Szukaj na tym blogu

Translate

czwartek, 6 stycznia 2011

pasztet z ryżu i słonecznika w rolach głównych

Słabość do pasztetów narodziła się kilka lat temu, gdy przyszedł pomysł na zdrowsze żywienie, a że owy produkt wykonać można ze wszystkiego (chyba ;-) i jeść ze wszystkim, to człowiek manifestuje swoją wyobraźnię, modyfikuje typowo mięsne przepisy, coś dosypie, doleje i takie cuda konsumuje. Wytrzymałość też duża, ale lepiej okrywać papierem/folią przed włożeniem do lodówki, pokrojony pasztet w kawałki zamrozić też się da, jeść można na ciepło, na zimno, na kanapkę, do zupy, sałatki, omletu... czego dusza zapragnie.



PASZTET Z RYŻU I SŁONECZNIKA

Bohaterowie: 0,5 kg ryżu
                     0,5 kg pestek słonecznika + dodatkowo 0,5 szklanki
                     0,5 szklanki sezamu czarnego
                     0,5 szklanki pestek dyni
                     0,5 szklanki oliwek
                     ostropest plamisty
                     0,5 szklanki oliwy
                     przyprawy
                   

 *Z podanych składników otrzymamy masę na 2 długie blaszki keksówki.

Ryż i słonecznik gotujemy osobno, przepuszczamy przez maszynkę do mięsa. Pozostałe nasiona prażymy na suchej patelni, część mielimy. Wyrobiamy gładką masę i dodajemy ulubione przyprawy oraz oliwę, która ma na celu zapobiegać wysuszeniu pasztetu. Piec około 50 minut w 180 st. C.
A tu ciekawy przepis na pasztet z kolorowej soczewicy ;-)

piątek, 31 grudnia 2010

na Nowy Rok ...

   

 „DESIDERATA.”

      ,,Krocz spokojnie wśród zgiełku i pośpiechu – pamiętaj jaki pokój może być w ciszy. Tak dalece jak to możliwe, nie wyrzekając się siebie bądź w dobrych stosunkach z innymi ludźmi.

     Prawdę swą głoś spokojnie i jasno, słuchaj też tego, co mówią inni, nawet głupcy i ignoranci, oni też mają swą opowieść.
     Jeśli porównujesz się z innymi możesz stać się próżny i zgorzkniały, albowiem zawsze będą lepsi i gorsi od Ciebie.
     Ciesz się zarówno swymi osiągnięciami jak i planami. Wykonuj z sercem swą pracę, jakakolwiek by była skromna. Jest ona trwałą wartością w zmiennych kolejach losu.
     Zachowaj ostrożność w swych przedsięwzięciach – świat bowiem pełen jest oszustwa. Lecz niech Ci to nie przesłania prawdziwej cnoty, wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów i wszędzie życie jest pełnie heroizmu. Bądź sobą, a zwłaszcza nie zwalczaj uczuć: nie bądź cyniczny wobec miłości, albowiem w obliczu wszelkiej oschłości i rozczarowań jest ona wieczna jak trawa.
      Przyjmuj pogodnie to, co lata niosą, bez goryczy wyrzekając się przymiotów młodości. Rozwijaj siłę ducha, by w nagłym nieszczęściu mogła być tarczą dla Ciebie. Lecz nie dręcz się tworami wyobraźni.
Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności. Obok zdrowej dyscypliny bądź łagodny dla siebie – jesteś dzieckiem wszechświata, nie mniej niż gwiazdy i drzewa i masz prawo być tutaj i czy to jest dla Ciebie jasne czy nie, nie wątp, że wszechświat jest taki, jaki być powinien.
      Tak więc w pokoju z Bogiem, cokolwiek myślisz o Jego istnieniu i czymkolwiek się zajmujesz i jakiekolwiek są Twe pragnienia.
      W zgiełku ulicznym, zamęcie życia zachowaj pokój ze swą duszą, z całym swym zakłamaniem, znojem, rozwianymi marzeniami – ciągle jeszcze ten świat jest piękny. Bądź uważny, staraj się być szczęśliwy.”

Tekst wyryty w ścianie  w starym kościele w Baltimore, datowany na 1692rok.

Zjęcie - Google.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...