Pytania padają o moje odżywianie się. Wygląda to niezbyt pięknie i cudownie, ponieważ mam wyrzuty sumienia, jelita nie działają za dobrze i wciąż się przejadam (a tego nie chcę akceptować;-). Posiłki są racezj zdrowe, surówka na dzień dziejszy to tylko jakieś 50%, reszta z działu zdrowe żywienie: makrobiotyka, wegetarianizm i weganizm. Zauważyłam, że od czerwca nie piję herbat. Myślę, że z dwóch powodów: dużo szejków i w ogóle surowego jedzenia, a i woda z cytryną lub imbirem dominuje jako "rozgrzewacze". Przypomniałam sobie również fakt związany z oczyszczaniem i witariańskim i dietą Dąbrowskiej: sucha, dosłownie sypiąca się skóra. Kosmetyków typu balsamy nie używam, płyny, mydła, żele do kąpieli itp. ograniczyłam również do mydła szarego (tego do prania skarpetek ;-), sami zobaczcie, że na opakowaniu jest napisane: "do skóry wrażliwej", sporadycznie użyję oliwki dla dzieci lub oliwy z oliwek. A ostatnio zauważyłam, że na łydkach i ramionach przy nawek lekkim potarciu skóry jest ona tak sucha i nieprzyjemna w dotyku, że trzeba jakoś wspomóc nawilżanie, więc przede mną: kąpiel w wodzie z dodatkiem oliwy, a za mną peeling na sucho tradycyjną, miękką gąbką i na mokro szorstką myjką: efekt? Jak to Basia powiedziała: czuję się przezroczysta;-). Po takim "zrzuceniu" skóry nie zauważyłam takie suchości skóry - myślę, że to jest również jeden z efektów oczyszczania. Robienie peelingu na sucho (przed kapielą natarcie jakąś suchą myjką do kąpieli, gąbką, czy rekawicą powinno być standardem, zawsze od stóp w stronę serca, od dłoni w stronę serca - wspomaga oczyszcanie ciała z toksyn, ale po ostatnich doswiadczeniach przezroczystości skóry zdecydowałam się na zakup nieco łagodniejszej rękawicy, już nie z sizalu, ponieważ ta zbyt intensywnie działa;-).
Na powyższym obrazku: zakupy, przede wszystkim 10 kg bananów w różnym stopniu dojrzałości, figi (surowe), jabłka nie pokazane na obrazku i pozostałe owoce i warzywa motywują do czynienia szejków:
I przepięknie robione ulubione kotlety z soji, które kiedyś robiłam i podawałam przepis też ;-) tutaj. A w wresji dla rodziny wygląda to tak:

