo zielony kolor i są w ciemnozielonym (można by rzec: zgniłym) odcieniu, po prostu jak na zdjęciu poniżej...




    Zachęcam do robienia swoich przetworów głównie kiszonych ogórków. Robi się je szybko, a korzyści nie tyko smakowe ale głównie zdrowotne pomogą przetrwać każdą porę roku, a w szczególności przedwiośnie, kiedy organizmowi brakuje wiele składników odżywczych. 

piątek, 15 marca 2013

Dlaczego lewatywa? - podstawowe informacje

      W poprzedniej części [klik] pisałam o masażu wątroby i informacjach na temat uformowania stolca, które często są sygnałem naszego ciała co robimy źle. Dzisiaj nieco podstawowych informacji na temat lewatyw.  Jest to jeden z najbardziej skutecznych (w warunkach domowych) sposobów oczyszczania organizmu z toksyn, czy też istotny element wspomagający różnego rodzaju diety oczyszczające lecznicze i profilaktyczne...


Jelito grube

        Jest jedyną z najważniejszych części naszego ciała, jest ostatnim odcinkiem przewodu pokarmowego i znajduje się w części brzusznej. Tutaj kończy się proces trawienia, a rozpoczyna wchłanianie wody i składników pokarmowych, tutaj przebiega również synteza witamin. Jelito grube ma za zadanie eliminować niestrawiony pokarm i inne substancje oraz chronić organizm przed infekcjami i chorobami. W prawidłowo funkcjonującym jelicie znajdują się zdrowe bakterie wspomagające wszystkie wspomniane zadania jelita grubego, stanowią do 70% suchej masy naszego kału.

      Im mniej dbamy o zdrowie tym w gorszym stanie jest nasze jelito. Pamiętać trzeba, że temperatura w jelicie grubym to około 37 stopni Celsjusza  Nagromadzone resztki jedzenia, zanieczyszczenie środowiska, używki, promieniowanie elektromagnetyczne, stres itp. są idealną sytuacją dla tworzenia się kamieni kałowych.

Dla przypomnienia...

       Kamienie kałowe to nic innego jak nasz stare, bardzo stare jedzenie, które zalega w jelitach i nie zostało w żaden sposób strawione. Oblepiane jest resztkami innego pokarmu, nieciekawie pachnie (chociaż ciężko to tak ładnie ująć, bo fetor jest gorszy niż niejedne ścieki), jest twarde i bardzo ciężkie do samodzielnego wydalenia przez organizm, przebywa oczywiście w bardzo ciepłej temperaturze 37 stopni Celsjusza i spokojnie sobie po prostu......... gnije przez wiele lat.  
    M. Tombak pisał, że dorosła osoba może mieć w sobie nawet 8-15 kg kamieni kałowych i nosić je przez całe życie!! Kamienie te mogą wypierać inne organy i utrudniać pracę wątroby, serca czy nerek. Zatruwają organizm, stale rosną, są źródłem wszelkich toksyn, nawet rakotwórczych, a więc mogą powodować raka.
     Jak wyglądają kamienie kałowe? Mały obrazek obok, a więcej zdjęć: klik.


Niechęć i odraza do lewatyw

      Obserwuję to na co dzień. Przede wszystkim zauważyłam, że większość osób jest w stanie zrozumieć potrzebę robienia lewatywy u osób ciężko chorych, mających raka,  wizji poważnej operacji, ale u osoby dążącej do pełni zdrowia, w definicji przeciętnego Kowalskiego: u osoby zdrowej, taka rzecz jest nie do przyjęcia. 
      Pojawia się ostra krytyka, zdziwienie, odraza, wstręt, pytania dotyczące seksu analnego czy śmiech. Oprócz krytyki co do wyżej opisanego bezpieczeństwa nikt nie zadaje sobie trudu by chwilę się zastanowić nad sensem oczyszczania jelita w ten sposób. 
Przede wszystkim mówię wtedy o wspominanych już wyżej kamieniach kałowych. Odraza i niechęć do robienia lewatywy jest, ale jakoś nikt nie czuje odrazy i niechęci do "noszenia" i "karmienia" zmian w jelitach. 
      Tombak wspomina również o niewygodnej pozycji podczas irygacji. Praktyka jednak pokazuje, że po kilku lewatywach w zalecanej najczęściej pozycji można znaleźć wygodną dla siebie.
      Wiele osób z którymi rozmawiam dopiero po obejrzeniu zdjęć przedstawiających wypłukaną zawartość jelit u zdrowej osoby skłania się ku lewatywie. Czasem też widzą co z wydalą i przyznają słuszność i logikę w robieniu lewatyw.

      Osoby chore wolą brać silne leki przeczyszczające niż poddać się płukaniu jelita, które nie ma żadnych skutków ubocznych. Środki przeczyszczające odwadniają jelita, sprawiają, że zawartość zostaje wypłukana, a nie wydalona siłą mięśni jak w lewatywie czy naturalnym wypróżnianiu. Takie rozleniwienie przez środki przeczyszczające może prowadzić do atrofii tkanki mięśniowej jelita grubego.


Czy lewatywy są bezpieczne?

      Zazwyczaj można usłyszeć opinię - nawet od lekarzy, że robienie lewatyw rozleniwia jelita lub jest wręcz niebezpieczne ponieważ niszczy mikroflorę w organizmie. Należy wziąć pod uwagę tryb życia jaki prowadzimy w obecnych czasach, sposób odżywiania, ilości spożywanych leków, trucizny w jedzeniu, powietrzu itp. - przy takim sposobie życia - jak pisze Tombak - znalezienie człowieka ze zdrową mikroflorą jest praktycznie niemożliwe. Myślę, że nie pomylę się jeżeli powiem, że 90% społeczeństwa ma zwyrodniały układ pokarmowy i naruszoną mikroflorę. 
      I dalej: Znany na całym świecie amerykański lekarz Walker (żył 106 lat), który przez 50 lat używał lewatywy w leczeniu różnych chorób, mawiał: Nie ma prostszego i bardziej skutecznego środka oczyszczającego człowieka od wewnętrznych „brudów” niż lewatywa  A osoby, które są jej przeciwne, właśnie potrzebują lewatywy najbardziej.         Hipokrates zalecał lewatywy na wiele schorzeń ponad 2600 lat temu. W początkach I i II wieku znano zdrowotne działanie lewatywy. Miały one na celu oczyścić ciało tak by było zdrowe, a w parze z czystym i wolnym umysłem dać szczęśliwe życie.
       Jeśli chcemy zrobić lewatywę po raz pierwszy warto przygotować płyn ściśle według zaleceń, przyjąć proponowaną pozycję i odpowiednio przeprowadzić cały zabieg.




Kiedy warto zrobić lewatywę?

 Szukaj uleczenia w przyczynie, organizm sam jest najlepszym lekarzem - Platon
  • gdy jesteś na to gotowy psychicznie,
  • po przyswojeniu podstawowych informacji,
  • gdy intuicyjnie wiesz, że lewatywa może pomóc,
  • jeśli chcesz pozbyć się nieprzyjemnego zapachu ust i potu,
  • podczas oczyszczania organizmu (należy zwrócić uwagę na rodzaj diety, ponieważ w niektórych dietach oczyszczających - np. dr Dąbrowskiej - robienie lewatyw nie jest zalecane),
  • jeśli chcesz oczyścić ciało ze złogów, nadmiaru śluzu, gazów, zanieczyszczeń, leków i substancji toksycznych,
  • przy oczyszczaniu krwi,
  • przy rozleniwionych jelitach,
  • gdy nie widzisz żadnych przeszkód,
  • jeśli chcesz poprawić wchłanialność jelita grubego, 
  • jeśli chcesz wzmocnić system immunologiczny,
  • przy zaparciach, hemoroidach, zapaleniu okrężnicy, infekcji drożdżakowej, biegunce, 
  • jeśli jesteś ociężały, senny, zmęczony, bez energii,
  • leczniczo i profilaktycznie,
  • przy migrenowych bólach głowy,
  • zapobiegawczo przed czarnym nalotem na zębach,
  • przy zatruciu lekami szpitalnymi,
  • do usunięcia pasożytów, grzybów, produktów fermentacji, 
  • do pobudzenia funkcjonowania mikroflory,
  • przy regulacji wagi ciała (niedowagi i nadwagi).

autor: Pranarian 

Przeciwwskazania:

  • uchyłki jelita grubego oraz z wewnętrzne hemoroidy (niektórzy pomimo, że je mają robią lewatywy, ale tylko z własnego moczu i pozbywają się hemoroidów), 
  • wrzodziejące zapalenie jelita, 
  • guzy w odbytnicy i okrężnicy, 
  • tuż po operacji, 
  • przy chorobach i niewydolnością nerek (choć np. Tombak leczy ludzi z chorobami serca właśnie lewatywami).

Lewatywa i co dalej?

      Przede wszystkim systematyczne dbanie o zdrowie: optymalnie zdrowe odżywianie, zapewnienie sobie codziennego ruchu, właściwa pielęgnacja ciała i od czasu do czasu lewatywy. 
      Warto wspomagać się koktajlami Słoneckiego, jeść pokarmy bogate w błonnik, odpowiednio łączyć pokarmy z grup żywieniowych, zwracać uwagę na pokarmy szybko i wolnowychodzące.

      Wiele osób zaleca by tuż po lewatywie lub zabiegu płukania okrężnicy (hydrokolonoterapii) dostarczyć ciału korzystnych bakterii, probiotyków. Jedną z naturalnych metod jest kuracja czosnkiem proponowana przez Tombaka [klik]. Polecane bakterie to: Acidophilus, Bifidus i Feacalis. Bakterie te ułatwiają trawienie i wytwarzają witaminy: A, K i B12.  Dodatkowo: Pozostań blisko natury a jej odwieczne prawa będą cię chronić- dr Max Gerson.



I na koniec krótki filmik podsumowujący: 







      W kolejnych postach o wydalaniu (lewatywach) porównam dostępne na polskim rynku irygatory, napiszę o tym jak zrobić lewatywę oraz z czego przygotować płyn do irygacji.



..................
Źródła:
  1. notatki własne
  2. "Jesteś tym, co jesz." G. McKeith
  3. "Czy można żyć 150 lat?" M. Tombak
  4. http://nicalbonic.blox.pl/2009/04/KUPA-MAC-czyli-GOWNIANA-KSIAZKA.html
  5. Bristolska skala uformowania stolca
  6. http://colonica.w.interia.pl/ciekawostki/zdjecia.htm
  7. http://www.vismaya-maitreya.pl/naturalne_leczenie_lewatywa_-_kiedy_czy_i_dlaczego_warto_oczyszczac_organizm_cz1.html
  8. ''Metoda doktora Gersona - leczenie raka i innych chorób przewlekłych' C. Gerson, B. Bishop
  9. http://youtu.be/xI2SVsaG-fI


    niedziela, 2 października 2011

    Potrawy rozgrzewające, cz. 1

    
    244985546_4h9wvf7y_c_large
    źródło: http://pinterest.com/
          

     W ostatnim czasie dostałam kilka pytań krążących wokół jesieni, deszczowych dni, pierwszych przymrozków, przemokniętych butów. Pytania niby oczywiste......
    • jak przetrwać jesień i zimę na surowej diecie?
    • jak odżywiać się zdrowo w tym okresie?
    • jakie potrawy konsumować by nie wychłodzić organizmu?
    • jak się zachowywać gdy jest nam zimno?
    • co proponuję  na rozgrzanie?
    • jakie znam zdrowe potrawy rozgrzewające?

           Sam temat wychłodzenia organizmu podjęłam już na blogu, możesz poczytać o tym w poście: wychłodzenie organizmu podczas diety. Ponieważ będzie kilka przepisów, trochę ciekawostek podzieliłam całość na dwie części, dlatego dziś skupię się głównie na części teoretycznej, w drugiej będą przepisy.



    
    Tumblr_lrkk5kdihc1qkeohuo1_500_large
    źródło: http://yousenselesscunt.tumblr.com/
    



    Dodatki do herbaty (i nie tylko):
    • sok z malin
    Najlepszy oczywiście będzie domowej roboty, bez szkodliwych E, naturalnie zabarwiony (a nie sokiem z buraczka lub koszeliną). A jeśli jesteś przeziębiony sok z malin pity kilka razy dziennie zadziała napotnie.
    • jeżówka
    Medycyna ludowa jeżówkę zaleca głównie na wzmocnienie odporności, przyśpiesza ona też różnego rodzaju kuracje.
    • lipa
    Podobnie jak malina, pita w większych ilościch i samodzielnie (bez dodatku do herbaty) działa napotnie. Jako dodatek po prostu rozgrzewa.
    • miód
    Miód dodajemy do herbaty lekko ostudzonej, dodany do wrzątku traci swoje właściwości odżywcze. Miód kupować od pszczelarza, uważać na "chiński" miód, lub z dodatkami, miód to miód, w składzie powinien mieć tylko i wyłącznie miód.
    Ten złoty nektar działa przede wszystim rozgrzewająco, oczyszcza drogi oddechowe, łagodzi kaszel, bóle gardła, chrypkę.
    • dzika róża
    Wzmacnia, dodaje sił, ma ogromną ilość witaminy C.
    • rum
    Tutaj chyba komentarz jest zbędny ;-), pamiętajmy tylko, że jest to wysokoprocentowy trunek, i w celach powiedzmy "leczniczych" używamy małe ilości.


    Herbata z cytryną?

         Niestety taka herbata raczej nas nie rozgrzeje. Cytryna jest owocem o "kodzie lata" (czym jest kod lata i zimy?), dlatego ma tak naprawdę właściwości ochładzające. Po prostu nie jest to owoc z naszej strefy klimatycznej, nie rośnie tutaj. Cytryna rozszerza naczynia krwionośne, a co za tym idzie nasz organizm nie trzyma ciepła i szybko się ochładza.

    Tumblr_lqtz87wucm1qcdkqzo1_400_large
    źródło: http://zenfrogyeah.tumblr.com/




    Rozgrzewające zioła i przyprawy :

          Przyprawy te mają substancje odpowiedzialne za metabolizm, dzięki temu oprócz ciepła mamy również więcej energii. Dodatkowo zwróć uwagę, że praktycznie każde z ziół lub przypraw jest jednoczesne pewnego rodzaju lekiem, używanym przez nas, nasze babcie, a czasem przez ludzi żyjących w całkiem odmiennej kulturze, lub tych, co powracają do natury.
    • imbir
    Przyśpiesza przemianę materii, oczyszcza krew, rozgrzewa, leczy przeziębienia. Dodaję go nie tylko do herbaty, ale piję z gorącą wodą, dodaję do zup, soków, szejków.
    • szafran
    • cynamon
    Na Bliski Wschodzie dodaje sie go nie tylko do deserów, ale i do potraw słonych. Jest tam stosowany jako naturalny środek rozgrzewający.
    • kardamon
    Ułatwia trawienie, rozgrzewa, pomaga w leczeniu przeziębień, zapalenia oskrzeli, gorączki. Dodaj go również do kawy i różnego rodzaju potraw. Wiele osób po prostu się boi tej przyprawy, ale zapewniam Was, że w minimanej ilości podkreśli smak całego dania.
    • goździki
    • kurkuma
    • kmin
    • kminek
    • kolendra
    • bazylia
    • gorczyca
    • kozieradka
    • liście laurowe
    • mięta pieprzowa
    • oregano
    • trawa cytrynowa.
    
    Mikeli_large
    źródło: http://www.laikraksts.com/raksti/
    
    Inne pokarmy rozgrzewające:

    • czosnek
    • cebula por
    • por
    • malina
    • dzika róża
    • orzechy
    • kiełki komosy ryżowej
    • koper włoski
    • papryka
    • pestki i ziarna.




    ....................................
    Źródła:
    1.  "Ciało i ducha ratować żywieniem." E. Dąbrowska
    2. "Jesteś tym co jesz. Książka kucharska." G. McKeith
    3. "Jesteś tym co jesz. Dieta, która zmieni twoje życie." G. McKeith
    4. pożółkły zeszyt
    5. "Zdrowie na talerzu."

    wtorek, 3 maja 2011

    czosnek - lekarstwo na nadciśnienie

    Dziś krótko... Z babcinego zeszytu dwa przepisy na bazie czosnku. Nalewki na nadciśnienie.
    O leczniczych właściwościach tej rośliny można przeczytać np. tutaj.




    Wyciąg z czosnku

    30 ząbków czosnku
    nieco chłodnej wody,
    sok wyciśnięty z 0,5 kg cytryn

    Składniki wymieszać, rozlać do małych słoików z przykrywkami i przechowywać w lodówce.
    Pić po 1 łyżeczce 1-3 razy dziennie na godzinę przed posiłkami.
    Wyciag nie tylko obniża ciśnienie, ale także doskonale wzmacnia odporność.




    Na podwyższone ciśnienie

    1 obraną główkę czosnku zmiażdżyć i pozostawić na 10-15 minut. Potem gotować w 0,5 litra wody przez 10 minut. Dodać sok z 3 cytryn. Przecedzić, wlać do małych butelek. Pić na czczo po kieliszku.

    
    źródło: nieznane
    

    niedziela, 27 marca 2011

    przepis na oczyszczanie od dobrych duchów

         Od Wuesa mam bardzo ciekawy przepis na oczyszczanie naszego organizmu z wszelkiego rodzaju toksyn i zanieczyszczeń, które zjadamy, wypijamy i obecnie też wdychamy. Kuracja nie jest skomplikowana i trwa tylko 3 dni, składniki łatwo dostępne...

    Trzydniowa kuracja oczyszczająca

     

    1 ząbek czosnku
    1 cytryna
    5 tabletek witaminy C
    woda utleniona
    sok malinowy


        Czosnek przepuścić przez praskę, do tego dodać pokrojoną w kostkę cytrynę oraz rozkruszone tabletki witaminy C. Wszystko wymieszać i odstawić na 3 – 5 minut. Następnie wszystko zjeść.
    Później nalać pół szklanki prawdziwego soku z malin (ten ze sklepu jest sztuczny) i dodać 3 ml wody utlenionej. Wypić.

        Kurację powtarzać przez trzy dni, pijąc miksturę jeden raz dziennie. Na drugi dzień do soku malinowego dodać 2 ml wody utlenionej, a na trzeci dzień – jeden ml.

    Dodatkowo zachęcam przeczytać ten post.
    .................................................
    Jak sprawdzić czy mam niedobór jodu w organiźmie i czy muszę przyjmować suplementy z dodatkiem jodu?
    - test na poziom jodu w organiźmie.

    sobota, 15 stycznia 2011

    oczyszczanie jelit (odtwarzanie flory bakteryjnej)- kuracja czosnkowa

    "Częste przyjmowanie lekarstw (szczególnie antybiotyków), spożywanie słodyczy, ciasta drożdżowego, mleka, a także nieprawidłowe łączenie produktów w potrawach sprzyja zagnieżdżeniu się w przewodzie pokarmowym obcych mikroorganizmów – bakterii, grzybów, drożdży. Te pasożyty wdzierają się do śluzówki dróg pokarmowych, żywią się naszą krwią i wydalają w nas trujące produkty fizjologiczne – toksyny.
    Toksyny te są przyczyną bólów głowy, różnego rodzaju alergii, szybkiego męczenia się, angin, przeziębień, katarów, częstych zapaleń oczu, pęcherza moczowego, nerek, silnych bólów brzucha, żołądka, wątroby, nerek itd. Jednym słowem działalność tych bakterii w naszym organizmie czasem bywa zupełnie nieprzewidywalna. Niszcząc zdrową mikroflorę, bakterie chorobotwórcze powodują dysbakteriozę (degenerację zdrowej mikroflory jelita grubego). W walce z chorobotwórczymi pasożytami najbardziej skuteczny jest czosnek.
     

    Dobrego po troszeczku


    Czosnek należy do naturalnych antybiotyków, w walce z którym w warunkach laboratoryjnych żadne pasożyty nie mają szans na przeżycie. Jest silnym lekiem stworzonym przez naturę i jak z każdym lekiem powinniśmy postępować ostrożnie stosując według ściśle określonej dawki. Dlatego zalecana przeze mnie kuracja czosnkowa lub niżej proponowana kuracja wymaga zużycia niewielkich ilości czosnku.


    Wystarczająca dawka czosnku według mnie to 2-3 ząbki na tydzień i jako dodatek do surówek lub innych potraw.

    Natomiast kuracja lecznicza (odtwarzanie zdrowej mikroflory jelit) wymaga większej jego dawki.
    Technika przeprowadzania kuracji jest prosta. Przez dwa tygodnie należy zjadać po 1 ząbku czosnku wieczorem, dwie godziny po kolacji. Czosnek należy jeść bez chleba, dobrze przeżuwać. W czasie jedzenia czosnku w jamie ustnej, przełyku i w żołądku pojawia się silne pieczenie. Trzeba pocierpieć, ponieważ sok czosnku zabijając bakterie chorobotwórcze, wchłania się w pojawiające się ranki, gdzie gnieździły się pasożyty.

    W czasie spożywania czosnku może wzmóc się bicie serca u osób z zaburzeniami układu krwionośnego. To naturalna reakcja, ponieważ czosnek to jedyny produkt zawierający rozpuszczony german, a ten pierwiastek wspaniale regeneruje i oczyszcza naczynia krwionośne. Tak więc chwilowe niewygody podczas jedzenia czosnku trzeba przecierpieć.

     Po zjedzeniu czosnku można przepłukać usta, umyć zęby i przed snem zjeść jabłko lub wypić herbatę z cytryną i miodem. Zapach czosnku zupełnie zanika, jeśli pozuje się skórkę cytryny, pomarańczy lub drobno posiekaną natkę pietruszki. Jeśli ktoś nie jest w stanie spożywać czosnku według opisanej wyżej metody, można ząbek przekroić na pół i połknąć jak tabletkę lub schować w kuleczkę chleba, przeżuć i połknąć.

    Po oczyszczeniu jelit należy poświęcić uwagę naszemu laboratorium chemicznemu – wątrobie, bo od jej pracy zależy szybka regeneracja organizmu, która powinna nastąpić po czyszczeniu jelit".

    ..................................................................
    Źródła:
    1. M. Tombak "Czy można żyć 150 lat?"
    2.zdjęcie -  
    http://www.twoje-tapety.com/

    czwartek, 13 stycznia 2011

    tybetańska receptura na młodość (nalewka czosnkowa na przeziębienie), cz. 2

    Dziś obiecana tybetańska receptura na młodość pochodząca z Tybetu. Osobom, które w swoim życiu spotkały się z jakąkolwiek radą pochodzącą od tamtejszej ludności, czy nawet samych mnichów, albo chociaż troszkę "liznęły" wiadomości na temat Tybetu i kultury wiedzą, że stworzono tam wiele cudownych przepisów dla naszego zdrowia. 
     
    Mnich buddyjski z prowincji Gansu
    Dlaczego Tybet?

    W 1971 roku dzięki  wyprawie delegacji z UNESCO, w jednym z tybetańskich klasztorów została znaleziona recepta „eliksiru młodości” (nalewki czosnkowej), która jest datowana na IV-V wiek przed naszą erą. Receptura była zapisana na glinanych tabliczkach. Przetłumaczono ją na początku na j. angielski, potem na pozostałe. Wiele lekarzy testowało ją na sobie, a widząc skutki zaczęło propagować. Pojawia się również kwestia "eliksiru piękności"  - niektóre piękne kobiety chciały ją zachować tylko dla siebie, stąd długi czas zanim wyszła ona na tzw. "światło dzienne".

    Zastosowanie nalewki:

    Nalewka czosnkowa oczyszcza organizm z odkładającego się tłuszczu, wypłukuje nierozpuszczony wapń, gwałtownie poprawia przemianę materii, oczyszcza, wzmacnia i uelastycznia naczynia krwionośne, zapobiega zawałowi serca, miażdżycy, paraliżowi, tworzeniu się nowotworów, likwiduje szum w głowie, poprawia wzrok, odmładza organizm, zapobiega zawałowi mózgu i wrzodom w przewodzie pokarmowym. Sok z czosnku pobudza apetyt, poprawia trawienie, pomaga przy wielu chorobach układu oddechowego, zapobiega przeziębieniom, likwiduje bóle głowy i bezsenność posiada właściwości moczopędne, wykrztuśne i znieczulające (uśmierzające ból).

    Wg M. Tombaka przy chronicznej bezsenności wystarczy pić przez kilka dni po 100 g przegotowanej wody z dodatkiem łyżeczki miodu i soku z ząbka czosnku i pojawi się normalny sen.
    Przy silnym bólu zębów na nadgarstek lewej ręki należy położyć rozdrobniony na miazgę ząbek czosnku, zabandażować i ból ustanie.

    UWAGA!!! M. Tombak i I. Gumowska podają nieco inne proporcje (róznica dosłownie w gramach)przygotowania owego eliksiru. Ponieważ osobiście testowałam przepis podawany przez Gumowską  - podzielę się tylko tymi proporcjami.


    PRZEPIS NA ELIKSIR MŁODOŚCI
    25 dag obranego czosnku zetrzeć na miazgę  i zalać  300 ml czystego spirytusu.
    Szczelnie zamknąć i postawić w ciemnym i chłodnym miejscu (ale nie do lodówki) na 10 dni.
    Po tym czasie masę należy przecedzić i dobrze odcisnąć, przelać do buteleczki i postawić w ciemnym miejscu jeszcze na 3-4 dni.

     Kuracja i sposób jej prowadzenia:

    Każdą ilość kropli pić z 50 ml kwaśnego produktu mlecznego, najlepiej z kefirem, jogurtem lub letnim (w temperaturze pokojowej) mlekiem - zapobiega to nieświeżemu zapachowi z ust!! Odpowiednia ilość kropli powinna być pita wg ponieższej tabelki:



    Dzień kuracji

    Liczba kropel

    śniadanie
    obiad
    kolacja
    1
    1
    2
    3
    2
    4
    5
    6
    3
    7
    8
    9
    4
    10
    11
    12
    5
    13
    14
    15
    6
    15
    14
    13
    7
    12
    11
    10
    8
    9
    8
    7
    9
    6
    5
    4
    10
    3
    2
    1


    Po 10-tym dniu, z tego co nam zostanie w buteleczce należy pić po 25 kropli 3 razy dziennie dopóki nalewka się skończy.


     Jak często w roku można pić nalewkę?

    Tutaj znów przytaczani przeze mnie eksperci M. Tombak i I. Gumowska podają nieco inne zalecenia.
    Tombak: "Kurację stosować nie częściej niż raz do roku".
    Gumowska: "Tę kurację można powtórzyć dopiero po 5 latach".
    Nie potrafię sie do tego ustosunkować i powiedzieć kto ma rację. Na pewno nalewki nie można stosować zbyt często, tj.: kilka razy w roku. Sądzę, że 1-2 razy na 5 lat jest ilością w miarę bezpieczną. Jeśli ktoś ma inne zdanie - proszę o komentarz.


    Bardzo prosta kuracja na zmarszczki wodą

    O równie fantastycznej kuracji wodą zapobiegajacej starzeniu się, ale i wygładzeniu dotychczasowych zmarszczek pisała Krysia na swoim blogu MŁODYM BYĆ...aż do końca: Prosta i skuteczna terapia przeciwzmarszczkowa.


    ...........................................

    Źródła:
    1. M. Tombak "Czy można żyć 150 lat?"
    2. I. Gumowska "Uzdrawiający czosnek".
    3. zdjęcie - http://eksplor.linia.pl/chinypln.html
    Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...