Szukaj na tym blogu

Translate

wtorek, 28 czerwca 2011

Trująca substancja w butelkach dla dzieci - bisfenol A

      "To przerażające, ale buteleczki na mleko i napoje dla malutkich dzieci mogą być trujące! Podczas gdy cały świat wprowadza zakaz sprzedaży produktów z tworzyw zawierających trujący Bisfenol A, w Polsce nikt o tym jeszcze nie pomyślał.

     Bisfenol A to związek chemiczny, który stosowany jest do produkcji przezroczystego i twardego plastiku. Jego obecność nie budzi niepokoju, gdy wytwarza się z niego płyty cd, szyby okienne czy soczewki do okularów. Problem pojawia się, gdy wytworzony produkt ma kontakt z naszymi ustami.

     Ale prawda jest taka, że wiele plastikowych sztućców, talerzy czy kubeczków może zawierać biosfenol A. Trujący związek znajduje się także w butelkach dla niemowląt, które bardzo często są podgrzewane wraz z mlekiem, a właśnie przy wysokich temperaturach bisfenol uwalnia się najłatwiej. Naukowcy ostrzegają, że skutki mogą być tragiczne!

     Amerykańscy naukowcy z Uniwersytety w Missouri odkryli, że Bisfenol może powodować przedwczesne dojrzewanie dzieci, ADHD, obniżoną płodność, wady wrodzone, a także zwiększać ryzyko zachorowania na raka. Nic dziwnego, że produkty zawierające bisfenol zniknęły już z półek sklepowych w Danii, a o krok od tej decyzji są Stany Zjednoczone, Australia czy Kanada. W Polsce jednak nadal kupić można dziecięce butelki z bisfenolem.

     Jak tego uniknąć? Trzeba czytać etykiety i wybierać produkty wolne od tej substancji. A jeśli po obejrzeniu produktu dalej nie mamy pewności, że jest bezpieczny, pytajmy o to sprzedawcę.

    – Pytanie, czy butelka dla dziecka zawiera bisfenol, to konieczność! Gdy otrzymamy od sprzedawcy odpowiedź twierdzącą, nie kupujmy takiego produktu! – alarmuje profesor Włodzimierz Urbaniak z Wydziału Chemii Uniwersytetu w Poznaniu.

    Jak tylko się o tym dowiedziałam, wyrzuciłam wszystkie plastikowe buteleczki, smoczki i grzechotki niewiadomego pochodzenia – mówi Krystyna Sprawka (25 l.), mama rocznej Gosi. – Kupiłam nowe, na opakowaniach których były informacje, że do ich produkcji nie użyto Bisfenolu A. Bo przecież zdrowie mojego dziecka jest najważniejsze!"


    Więcej na temat plastków ożesz dowiedzieć się m. in. z filmu: "Plastikowa Planeta" oraz artykułu: "Zatruwa cię bisfenol A".



Klikając na poniższą grafikę obejrzysz ciekawą stronę
z dużą iloscią fachowych informacji dotyczących bisfenolu A:





..........................................
Źródła:

http://media.wp.pl/kat,1022957,wid,13027868,wiadomosc.html?ticaid=1c042
http://pl.wikipedia.org/wiki/Symbole_materia%C5%82%C3%B3w_do_recyklingu
http://ciekawnik.pl/nasze-zdrowie/939-zatruwa-ci-bisfenol-a
http://www.stopbpa.pl/

niedziela, 26 czerwca 2011

Sztuka marketingu: jak sprzedawany jest cukier?

Reklama i cukier

     W. Dufty w swojej książce opisuje całą historię reklamy cukru. Od reklam batoników, cukru w kostkach czy wreszcie słodkich, gazowanych płynów. Ciemnobrązowy, pomarańczowy, czy przezroczysty bąbelkowy napój od zawsze był produkowany przez wielkie korporacje; a co za tym idzie produkowano również wielkie, kolorowe i drogie reklamy. Na temat coca - coli i pozostałych dwóch napoi można powiedzieć tylko tyle, że gdyby były reklamowane przez smutne osoby z objawami schozofrenii, znerwicowanych nastolatków, ze zniszczoną cerą pełną wyprysków, łysiejących młodych ludzi, którzy mówią coś w stylu: kocham ten napój, wiem, że rujnuje mi zdrowie, ale nie mogę przestać go pić - byłaby to najbardziej wiarygodna reklama. Doprowadziłaby zapewne do upadku tychże firm. Dlatego w okresie przedświątecznych czekamy z niecierpliwością na słynne już reklamy mikołaja z owym cudnym napojem, a latem - orzeźwiają nas promocje i pełne świeżości reklamy dwóch pozostałych bąbelkowych trucizn.


Źródło: http://sugarstacks.com/


     Największy bum pojawił się w momencie, gdy na rynek konsumencki wkroczyło pojęcie kalorie. Moda na kalorie opanowała świat. Producenci cukru również chwycili się jedzeniowych trendów i głośno się chwalili, że pół kilograma cukru to tylko dwa i pół tysiąca kalorii (2 500). Czyli nieco ponad 10 dkg cukru to 20% naszego dziennego zapotrzebowania. Do tego doszła jeszcze cena. Cukier, czyli owa energia była wtedy najtańszą, na jaką mógł sobie pozwolić nawet najbiedniejszy (kolejny wielki argument koncernów) obywatel formą zapewnienia optymalnej dawki kalorii. Oczywiście przyznawano, że taka cukrowa dieta niekoniecznie utrzymywała by nas przy życiu, ale kogo to interesowało.

    Kolejnym wielkim bum była czystość. Pewne modne wówczas mydło (pamiętajmy, że autor ksiązki Sugar Blues. Zniewoleni przez cukier był Amerykaninem) sławę zyskało przez 99,44% czystości. Reklamę wykorzystano również przy sacharozie. Okazało się, że białe kryształki są aż w 99,9% czyste. Hasła brzmiały mniej wiecej tak: Żadna żywność do tej pory nie była tak czysta.

    Warto również przyjrzeć się samemu pojeciu: czysty. Tutaj warto też sięgnąć do makrobiotyki, która naucza, że najlepsze dla człowieka ziarna są nieoczyszczone, w osłonkach, łupinkach, czy wręcz brudne - bo kto np. kupi ryż brązowy, gdy obok na półce mamy piękny, krystalicznie biały?

   Wracając do czystego cukru... Sprzedawy sacharozy oprócz tego, że wyczyścili cukier podczas rafinacji z minerałów, witamin, soli, błonnika czy protein dodatkowo reklamowali produkt: nie trzeba go myć, przebierać jak np. ziarana fasoli, nie ma żadnych odpadków, każdy kryształek jest do zjedzenia, żadnych resztek.
    Dufty pisze, że proces oczyszczania trzciny cukrowej lub buraka cukrowego jest tak efektywny, że kończy go powstanie substancji tak czystej chemicznie, jak morfina czy heroina, które chemicy trzymają na swych laboratoryjnych półkach.

    II woja światowa była kolejnym ważnym wydarzeniem. Energia pochodząca z cukru w kilka chwil dociera do mięśni, także podawanie go żołnierzom było strzałem w dziesiątkę. Przypomnijmy sobie również różnego rodzaju łagry, obozy pracy, gdzie więzień w racji dziennego wyżywienia bardzo często dostawał szklankę wody, kromkę chleba i kilka kostek cukru. Cukier to sacharoza, ma tylko energię i ....... nic więcej. Ale tak nprawdę energia i smak są jej największymi atutami, które nawet w dzisiejszym świecie czynią nas uzależnionymi od cukru konsumentami.
    Żeby mi się nikt nie buntował w komentarzu - dodam, że każda żywność ma w sobie jakąs tam energię, trochę składników odżywczych w formie białka, węglowodany, witaminy albo minerały. Cukier ma tylko kalorie i nic więcej. Szybkość z jaką działa polega w sumie na tym, że nie jest trawiony w ustach czy żołądku, ale trafia bezpośrednio do jelita, a stąd od razu kierunek: krew. Ta szybkość powoduje bardzo duże szkody w naszych organizmach.


Źródło: http://sugarstacks.com/

Utajony cukier

     O tym, że skład na opakowaniu nie zawsze jest dla zwykłego, szarego obywatela  czytelny - wiemy nie od dziś. To, że jesteśmy bezradni, gdy mały druczek i różnego rodzaju kody i nazwy przyprawiają o zawrót głowy - mamy okazję się przekonać, gdy ludzie próbują czytać skład. W praktycznie każdym produkcie znajadziemy cukier. Poniżej podaję listę zakamuflowanego cukru:

Określenia cukru zamieszczane na etykietach (główne źródło: Prawda i mity na temat cukru):
  • glukoza - cukier, który znajduje się razem z innymi cukrami w owocach i warzywach; jest kluczową substacją, która uczestniczy w metaboliźmie wszystkich roślin i zwierząt, wiele składników z naszego pożywienia ulega w naszym organiźmie przetworzeniu na glukozę; glukoza jest zawsze obecna w naszej krwi,
  • sacharoza - rafinowany cukier uzyskiwany z buraka cukrowego lub trzciny cukrowej,
  • dekstryna - uzyskiwana ze skrobii, stosowana jako nośnik zapachów,
  • dekstroza - cukier gronowy, określany również jako glukoza; bardzo popularny słodzik,
  • maltodekstryna - otrrymywana ze skrobii; poprawia wiązanie płynów w artykułach spożywczych,
  • ksylit - również alkohol cukrowy, prawie tak słodki jak cukier rafinowany; zamiennik cukru,
  • mannit - zamiennik cukru, tak słodki jak cukier; wytwarzany z innych rodzajów cukru, głównie z cukru inwertowanego (wodny roztwór sacharozy),
  • maltit - zamiennik cukru podobny do syropu; bardzo słodki,
  • izomaltit- alkohol cukrowy o 50% mniej słodki niż biały cukier używany w domu,
  • laktit - substancja cukrowa uzyskiwana z laktozy - cukru mlecznego,
  • izoglukoza - koń wyścigowy wśród substancji słodzonych występujących w artykułach spożywczych; określany też jako cukier kukurydziany; stosowany najczęściej przy produkcji napojów i innych artykułów spożywczych,
  • miód - określenie naturalnej substancji słodzącej, jedno z nielicznych zrozumiałych dla przecietnego konsumenta,
  • syrop glukozowy - widnieje na wielu opakowaniach; płynny syrop skrobiowy, stosunkowow mało słodki; okreslany również jako syrop cukierkowy; stosowany przy produkcji słodyczy, likierów, marmolad, itp.,
  • heksozen - cukier prosty, jak glukoza, bardzo słodki,
  • galaktoza - uzyskiwana z laktozy, nie taka słodka jak cukier rafinowany,
  • lewuloza - określenie fruktozy, naturalnego cukru owocowego,
  • fruktoza- naturalny cukier owocowy; najsłabszy ze wszystkich rodzajów cukru; znajduje się w pokarmach dla niemowląt, żywności dla dzieci i produktach dla sportowców.

....................................................
Źródła:
1. http://otworz-oczy.org/index.php/slodka-trucizna/
2. "Prawda i mity na temat cukru.", K. Oberbeil
3. "Sugar blues. Zniewoleni przez cukier." - William Dufty
4. http://sugarstacks.com/
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...