Szukaj na tym blogu

Translate

środa, 22 maja 2013

Mniszek lekarski, cz. 2



      Oprócz wszystkich cudownych cech opisanych w poprzednim poście mniszek lekarski dodatkowo posiada właściwości: żółciopędne i żółciotwórcze, moczopędne, przeciwrobaczne, wspomagające zwiększenie soków żołądkowych, a więc i polepszające trawienie. Mniszek obniża poziom cukru i cholesterolu we krwi. 

      Trzeba jednak pamiętać, że mniszek zażywany w nadmiernych ilościach zwiększa liczbę białych krwinek.

      Działanie kwiatów: mają podobne działanie co korzenie, ale mają bardziej moczopędne i przeciwzapalne. Kwiaty czasem są stosowane przy marskości wątroby, po przebytej żółtaczce. Zatem nie bez powodu Natura podpowiada nam jak wykorzystać żółte kwiaty mniszka :-)


Jako samodzielnie przygotowane lekarstwo mniszek można stosować:
  • jako środek pobudzający apetyt, odchudzający: należy przygotować odwar: 1 łyżka korzenia i 2 szklanki wody. Całość gotować 15 minut, pić po 1 szklance dwa razy dziennie,
  • inny specyfik na pobudzenie apetytu i trawienia to napar pity rano i wieczorem po 1 szklance: 1 łyżeczka korzenia mniszka, krwawnika i mięty pieprzowej,
  • jako lek na hemoroidy: napar z suchych liści lub kwiatów mniszka, 3 razy dziennie w ilości: kieliszka do wódki,
  • choroby skóry: znalazłam informacje, które mówią o używaniu nalewki alkoholowej (3-4 razy dziennie po 5 kropli) lub odwaru z rozdrobnionych korzeni, liści - 3 razy dziennie po ok. 30-50 ml,
  • w leczeniu wyprysków: okłady lub kąpiele z dodatkiem odwaru, 
  • po ugryzieniu owadów można miejsce posmarować białym sokiem z mlecza,
  • przy egzemie: odwar z 20 g korzenia łopianu i 2 szklanek wody, należy pić 3 razy na dzień po pół szklanki,
  • odwar z korzeni mniszka można stosować także przy uszkodzeniach wątroby antybiotykami, czy niedokwaśności.




PRZEPISY


     Najbardziej znane (nieopisane wyżej czy w poprzednim poście) lekarstwa, a nawet dania domowej roboty na bazie mniszka to:


  • sok z mniszka lekarskiego w wersji raw food - przepis u Marcina, oczywiście i kwiaty i liście można wykorzystać do szejków, czy innych raw potraw,
  • miód z mniszka lekarskiego z cukrem trzcinowym,
  • miodek/syrop, przepis u Kuby, 
  • kwiaty z bułką tartą wg przepisu z trochę innej cukierni można znaleźć tutaj
  • młode pączki kwiatów marynowane w occie jak ogórki mogą z powodzenie zastąpić kapary,
  • zbierane odpowiednia porą korzenie rozcina się wzdłuż, suszy, rumieni 15 min na ogniu by były słodkie i chrupkie, można je dodać do herbaty, a zmielone używać jako kawę,
  • z korzeni, liści i kwiatów można przygotować coś na kształt purre,
  • gotowane korzenie są polecane dla cukrzyków.

autor: Alicja
      U Alicji [klik] można podejrzeć trzy różne wersje syropu z mniszka: na zdjęciu od lewej: z fruktozą, cukrem trzcinowym i ksylitolem.




SOK/NALEWKA na alkoholu

5 szklanek soku z całego ziela mniszka zalać 1/4 litra spirytusu, wymieszać, odstawić na tydzień. Przecedzić i zlać do butelek. Pić 2 razy dziennie, pół łyżeczki rozcieńczonej w pół szklanki wody.



MLEKO Z MNISZKA

1 łyżeczkę zmielonego korzenia mniszka zalać szklanką mleka sojowego, podgrzewać ok. 10 minut, ostudzić i dosłodzić syropem z agawy.



ANGIELSKIE WINO Z MLECZA

2,5 litra płatków z kwiatów mlecza, 5- 6 szklanek cukru, łyżka drobno usiekanego świeżego imbiru, pół szklanki rodzynek, sok i otarta skórka z 1 cytryny i 1 pomarańczy, 4 l przegotowanej wody, drożdże winne


     Płatki mniszka zalać litrem wrzątku, nakryć gazą lub ściereczką i odstawić na 2-3 dni w ciepłym miejscu. Zagotować pozostałe 3 l wody z cukrem, wymieszać z sokiem i skórką z cytryny i pomarańczy i przecedzoną wodą z płatków mniszka, dodać pozostałe składniki. Wlać do butli, znów przykryć gazą i zostawić w ciepłym miejscu na 2 dni, a następnie zakorkować z rurką do fermentacji. Po skończonej fermentacji zlać, przecedzić, rozlać do butelek, zakorkować; powinno leżakować co najmniej 5 miesięcy.



Co zrobić by liście mlecza nie miały goryczy?

      Jeśli chcemy wykorzystać liście mlecza to trzeba je zbierać głównie młode, te najgrubsze i najniższe, od ziemi- pozostawić. Przed użyciem liście przykryć folią, naczyniem, papierem - dzięki temu wybieleją i stracą gorycz. 
      Sposób niemiecki: liście namoczyć przez pół godziny w słonej wodzie, a Rosjanie radzą zagotować w dwa razy zmienianej wodzie z dodatkiem octu.






.........................................
Źródła:

1. D. Tyszyńska - Kownacka, T. Starek " Zioła w polskim domu."

2. I. Gumowska "Ziółka i my."
3. własne notatki
4. http://www.survival.strefa.pl/r/index_rja_wi_mniszek.htm


9 komentarzy:

  1. często dodaję liście mniszka do szejków, ale teraz może spróbuję dać kwiat...? Choć przyznam, że mam pewne opory :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Balbina

      Mi cały kwiat nie pasuje za bardzo, dodaję tylko żółte płatki.

      Usuń
  2. Ciekawe spojrzenie na mniszka. Nigdy nie jadłam i aż się dziwie, że tyle przepisów jest na niego w sieci :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robinka

      To zaledwie mały ułamek przepisów, można naprawdę wykorzystywać całą roślinę nie tylko w celach leczniczych :-)

      Usuń
  3. Bardzo mi się podoba Twój blog. Mnóstwo ważnych informacji :)Dodaję do obserwowanych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mary

      Dziękuję za miłe słowa.

      Usuń
  4. u mnie mniszek już przekwita, dzoś widziałam same dmuchawce :(
    Muszę wypróbować sposób na pozbycie się goryczki z liści, bo bardzo ich nie lubię i jadam same kwiaty. nawet nie wiedziałam można tego gorzkiego smaku się pozbyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia

      Widziałam u Ciebie też super przepisy!! Z goryczką jeszcze możesz wypróbować, kwiatów nie ma, ale liście jeszcze długo nam posłużą:-)

      Usuń
  5. JUż jako małe dziecko zbierałam młode listki na sałatkę a kwiaty na miód, mamie. No proszę mniszek robi furorę!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwuj przez e-mail: