Szukaj na tym blogu

Translate

czwartek, 11 sierpnia 2011

Czyszczenie zębów (co to jest miswak?)

      Dziś Czytelniku dowiesz się kilka rzeczy na temat higieny jamy ustnej. Dawno temu zamieściłam ciekawy post na temat płukania ust olejem.  Oczywiście daruję sobie teksty w stylu: myj zęby po każdym posiłku, zmieniaj szczoteczkę na nową przynajmniej raz na 2 miesiące (oporni niech pomyślą o używaniu ręcznika kąpielowego przez 1 miesiąc ;-) . Skupimy się na tym, czego dentysta nie mówi, czasem nawet nie wie. Poznasz kilka ciekawostek i mam nadzieję, że zadbasz jeszcze bardziej o jamę ustną. Druga część posta na temat czyszczenia języka - za jakiś czas.


źródło: kmarfm.com


CZYSZCZENIE ZĘBÓW

    Najważniejszy i jednocześnie najciekawszy fakt: dlaczego myjąc zęby po każdym posiłku, wymieniając  szczoteczkę co jakiś czas, używając dobrej pasty (niestety najczęściej z fluorem), nici dentystycznej i płynów wszelakich, odwiedzając dentystę nadal mamy problemy z uzębieniem? Dlaczego wypadają i psują nam się zęby? Dlaczego dzieci już w wieku przedszkolnym mają próchnicę? Odpowiedzi na te pytania tkwią w: szczoteczce do mycia zębów, paście/nici/płynie do płukania zębów, tym co jemy.


Twoje zęby są tym, co jesz.

   A co przeciętny człowiek XXI wieku spożywa? Chemię, GMO, cukier. Magnez, wapń wypłukujemy codziennie z naszego organizmu. A on niestety potrzebuje tych pierwiastków, a gdy ich brak pobiera z kości... Co pije przeciętny człowiek XXI wieku, co je by mieć zdrowe zęby? A no nabiał, mleko. Rozpisywać się nie będę na ten temat. Odsyłam do posta: Czy mleko jest zdrowe? z serii: Pij mleko będziesz kaleką!.


Co jest nie tak z moją szczoteczką do mycia zębów?

    Szczoteczka oprócz tego, że myje ząb dodatkowo ściera szkliwo. Nieważne czy będzie miękka czy twarda. Gdyby każdy z nas wziął kość i baaardzo delikatnym papierem ściernym codziennie, kilka razy intensywnie szorował to samo miejsce efekt byłby nieciekawy. To samo dzieje się z naszymi zębami, ale nieco  zwolnionym tempie ;-).
    Szczoteczka niszczy również dziąsła. Jeśli są słabe, poranione - myjąc zęby rozdrapujemy ponownie ranę. Pokaleczone miejsce to wymarzone warunki dla bakterii - tych złych - pochodzących z naszego jedzenia. Pojawia się owrzodzenie, psucie zęba, gnicie dziąsła. Hm... no ale ja mam przecież drogą szczoteczkę, znanej firmy do czyszczenia całej jamy ustnej! Tłumacząc tzw. chłopskim rozumem: a czy bakterie na tej jednej, małej szczoteczce nie wędrują? Czasem bywa tak, że czyścimy zęby taką szczoteczką, dziąsła, język... bakterie potrafią wędrować ;-). Wracając do dziąseł - plastik na pewno nie masuje tych wrażliwych miejsc. Nie ma możliwości by krew miała możliwość krążenia.
    Zapewne niektórzy pomyśleli o błędnym kole: mam próchnicę -> myję zęby, więc niszczę kość, dziąsło, mogę nabawić się paradontozy ->a to znów uszkodzi korze zęba....

Zatem: co robić?

    Posłużę się radami M. Tombaka, z których większość stosuję w codziennym życiu.
Po pierwsze Tombak mówi o czyszczeniu zębów, które poznał u Joginów. Ich zęby są zdrowsze, jeśli nie zdrowe. Nie wydają pieniędzy, nie chodzą do dentysty. Osoby te nie używają szczoteczek, bardzo często w swojej filozofii życia odrzucają to co nowoczesne i kierują się w stronę natury.


Ekologiczna szczoteczka do zębów:


źródło: vivateco.pl
   Jak się okazuje z bambusa można też zrobić szczoteczkę do zębów 100% ekologiczną, rozkładającą się już bo 18 miesiącach! Plastik rozkłada się po ok. 400 latach...
      Rączka wykonana jest z bambusa, a samo włosie to mieszanka bambusa Nylonu4, który również ulega biodegradacji. Włosie nie m szkodliwego bisfenolu A, więc szczoteczka jest bezpieczna dla zdrowia!
      Bambusową szczoteczkę można kupić np. tutaj.



Drewniana (darmowa) szczoteczka do zębów:

     To nic innego jak gałązka drzewa. Tombak poleca by w naszych warunkach kilmatycznych używać gałązek: gruszy, lipy, porzeczek, maliny, sosny czy świerku.
    Wykonanie: przygotuj gałązki długości około 10 cm. W zębach rozgryź jedną z końcówek dość dobrze, tak by otrzymać coś w rodzaju pędzelka - szczoteczki. Nałożyć na szczoteczkę naszą ulubioną pasę i dobrze wyczyścić zęby i dziąsła.
      Oczywiście poza aspektem czysto ekologicznym jest kilka bonusów: miswak jest bogaty w witaminę C, krzem, wapń, potas, tlenek wapnia, siarkę, dwuwęglan sodu (aż nie chce się używać pasty, a pasta z fluorem jest uboższa w dobroczynnym składzie).
    Tombak podkreśla, że rozgryzanie końcówki patyczka ma bardzo duże znaczenie, ponieważ już w tym momencie dezynfekujemy jamę ustną. Dzieje się to dzięki różnego rodzaju związkom zawartym w drzewach.


Miswak


źródło: www.asfiyahi.org
     Dzięki Monice wiem też, że istnieje coś takiego jak miswak. Jest to pałeczka z drzewa arakowego, którą najczęściej używa się w krajach muzułmańskich, czy w krajach afrykańskich, gdzie gałązkę nazywa się sothiou.
     Liście mango są używane do czyszczenia zębów przez Hindusów. Mają one właściwości wybielające, zapobiegają chorobom dziąseł, odkładaniu się płytki nazębnej i próchnicy. Oprócz liści Hindusi używają też gałązki drzewa neem.
źródło: worldental.org
      Koniec takiej szczoteczki trzeba namoczyć w gorącej wodzie, a wtedy włókna ładnie się rozszczepiają tworząc pędzelek. 
      Miswak to idealne narzędzie do higieny jamy ustnej: jest szczoteczką. nicią dentystyczną i pastą w jednym :-).
      Miswak można już kupić i w naszym kraju, np. tutaj.



JAKĄ PASTĘ DO ZĘBÓW WYBRAĆ?

     Na pewno nie z fluorem! Dlaczego? Pisałam już na ten temat wcześniej, dlatego odsyłam tutaj: Fluor - czyli o toksycznych kosmetykach. Polecam też poczytać komentarze pod postem na temat fluoru.


Przepis na pastę do zębów (M. Tombak)
  • 1 łyżeczka soku z cytryny
  • 1 łyżeczka oleju roślinnego, polecam oleje zimnotłoczone
  • 2 łyżeczki pasty do zębów
  • pół łyżeczki sody oczyszczonej
  • pół łyżeczki soli
  • pół łyżeczki zmielonego imbiru.
Wszystkie składniki należy dokładnie wymieszać. Pastę przechowywać w ciemnym słoiczku.

      Aktualizacja: tutaj podałam cztery przepisy na zdrowe, domowej roboty pasty do mycia zębów.



Jak czyścić zęby pastą?


    Znów odwołuję się do Tombaka. Nakładamy pastę na palec i przez 1-2 minuty masujemy kolejno zęby i dziąsła. Następnie szczotkujemy zęby naszym patyczkiem - szczoteczką. Obficie płuczemy zęby.


    Po umyciu warto wypić szklankę zielonej herbaty - chroni ona zęby przed psuciem się oraz hamuje rozwój mikroorganizmów, które niszczą emalię zęba.




6635784_large
źródło: www.polyvore.com

.............................

Źródła:
1. http://www.bioslone.pl/forum/
2. "Czy można żyć 150 lat?" M. Tombak
3. http://ecotooth.pl/
4. http://ecobamboo.pl/

37 komentarzy:

  1. Jak rozumiem taka szczoteczka z patyczka jest jednorazowa?

    Odnośnie akapitu CZYSZCZENIE ZĘBÓW - święte słowa. Kiedyś mnie to uderzyło jak obuchem. Tyle zabiegów i to wszystko g***o warte. Coś musi być nie tak skoro nasi przodkowie zębów nie myli i żyli. tak samo ludy bardziej 'perwotne' które dziś żyją ale jedzą to samo od stuleci mają zdrowe zęby.

    Jak raz mi sie "bakter" dobrał do korzenia to myślałem że skonam z bulu. Po leczeniu kanałowym nosze sobie teraz martwy ząbek.

    Na razie jestem na drodze nawrócenia i używam pasty bez fluoru.

    Dobrym pomysłem na dodatek do ww pasty, albo nawet zamiast niej - pożuć kawałeczek świeżego czosnku. To dobry naturalny antybiotyk. Ale to raczej tylko wieczorem ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakże się cieszę, że zamieściłaś te informacje! Czekałam na to z utęsknieniem.
    Porównując (na razie teoretycznie) rady Tombaka z takim przykładowym pomysłem (http://www.spryciarze.pl/zobacz/jak-zrobic-paste-do-zebow) mam podstawy, by zacząć eksperymentować. :D
    Proszę, powiedz mi jeszcze, dlaczego do wyrobu pasty używa się także oleju?

    OdpowiedzUsuń
  3. Link od Cudzinki:
    http://www.spryciarze.pl/zobacz/jak-zrobic-paste-do-zebow

    Przyciądnął mnie ten sliczny bobasek, on jeszcze nie ma kłopotów z  zębami.
    Dzięki Aniu za uswiadomienie jak ważne jest odpowiednie mycie zębów, i nie tylko mycie.
    Palec lepszy niż szczoteczka, szczoteczkę trzeba za każdym razem sparzyć wrzątkiem, i jak słusznie piszesz zeskrobuje nam powoli szkliwo.
    Lubię sodki używać, z odrobiną wody,
    czasem z odrobiną wody utlenionej,
    pasta bez fluoru,
    tak na zmianę używam.
    Dobrze jest wczesniej 'ssać olej'
    zwłaszcza rano.
    Olej sciąga bakterie, oczyszcza zatoki.
    To naprawdę działa.
    Po tym dobrze umyć zęby.

    OdpowiedzUsuń
  4. Aniu, czy TY próbowałaś przez kilka miesięcy nie używać tradycyjnej szczoteczki tylko patyczków z drzewa?
    Moim zdaniem "zeszlifowanie" szkliwa następuje na skutek niewłaściwej metody szczotkowania zębów i past o zbyt dużej ścieralności ( głównie past tzw.wybielających).W używaniu nitki dentystycznej , w prawidłowy sposób,nie ma nic złego, a wręcz pomaga wymiatać płytkę bakteryjną z przestrzeni międzyzębowych.
    Jestem higienistką stomatologiczną i o ile do past z fluorem mam stosunek ambiwalentny, jeśli nie niechętny,i uważam że spokojnie można stosować naturalne substytuty, to jakoś nie bardzo przemawia do mnie zastępowanie szczoteczki twardymi patyczkami, przy których przegryzaniu można uszkodzić sobie szkliwo zębów.
    Jeśli chodzi o zróżnicowana dietę bogatą w wapń, fosfor- to Ty tu jesteś ekspertem :)
    Także uważam,że zdrowe żywienie to podstawa.

    Poniżej link do strony pokazującej jak prawidłowo szczotkować zęby :
    http://www.dentysta.eu/dla-pacjenta/424-jak-szczotkowac-zeby-opisy-i-animacje-metod-szczotkowania

    Pozdrawiam,
    EB

    OdpowiedzUsuń
  5. Sokomaniaku - szczoteczka jak najbardziej jednorazowa. Plus taki, że nie zbierają się na niej bakterie, które sobie wegetują.
    Jeśli chodzi o leczenie kanałowe - czytałam na pewnej stronie (z teoriami/faktami spiskowymi), że całe zakładanie trutki jest niekoniecznie zdrowe i nam potrzebne. Coś z stylu plomb rtęciowych, niby ma pomagać, a więcej szkodzi. Nie wiem praktycznie nic na ten temat i nie mam zdania za bardzo, ale słyszałeś o tym?
    Pozrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudzinko - jeśli jeszcze masz potrzebę przeczytania jakiś konkretnych rzeczy na dany temat - pisz proszę, być może będę mogła nawet napisac post na ten temat.
    Dlaczego dodaje się olej/tłuszcz? "W ciągu 30 minut jamę ustną omywa 3 i 1/2-4 litra krwi. Olej roślinny dobrze absorbuje (wchłania) substancje. W przypadku kuracji, olej absorbuje substancje toksyczne, znajdujące się w organizmie" - z posta na temat płukania ust olejem.
    Kilka razy dodałam do pasty tłuszcz kokosowy - jest w formie stałej, a podgrzany zmienia się w płyn. Pasta była dość twardawa, dlatego trzymała ją przy grzejniku. Przychodzi mi do głowy tylko jedna teoria: olej ma właściwości które ochraniają nasze dziąsła.
    Przepis ze Spryciarzy - jest super! Dziękuję za link. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Krysia - bobasek jest super, tym bardziej, że ząbków u niego jeszcze nie widać ;-). Osobiście z ssaniem oleju mam tak, że nie zawsze mi sie chce. Leń jestem niestety. Ale ZAWSZE używam pasty bez fluoru i skrobaczki do języka. Nie wiem jak bez tego można żyć. Czasem do pasty dodam też ciut miodu.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. EB - nie jestem w stanie Ci powiedzieć przez jaki czas tego używałam, ale testowałam w okresie letnim/wczesna jesień, raz dziennie, zazwyczaj rano. Szkopuł tkwi w tym by końcówkę naprawdę bardzo dobrze rozgryźć, wręcz rozżuć. Jest wtedy mięciutka i nie uszkodzisz sobie raczej nic.
    Nić do czyszczenia - również bez fluoru.
    A jeśli chodzi o sposób czyszczenia zębów, wiem, że wiele osób robi to po prostu źle. Sama też przez wiele lat robiłam to tak, że wolę nie myśleć teraz o tym, bo mam ciarki na plecach.
    Link od Ciebie: http://www.dentysta.eu/dla-pacjenta/424-jak-szczotkowac-zeby-opisy-i-animacje-metod-szczotkowania
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Cytat:"Tombak podkreśla, że rozgryzanie końcówki patyczka ma bardzo duże znaczenie, ponieważ juz w tym momencie dezynfekujemy jamę ustną. Dzieje się to dzięki różnego rodzaju związkom zawartym w drzewach." Czy czytelnicy mogą się dowiedzieć o jakie to związki chodzi?Do mnie nie przemawia określenie "różnego rodzaju" Skoro kreujesz się na eksperta to winna jesteś przedstawić nam tutaj rzetelną wiedzę a nie powoływać się na szarlatanów-samouków.Mamy 21 wiek i wiedza biochemiczna nie jest tajną nauką.Poproszę zatem o podanie tych "róznego rodzaju substancji" ,które możemy znalezc w gałązkach drzew.Skoro piszesz swoje porady to mniemam ,że jest to oparte na solidnych naukowych dowodach.

    OdpowiedzUsuń
  10. Anonimie
    (właściwie dlaczego nie wiem nawet jak masz na imię?)

    Owe różnego rodzaju związki to po prostu wszystko to co zawiera dane, wybrane przez nas drzewo, chemii nie będziemy tu przedstawiać, bo jak mówisz w innym komentarzu –„ wygooglować może każdy ;-)”.

    Zatem przykładowe dobroczynne związki to: olejki eteryczne, związki terpenowe, sole mineralne, witaminy, flawonoidy, związki śluzowe. W zależności jakie drzewo takie jego właściwości: bakteriobójcze, dezynfekujące, osłaniające, wzmacniające, uodparniające itp.

    Nie trzeba tutaj używać słów „szarlatan” czy „samouk”, gdyż zapewne Ty, Twoi rodzice, czy dziadkowie korzystali z naturalnych metod leczenia: napar z lipy, herbata malinowa, okłady z babki lancetowatej, napary z pokrzywy. Mówisz tu o „tajnej nauce” – nie zgodzę się z Tobą, ponieważ elementy wiedzy są ukrywane i niedostępne dla większości z nas dzięki firmom i koncernom farmaceutycznym, czego doświadczyłam również na własnym przykładzie. Pomimo XXI wieku nadal Ci co mają pieniądze mogą wiele rzeczy, a dzięki pracy dezinformatorów (czyż nie jest Ci to przypadkiem bliskie?) niestety wiedza jest wyśmiewana, eksperci- niewiarygodni, tzw. wiedza naukowa fałszowana, a dowody naukowe – preparowane.

    NIE JESTEM EKSPERTEM i w żadnym momencie nie powiedziałam, że tak jest. Uczę się na błędach i swoich i osób mi bliskich – jeśli chodzi o dziedzinę zdrowia. Wiedza, którą przedstawiam jest najczęściej cytowana – źródła podane. Osoby, które dla Ciebie mogą zdawać się być „szarlatanami” innym ratują życie.
    A gdybym nawet się myliła: masz swój rozum, swoje zdrowie, swoje choroby. Sam dojdź do tego jak być zdrowym bez efektów ubocznych. A jeśli blog Ci się nie podoba, nie zaglądaj – nie potrzebuję tutaj Dezinformatora. Ja się nie bawię w kapitalizm kasynowy. Nie stosuję taktyki wrabiania, wypisywania treści obraźliwej (czy niezgodnej z prawem) by za kilka dni ją usunąć(komentarze zostały zarchiwizowane) i straszyć.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. hehehe....brednie piszesz i tyle

    OdpowiedzUsuń
  12. teraz fajnie.....pisze cos co tylko ty widzisz....nikt inny...

    OdpowiedzUsuń
  13. zwykła złodziejka cudzych tekstów...na dodatek zakompleksiona bo chce uchodzić za eksperta...a tym czasem zakompleksiona osóbka z jakiegoś polskiego zadupia....chciała by zwracali sie do nie ludzie o porade a tak naprawde nie ma zadnej ku temu wiedzy....dno i wodorosty...przegra kazdy intelektualny pojedynek i to ze studentem z pierwszego roku....

    OdpowiedzUsuń
  14. Zgodnie z przepisami obowiązującymi w naszym kraju w przypadku korzystania z cudzego tekstu PODAŁAM źródło, a w przypadku zamieszczania oryginalnej wypowiedzi CAŁOŚĆ zamieszczam w tzw. cudzysłowie. W myśl prawa - nie jest to wykroczeniem.
    P.S. Mój blog opiera się w 95% na cytowaniu kogoś, kto ma większą wiedzę niż ja ;-).
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. Chm... ekspertem w dziedzinie też raczej nie jestem, ale ponieważ wiem że rady pana Tombaka wiele razy rozmijały się z rzeczywistością zalecam ostrożność. Jeśli szczoteczka z miękkiego plastiku jest zła, to szczoteczka z rozgryzionego patyka jest równie zła. Nie wiem jak rozmemłane drzazgi mają masować dziąsła, w każdym razie codzienne mocne rozgryzanie patyka może podziałać na zęby gorzej niż codzienne przecieranie szczoteczką. Zresztą głównym czynnikiem ciernym jest nie szczoteczka tylko pasta.
    Co do mycia zębów - całkiem niedawno dowiedziałem się, że ludzie nie umieją właściwie myć zębów. Gdy byli dziećmi uczono ich z grubsza jak to mają robić, ale dotyczyło to rosnących dziecięcych ząbków. Z biegiem lat pamięć się zacierała i z dokładnego mycia zębów, na które powinno się poświęcać dwie-trzy minuty pozostała technika szybkiego szorowania z dużym naciskiem, najlepiej szczoteczką o twardym włosiu i pastą wybielającą, co uszkadza szkliwo, wywołuje nadwrażliwość i niedoczyszcza zakamarków między zębami, skąd bierze się potem próchnica.
    Znalazłem taki artykuł:
    http://www.biomedical.pl/zdrowie/prawidlowe-mycie-zebow-795.html

    natomiast co do działań po umyciu - od zielonej herbaty lepsze jest żucie jagódek jałowca lub ziarenek kolendy, od dawna zalecanych jako dobry sposób na świeży oddech.

    OdpowiedzUsuń
  16. Kuba, już darujmy sobie tych ekspertów ;-). Z Tombakiem jest tak, że niektóre rzeczy są ok, ale czasami trzeba uważać, ale to już pozostawiam w 100% odpowiedzialność osobie, która sama się decyduje to, lub tamto stosować.
    Dzięki za bardzo ważne uwagi. Co do mycia zębów, EB podawała już w komentarz link do fajnej strony a teraz link od Ciebie: http://www.biomedical.pl/zdrowie/prawidlowe-mycie-zebow-795.html



    A i dziekuję za te rzeczy do żucia po umyciu.. mięty muszę spróbować, też.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  17. Witajcie, z zaciekawieniem przeczytałam post Ani jak u komantarze i chciałabym dodać swoje trzy grosze w temacie. Otóż za stan uzębienia odpowiada cały stan organizmu - głównie wątroba, skład i jakość krwi, poziom wapnia w uproszczeniu wydajność CAŁEGO oragnizmu - w rozumieniu prawidłowa czynność organów wewnętrznych. To tyle z ciekawostek z zakresu medycyny chińskiej.

    Na zdrowy rozum: czyszczenie zębów ma usuwać osady, które są pożywką do rozwoju bakteri. A stan uzębienia i dziąseł jest zależny od jakości budulca i możliwości jego przetworzenia w organiźmie.

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  18. Anonimie - dziękuję za miłe słowa i "3 grosze" ;-).

    Wspomniałaś o bardzo wżniej rzeczy z tym organizmem, w sumie cała istota ludzka to "materiał", który współgra ze soba i oddziaływuje czasami tak, że nas samych może zaskoczyć...
    Dziękuję za komentarz i pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
  19. Witam i dziekuje za posta:)

    muzulmanie uzywaja miswaka
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Miswak

    i polecam go,jak najbardziej:)

    pozdrawiam cieplo

    OdpowiedzUsuń
  20. Moniko

    Dzięki za link: Miswak - naturalna metoda czyszczenia zębów


    Czy Ty używasz tych pałeczek, a może wiesz, gdzie je kupić? Lub nawet pastę z dodatkiem miswaku? Nie wiedziałam o tym sposobie czyszczenia zębów!!

    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, u nas u mnie jest tego pod dostatkiem;)

      ale kupisz na uk ebayu np tu:
      http://www.ebay.co.uk/itm/Miswak-Al-Khair-Siwak-Tooth-Brush-Teeth-Cleaner-BNIP-/120726872541?pt=UK_Collectables_ReligionSpirituality_EH&hash=item1c1be1e1dd

      ja osobiscie wole te grubsze, bo z cienkimi jakos czuje, ze sie musze namachac heh ale to pewnie zludzenie, jestem prawie pewna, ze sama sobie to wkrecilam;)

      to szczegolne drzewo ma specjalne wlasciwosci, dzieki ktorym wzmacnia zeby, osobiscie znam ludzi, ktorzy uzywaja go od zawsze i nie byli u dentysty NIGDY. Normalnie pozazdroscic!:D

      tutaj troszke wiecej info [angielski]

      http://www.lastprophet.info/the-prophets-toothbrush-miswak-%E2%80%94-the-wonder-twig

      sciskam:)

      aaaaa! paste z miswakiem posiadam juz ci pokazuje:)

      http://www.google.co.uk/imgres?q=aloe+vera+miswak+toothpaste&hl=en&sa=X&biw=1366&bih=639&tbm=isch&prmd=imvns&tbnid=74Jpvu5n00a6HM:&imgrefurl=http://www.pakcosmetics.com/brand/ransom/aloedent/aloedent-miswak-aloe-vera-toothpaste.html&docid=kl7yJphcImTbQM&itg=1&imgurl=http://www.pakcosmetics.com/images/content/productimgRegular/avmiswakpaste.jpg&w=238&h=288&ei=w25FT8asDcKf0QW8_MzzAw&zoom=1&iact=hc&vpx=115&vpy=130&dur=633&hovh=230&hovw=190&tx=98&ty=131&sig=100687654111394808299&page=1&tbnh=131&tbnw=99&start=0&ndsp=21&ved=0CEMQrQMwAA


      ja zaopatruje sie w uk i owa pasta kosztuje mnie ok 4 funtow.
      bez fluoru rzecz jasna:):)

      Usuń
    2. Moniko
      Uzupełniłam wpis w poscie o Twoje informacje ;-).... i jeszcze jednej z blogerek. Link po nagielsku niestety mi nie działa. natomiast pasta do zębów z miswakiem
      Dziękuję za kolejne informacje.
      Pozdrawiam

      Usuń
  21. Ten przepis na pastę mnie zaciekawił. Spróbuję na pewno.

    OdpowiedzUsuń
  22. Hej
    Byłam kiedys z afrykanczykiem i moj chlopak uzywal wylacznie tych patyczkow (nie wiem dokladnie z jakiego drzewa), nigdy nie uzywal pasty i moge zaswiadczyc ze mial zdrowe zeby, bielusienkie i swiezy oddech:) wiec naprawde to musi dzialac, z tym ze trzeba poznac technike mycia zebow bo nie jest to latwe i zajmuje wiele czasu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimie

      Myślę, że to kwestia praktyki, wszystkiego można się nauczyć :-) Dzięki za informację. Pozdrawiam

      Usuń
  23. Napiszcie mi proszę gdzie kupić te patyczki i pastę z miswak Chcę tego spróbować. pastę już zrobiłąm i czeka ...:) na patyczki...Na razie uskuteczniam palce, pozdrawiam i dzięki za wspaniały artykuł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimie

      Szukaj w sklepach internetowych, serwisach aukcyjnych. Pozdrawiam ciepło

      Usuń
  24. Ania a gdy robię np z sosny te patyczki to korę mam zdjąć wcześniej czy z nią razem używać? dzięki za odpowiedzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimie

      Sosna niekoniecznie, ale jak już to okorować patyczki koniecznie. Nie wiem tylko czy dasz radę rozgryźć końcówkę.
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Dziękuję! To jeśli sosna nie to co najlepiej? Już próbowałam właśnie sosny ale cienkie patyczki i poszło nieźle:)

      Usuń
  25. Witam. Twój blog to skarbnica wiedzy. Dziękuję za Twoją pracę, za to że jesteś i za to kim jesteś.

    Jakiś czas temu oglądałam w Galileo test alternatywnych sposobów mycia zębów i miswak oraz jakiś proszek do mycia zębów uplasowali się w czołówce. Niestety nie udało mi się znaleźć go w sieci, a szkoda, bo mógłby być dobrym podsumowaniem Twojego postu.

    Aniu, czy mogę podawać tę pastę trzylatkowi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Paula

      Dziękuję za dobre słowa, cieszę się, że wiedza przydała się i Tobie :-) A proszek do mycia zębów możesz kupić nawet na Allegro,proszek Firmy Vicco - Ajurwedyjski proszek, pasta, również fajna rzecz.

      Gałązki: zacznij od owocowych drzew: gruszy, lipy, porzeczek, maliny, a jak już Ci nic nie będzie odpowiadać to niech będą iglaste.

      "Tę" pastę, czyli Paula którą dokładnie? Maluch może myć zęby samą wodą, albo pastami bez fluoru, a nawet jak połknie nie ma ryzyka otrucia.

      Pozdrawiam

      Usuń
  26. Anonimowymaja 02, 2013

    Witam, ja trafiłem na sklep z tymi naturalnymi szczoteczkami: ecotooth.pl
    Kupiłem, super efekt po wyczyszczeniu zębów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimie

      Dzięki za link.

      Usuń
    2. Hej Ania, jaka nić wybrać.
      Które są bezpieczne.

      Usuń
  27. Najgorsze pasty do zębów jakie mogą być to te z fluorem. A niestety wszystkie mają fluor...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwuj przez e-mail: