Szukaj na tym blogu

Translate

czwartek, 1 grudnia 2011

Bakteryjne zakażenie pochwy

     Robiąc porządki wśród wszystkich kserowańców jeszcze z czasów studenckich natknęłam się na kilka rzeczy, którymi podzielę się z Wami w najbliższym czasie. Dzisiaj artykuł, który w całości jest autorstwa pani Marii Ulmed, nawet już nie pamiętam kiedy go dostałam listem, najprawdziwszym w kopercie.
      Ponieważ tematyka bakteryjnego zakażenia pochwy jest przez panią Marię opisana w bardzo dokładnie poświęciłam nieco czasu, aby w całości Wam go przytoczyć. Jest to mini- wykład dla wytrwałych! Mam nadzieję, że po przeczytaniu tego większość z nas popatrzy na to zakażenie z nieco innej perspektywy.



 "Bakteryjne zakażenie pochwy-BV nie jest chorobą.

      Jest jednym z systemów genetycznego leczenia się, również tego najważniejszego- genetycznego czyszczenia DNA.  Najwyższej rangi priorytetem dla układu odpornościowego jest czystość genetyczna gatunku. Ta zasada jest  realizowana w BV. Jeśli do DNA kobiety lub do jej mitochondrialnego DNA jakaś forma bakterii ( genobakteria lub jeszcze inna forma) włączyła swój gen, a nawet pojedynczy atom to jest to mieszanie, ingerencja obcego bytu w nasze DNA.
      Układ odpornościowy jest stróżem czystości genetycznej i będzie dążył do eliminacji genetycznego zakażenia bakteryjnego.

 BV jest programem czyszczenia DNA.

     Pochwa, jej ekosystem jest wspaniale zaprojektowanym, zabezpieczonym, przez strażników jej czystości-bakterie kwasu mlekowego, miejscem. To miejsce ma szczególną rolę w procesie rozmnażania. Bakterie kwasu mlekowego, strażnicy, nie wpuszczają  żadnych bakterii chorobotwórczych. Są zaporą której nie przejdzie ani wirus, ani grzyb. Ta śluza ma zabezpieczać nie tylko samą pochwę, ale cały narząd rodny kobiety. Kwaśny odczyn w pochwie zabezpiecza przed intruzami wrażliwymi na ten odczyn. Wejście do szyjki macicy zamyka czop śluzowy o pH  zasadowym. Wrażliwe na kwas drobnoustroje giną w pochwie, te wrażliwe na zasadowe środowisko nie przejdą do macicy, zginą w jej alkalicznym czopie.  Te bramki nie są łatwe do pokonania. Ich przejście jest niemożliwe.    One zabezpieczają organizm kobiety, a nade wszystko, organizm potencjalnego dziecka, aby mogło rozwijać się w wolnym od drobnoustrojów środowisku. Tak się dzieje wtedy gdy system limfatyczny jest sprawny.



Dlaczego ten system zawodzi?
Co takiego się dzieje, że zakażenie pochwy jest tak nagminne?
Dlaczego tak wiele kobiet ma różne zaburzenia funkcji seksualnych?
Dlaczego permanentne leczenie nie daje wyleczenia?
Dlaczego tak wiele ciąż jest „zagrożonych”?
Dlaczego do ciąży nie dochodzi mimo „doskonałych” wyników badań?

Nauka określa tak główne przyczyny bakteryjnego zakażenia pochwy:

-zmniejszona odporność,
-zaburzenia immunologiczne,
-młody wiek,
-stosowanie tamponów,
-irygacje po stosunku,
-preparaty do higieny intymnej.

     Podejrzewam, że jest  inaczej.  Bakteryjne zakażenie pochwy jest jednym z programów genetycznego czyszczenia DNA. DNA może być zakażone różnymi bakteriami. Najtrudniejsze do eliminacji są zakażenia kwasoodpornymi bakteriami.
    Takie zakażenia mogą być eliminowane w ekstremalnych warunkach. Takie warunki system limfatyczny potrafi stworzyć właśnie w pochwie. Określone zakażenie genetyczne czyli ‘urodzona’ z naszego DNA bakteria (oznacza to, że nasza komórka ‘wyprodukowała’ tę bakterię) oraz komórki nowotworowe może być zabite w pochwie.

     Bakteryjne zakażenie pochwy świadczy o podwyższeniu odporności.  Oznacza to, że organizm kobiety mającej BV,  próbuje likwidacji genetycznego zakażenia, co jest możliwe jedynie przy mobilizacji systemu limfatycznego, a nie jego osłabieniu.
     System BV włącza się wtedy gdy mamy genetyczne zakażenie. I nie jest to zakażenie bakteriami, które znajdujemy w pochwie. To, prawdopodobnie jest któraś z kwasoodpornych bakterii.
       Genetycznego zakażenia jakąś bakterią np. gruźlicą, kiłą, helicobacterem obecnie stosowanymi metodami nie da się potwierdzić.
     Bakteria chorobotwórcza wmontowała  swoje DNA do naszego, w sposób jeszcze przez naukę nieustalony. Oznacza to, że ta bakteria póki co nie istnieje biologicznie. To jest wirtualna postać, być może występuje w  formie genobakterii lub np. pęcherzyka antymaterii przyklejonego do jakiegoś fragmentu naszego DNA.
      Samoorganizowanie się zakażeń genetycznych. Od momentu, gdy jedna prabakteria włączyła się w nasze DNA, zaczyna się proces, który można nazwać kaskadą zakażeń.
Kolejne zakażenia dołączają się, bo w tym projekcie jest dla nich miejsce, poprzednik adaptuje środowisko. Taka bakteria, koło takiej, a przy niej miejsce dla tego wirusa, grzyba czy pasożyta większego. Każdy drobnoustrój „zna” swoje miejsce.
     To przypomina tablicę Mendelejewa, tyle, że drobnoustrojową. Może wykorzystywane są w tym celu tzw. zakażenia epigenetyczne, ale system limfatyczny ma przebogaty rezerwuar mikro fory dosłownie wszędzie. My tego ani nie widzimy, ani nie jesteśmy w stanie zdiagnozować. Tych bakterii fizycznie nie ma. Zakażenia genetyczne mimo to, że są wirtualne, to intensywnie oddziałują na pracę naszej komórki.







     Utajone bakteryjne zakażenia genetyczne mają wpływ na:

-realizację programu naszego DNA, produkty zakażonych komórek są wadliwe,
-zmieniają przestrzeń wokół komórek „zasysając” neuroprzekaźniki i inne związki, przez co utrudniają, a nawet uniemożliwiają komunikację międzykomórkową. Te „zassane” związki nie giną, one się uwalniają w momencie ekspresji nowotworowej, zawału, wylewu.
      To „zasysanie” może świadczyć o istnieniu czegoś oprócz DNA i  epigenetyki.
Wyłącznie nasz system limfatyczny może zmusić komórkę, aby taką bakterię „urodzić”, czyli wyprodukować używając aparatu naszej komórki.

     „Urodzenie” bakterii oznacza jej usunięcie z naszego DNA bez straty komórki która ocaleje po tej operacji genetycznego czyszczenia DNA. Od tego momentu nasze DNA jest czystsze, bo pozbyliśmy się jednej fałszywej informacji.. Układ odpornościowy może przystąpić do usuwania pozostałych zakażeń.
      Aby wykonać zadanie nie wystarczy „urodzić” genetyczne zakażenie. Wroga trzeba zabić.
Do eliminacji jednych zakażeń są wykorzystywane inne. To układ odpornościowy decyduje jakie bakterie, wirusy czy grzyby wykorzystać. To on ma swoje strategie, swoje programy, które są dostosowywane do aktualnej, biologicznej sytuacji.
      Przy BV układ odpornościowy „wpuszcza” bakterie beztlenowe jak np. mycoplasma, mobiluncus,ureaplasma, gardnerella i inne, w celu zniszczenia „urodzonych” bakterii. To właśnie one są używane do „opłaszczania” tych „rodzonych” bakterii takich jak gruźlica, kiła, helicobacter pyroli i parę innych. To są te bakterie, które miały zalogowane swoje DNA w naszym DNA. System, z użyciem aparatu naszej komórki, wyprodukował je po to, by uwolnić nasze DNA z obcego materiału genetycznego. System limfatyczny wykorzystuje pochwę jako jedną z dróg usuwania genetycznych zakażeń.
W kierunku pochwy  przemieszcza również komórki quasinowotworowe i nowotworowe, czyli to wszystko co można zniszczyć jedynie w tym szczególnym miejscu.
      Mówi się, że przy BV bakterii beztlenowych jest 1000 x więcej niż w stanie prawidłowym.
       Bakterii typu mycoplasma, ureaplasma i in. w pochwie zdrowej kobiety wcale być nie powinno. Jeśli te bakterie tam są, to są one utrzymywane w celu podobnym jak np. paciorkowce hemolizujące w procesie „Angina-genetyczne czyszczenie DNA”, albo helicobacter w żołądku. Są tam po to by wprowadzić jakąś toksynę, enzym, albo swoim ciałem oznaczyć to co trzeba zabić.
       Wyczyścić DNA, doprowadzić do zniszczenia komórki groźne dla człowieka. Ten program jest realizowany w interesie człowieka, ale przede wszystkim  gatunku.

      BV a mała liczba leukocytów.

        Mała liczba leukocytów  dowodzi, że układ odpornościowy ma duży problem z możliwością rozwoju procesu nowotworowego. Inne, lepsze, łatwiejsze systemy genetycznego leczenia zawiodły, albo stosowanymi metodami brutalnie je zniszczyliśmy. To dlatego układ odpornościowy  zorganizował zasadzkę dla tych „urodzonych” bakterii i quasinowotworowych komórek w pochwie.
Jeśli i ten system popsujemy to procesy degeneracyjne będą postępować.
-oziębłość,
-krwotoczne menstruacje,
-brak menstruacji,
-bezpłodność,
-poronienia,
-procesy nowotworowe.

     BV a podwyższone pH i związane z jego wysokością życie bakterii beztlenowych. Podwyższenie pH>4,5 też sugeruje zorganizowanie pułapki, takiego środowiska w którym można utrzymać przy życiu bakterie beztlenowe, czyli „zabójców”, a równocześnie tak kwaśne środowisko jest groźne dla tych „urodzonych”.

       „Narzędzia”, czyli mikroby wykorzystywane przez układ odprnościowy zawsze muszą być silniejsze, wytrzymalsze na ekstremalne warunki, niż te mikroby, które mają być zabite.
       Ten system czyszczenia DNA może sugerować, że organizm kobiety był w dużym zagrożeniu rozwojem procesu nowotworowego.
      Odczyn pH 4,5 jest utrzymywane na takim poziomie, aby nie istniała możliwość rozwoju tychże „urodzonych” bakterii i komórek quasinowotworowych, a jednocześnie "mikrobowe narzędzia" nie mogą być zabite.
      To dlatego, gdy próbowano zmniejszyć pH, na szczęście bezskutecznie, układ odpornościowy ponownie je podwyższał. Zapewne przy niższym pH nie dałoby się utrzymać przy życiu tych genialnych zabójców uważanych powszechnie i zapewne błędnie, za przyczynę choroby.  Należy sądzić, że taka właśnie wysokość pH jest najkorzystniejsza w tej operacji.
      To właśnie bakterie mycoplasma, gardnerella,ureaplasma otaczają szczelnie  komórki które należy zabić. Zdrowego nabłonka nie „opłaszczają”. „Opłaszczają’ tylko te komórki  które poprzez ten nabłonek są usuwane z organizmu. Te obklejone beztlenowcami komórki  nazywane są „komórkami jeżowymi”. Te maleńkie bakterie zapewne wprowadzają swoje białka do „kasowanych” komórek  Taka „opłaszczona” bakteriami i nafaszerowana obcym białkiem komórka „jeżowa” jest bez szans. Musi zginąć a wraz z nią giną te bakterie które znajdujemy w pochwie, i uważamy za przyczynę BV, a one poświęcając swoje życie chronią nas przed ekspansją nowotworową.

Dlaczego BV nie zalicza się do chorób przenoszonych drogą płciową?

      Argumentacja jest zaskakująco dziwna. Tłumaczy się to tak: jeśli, by doszło do kolonizacji cewki moczowej mężczyzny, współżyjącego z kobietą mającą BV to przy następnym stosunku ze zdrową kobietą  ten mężczyzna nie przeniesie zakażenia, bo u  zdrowej kobiety prawidłowo działają mechanizmy obronne. Pochwę  zdrowej kobiety zasiedlają pałeczki kwasu mlekowego. Kwas mlekowy, nadtlenek wodoru , który one produkują zabezpiecza przed przeniesieniem zakażenia. Jeśli układ odpornościowy mężczyzny ma jakiś problem, co jest wysoce prawdopodobne, np. z utajonym genetycznym zakażeniem w którym można wykorzystać towarzyszące BV bakterie, to „pobierze” je lub wprowadzi ich zapis do swojego DNA. To jest poza naszą wiedzą, kontrolą i możliwością zapobiegania.

      BV występuje również u kobiet które nigdy nie współżyły to jest dowód na to, że skoro nie miały stosunku to nie jest choroba, którą można się zarazić przez seks, a jest to realizacja genetycznego programu leczenia. Bakterie beztlenowe są tu wykorzystywane do eliminacji tego co jest usuwane z wnętrza DNA, z wnętrza komórki, ale również z przestrzeni międzykomórkowej. Dlatego można ten system zaliczyć do genetycznego czyszczenia DNA.



Infekcja BV a ciąża.

      Szacuje się, że około 15% kobiet ma zakażenie bakteryjne BV. Dlaczego u kobiet w ciąży ten odsetek rośnie do ponad 80%!?  Tak wielki odsetek kobiet ma w ciąży zakażenie bakteryjne pochwy!? To dowodzi, że organizmy tych kobiet miały utajone genetyczne zakażenia bakteryjne, a ich układy odpornościowe miały zawieszony program genetycznego leczenia. Na pewno nie świadczy to o obniżeniu odporności. Wręcz przeciwnie! Ciąża znacząco podnosi poziom pracy układu odpornościowego. To układ odpornościowy dziecka uruchamia, tak często niestety, zawieszony program genetycznego leczenia. To dziecko dąży do usunięcia jak największej ilości zakażeń wszelkiego rodzaju. To ono steruje organizmem matki, tak aby usunąć możliwie jak najwięcej zakażeń, komórek nowotworowych  i utajonych zakażeń genetycznych. Tak działa silny układ odpornościowy płodu, słaby nawet nie próbuje tego robić. To świadczy o tym, że mamy tu do czynienia  z genetycznym czyszczeniem DNA.

       Ciekawe dlaczego w wydzielinie z pochwy u kobiet w ciąży z BV rośnie aktywność silnych enzymów, toksyn bakteryjnych, kwasów organicznych, czynnika martwicy nowotworów i związków regenerujących i przeciwzapalnych? To nie jest przypadek. W trakcie występowania BV dokonuje się genetyczna operacja. Obejmuje ona równolegle organizm kobiety i dziecka. Zwiększona produkcja prostaglandyn, cytokin świadczy o rodzaju problemu z jakim się borykamy. Niestety nie są to łatwe procesy, to są mechanizmy  naprawiające DNA dziecka. Do wykonania tak poważnej operacji genetycznej potrzebne są różne składniki, szczególnie te zawierające biologiczną siarkę. Musimy zrozumieć, że upławy, a nawet nadżerka to jest tylko forma eliminacji i miejsce eliminacji, a nie choroba.   Dokonanie tego procesu jest możliwe jeśli wesprzemy naturalnymi środkami układ odpornościowy kobiety. Bez pomocy organizm może sobie nie poradzić.  Brak BV u kobiet a gestoza. 80% kobiet w ciąży ma BV. To jest zastanawiające, dlaczego ciąża „powoduje” ten stan. Ciąża nie osłabia układu odpornościowego, jest wręcz przeciwnie. Ciąża nie jest chorobą, nie ma więc żadnego powodu, by zakażenia penetrowały organizm przyszłej matki.

      Dlaczego 20% kobiet omija BV? Jaka jest zależność między brakiem BV, a wczesną gestozą czyli wymiotami w pierwszym trymestrze ciąży?
      Gestoza wczesna, a popularnie wymioty w pierwszych trzech miesiącach ciąży są eliminacją zakażeń genetycznych. Układ odpornościowy płodu wymusza realizację genetycznego programu. Programu czystości genetycznej. Pozornie słaby płód jest silnie stymulujący do oczyszczania genetycznego organizmu kobiety. Od stanu jej zdrowia zależy cała jego przyszłość. Jeśli ten stan jest niestety kiepski to mogą nie wystarczyć dostępne metody genetycznego leczenia i musi nastąpić poronienie.
      Wymioty mogą występować zamiast BV, bo ten system w danej sytuacji jest korzystniejszy. To, z czym mamy do czynienia, zależy od układu odpornościowego płodu i matki. Formę czyszczenia genetycznego wybiera  organizm kobiety i dziecka.
     Może warto by zbadać jak duży odsetek kobiet, u których nie było BV ani wymiotów ma tzw. późną gestozę.

      Późna gestoza jest dramatyczną próbą czyszczenia DNA dziecka. Niestety jest to „rzut na taśmę”, ogrom usuwanego materiału –zwłoki bakterii, zabitych komórek quasinowtworowych i nowotworowych-często przerasta zdolność usuwania tego balastu.

Dlaczego następuje tak nasilona niewydolność organizmu?

       Jest  zastanawiające dlaczego, u kobiet z gestozą, wzrasta poziom białka blokującego uwalnianie tlenku azotu. Może trzeba się zastanowić jaki poziom libido i tlenku azotu było u tych kobiet zanim zaszły w ciążę. Można przypuszczać, z dużą dozą  prawdopodobieństwa, że zarówno pociąg seksualny jaki tlenek azotu przed ciążą, były na niskim poziomie.
      Zapewne u kobiet z gestozą istnieje problem z hemoglobiną. Zarówno spadek poziomu hemoglobiny jak i blokowanie uwalnania tlenku azotu jest związane z ochroną przeciwnowotworową matki i dziecka. Niedożywione komórki quasinowotworowe i nowotworowe łatwiej zabić.
     To, by mogło sugerować istnienie genetycznego zakażenia bakteryjnego. Usuwanie takich genetycznych zakażeń jest priorytetem dla płodu. Będzie walczył nawet doprowadzając organizm matki do zatrucia. Jest sporo wiedzy o naturalnych sposobach wspomagania funkcji płuc, wątroby, nerek. Kobieta może sobie i dziecku pomóc.  Organizm kobiety bez sensownej naturalnej pomocy może sobie nie poradzić.


Ostre zapalenie pochwy.

     Ból, gorączka, silne upławy w trakcie tego zapalenia świadczą o wysiłku układu odpornościowgo. Nie jest to zadanie łatwe. W tzw. medycynie ludowej jest szereg mądrych, przemyślanych terapii z wykorzystaniem zarówno ziół, cebuli, czosnku jak również baterii kwasu mlekowego. Ten sposób wsparcia jest kompatybilny do naszego organizmu. Układ odpornościowy wykorzysta dostarczone mu składniki, usunie podstawowy problem, a na końcu te beztlenowce, niesłusznie oskarżane o wywoływanie BV.

Przewlekłe zapalenie pochwy.

      Przewlekłe zapalenie pochwy można porównać do przewlekłej anginy. Układ odpornościowy „wyciąga” z naszego organizmu komórki bakteryjne, nowotworowe, ale również te „urodzone” w procesie czyszczenia DNA. Długotrwałe zapalenie pochwy świadczy o tym , że układowi odpornościowemu brakuje środków, a może problem jest trudny do rozpracowania. Przewlekłe stany zapalne pochwy dotykają osoby, które stosują terapię antybiotykowe. Terapia antybiotykowa daje pozorne wyleczenie. Na krótki czas. To antybiotyki pozwalają, torują drogę kolejnym, coraz trudniejszym w opanowaniu drobnoustrojom i pasożytom.   Układ opornosciowy będzie próbował usunąć genetyczne i dlatego stan zapalny powaca. Jeśli kolejne próby zawiodą,  zawiesi swój program genetycznego leczenia.  Problem stanie się utajony, a nie wyeliminowany. Minie trochę czasu, kilka miesięcy, może kilkanaście lat, a to co się nam w życiu zdarzy od oziębłości, poronień do  raka  można będzie przypisać zablokowaniu genetycznego leczenia się


Brak BV, czyli czystość pochwy jest stanem zdrowia.

     Nie ma zakażeń genetycznych, nie ma BV, bo jest po prostu zdrowie. Taki stan jest współcześnie rzadkością.
To, że tak pospolicie występuje BV  dowodzi problemów z jakimi boryka się organizm współczesnej kobiety. Jednocześnie świadczy o walce układu odpornościoweg, o jego aktywności o dążeniu do usunięcia obcego materiału genetycznego.

Młody wiek, ciąża stymulują  działanie układu odpornościowego.

      Człowiek wchodząc w dojrzałość płciową powinien mieć czysty DNA, stąd tak częste BV u młodych kobiet. Kobieta  powinna być przygotowana do przekazywania życia wolnego od zakażeń. Jeśli tak nie jest, jeśli dochodzi do ciąży mimo istniejących zakażeń to niestety ten trud przejmuje na siebie dziecko.

Tampony, irygacja, mycie nie są przyczyną BV.

     Przyczyną BV są utajone zakażenia genetyczne. Tampon nie jest źródłem bakterii beztlenowych. Tym miejscem jest pochwa. To wypływające z krwią miesięczną komórki, już są poza kontrolą układu odpornościowego, i stąd możliwość rozwoju zakażenia.
Irygacje, jeśli są robione z ziół przeciwzapalnych i bakteriobójczych przyczyniają się do usuwania zakażeń.

Samo BV jest genetycznym programem leczenia.
 
      Jeśli umiejętnie będziemy postępować to układ odpornościowy usunie to co ma usunąć, a stan naszego zdrowia podniesie się na wyższy poziom.
Wszelkie problemy zdrowotne należy konsultować z lekarzem".

Maria Ulmed







...................
Źródła:
 - artykuł - nieznane
 - zdjęcia: http://loveyourvagina.com/

6 komentarzy:

  1. Ja nie mam pochwy. Chyba.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale mają ją kobiety w Twojej rodzinie, koleżanki, znajome, przyjaciółki i wszystkie kobiety wokół Ciebie ;-).

    OdpowiedzUsuń
  3. Wspaniale Aniu, ze odnalazlas te cenne notatki. Czytam i jeszcze do nich wroce.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mario
    Super, że pomimo ciężkiej w czytaniu formy, wrócisz do tego artykułu.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Skad masz te info? Ja miałam gestozę od ok 28, 29 tyg ( wtedy wykryto) Tzn, ze organizm dziecka w ten sposob sie bronił? Przed czym? Jak mozna sie przed gestoza uchronic?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimie


      jest podane źródło artykułu na samym końcu :-)

      Pozdrawiam

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwuj przez e-mail: