Szukaj na tym blogu

Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą V. Boutenko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą V. Boutenko. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Dlaczego 100% surowa dieta (raw food) nie jest prawidłowa? - V. Boutenko

    Pamiętacie cudowny wykład pani Boutenko o surowym jedzeniu? Linki ze szczegółowym opisem poszczególnych części: część 1, część 2 i część 3.
     Jak większość osób odżywiających się cały rok w ten sposób przez wiele lat i ona dostrzegła kilka pułapek, błędów. Fanastycznie, że publicznie opowiedziała o tym, co w 100% surowej diecie jest niewłaściwe i dlaczego tak się stało, że wróciła do.... Osobiście cieszę się, że coraz więcej ludzi dostrzega to, o czym mówiłam od kilku lat, że 100% raw food niekoniecznie jest dla nas właściwe.





W tej krótkiej prelekcji Wiktoria mówi o dwóch podstawowych pułapkach raw food:


  • Każdy surowy pokarm jest lepszy od gotowanego.


      Boutenko przyznaje, że na podstawie swoich doświadczeń z dietą, informacji zasięgniętych z różnych źródeł przyjęła za oczywistość, że pożywienie surowe jest bardziej odżywcze od przetworzonego. Okazuje się jednak, że ta zasada działa tylko, gdy porównujemy to samo surowe warzywo z tym samym ugotowanym warzywem. W przypadku porównywania jednego produktu gotowanego np. sparzonego/gotowanego szpinaku i drugiego surowego np. masła migdałowego lepszy dla nas jest ten sparzony szpinak, tym bardziej jeśli zjemy go w większej ilości.

      Ze względu na dużą ilość omega 6 w surowym jedzeniu spożywanym codziennie (podkreślam: codziennie) Wiktoria doprowadziła do nadmiaru tych kwasów w organizmie, co odbiło się na jej zdrowiu.

      Wspomina również o tym, że nadmiar pewnych witamin, składników odżywczych, które możemy dostarczyć ciału poprzez 100% raw food prowadzi do raka.





  • Skoro wszystkie zwierzęta jedzą surowo, to i ludzie powinni tak jeść.




    1.       Boutenko wyjaśnia, że jej błąd polegał na pominięciu faktu: zwierzę poświęca 6 godzin na jedzenie surowego pożywienia. W obecnym świecie człowiek nie jest w stanie poświęcić tyle czasu na samo odżywianie się.


      Kiedy raw food ma jakiś sens?

           Wiktoria mówi by traktować surową dietę jako leczniczą do 2 lat!!! Jeśli chcemy jeść surowo dłużej niż te dwa lata musimy włączyć w surową dietę 5-20% gotowanych warzyw/owoców i zielonych liści. "Gotowanie" to parowanie w np. garnku na parze, lekkie ugotowanie w wodzie, czy tzw. wrzucenie na wrzątek na kilkanaście sekund.




      wtorek, 18 października 2011

      witamina D, oczyszczanie oczu

            Pamiętacie 8-minutowy filmik o witaminie D? Zebrałam dla Was kolejne informacje na temat tej witaminy, a że w temacie pojawią się również "oczy", to przy okazji druga część z serii zewnętrznej higieny ciała (część pierwsza - uszy).
      Dziś dowiecie się:
      • jak rozpoznać braki witaminy D w swoim organizmie?
      • jak tanio, bezpiecznie i szybko uzupełnić jej niedobory?
      • czym są tak naprawdę okulary przeciw słoneczne?
      • dowiesz się co się dzieje, gdy masz ciemne kręgi pod oczami?
      • zobaczysz co mają ze sobą wspólnego: anemia  i powieki?,
      • poznasz sposoby oczyszczania oczu,
      • dowiesz się w jaki sposób słońce działa na oczy,
      • poznasz ciekawostkę na temat kiełek słonecznika.





      Blade wnętrze dolnej powieki?

            Jak zbadać? Odchylamy po prostu swoją dolną powiekę. Jeśli wnętrze jest bardzo blade , możesz mieć niedokrwistość, lub anemię. Należy to skonsultować z lekarzem. Co robimy gdy mamy blade wnętrze powieki? Poprzez picie herbaty z pokrzywy podnosimy w organizmie poziom żelaza.

      Ciemnie kręgi pod oczami?

           Zazwyczaj świadczą o alergii pokarmowej, ale mogą też pokazywać nam, że mamy słabe nerki, pęcherz moczowy i serce.Jak sobie pomóc? Przede wszystkim należy urozmaicać swoje posiłki, tak, by nie jeść tego samego codziennie. Jemy ziarno komosy ryżowej, pijemy sok z żurawiny, jemy same owoce żurawiny. Do jadłospisu dodajemy: borówki amerykańskie, czarne jagody, jeżyny, imbir, czosnek, kozieradkę, maliny, mniszek lekarski, jęczmień, wodorosty, orzechy włoskie, czarny sezam, fasolkę mung.


      
      Tumblr_ld2vlhm1kr1qd5u5ko1_500_large
      źródło: http://burntonanimpulse.tumblr.com/
      


      Oczyszczenie oczu
      Stosowanie podanych metod jest pomocne przy  likwidacji między innymi zmętnienia soczewki.

      OPCJA I
           Dwie łyżeczki od herbaty kwiatów nagietka zalać 2 szklankami wrzątku, odstawić na 30 minut, przecedzić. Pić po 1/2 szklanki 3 razy dziennie, najlepiej 15-20 minut przed jedzeniem. Z pozostałego roztworu robić okłady na oczy po 5-10 minut wieczorem i następnego dnia rano. Kurację stosować przez miesiąc.


      OPCJA II -  oczyszczenie oczu światłem słonecznym
       
           W celu poprawy widzenia oraz zapobiegania schorzeniom oczu należy patrzeć szeroko otwartymi oczami na słońce (szczególnie w kwietniu i w maju). Rano do godziny 8.00 i wieczorem po godzinie 18.00.
      Czas trwania seansu:
      1 tydzień – 1 minutę,
      2 tydzień – 2 minuty,
      3 tydzień – 3 minuty,
      4 tydzień – 5 minut.
      Jeśli w czasie seansu pojawi się ból w oczach, patrzeć nie prosto w słońce, a w jego kierunku.


      źródło: nieznane

      Ciekawostka:
       

           "Kiełki słonecznika (Helianthus annuus) dostarczają organizmowi fosforu i wapnia, a więc substancji mineralnych wzmacniających kości i zęby oraz niezbędnego w procesie krwiotwórczym żelaza. Dodatkowo zawierają również magnez, potas oraz miedź i cynk. Powinni je włączyć do diety narażeni na niedobór tych pierwiastków wegetarianie. Kiełki słonecznika dostarczają organizmowi bardzo rzadko występującej w roślinach witaminy D, a także dużych ilości białka i nienasyconych kwasów tłuszczowych. Pozytywnie wpływają na przemianę materii, szczególnie tłuszczów i węglowodanów".





      ............................
      Źródła:
      1. M. Tombak "Czy można żyć 150 lat?"
      2. http://www.kielki.info/kielki-slonecznika.html
      3. http://www.youtube.com/watch?v=dm1mBDaI-eQ&feature=player_embedded#at=361

      środa, 27 kwietnia 2011

      warsztaty Victorii Boutenko (który odcinek mam obejrzeć? ), cz. 3

      Poprzednią część wykładu z opisaną zawartością mogliście obejrzeć i przeczytać tutaj. Dziś kolejna i ostatnia już porcja wiadomości.


      część 13:
      • sponsor - kim jest, po co powinniśmy mieć taką osobę podczas swojej diety?,
      • jak być dobrym sponsorem dla innych?,
      • scenka ;-).




      część 14:
      • sponsor - kim jest, po co powinniśmy mieć taką osobę podczas swojej diety? - ciąg dalszy,
      • historia Boutenko,
      • jak być dobrym nauczycielem?.




      część 15:
      • co należy zrobić gdy podczas pierwszych kroków w nowym odżywianiu poczujemy potrzebę zjedzenia czegoś niezdrowego?,
      • jak proponować i propagować i przede wszystkim jak mówić o nowym stylu odżywiania?,
      • jak odmawiać bliskim, gdy częstują nas czymś niedozwolonym/niezdrowym?.




      część 16:
      • jak odmawiać jedzenia niezgodnego z naszą nową dietą, sposobem odżywiania?,
      • scenka na ten temat ;-).




      część 17:
      • jak postepować gdy będąc na diecie jesteśmy zapraszani w gości?,
      • jk mówić o swoim odżywianiu ?,
      • co zrobić by w naszej ulubionej restauracji były dania, które możemy jeść na naszej diecie?,
      • surowa dieta i energia, czas: dlaczego nagle mamy go/jej duuuuużo więcej?.




      część 18:
      • co zrobić z dodatkowym czasem będąc na raw food,
      • jak słuchać ciała?,
      • o podążaniu za głosem swojego serca.




      część 19:
      • Boutenko opowiada co przytrafiło się podczas mieszkania w dziczyi całej wędrówki z całą rodziną ;-), czyli niesamowitym zbiegu przypadków, które uratowały jej niejednokrotnie życie.



      część 20:
      • ciąg dalszy opowieści o wędrówce z części 19,
      • kim są specjaliści, eksperci i dlaczego lekare lepiej wiedzą co nam dolega?,
      • dlaczeg należy szukac w życiu jasności, a nie wiedzy?,
      • czym jest intuicja i jak nauczyc się iść za jej głosem?.




      część 21:
      • istota bycia szczerym,
      • związki z innymi ludźmi, a szczerość,
      • dlaczego tak lubimy szczerość?,
      • jak posługiwać się swoją intuicją?
      • wiedza utrzymująca nas w kajdanach.




      części 22 i 23:
      • jak będąc zwolennikiem pewnej idei możesz oddziaływać na całą ludzkość naszej Planety,
      • kilka słów na zakończenie.





      piątek, 22 kwietnia 2011

      warsztaty Victorii Boutenko (który odcinek mam obejrzeć?), cz. 2

      Poprzednią część wykładu z opisaną zawartością mogliście obejrzeć i przeczytać tutaj. Dziś następna porcja wiadomości. Kolejna - już ostatnia za jakiś czas.

      część 8:

      • sok i pulpa z trawy pszenicznej oraz mleko sezamowe jako najlepszy ratunek na złamania i zwichnięcia,
      • o intuicji naszego organizmu,
      • czym jest obrzęk i opuchlizna i dlaczego są nam potrzebne?,
      • jak natura sama leczy złamane kości?,
      • skąd ciało SAMO wie co ma robić? i dlaczego to ciało samo się uzdrawia niekoniecznie z udziałem naszego umysłu?,
      • dlaczego nie powinniśmy nosić okularów słonecznych?,
      • witamina D - skąd się biorą jej niedobory, w jaki sposób rozpoznać jej braki w naszym ciele i jak uzupełnić te braki?.




      część 9:

      • dlaczego tak naprawdę samochody są: za głośne i za szybkie?,
      • jak ciało się odstosowuje i jaką cenę za to płacimy?,
      • czym jest sen?, dlaczego nie możemy bez niego żyć?,
      • jak należy spać prawidłowo by się dobrze wyspać?,
      • jak nadużywamy swoich ciał?,
      • dlaczego wibracje naszych organizmów są bardzo istotne i jak wpływają na nasze codzienne funkcjonowanie?,
      • co mają wspólnego wspomaniane wibracje ze sprzętami elektronicznymi wokół nas?,
      • co sie z nami dzieje, gdy rano budzi nas budzik?,
      • odległość 6 metrów kluczem do dobrego snu,
      • dlaczego w sypialni mamy tylko 6% czystego powietrza?,
      • co się dzieje gdy spożywamy pokarm przed snem?.




      część 10:

      • o używaniu swojej intuicji,
      • słów kilka o nauce i antynauce - czyli dlaczego eksperci nie zawsze mają rację?,
      • 12 kroków do surowego odżywiania: w tej części poziomy: chemiczny, biologiczny, mentalny,
      • każdy człowiek na świecie odżywia się lub odżywiał na surowo!!,
      • dlaczego dziecko nie chce jeść obiadków ze słoiczka lub gotowanych przez rodziców, opiekunów?
      • czym jest uzależnienie od gotowanego jedzenia?.



      niedziela, 17 kwietnia 2011

      warsztaty Victorii Boutenko (który odcinek mam obejrzeć? ), cz. 1

          Warsztaty tej wspaniałej kobiety są ogromną kopalnią wiedzy. Victoria opisuje w nich swoje życie, życie swojej rodziny, doświadczenia związane z dietą, poszukiwaniem leku na choroby, zdobywaniem wiedzy czy trudnościami zwiazanymi z życiem zwykłego, szarego obywatela.
           Wykłady dotyczą głównie surowej diety, ale informacje, wiedza, która jest w nich przekazana dotyczy nie tylko tej diety, ale może się przydać każdemu, kto próbuje zmnieć swój styl odżywiania, czy chce zmienić coś w swoim życiu w sferze duchowej. Polecam nie tylko osobom, zainteresowanym raw food, ale dosłownie każdemu.
         A żeby nikt się nie zniechęcił ilością części (ok. 22 odcinków!... tylko ;-) postanowiłam poświęcić swój czas i opisać co jest w każdym odcinku ;-)....ale mam nadzieję, że Wam się spodoba ten jeden najciekawszy dla Was odcinek i pozostałe obejrzycie już z czystej ciekawości. Ze względów objętościowych - dziś tylko część odcinków. Kolejne za kilka dni.


      część 1:
      • co tak naprawdę znaczą słowa: jestem żywy, żyję?,
      • skąd wiemy, że żyjemy?,
      • dlaczego potrzebujemy żywego jedzenia by żyć?,
      • kilka słów o for osteoporozie,
      • dlaczego komórki roślinne mają podobny język  do komórek naszego ciała?,
      • co się dzieje, w naszych komórkach, gdy zjadamy witaminy w tabletkach?,
      • mikro- i makroelementy - w jakie formie spożywać by rzeczywiście uzupełnić braki czy niedobory?.


                                         

      część 2:

      • czym jest przetrwanie?,
      • na czym polega przystosowanie się organizmu do danej żywności?,
      • skąd mam wiedzieć czy moje ciało jest do czegoś przystosowane?,
      • dlaczego Rosjanie piją aż tak duże ilości alkoholu i mają "mocniejsze głowy"?,
      • co sprawia, że lubimy pić kawę?.
                                            


      część 3
      • w jaki sposób należy postępować ze swoim ciałem?,
      • być młodym, pięknym i zdrowym przez całe swoje życie, co stoi na przeszkodzie w osiągnięciu tych celów,
      • co zrobić by czuć się lepiej?,
      • czym różnią się prawa natury od praw ludzkich? ( co ma wspólnego papierek po cukierku z mandatem?),
      • kilka faktów o płucach, śluzie w nich zalegającym,
      • jak powstaje choroba? (kilka słów na ten temat już było),
      • czym jest katar?.
                                            


      niedziela, 6 marca 2011

      "Eko sztuczki" - porady z babcinego zeszytu



           Nie żebym swoją postawą reprezentowała ekologiczny styl życia... Na pewno nie w tak chorej formie, jak to robią niektóre organizacje, czy zwolennicy niewłaściwie używający słów "eko-", ALE o środowisko dbam, tak jak robiłam to zawsze, świadomie nie zaśmiecam, przykrości Naturze nie robię. Staram się głównie ze względu na zdrowie ograniczyć pewne zachowania (rzec by można, że nieekologiczne), szukam nowch  rozwiązań, popełniam błędy i wciąż sie uczę.


          Oto kilka dni temu trafiła do mnie broszurka w elektronicznej wersji: "Eko sztuszki" - ciarki mi przeszły po plecach, ale pierwsze lody przełamałam i skończyłam czytac na ....ostatniej stronie ;-). Rewelacyjne porady, zebrane i posgregowane w ciekawy sposób- jakże się tym nie podzielić z Wami?

          Ale słuchajcie, najlepsze jest to, ze praktycznie wszystkie tzw. "eko sztuczki" to nic innego jak sposoby naszych babć, czy mam na ułatwienie sobie bycia gosposią domową, pamiętajmy, że kiedyś środki czystości nie były dostępne dla przeciętnego Polaka, rynek nie był zapakowany chemią jak się tylko da, a w szafce oprócz octu, kobiety miały sodę oczyszcona, proszek do pieczenia i jeszcze kilka TANICH produktów i jakoś sobie radziły ;-).

      Na tylko 70 stronach możemy przeczytać m. in. o:
      • pomysłach na temat tego jak zwiększyć wydajność bez zwiększania wydatków i konsumpcji, odam nadmiernej ;-),
      • jak dbać o dom bez korzystania detergentów,
      • jak przechowywać jedzenie, by się nie marnowało,jak ponownie wykorzystać pozornie do nieczego się nie nadające.

      W spisie treści znajdujemy takie hasła jak:
      • ekologiczne sprzątnie domu,
      • recepty na domowe środki czystości (z zeszytu babci),
      • dział traktujacy o zapachach,
      • tajemnicze: "innymi ścieżkami",
      • oraz 3Z, czyli: zredukuj zużycie, przchowywanie żywności, zrecyklinguj,
      • słów kilka o przechowywaniu żywności.




      Aby otworzyć książeczkę, należy kliknąć na poniższe zdjęcie:




      U Marcina na blogu możecie znaleźć przepis na rewelacyjny płyn do mycia i czyszczenia.

      
      Źródło: rawstaurant.blogspot.com
      


      AKTUALIZACJA z dn. 5 maja 2011:


      PRZEPIS NA PŁYN DO MYCIA NACZYŃ

      Do przygotowania ekologicznego płynu do mycia naczyń potrzebujesz:

      * sok z trzech cytryn,
      * 400 ml wody,
      * 200 g soli drobnoziarnistej,
      * 100 ml białego octu.

      Zmieszaj sok cytrynowy z wodą, solą i octem. Gotuj w garnuszku przez około 10 minut, ciągle mieszając, dopóki płyn trochę się nie zagęści. Jeszcze ciepły płyn wlej do szklanego naczynia. Używaj jak każdy inny płyn do mycia naczyń.

      ................................................................
      Źródła:
      1. https://docs.google.com
      2. "Eko sztuczki" -  https://docs.google.com/fileview?id=1QePKMAf4f-XtCfNnOXFMrKE7gzHjPwdrC5RfWs4ySSPv66Fsh0pX4vk-ZLX-&hl=pl&pli=1
      3. http://rawstaurant.blogspot.com/2010/08/naturalny-wielofunkcyjny-spay.html
      4. http://www.era-zdrowia.pl/strefa-toksyczna/chemia-gospodarcza/ekologiczne-srodki-czystosci-zrob-je-sama.html

      wtorek, 11 stycznia 2011

      pierwsza pomoc przy gorączce i historia jej powstawania wg Victorii Boutenko

      Dziś niekoniecznie o rzekomej świńskiej grypie, ale nie mogłam się powstrzymać przed wstawieniem tej grafiki ;-)... wybaczcie. Sezon na przeziębienia w pełni rozkwitł, zmienna pogoda, rozpylane chemitraliasy, ogólne zmiany klimatu dają we znaki czasem też wychodzi "świąteczne" opychnie się. Skąd się bierze choroba? Jak walczyć z chorobą? Nie walczyć! Wysoka temperatura ciała, katar są nieodłączną częścią naszego życia, pozwalają samoczynnie oczyścić organizm....


      Co robić gdy zaczyna nas rozkładać i dlaczego tak się dzieje?

      V. Boutenko w jednym ze swoich fantastycznych wykładów powiedziała wiele ciekawych rzeczy na ten temat, ale na przykładzie dziecka... Niestety nie jestem w stanie znaleźć tego w Internecie, więc napiszę Wam swoje notatki, zrobione gdzieś kiedyś ;-), prawie już pożółkłe, ale jakże "na czasie".


      Jedną z wielu przyczyn naszych chorób jest złe odżywianie.  Przykładowo w płucach naszych małych pociech gdy jedzą gotowaną, lub głęboko przetworzoną  żywność pojawia się śluz zalegający w płucach. Dzieci oddychają bardzo ciężko, charczą.
      Zalegająca wydzielina jest usuwana z organizmu w czasie wolnym (np. ferie zimowe, dłuższe wolne dni od szkoły czy wakacje) - dlaczego? Otóż w czasie wakacji dziecko spędza  bardzo dużo czasu pod gołym niebem, na słońcu, blisko natury, biega boso, ma masę siły i energii, spożywa dużo surowych warzyw i owoców - ta kombinacja wielu pozytywnych czynników gromadzi w ciele siły do zwalczenia zalegających chorób, złogów, wydzielin. Nagle dziecko ma katar, niektórzy rodzice wtedy twierdzą, że jest to wynikiem biegania po kałużach (roczniki od kanapek z masłem i cukrem powinny to pamiętać;-), kąpieli w ziminej wodzie, czy innych rewolucjach. Aplikują wtedy krople do nosa, krople zaś blokują usuwanie śluzu, który znów podtruwa organizm i na nowo się gromadzi...
      Teraz czas na problemy z zatokami, bóle w okolicy czoła, dziecko jest blade, rozdrażnione i zmęczone, ale organizm resztkami sił ponownie chce oczyscić organizm i serwuje wysoką temperaturę!

      Jaka jest rola wysokiej temperatury?

      Gorączka jest sygnałem ostrzegawczym dla nas. Oprócz wysokiej temperatury dostajemy w prezencie dodatkowe sygnały, które mają nas zmusić do myślenia i odpoczywania i NIE JEDZENIA. Dlaczego?
      Gorączka sygnalizuje, że wszystkie siły organizmu są przeznaczane na walkę z usuwaniem choroby, nie na trawienie cieżkich posiłków, lekkich też ;-). Ciało mówi nam: nie jedz proszę, trawienie zabierze mi bardzo dużo energii.
      Ciężkie powieki - kolejny sygnał, który ma za zadanie uniemożliwić dostarczanie dodatkowych bodźców, choćby pięknych kolorów, czy ogólnego wyglądu naszego ulubionego jedzenia.
      Zatkany nos - o zapachu jaki kusi nas pożywienie też mozey zapomnieć.
      Bały nalot na języku -nalot na języku mamy praktycznie zawsze, jest on jakby namacalnym efektem działania, samoczyszczania się wątroby. Jeśli mamy okazję, np. jakas dużą uroczystość, gdzie stół ugina się pod ciężarem potraw - warto na drugi dzień, rano sprawdzić stan swojego jezyka, jeśli mamy dużo nalotu możemy być pewni, że spożywane jedzonko było ciężkie dla wątroby.
      Nalot wg Tombaka można usuwać normalnie paznokciem, drugą szczoteczką do zębów - specjalnie przeznaczoną tylko do tego celu, albo skrobaczką do języka. (Ceny skrobaczek są dość zróżnicowane od ok. 8zł w górę, ale osobiście polecam jej zakup i dołączenie do zestawu dbania o prawidłową higienę jamy ustnej).
      Wracając do gorączki i nalotu - sprawiają, że nawet nasze naj-, naj-, najukochańsze jedzenie za nic w świecie nie będzie nam smakować, jeśli w ogóle będzie miało smak;-).
      W połykaniu naszych ukochanych potraw mają nam przeszkadzać również: powiększone migdałki, opuchnięte gardło, tzw. "gula w gardle". Oczywiście również słabe ręce mają nam uniemożliwić samodzelnie pożywienie się...:-)

      Co robimy często w swojej nieświadomości? Jemy pyszny rosołek babci, pijemy mleko z masłem, czosnkiem i miodem (tu znów chwila wspomnień do roczników ywchowanych na kanapkach z cukrem) i o zgrozo wymiotujemy! A jeśli nie, to mamy jeszcze większe powikłania w postaci: jeszcze wyższej temperatury. V. Boutenko mówi bardzo ważną rzecz: "nic nam się nie stanie jeśli zrobimy sobie jeden dzień choroby bez rosołku i innych ciężkich potraw, od niejedzenia (miała tu chyba na mysli taką jednodniową głodówkę) jeszcz nikt nie umarł, a co lepsze: od gorączki też nikt jeszcze nie umarł". Musimy się liczyć z konsekwencjami i słuchać swoich ciał, gdyż one mogą się buntować...


      Co robić gdy mamy wysoką temperaturę: czyli słowa dwa o zminych i gorących potach?

      Najlepiej oczywiście się wygrzewać pod tzw. pierzynką, należy oczywiście znów słuchać swojego ciała, gdyż ono dokładnie nam sygnaluzje instrukcję obsługi ;-). "Wygrzewanie się" dotyczy ogólnie leżenia pod kołdrą, pierzyną, kocami czy pledami (czy jak tam chcecie inaczej), ale TYLKO wtedy, gdy mamy dreszcze, zimny pot, gdy jest nam po prostu zimno. Jeśl jest nam gorąco - należy się rozkryć. I tu, aż chce się powtórzyć słowa, że nie nie, mama nie wie lepiej, że trzeba cały czas leżeć pod duzą iloscią koców, nawet dziecko wie i czuje, kiedy jest mu za gorąco, a kiedy zimno i trzeba to dostosować do organizmu chorujacego dziecka, a nie wszechwiedzącej mamy, czy wręcz nieomylnej babci. V. Boutenko powtarza, że jeśli będziemy tak postępować, dołożymy do tego dużą ilość wypitej wody i ewentualnie lewatywę, wtedy gorączka minie w ciągu doby, ale nie należy przyjmowac żadnych leków!

      Słów kilka o aspirynie...

      ASPIRYNA ma to do siebie, że raz zażyta zostaje w organiźmie do końca życia i praktycznie nieożliwe jest jej pozbycie się. Owa Pani będąc ponad 10 lat na surowej diecie dopiero teraz oczyściła organizm z aspiryny!
      Aspiryna, kwas acetylosalicylowy w XV w. był trutką na wiedźmy!
      Jest tak silna, że raz zażyta sprawia, że nigdy w życiu nie będziesz miał już bardzo wysokiej gorączki (organizm nie porazi sobie z oczyszczaniem), będzie ona niska, ale nigdy wysoka.
      Dodam jeszcze, że popularna aspiryna firmy Bayer jest produkowana przez światowy koncern farmaceutyczno-chemiczny, który w czasie II. wojny światowej produkował cyklon B, a jak ktoś dobrze poszpera to można sobie też poczytać, że ta sama firma, córka IG Farben ufundowała wybudowanie obozu w Oświęcimiu, oczywiście w celu testowania na ludziach m. in. wielu leków.... chyba nie chcemy mieć nic wspólnego z ich aspiryną?

      AKTUALIZACJA:




      ................................................................
      1. http://musicmetal.org/forum/viewtopic.php?t=1820
      2. wykłady V. Boutenko
      3. M. Tombak "Czy można żyć 150 lat?"
      4. grafika - autor nieznany, Google.

      niedziela, 9 stycznia 2011

      Osteoporoza – kość niezgody, mity dotyczące niedoboru wapnia i skorupoterapia





      NOWA CHOROBA, NOWY OBIECUJĄCY RYNEK DLA FIRM FARMACEUTYCZNYCH
      KOŚĆ
                         "Osteoporoza uważana jest za chorobę dopiero od około dwudziestu lat. Uważa się, że cierpią na nią głównie kobiety ze świata cywilizowanego. Prowadzone w mediach kampanie reklamowe oraz powszechnie dostępne w aptekach i poczekalniach gabinetów lekarskich ulotki bez przerwy ostrzegają kobiety o niebezpieczeństwie utraty tkanki kostnej. Informacje podawane w reklamach mówią, że co druga kobieta, która ukończyła sześćdziesiąt lat, jest bardziej narażona na złamanie szyjki kości udowej z powodu osteoporozy (w przypadku mężczyzn osteoporoza dotknie co trzeciego) niż na raka sutka czy raka szyjki macicy razem wziętych. Szesnaście procent pacjentów cierpiących z powodu złamania szyjki kości udowej umrze w ciągu sześciu miesięcy od momentu doznania tego urazu, podczas gdy następne pięćdziesiąt procent będzie wymagało długoterminowej opieki zdrowotnej. Statystyki podają, że tylko w samych Stanach Zjednoczonych ponad dwadzieścia milionów osób choruje na osteoporozę, a około jednego miliona trzystu tysięcy cierpi co roku z powodu złamań kości będących następstwem osteoporozy.                              Warto jednak przyjrzeć się nieco bliżej tym statystykom.  To prawda, że z powodu złamania szyjki kości udowej umiera część mężczyzn i kobiet, jednak są to zazwyczaj ludzie bardzo starzy i wątłego zdrowia. Ludzie umierający z powodu złamania biodra nie zawsze należą do najbardziej chorowitych, w większości przypadków cierpią również na inne dolegliwości. Lekarze bardzo często zalecają kobietom w okresie po menopauzalnym długotrwałe zażywanie syntetycznego estrogenu, a w razie konieczności także odbudowujący tkankę kostną lek. Uzbrojona w ten potężny arsenał środków kobieta jest zapewniana, że przez resztę swojego życia nie będzie narażona na żadne złamania kości. Niestety, jest to dalekie od prawdy.  Uważa się, że syntetyczny estrogen jest także jednym z czynników odpowiedzialnych z wywoływanie raka. Większość preparatów uzupełniających wapń w organizmie jest nie tylko nieskuteczna, ale może też prowadzić do wypłukiwania cennych minerałów z kości, zwapnień oraz powstawania kamieni w nerkach. I jeszcze jedno, w przeciwieństwie do powszechnie wyznawanych poglądów, udowodniono, że nadmierne spożywanie produktów nabiałowych jest główną przyczyną utraty masy samej kości.   


      POCZĄTKI OSZUSTWA   


                              Druga wojna światowa przyczyniła się do wielkiego postępu w medycynie.  Prowadzone po wojnie różnego rodzaju badania przyczyniły się do szybszego rozwoju i postępu nauki, która na zawsze zmieniła oblicze medycyny. Stworzenie pierwszego syntetycznego estrogenu – dihydrotachysterolu (bardziej znanego jako DES) – umożliwiło dostarczenie tego leku na rynek farmaceutyczny w ogromnych ilości i po niskiej cenie. Niedługo potem opracowano metodę syntezy hormonów sterydowych z moczu ciężarnych klaczy (lek ten znany jest pod handlową nazwą “Premarin”). Wprowadzenie w roku 1960 na rynek doustnych środków antykoncepcyjnych zapoczątkowało używanie na szeroką skalę tego rodzaju preparatów. Powszechnie wiadomo było, że estrogen, zwłaszcza w tej formie, w jakiej znajduje się w “Premarinie”, może przyczyniać się do powstawania raka śluzówki macicy. Sandra Coney pisze: “Już w roku 1947 młody badacz z Uniwersytetu Columbia, dr Saul Gusberg, zauważył występowanie nienaturalnego krwawienia u osób zażywających estrogen. Badania patologiczne pobranych za pomocą kiretażu próbek wykazały występowanie nadpobudliwości śluzówki macicy”.                                          Cała sprawa wybuchła w roku 1975 wraz z publikacją artykułu w prestiżowym piśmie medycznym New England Journal of Medicine. Artykuł ten przedstawiał wyniki badań. Wynikało z nich, że kobiety przyjmujące estrogen w postaci pigułek są 7,6 raza bardziej narażone na raka śluzówki macicy od kobiet nie zażywających go. U kobiet przyjmujących estrogen przez dłuższy czas ryzyko zapadnięcia na tę odmianę raka wzrasta jeszcze bardziej. Kobiety przyjmujące estrogen od siedmiu lub więcej lat są czternastokrotnie bardziej narażone od tych, które nie zażywają go w ogóle. W tym samym miesiącu, w którym ukazał się ten artykuł przedstawiciele California Cancer Registry (Kalifornijskie Centrum Rejestrowania Przypadków Raka) potwierdzili podane w nim wyniki. Wśród ponad pięćdziesięcioletnich białych kobiet w latach 1969-1974 nastąpił ponad osiem dziesięcioprocentowy wzrost zapadalności na raka śluzówki macicy.        Przypuszcza się, że poza wywoływaniem raka macicy estrogen jest także częściowo odpowiedzialny za raka sutka, jajników, pęcherzyka żółciowego, choroby wątroby oraz cukrzycę...
      Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...