Szukaj w tym blogu

Ładowanie...

Translate

Dieta dr Dąbrowskiej FAQ





    Powiem, że mam serdecznie dość odpowiadania wciąż na te same pytania dotyczące diety E. Dąbrowskiej, męczy mnie też tłumaczenie nawet po kilkadziesiąt razy w miesiącu tych samych rzeczy....Dlatego też przygotowałam zestaw odpowiedzi na najczęściej padające pytania związane z oczyszczaniem według zaleceń tej pani doktor. 
     Materiały oczywiście zasięgnęłam z dwóch książeczek dr Dąbrowskiej: "Przywracać zdrowie żywieniem" i "Ciało i ducha ratować żywieniem"  - do nich odsyłam po więcej informacji. 
     Oczywiście polecam tez zajrzeć do wszystkich postów na blogu, na temat tego oczyszczania zdrowego żywienia: dieta E. Dąbrowskiej.



      Kto powinien oczyścić organizm? Każdy, kto przede wszystkim cierpi na przewlekłe choroby, komu już żadne leki chemiczne nie odpowiadają, oraz osoby zdrowe jako profilaktyka zdrowego stylu odżywiania i zapobiegania chorobom. Trzeba być przede wszystkim gotowym fizycznie i psychicznie na zmianę swojego stylu odżywiania i nie można zmienić tego z dnia na dzień.
    Dla kogo jest przeznaczona dieta? Wskazania przede wszystkim dla: zdrowych, w celach profilaktycznych; chorych z zaburzeniami metabolicznymi: nadwagą, otyłością, nadciśnieniem, miażdżycą, wysokim cholesterolem, kamicą nerkową, skazą moczanową, zakrzepami żylnymi. Kolejna grupa, to osoby z przewlekłymi chorobami zapalnymi: nawracającymi infekcjami migdałów i zatok, reumatoidalnym zapaleniem stawów, chorobami alergicznymi skóry, astmą oskrzelową, chorobą wrzodową, przewlekłe zapalenie wątroby. Pozostałe choroby to: choroby zwyrodnieniowe stawów, zaćma, paradontoza, choroby skóry: łuszczyca, sklerodermia, porfiria. Dieta oczyszczająca może być pomocna dla osób cierpiących na zaburzenia czynnościowe przewodu pokarmowego: zespół jelita nadwrażliwego, zaparcia, zgagę. Ważne są również choroby cywilizacyjne: choroba wieńcowa, cukrzyca (na lekach doustnych), alergie oraz stany obniżonej odporności (częste infekcje).





      Przeciwwskazania: choroby psychiczne i ciężkie depresje, gruźlica, cukrzyca na insulinie, nadczynność tarczycy, niedoczynność nadnerczy, wyniszczenie organizmu (nowotwory), ciąża i okres karmienia, wiek - przed okresem dojrzewania.

      Uwaga! Pacjenci chorzy na cukrzycę i przyjmujący insulinę, powinni przeprowadzać kurację pod opieką lekarza, ponieważ trzeba całodobowo kontrolować cukier, by można było stopniowo zmniejszać dawki insuliny. 




       Przede wszystkim: TAK, należy się przygotować! Żadnej zmiany w odżywianiu w swoim życiu nie powinno się robić z dnia na dzień. Im jesteśmy starsi, im dłużej prowadzimy tradycyjny styl żywienia (masowy, typowo tłusty, kuchnia polska, fast food, półprodukty spożywcze, gotowe dania, mało surowych dań, dodatkowo mało ćwiczeń, mało ruchu, przyjmowanie leków przeciwbólowych, choroby przewlekłe ) im częściej chorujemy i jak bardzo tym więcej czasu potrzeba nam na przygotowanie.
    Oczyszczanie ma na celu przygotowanie organizmu na coś nowego, lepszego i zdrowszego - ale jeśli zrobimy to za szybko nie dość, że skończy się to źle, to możemy jeszcze dodatkowo winić samych siebie, że nie daliśmy rady... Przygotowanie to stopniowa zmiana stylu dotychczasowego żywienia oraz zmiana naszej psychiki, świadomości umysłu. Kiedy będziesz gotowy na oczyszczanie? Przede wszystkim to się czuje: ciało jest obciążone, zmęczone, umysł podobnie....

    Przygotowanie do pierwszego oczyszczania zajęło mi ponad pół roku!! Uważam, że dla mnie był to okres idealny, dziś nie potrzebowałabym tak długiego czasu...
     Propozycja przygotowania do oczyszczania (wspominałam już o tym wiele razy na blogu), opiera się głównie na stopniach, zmieniasz je wtedy, kiedy uznasz, że możesz sobie poradzić bez jedzenia danego pokarmu, że go już nie potrzebujesz i jest Ci on po prostu niepotrzebny. 
     Na początku zrezygnuj z potraw typu fast food, potem odstaw wszystko co zawiera cukier (czytaj etykiety), stopniowo jedz więcej warzyw i owoców, rezygnuj  z potraw wysokoprzetworzonych, naucz się robić soki, zrezygnuj z białego pieczywa i białego ryżu i makaronu, przejdź na odżywianie makrobiotyczne, potem na wegetarianizm...
     Zajrzyj do posta o hierarchii potraw szybko-  i  wolno wychodzących. Przy przygotowywaniu do oczyszczania możesz kierować się tą listą i etapami rezygnować z potraw najniżej ustawionych w hierarchii, aż dojdziesz do poziomu 6-7 i wtedy spokojnie możesz przejść na oczyszczanie wg Dąbrowskiej.





    Czym jest sok? Sok to wyciśnięty samodzielnie w sokowirówce lub wyciskarce efekt miażdżenia samodzielnie przygotowanych owoców lub warzyw. Pod pojęciem np. sok jabłkowy ZAWSZE rozumiem, że jest to wyciśnięty sok z przygotowanego wcześniej jabłka, beż żadnych dodatków. Nigdy nie jest to kupiony sok z kartonu, nigdy nie będzie to: nektar, napój, sok na bazie wody, Kubuś i podobne mu napoje, przecier - takie rzeczy nie są sokami. Sok ma w składzie: "sok" i nic więcej, nawet nie ma wody!!!! Jedynie soki, które można pić podczas oczyszczania, i które są w pełni sokami owocowo-warzywnymi to tzw. soki jednodniowe. W sklepie znajdziesz je tylko w lodówce, i tylko w szklanej butelce, a data ważności wynosi tylko 1 dzień.
     Piszę  o tym ponieważ ponad 80% osób zadających mi pytanie o soki, kupuje właśnie typowo kartonowe lub a'la  Kubuś rzeczy, a one mają i konserwanty, cukier i wodę... nie wnoszą nic w oczyszczaniu poza dalszym wyniszczaniem komórek i opóźnianiem procesu zdrowienia. 

     Nie należy pić mocnej herbaty, nie należy pić w ogóle czarnej i czerwonej herbaty oraz tzw. owocowych (gdzie barwniki i aromaty są sztuczne), kawy, alkoholu, ani palić papierosów. 
    W ramach ciepłych napoi piję: herbatę z hibiskusa (czarnych kwiatów malwy), herbatę z rumianku, zieloną i białą herbatę bez dodatków, wodę z cytryną i miętą, wodę z imbirem. Chłodne napoje: woda, soki warzywne i owocowe, woda z kiszonych ogórków lub woda z kiszonej kapusty (rozcieńczana z wodą, gdyż stężenie kwasu może nam bardziej zaszkodzić niż pomóc).


 


    Dłuższe kuracje sokami należy przeprowadzić pod kontrolą lekarza.  Kurację można przeprowadzać samemu, ale tylko wtedy, gdy nie przyjmujemy żadnych leków.
    Jeśli ktoś przyjmuje leki chemiczne - należy dietę oczyszczającą przeprowadzić pod kontrolą lekarza. Chodzi tu głównie o fakt zdrowienia od strony klinicznej, gdzie należy stopniowo redukować czy odstawiać dotychczasowe przyjmowane leki. Jeśli leki nie będą redukowane/odstawiane istnieje niebezpieczeństwo pojawienia się działań ubocznych polekowych. "Niektóre leki hamują samoleczące zdolności organizmu (np. hormony, betablokery, tiazydy, leki przeciwzapalne i in.).
     Pacjenci chorzy na cukrzycę i przyjmujący insulinę, powinni być leczeni szpitalnie ze względu na konieczność całodobowej kontroli cukru, w trakcie redukcji dawek insuliny.
    Kurację można prowadzić przez okres 6 tygodni lub krócej np. 2 tygodnie i następnie stosować "zdrowe żywienie". Szczególnie korzystne efekty lecznicze można uzyskać dzięki systematycznym powrotom do diety warzywno-owocowej np. 1 lub 2 tygodnie w miesiącu".



      Pod względem ilości kalorii dieta owocowo- warzywna odpowiada postowi. "Warzywa stosowane w kuracji zawierają jedynie śladowe ilości białek, tłuszczów i niewielkie ilości cukrów, które w połączeniu z biokatalizatorami (witaminy, enzymy, mikroelementy) usprawniają wiele szlaków metabolicznych". 
     Ta niska ilość kalorii sprawia, że organizm zapoczątkowuje procesy spalania materiałów zapasowych (odżywianie wewnętrzne). W tym czasie każda obumierająca komórka, wysyła sygnały za pośrednictwem mediatorów, co doprowadza do regeneracji czyli tworzenia odmłodzonych, zdrowych komórek. Nie dość, że oczyszczamy organizm ze starych, zanieczyszczonych "części" w ramach odnowy powstają nowe, zdrowe komórki.
      Ilość spożywanych warzyw i owoców jest dowolna. A więc jemy, wtedy, kiedy czujemy głód. Nie liczymy kalorii, objętości spożywanych pokarmów, nie jemy też dokładnie tego, co autorka proponuje w jadłospisie (podkreślam: są to tylko propozycje, co można zjeść/wypić, a ilość, sposób przyrządzenia zależy od naszych potrzeb. Organizm sam powie co jest dla nas najlepsze, a nie wszystkim mogą smakować podobne potrawy). W przypadku braku apetytu można pić tylko soki, ale wówczas bardzo ważnym problemem są codzienne wypróżnienia, i wtedy należy sięgnąć po lewatywy. Ogółem podczas oczyszczania według Dąbrowskiej nie powinno się stosować lewatyw - dzięki bardzo dużej zawartości błonnika w diecie - więcej na ten temat tutaj.





     Dieta oczyszczająca nie jest tak naprawdę skierowana na odchudzanie. Najważniejszym jej celem jest oczyszczenie ciała z wszelkich złogów, zanieczyszczeń i wprowadzenie na stałe zdrowego odżywiania.

Schudnięcie polega na pozbyciu się przez organizm: kamieni kałowych, zużycie zapasów cukru odłożonego w wątrobie i mięśniach,rozłożenie tłuszczu, pozbycie się  chorych i zwyrodniałych białek - stąd nawet widoczna gołym okiem zmiana wagi u osób otyłych.

      Utrata wagi jest proporcjonalna do wagi wyjściowej: im wyższa waga wyjściowa, tym większa jej utrata. "Szczupli chudną po 2 tygodniach średnio 3-4 kg, a otyli 4-6 kg. Pacjenci z nadwagą chudną po 4 tygodniach - 8 kg, a po 6 tygodniach diety - 12 kg. Większa jest utrata wagi na dobę na początku diety i wynosi 0,48 kg, zaś po 4 tygodniach 0,4 kg, a po 6 tygodniach - tylko 0,28 kg".




     "Dzięki dużej zawartości błonnika w diecie, który oczyszcza jelita, nie zaleca się stosowania lewatyw. W razie zaparć można pić, zwłaszcza rano, wywar z warzyw z siemieniem lnianym i łyżką otrębów, wody mineralne np. Zuber, Kryniczanka, wodę Jana, a także wodę z kiszonych buraków, ogórków albo stosować zioła przeczyszczające (senes, raphacholin, rzewień itp.). W przypadku uregulowania wypróżnień nie odczuwa się głodu ani słabości".





    Sokowirówka (wyciskarka do owoców - jest szczytem marzeń ;-), garnek do gotowania na parze (można zastąpić zwykłych garnkiem i metalowym cedzakiem, durszlakiem), przyda się też blender kielichowy lub żyrafka. Tarka do warzyw, ostry nóż - konieczna rzecz, jeśli jemy dużo warzyw i owoców ;-). Garnek, miski i kilka sprzętów, które są na pewno w każdej kuchni.






           Są tylko dwie:  "Przywracać zdrowie żywieniem" i "Ciało i ducha ratować żywieniem" autorstwa
dr med. Ewy Dąbrowskiej. Niekoniecznie musisz kupować od razu obie te pozycje, chociaż w porównaniu z typowymi książkami o dietach czy oczyszczaniu są one śmiesznie tanie.
      "Ciało i ducha..." jest generalnie książką na temat całej głodówki, opisem kilkunastu przypadków wyleczonych osób, zawiera informacje o oleju wiesiołkowym, audycje doktor w radiu, dokładny przebiegiem diety i procesów podczas niej zachodzącym, spisem przykładowego jadłospisu na 14 dni oczyszczania, opisem procesu przechodzenia na zdrowe odżywianie i również spisem przepisów.
     "Przywracać zdrowie żywieniem" to cieniutka pozycja zawierająca tak naprawdę wielkie streszczenie poprzedniej książki plus kilkanaście innych przepisów. Polecam w sumie tylko "Ciało i ducha ratować żywieniem";-).


    Kiszonki są tak naprawdę potrawą typowo surową (witariańską, raw food), więc jak najbardziej są wskazane na oczyszczaniu. O 10 powodach, dla których warto jeść kiszonki - tak naprawdę nie tylko na oczyszczaniu możesz przeczytać tutaj, oprócz tych kilku faktów, są tam równiez przepisy na kiszenie: ogórków, buraków i kapusty, oraz przepis na rewelacyjną japońską sałatkę prasowaną Dufty'ego - którą można zrobić nawet będąc w podróży ;-).



      "Pacjenci z chorobami przewodu pokarmowego, np. z chorobą wrzodową żołądka, źle
tolerują surówki i dlatego zaleca się im przeprowadzenie wstępnej, oczyszczającej kuracji sokowej. 
      Polega ona na piciu soków z marchwi w ilości od 2 do 3 szklanek dziennie przez 3 kolejne dni. Można także pić herbatę ziołową, wodę mineralną nie gazowaną, a także wywar z warzyw (wieczorem zalać 1 łyżeczkę siemienia lnianego i 1 łyżeczkę otrębów pszennych, 1 szklanką gorącego wywaru z warzyw i pić rano na pusty żołądek). 
      U osób z chorobą wrzodową żołądka czy nieżytem jelit, może po kilku dniach diety sokowej lub surówkowej wystąpić biegunka. Wówczas należy spożywać wyłącznie gotowaną marchew i marchwiankę (zmiksowana marchew z dodatkiem wody, w której się gotowała, ze szczyptą soli), a następnie stopniowo
wprowadzać dietę warzywno-owocową".



     Raw food/witarianizm/surowe jedzenie to tak naprawdę styl odżywiania, nie jest to - jak w przypadku diety owocowo-warzywnej typowa głodówka mająca na celu oczyszczenie organizmu. Owszem za pomocą surowej diety można oczyścić organizm, jednak typowa dieta Dąbrowskiej jest naprawdę bardzo konkretnym i porządnym "wyczyszczeniem" ciała. 
    Raw food jest na pewno o wiele łatwiejsze, jemy to czego na oczyszczaniu owocowo-warzywnym jeść nie można: słodkie owoce i warzywa, orzechy, tłuste kiełki, oleje i tłuszcze.
    Witarianizm może być stylem życia na wiele lat, dieta oczyszczająca to ściśle określony 14-dniowy post.
    Niestety nie mogę powiedzieć co jest lepsze dla każdego z Was, wiem co jest lepsze dla mnie i co jest łatwiejsze, przynosi większe korzyści.




      Pytanie to padło w rozmowie na temat diety witariańskiej, gdzie banany, wszelkie cytrusy, mango, papaja są jakby jednym z wielu składników tego odżywiania. pamiętajmy, że raw food to nie jest odżywianie "wymyślone" w naszej strefie z klimatem umiarkowanym, i tak naprawdę nie jest dla nas przeznaczone - mówię tu o 100% raw food. 
    Dieta owocowo-warzywna została opracowana przez polską panią doktor dla pacjentów mieszkających w Polsce stąd bogactwo owoców i warzyw, które naturalnie występują w naszej strefie klimatycznej, które sami możemy wyhodować w ogrodzie. Jedynie owoce dozwolone w oczyszczaniu, które pochodzą z ciepłych krajów to: cytryna i grejpfruty. 
    Chodzi również tutaj o fakt, że są to warzywa i owoce, które nie mają w sobie dużo cukru (jak np. banany i pomarańcze), nie mają dużo tłuszczu (jak np. avocado, słonecznik), a to sprzyja oczyszczaniu.



Warzywa i owoce, które można jeść na diecie:

- korzeniowe: marchew, seler, pietruszka, chrzan, burak, rzodkiew, rzepa;
- liściaste: sałata, seler naciowy, zielona pietruszka, jarmuż, rzeżucha, koper, zioła;
- cebulowe: cebula, por, czosnek;
- psiankowate: papryka, pomidor;
- kapustne: kapusta biała, czerwona, włoska, pekińska, kalafior, kalarepka;
- dyniowate: dynia, kabaczek, cukinia, ogórki;
- owoce: jabłka, cytryny, grapefruity.

      W tym czasie nie należy spożywać roślin strączkowych (bogate w białko i tłuszcze), ziemniaków
(bogate w skrobię), ziarna zbóż (bogate w skrobię i białko), innych ziaren i orzechów (bogate w tłuszcze i białko), słodkich owoców, jak banany, gruszki, śliwki itp. (bogate w cukry), ani olejów (tłuszcz). Spożywanie tego rodzaju wysoko odżywczych roślin jest równoznaczne z zapoczątkowaniem odżywiania "zewnętrznego" i zahamowaniem odżywiania "wewnętrznego". Są zbyt odżywcze, hamują utratę wagi ciała,
co jest równoznaczne z zahamowaniem procesów spalania własnych złogów tłuszczu i zwyrodniałych
tkanek.
      Jednym z częstszych błędów kuracji jest dodawanie do diety warzywnej pokarmów wysokoodżywczych takich, jak mleko, olej czy masło, co przerywa odżywianie wewnętrzne. Ponieważ
odżywianie zewnętrzne jest wówczas nie wystarczające, więc może dojść do szeregu niedoborów pokarmowych i zahamowania procesów ustępowania chorób cywilizacyjnych."

     Tą listę warto wydrukować i mieć pod ręką. Ja wiem, że osobie, która nigdy nie robiła oczyszczania takie bardzo ograniczone jedzenie (powyższa lista pokazuje, że np. dozwolone owoce można policzyć dosłownie na palcach jednej ręki;-) może się wydać dziwna i uboga, ale z tego można przygotować tak wiele ciekawych i naprawdę pysznych dań, że pod koniec 14 - dniowego postu, sami będziecie wymyślać z głowy nowe przepisy!!
      Warzywa i owoce można spożywać w postaci: soku z warzyw i owoców, surówek warzywnych, surowych zup warzywnych, warzyw gotowanych lub jangnizowanych, duszonych, zup, warzyw fermentowanych (kiszonych), wywarów z ziół, warzyw, owoców suszonych lub surowych, owoców.
      Przykłady potraw jakie sama jadłam na oczyszczaniu, oraz proponowany jadłospis Dąbrowskiej można znaleźć w odpowiednim dniu oczyszczania: dzień 1 (I), dzień 2 (I), dzień 3 (I), dzień 4 (I), dodatkowo zachęcam zajrzeć do Basi, która szczegółowo opisała wszystkie 14 dni [klik].





      Temat dość drażliwy dla większości osób. Kamienie kałowe to nic innego jak nasz stare, bardzo stare jedzenie, które zalega w jelitach i nie zostało w żaden sposób strawione. Oblepione jest resztkami innego pokarmu, nieciekawie pachnie (chociaż ciężko to tak ładnie ująć, bo fetor jest gorszy niż niejedne ścieki), jest twarde i bardzo ciężkie do samodzielnego wydalenia przez organizm, przebywa oczywiście w bardzo ciepłej temperaturze 36,6 stopni Celsjusza i spokojnie sobie po prostu......... gnije przez wiele lat. 
    M. Tombak pisał, że dorosła osoba może mieć w sobie nawet 8-15 kg kamieni kałowych i nosić je przez całe życie!! Kamienie te mogą wypierać inne organy i utrudniać pracę wątroby, serca czy nerek. Zatruwają organizm, stale rosną, są źródłem wszelkich toksyn, nawet rakotwórczych.
     Jak wyglądają kamienie kałowe? Zdjęcia nie dla wrażliwych: klik



     Kryzys jest tak naprawdę najcięższym okresem podczas całego oczyszczania. Kilka słów na ten temat możesz przeczytać tutaj. Jak dla mnie, z perspektywy już pewnego doświadczenia mogę śmiało powiedzieć, że takie kryzysy może i wykańczają fizycznie, ale dla mnie są to oznaki, że dana rzecz działa i coś się dzieje ;-). Te ciężkie dni są po prostu nazywane kryzysami, względnie pseudokryzysami ozdrowieńczymi. Co najlepsze, nie można ich mieć w trakcie tradycyjnego leczenia farmakologicznego. Czy nie świadczy to o tym, że leki chemicznie nie działają? (Więcej na temat leków i leczenia żywieniem znajdziesz tutaj). Te kryzys nie są niczym nowym dla osób stosujących terapie głodówkowe, ale także ziołolecznicze, homeopatyczne, akupresurowe.
    Objawy  kryzysu są to zwykle nasilenia objawów choroby, na którą dotąd chorowaliśmy. "Może to być, np. wysoka gorączka z pojawieniem się zmian skórnych w przypadku tocznia trzewnego. Są to objawy typowe dla tej choroby. Kiedy one wystąpią w czasie żywienia tradycyjnego będą świadczyć o zaostrzeniu choroby". 
     W wielkim skrócie objawy kryzysu mogą przyjąć następującą formę: bóle stawów, bóle mięśni, zawroty lub migrenowe bóle głowy, bóle złamanych nawet wiele lat temu kości, zmiany skórne (np. w przypadku opryszki ust, jest to jej wzmożona postać; w przypadku niewyleczonych ropni, lub nawet w dzieciństwie przebytych chorób skórnych objawy znów się pojawiają ), zmęczone, przekrwione oczy, rano mogą być dodatkowo zaropiałe, jeśli stłukliśmy sobie kiedyś paznokcia - zjedzie na nowo, niektóre blizny mogę boleć i lekko się zaróżowić, włosy będą ciężkie, nie będą chciały się układać i będą się szybciej przetłuszczać, skóra może bardziej się pocić - zapach potu będzie intensywniejszy, może pojawić się wielomocz, stolce będą oddawane częściej, możliwe, że pozbędziemy się niektórych kamieni kałowych - warto mieć świadomość nieciekawego fetoru, czasem mogą pojawić się stolce z krwią, ogólne zmęczenie i osłabienie organizmu, brak smaku, gorączka, wymioty, wzmożony katar i wiele, wiele innych, zależnych tak naprawdę od naszego indywidualnego stylu życia  - oczywiście,te wszystkie objawy oznaczają, że toksyny z nas uciekają i komórki się odnawiają!!
     "Kryzysy ozdrowieńcze można podzielić na wczesne (do 1 tygodnia) i późne (powyżej 1 tygodnia
kuracji). Kryzysy ozdrowieńcze występują częściej we wczesnej fazie terapii. Ich intensywność
wiąże się z ilością nagromadzonych toksyn, złogów i zwyrodnień. Pojawienie się biegunki około 4 dnia kuracji jest wczesnym objawem oczyszczania śluzówki przewodu pokarmowego ze zwyrodnień,
owrzodzeń żołądka i jelit.
     Zdarza się, że kryzysy ozdrowieńcze są traktowane przez pacjenta jako szkodliwy efekt terapii głodówkowej, co wynika z nieznajomości mechanizmów samoleczenia.Pojawianie się kolejnych kryzysów należy traktować jako naturalną walkę organizmu z czynnikami wywołującymi chorobę".
     Mój kryzys ozdrowieńczy i objawy oczyszczania i trochę o tym jak sobie z nimi poradziłam: część 1, część 2, część 3.


     Wszystkie sposoby ogrzewania organizmu możesz znaleźć tutaj. Porady te dotyczą tak naprawdę nie tylko oczyszczania, ale i zdrowego trybu życia, diety raw food przeniesionej na polskie warunki.





       Po skończonej kuracji warzywno-owocowej należy stopniowo wprowadzać dietę zdrowego żywienia. Po wszelkich kuracjach "oczyszczających" pojawia się zwykle subtelniejszy smak i lepsze trawienie, zaś pokarmy ciężkostrawne takie, jak smażone mięso, wędzone ryby, tłuste ciastka itp. mogą wywołać objawy niestrawności, czego nie obserwuje się zwykle podczas "tradycyjnego"żywienia. Konsekwencją powrotu do żywienia niezgodnego z Naturą, może być nawrót chorób cywilizacyjnych.    

      Także oczyszczanie organizmu lepiej sobie po prostu odpuścić, jeśli za jakiś czas mamy zamiar wrócić do wcześniejszego stylu odżywiania. Takie postępowanie nie ma najmniejszego sensu, może jedynie wyrządzić szkody w organizmie.

Czym jest zdrowe żywienie?
W skrócie wyjaśniają to poniższe punkty. Co możemy spożywać:

I.  produkty pochodzenia roślinnego, jako podstawę żywienia:

  • wyroby wyłącznie z pełnego ziarna (mąka razowa, chleb razowy, płatki zbożowe, ziarno, skiełkowane, grube kasze, pszenica gotowana, makarony razowe, ryż brązowy),
  • warzywa i owoce, które powinny stanowić połowę ilości przyjmowanych codziennie pokarmów,
  • niewielka ilość roślin strączkowych, z uwzględnieniem produktów z fermentowanej soi (np. sos sojowy) jako źródła witaminy B12,
  • niewielka ilość:
- nasion oleistych (pestki dyni, słonecznika, orzechów),
- oleju tłoczonego na zimno np. z oliwek, kukurydzy, słonecznika,
- oleju z nasion wiesiołka (Oeparol 1-2 kapsułki/dzień).

II. produkty pochodzenia zwierzęcego, jako dodatek do pokarmów roślinnych:


  •  niewielka ilość masła, najlepiej zmieszanego z olejem tłoczonym na zimno,
  • niewielka ilość mleka, zwłaszcza fermentowanego (zsiadłe, kefir, jogurt, twarożek jako samodzielny pokarm lub w połączeniu z warzywami,
  • ryba gotowana lub duszona (1-2 razy w tygodniu), najlepiej w połączeniu z jarzynami i chrzanem,
  • białko jaja jako dodatek do wyrobów z mąki lub roślin strączkowych.

      "Należy ograniczyć smażenie, zastępując je duszeniem lub pieczeniem. Do smażenia zaleca się używać specjalnych patelni do dietetycznego smażenia w niewielkiej ilości oleju (najlepiej z oliwek lub rzepaku). Obecność kominka w środku patelni i szczelnej przykrywki stwarza warunki zbliżone do pieczenia w piekarniku. Pokarmy należy dokładnie żuć, co nie tylko ułatwia trawienie (w ślinie zawarty jest enzym
trawiący skrobię), ale także przyspiesza gojenie wrzodów żołądka (czynnik EGF, ułatwiający gojenie wrzodów trawiennych). Pokarmy przerobione przemysłowo takie, jak: cukier, biała mąka, biała sól, oleje rafinowane, margaryny - zostały wykluczone z diety". 

W zdrowym żywieniu także nie zaleca się:


- pokarmów wywołujących uzależnienie,
- o wysokiej zawartości tłuszczu, soli, substancji chemicznych,
- a także połączeń skrobi z białkiem.
      Zatem nie należy spożywać: słodyczy, czekolady, dżemów, ciasta z białej mąki, białego
chleba, mięsa, kiełbas, mocnej herbaty, kawy, piwa, alkoholu, napojów gazowanych, słonych
przekąsek (orzeszki ziemne), sztucznie barwionych galaretek i napojów, pizzy czy białego makaronu
z: serem, jabłkami, mięsem lub rybą, ani żywności w proszku (mleko, śmietanka, zupy),
sera żółtego, frytek itp.

      Przykłady potraw  zdrowego żywienia(wg przepisów Dąbrowskiej): pizza bez sera i owsianka bez mleka i bez cukru.


     
    Po oczyszczaniu pojawia się subtelniejszy smak, bardziej wrażliwy węch. Potrawy, które dotychczas jedliśmy traca czasami na wartości, ponieważ dopiero teraz "czuć" ile w danym jedzeniu jest chemii. Nie będziemy potrzebowali używa już tak dużych ilości przypraw. Sól zostanie ograniczona do niezbędnego minimum. Nawet w chlebie z piekarni będziemy odczuwali jak dużo dodawane jest d niego soli!!
     Jeśli zjemy jakąś ciężką potrawę, np. smażone mięso, wędzone ryby, tłuste ciastka itp. mogą pojawić się objawy niestrawności, czego nie obserwuje się zwykle podczas "tradycyjnego"
żywienia. 


       "Cukrzyca typu II stanowi szczególne wskazanie do stosowania postów oczyszczających takich, jak np. dieta warzywno-owocowa. Pod wpływem zbyt niskiego dowozu energii dochodzi do obniżenia masy ciała i do przywrócenia komórkom wrażliwości na insulinę. Równocześnie obniży się poziom insuliny, co uruchomi wiele przemian metabolicznych w organizmie m.in. mogą ustąpić obrzęki, nadciśnienie, nerwica. Obniża się też poziom trójglicerydów i cholesterolu LDL (miażdżycorodny), a wzrasta cholesterol HDL (antymiażdżycowy)". Zajrzyj jeszcze tutaj


41 komentarzy:

  1. Witam, mam pytanko - dlaczego wolno pić zieloną herbatę a dlaczego nie wolno pić czerwonej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ForexFox

      Zielona jest jedną z naturalnych, czerwona zazwyczaj jest barwiona

      Usuń
    2. Bzdura. Zielona i czerwona czy też czarna, herbata różni się sposobem przygotowania zerwanych listków krzewu herbacianego(leżakowanie, fermentacja etc.) a nie dodawaniem barwników !!!! Herbata zielona nie jest (w przeciwieństwie do pozostałych) poddawana procesowi fermentacji, tylko od razu po zerwaniu liście są poddawane suszeniu. Tak przy okazji, herbata jest naparem naturalnym, nie ma w niej chemii i sztucznych barwników. W innym wypadku to wcale nie jest herbata. A informowanie innych, że czarna herbata jest taka w wyniku dodania do niej barwników jest .... Polecam lekturę książki R. Tomczyka "Zapiski o herbacie" - nie tylko z tego powodu że to ciekawa lektura, ale choćby dlatego żeby osoba która się wypowiada na temat herbaty wiedziała o czym mówi.

      Usuń
    3. Anonimie


      Blog jest po to by wymieniać informacje i uczyć się od siebie nawzajem! Za info o książce dziękuję.
      Powiem Ci, że spotykam się z barwionymi herbatami, nawet tą czarną, składy czytam.

      Pozdrawiam

      Usuń
    4. Mogę tylko powtórzyć - to nie jest herbata, tylko w takim razie "coś" z domieszką herbaty. Herbata to liście krzewu herbacianego. I owszem, są różnego koloru HERBATY. W rożny sposób się je przygotowuje i różne mają działanie oraz smak.

      Tak sobie myślę, że blog jest rzeczywiście do wymiany informacji - dlatego - zwłaszcza na takim blogu, nie można tak autorytatywnie pisać "zazwyczaj jest barwiona".
      Jest to ewidentnie fałszywa informacja.
      A trzeba wziąć pod uwagę fakt, że czytelnicy traktują takie blogi jak poradniki, źródło informacji - wierzą że ktoś kto taką informację "sprzedaje" - wie o czym pisze.

      Usuń
    5. Dodam tylko, że moja wypowiedź (mimo, że być może tak została odczytana), nie ma na celu jakiejś bezpodstawnej krytyki, ani jest jakimś osobistym przytykiem, czy jak to się kolokwialnie mówi w necie - hejtowaniem.

      Przeciwnie - z zainteresowaniem czytam tego typu blogi i staram się z nich czerpać korzyści. Ale też dlatego właśnie uważam za pewnego rodzaju "zbrodnię" szarzenie w taki sposób nierzetelnych informacji czy "mądrości".
      Dlaczego?
      Bo jako osoba, która nie ma wiedzy w jakimś innym temacie, w dobrej wierze przyjmuję to co pisze autor. W takim razie rodzi się natychmiast wątpliwość ile jeszcze z podanej wiedzy jest z gruntu fałszywa? Autor pisze o czymś na temat czego nie ma dogłębnej wiedzy, a podaje to jako fakt. Tak nie można. Mam nadzieję, że teraz moje intencje są jasne :)
      Pozdrawiam

      Usuń
    6. Anonimie

      Nie odebrałam negatywnie Twojego komentarza :-), na dole strony jest pewna uwaga co do stosowania tego, o czym tu piszę. Nie mam rozległej wiedzy i wciąż się uczę.

      Z herbatą jest tak jak z "sokiem", ile osób potrafi prawidłowo zdefiniować czym jest sok? Ile osób czyta etykiety i wie, że prawdziwego soku raczej nie kupi w sklepie?

      Pozdrawiam

      Usuń
    7. "Z trzech: zielone, czarne i czerwone herbaty najlepsze dla nas są herbaty zielona i czerwona. Czarna jest fermentowana, natomiast czerwona - półfermentowana, zielona - niefermentowana. Dwie ostatnie mają więcej korzystnych dla zdrowia przeciwutleniaczy. Zielona herbata ułatwia trawienie, pracę nerek i układu moczowego - ma działanie lekko moczopędne, pomaga przy nadkwasocie organizmu, obniża stężenie cholesterolu we krwi, korzystnie wpływa na układ: krwionośny, oddechowy i nerwowy".

      Usuń
  2. ja slyszałam opinie, ze nie mozna pic zielonej herbaty przy diecie Pani Dabrowskiej, ze wzgledu na to ze jest 'pobudzajaca' w taki sposob jak czarna herbata, oczywiscie zalezy to tez od przygotowania zielonej herbatki. Wg mnie dozwolone sa tylko ziołowe herbaty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimie

      Dr Dąbrowska zaleca słuchać potrzeb swojego ciała - to przede wszystkim. Zielona herbata też ma kofeinę to fakt- ale jest naturalna, nie taka jak czarna. Optymalnie wiadomo: pijemy zioła i soki wyciskane z owoców i warzyw.

      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Ja mam pytanie, bo chcialabym zaczac ta diete oczyszczajaco w poniedzialek, niestety na srode wypada mi okres, czy nie bedzie przeciwskazac do tego? i jeszcze biore plastry antykoncepcyjne, czy to nie szkodz? Basia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basia

      Przede wszystkim poczytaj też post o wyziębieniu organizmu - pomoże Ci to przetrwaniu diety w okresie zimowym.
      Przeciwskazań nie widzę, ale możesz mieć bardziej obfite krwawienie, może bardziej boleć Cię brzuch, ponieważ okres będzie też formą wyrzucania toksyn. A plastry... to chemia, więc trochę czasu portwa zanim tak naprawdę oczyścisz ciało z tego.
      W razie czego pisz na e-maila lub w komentarzu jak przebiega oczyszczanie. Życzę wytrwałości:-)

      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Hej, dzieki wielkie za odpowiedz :D, postanowilam odczekac do kolejnego poniedzialku na oczyszczanie, troche sie boje, ze bede bardzo glodna, ale mam nadzieje, ze wytrwam :) jak cos to bede pisac. :) Basia

      Usuń
    3. Basiu

      Na diecie możesz ilościowo jeść ile chesz, nie masz tu żadnych ograniczeń. Pamiętam, że przez pierwsze dni z siostrą zjadłyśmy prawie 50kg jabłek :-). Po prostu jak jesteś głodna jedz to co można podczas diety, broń boże się nie ograniczaj. Żołądek sam się przystosuje...pozdrawiam i trzymam kciuki

      Usuń
    4. Hej Ania, ja dopiero drugi dzien na tej diecie oczyszczajacej, a juz czuje kryzys, oczy mnie szczypia, glowa mnie boli i czolo, czuje jakby cos tak mi na oczy nachodzilo, takie uczucie jak podczas uczulenia, no i wszystkie miesnie mnie bola, a najbardziej to nogi i nie mam sily nawet reki podniesc, po prostu nic mi sie nie chce, jestem przemeczona. Czytalam to wszystko co pisalas o tym kryzysie uzdrowienczym, wiec jestem pozytywnie nastawiona na te rewelacje, a i mialas racje, ze zoladek sie przystosuje, bo tylko pierwszy dzien czyli wczoraj czulam sie mocno glodna pomimo tego ile zjadlam, a dzisiaj juz nie czuje glodu, chociaz zjadlabym cos porzadnego, ale to nie z glodu, tylko takie zachcianki :P no nic ide robic bigos z kapusty i cukini, dzieki wielkie za te wszystkie porady :*
      Basia

      Usuń
    5. Basiu

      Fajnie, że się odezwałaś :-) Trzymam mocno kciuki za Ciebie!! Mięśnie mnie też bardzo bolały, pamiętam, że jak pierwszy raz robiłam to oczyszczanie to 3-4 dnia nie potrafiłam normalnie wejść na 1 piętro z bólu kości, stawów i mięśni. Odpoczywaj jeśli masz możliwość, dotleniaj się na spacerze, wolnym i krótkim, ale zawsze coś.

      Powodzenia dalej i miłego pichcenia. Pozdrawiam ciepło

      Usuń
    6. Aniaaaaa!!!!!!! Ratunku!!!!!!! jest godzina 12:30 w nocy, a ja odkurzam, myje podlogi i mysle co by tu jeszcze zrobic!!!!! Czy to jest normalne na tej diecie?? Mam tyle energii, ze nie wiem juz co mam robic, chyba pojde na spacer. W sumie ten kryzys mialam tylko we wtorek tak jak ci pisalam, czyli na drugi dzien diety, potem na trzeci i czwarty, bylam przemeczona, ale nic mnie nie bolalo i od srody spie jak dziecko, czuje sie fantastycznie, mam dobry humor caly czas. Moze to od tego, ze caly czas jem na surowo, bo jak sobie na poczatku gotowalam to bez przypraw mi nic nie smakowalo i myslalam, ze bede wymiotowac od tego jedzenia, a na surowo mi lepiej smakuje, chociaz nigdy witarianka nie planowalam byc tak jakos wyszlo przy tej diecie, niesamowite uczucie, tak sie ciesze!!!!!!! Chyba nie mialam tak bardzo zawalonego tymi swinstwami organizmu skoro juz sie tak dobrze czuje, a moze wszystko jeszcze przedemna?? Kurcze tak sie wspaniale czuje, ze chyba zostane na surowym jedzeniu. Ania jestes wielka!!!!!! Dziekuje ci bardzo, ze piszesz tego bloga i ze ci sie chce dzielic z innymi tymi wszystkimi informacjami, jestes po prostu kochana, ze tyle dobrego robisz!!!!!! <3 Basia

      Usuń
    7. Basia

      Jejku ja mi miło to czytać :-), właśnie jak organizm jest czysty to my mamy moc sił i energii w sobie. Pisałam chyba o tym, że na surowej diecie koniecznie trzeba sobie znaleźć dodatkowe zajęcie, bo śpi się mało...:-)
      Spać się kładź około 23-24, bo o 1 w nocy mamy najbardziej regeneracyjny sen i trzeba z tego czasu korzystać.
      Cieszę się, że dieta działa pozytywnie. Bardzo to ważne i dla mnie i dla innych czytelników, że się dzielisz odczuciami.

      Buziaki i mocno przytulam

      Usuń
    8. Hej Aniu, dziekuje Ci bardzo za trzymanie kciukow i za cala pomoc, jestes kochana :* Juz w niedziele bedzie ostatni dzien mojego oczyszczania, te dwa tygodnie byly, super, naprawde, spodziewalam sie strasznego glodu, bolow i walki z umyslem, ale bylo calkiem przyjemnie, tylko pierwsze trzy dni byly straszne, a pozniej bylo cudownie, odkrylam w sobie tyle energii, o ktorej wczesniej nie mialam pojecia :D Chcialabym sie Ciebie pare rzeczy zapytac, przeczytalam oczywiscie Twoj post o tym co dalej po oczyszczaniu, ale moglabys mi jeszcze powiedziec kiedy ja moge zaczac wprowadzac te wszystkie tluszcze i przyprawy, nie chce, zeby moj zoladek zwariowal teraz, po tak dlugim poscie, myslisz, ze od razu moglabym zaczac jesc kasze i przyprawiac jedzenie normalnie? Po drugie zwariowalam na punkcie witarianizmu, czy moglabys mi polecic jakas ksiazke na temat surowego jedzenia, zebym mogla sie przeszkolic, na razie nie bede rezygnowac z kasz, pieczonego ziemniaka itp, ale mysle, ze chcialabym zostac na poczatek 50% na surowo, a pozniej wiecej i co z witamina B12? Ja jestem weganka od roku, ale nigdy jeszcze nie suplementowalam, jakos ciagle zapominalam o tym, powiedz jak to jest u Ciebie czy suplementujesz, czy nie? Tak sie ciesze z tego oczyszczania, juz nigdy nie wroce do kawy, nigdy! W koncu sie uwolnilam od tego strasznego nalogu, Z gory Ci dziekuje za odpowiedzi i za to, ze jestes! Odmienilas moje zycie swoim blogiem <3 :* Basia

      Usuń
    9. Basia

      Napisz za jakiś czas jak się odżywiasz, jak się czujesz.
      Mnie bardzo cieszy, że kryzys był lekki u Ciebie, jak sobie przypomnę ile ja się męczyłam...och.

      Kaszę daj sobie pod koniec pierwszego tygodnia już po poście...ale spróbuj zjeść nieprzyprawianą, samą, nawet bez soli. Za jakiś czas zjedz przyprawianą, ale zapamiętaj ile zjadłaś :-) tej bez przypraw zjesz mniej i będziesz bardziej syta.
      Tłuszcze... napisz jakich tłuszczy używasz. Powoli jedz orzechy, avokado - tłuste. Potem dodaj olej zimnotłoczony i dobrze by było gdybyś została już na tych szlachetnych, zimnotłoczonych oliwach i olejach, są zdrowsze.
      Książka o surowej diecie? WSZYSTKO jest na blogach :-) zobacz książki: Natalii Rose, V. Boutenko; obejrzyj filmiki Victorii Boutenko - są u mnie szczegółowo opisane na blogu.
      Ja nie biorę żadnych suplementów, dużo osób pisze o tej nieszczęsnej B12, poczytaj, bo ja Ci nie podpowiem czy brać czy nie.
      A kawa...podobno yerba mate pomaga :-)

      Pozdrawiam ciepło

      Usuń
  4. Witam,
    Mam takie dość nietypowe pytanie: prowadzę gospodarstwo agroturystyczne i nawiązałem współpracę z pewną Panią dietetyk, jesteśmy zainteresowani przeprowadzaniem diety p. Dąbrowskiej - czy istnieje coś jak licencja, którą trzeba wykupić aby ją przeprowadzać, czy po prostu wystarczy wiedza i doświadczenie Pani dietetyk?
    Pozdrawiam i dziękuję z góry za odpowiedź!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimie

      Ojej, nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie! Jeśli chcecie otworzyć ośrodek to na pewno wiele formalności urzędowych. Najlepiej będzie jak skontaktujesz się z panią Dąbrowską, ona na pewno coś Ci doradzi.

      Usuń
    2. Chciałabym się odnieść do paru zdań które przeczytałam na początku i przestałam bo to totalna bzdura,jeżeli chodzi o diete makrobiotyczną to jest bardziej regorystyczna niż dieta wegetariańska.Makrobiotyka przedewszystkim stara się wykluczyć białko w diecie to znaczy jak najmiej białka spożewanego tym lepiej .Dieta wegetariańska dopuszcza jaja,mleko ,ryby a makrobiotyczna nie.

      Usuń
    3. gabi.b

      Przede wszystkim czy bzdura czy nie zależy od każdego z nas osobna, każdy z nas ma inne ciało.

      Poza tym bardzo ważna uwaga: makrobiotyka - to trwały styl odżywiania się, a dieta dr Dąbrowskiej - o której w tym poście piszę - to 14 dniowa głodówka, a nie styl życia.

      Pozdrawiam

      Usuń
  5. Witaj,
    byłam kilka tygodni temu na wykładzie Dr Ewy. Specjalną uwagę poświęciła roli olejów w naszej diecie. I tu zdecydowanie nie zachęcała do stosowania oleju kukurydzianego czy słonecznikowego. Jedyne oleje, które powinny być stosowane to oliwa z oliwek (oczywiście pierwsze tłoczenie - na zimno) oraz olej rzepakowy. Chodzi o proporcje omega 6 do omega 3. Dodatkowo bardzo wartościowy jest olej lniany (Omega3, nie wolno go podgrzewać), wiesiołkowy i rybi.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimie

      Cieszę się, że poznałaś panią Ewę i miałaś z nią kontakt na żywo. W książeczkach dr Dąbrowska dużo pisze o oleju wiesiołkowym jako jednym z najlepszych, pozdrawiam.

      Usuń
  6. A jakie soki są dozwolone? Czy są jakieś zalecenia konkretne? Czy można pić np. soki zielone ? (wyciskane z różnego rodzaju sałat, natki pietruszki itp.). Pytam bo mam wyciskarkę i w sezonie letnim wypijam sporo takich soków (zaczerpnięte z terapii Gersona) a chciałbym się poddać detoksowi wg Dąbrowskiej ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimie

      Soki owocowe, warzywne, owocowo warzywne.Wyżej w poście dokładnie jest napisane, wytłuszczone jakie owoce i warzywa są wskazane na dicie dr Dąbrowskiej. Zielone soki są jak najbardziej dobre :-) Pozdrawiam

      Usuń
  7. Bardzo pomocne jest picie wody o ph 9,5. Ja pije taka wode juz 2 miesiace.
    Mam specjalne urzadzenie do jonizacji wody. Efekt zdrowienia z rownoczesna dieta wegansko/makrobiotyczna jest znacznie szybszy niz bez picia tej wody.Woda ta zawiera rowniez antyoksydanty. Rewelacja. bylam na leczeniu u dr. Dabrowskiej 3 razy. Zaczelam od glodowki 28 dni na samej wodzie + oczyszczenie jelit. To bylo w 2004 roku. Teraz juz jestem prawie zdrowa. Mialam nie uleczalne choroby wedlug lekazy.Na konwencjonalnych lekach moj stan zdrowia sie pogarszal bardzo szybko.
    Odkad zaczelam kuracje Dr Dabrowskiej jestem z karzdym rokiem zdrowsza i wygladam mlodziej. Zycze wszystkim wytrwalosci. Sciskam mocno. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Violik

      28 dni o wodzie to niesamowity wynik, bardzo dużo dał Ci pewnie pobyt i leczenie u dr Dąbrowskiej, to co innego niż samodzielna kuracja.

      Pozdrawiam

      Usuń
  8. Anonimowymaja 17, 2013

    Aniu, dziękuję za Twój blog. Na diecie jestem już 3. raz i trafiłam tutaj szukając inspiracji. Podczas drugiego razu miałam tak silny "kryzys ozdrowieńczy", że przez 2 tygodnie leżałam w łóżku z bólu i osłabienia, ale potem wszystko przeszło.
    Podobno zielona herbata wychładza, ale ja dodaję do mojej plasterek imbiru.
    Za 3. razem nie odczuwam tyle wychłodzenia, przychodzi ono tylko, gdy zjem coś ciepłego i jest to głownie kolacja. W ciągu dnia jem surówki i piję koktajle ze zmiksowanych owoców i warzyw.
    Ponieważ żyję w klimacie subtropikalnym, do diety włączyłam po raz drugi niewielkie ilości mango, ananasa i kiwi. Niewielkie w stosunku do reszty warzyw i owoców, kotre dodaję do koktajli.
    Moje ulubione:
    burak+jabłko+ananas
    marchewka+jabłko+szpinak+ananas
    szpinak+ananas+truskawki+jabłko
    marchewka+jabłko+mango+kiwi
    Wrzucam do blendera, zalewam wodą i miksuję.
    Pozdrawiam wszystkich na diecie i życzę wytrwałości:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimie

      Imbir, goździki, ja nawet kolendrę piję na rozgrzanie ciała. A pytanie jeszcze: czy nie próbowałaś być na raw food? bo skoro taki miły klimat, to może są możliwości?;-)

      Usuń
  9. Dzień dobry

    Ostatnio wyczytałem na forum/stronach internetowych, że pani Ewie zdarza się modyfikować listę dozowanych warzyw i owoców. Teraz można jeść szparagi, brokuła jak i pomarańcze jagody (dwa ostatnie w małych ilościach). I z tym się wiąże moje pytanie czy to potwierdzone informacje czy bełkot internautów??

    Z góry dziękuje z odpowiedz.
    KK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. KK

      Generalnie dr Dąbrowska podczas swojej pracy zauważyła różnice, widzi na pacjentach co i jak się dzieje...to normalna rzecz, że pewne rzeczy się modyfikuje.
      Ale o ile brokuł jest jak najbardziej ok, tak szparagi - powinno się jeść tylko po oczyszczaniu, na zdrowym żywieniu, a pomarańcze czy jagody są nie do pomyślenia - bo to przestawia nasze ciało na odżywianie zewnętrzne, więc oczyszczanie jest przerwane. Owoce - po tych 14 dniach- jak najbardziej, ale nie w trakcie.
      Jako jedną z ciekawostek mogę Ci powiedzieć, że widziałam już bełkot w stylu 60, czy nawet 80 dni na diecie Dąbrowskiej :-)

      Usuń
  10. Polecam oryginalne zródło - strona Pani Dąbrowskiej http://www.siodmylas.pl/dieta-dr-med-ewy-dabrowskiej

    OdpowiedzUsuń
  11. Anonimowymaja 28, 2013

    dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  12. osoby, ktore maja niskie cisnienie powinny byc ostrozne w piciu herbatki z hibiskusa, bo obniza cisnienie.

    OdpowiedzUsuń
  13. mam pytanie odnośnie oliwy z oliwek czy można dodać chociaż trochę do sałatek ja jakoś nie mogę przełknąć sałaty bez niczego... a co z witaminami rozpuszczanymi w tłuszzu na tej diecie??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimie

      Jeśli dodasz oliwę, czyli tłuszcz zaburzysz całe oczyszczanie. Skrop sałatkę sosem: sokiem z cytryny, wodą, wymieszanymi z ziołami. Nie przejmuj się brakiem dostarczania tłuszczu w pożywieniu, pamiętaj, że ciało zmagazynowało go bardzo dużo, nawet jeśli jesteś szczupłą osobą, więc na pewno witaminy zostaną przyswojone.

      Usuń
  14. Dziś mija mój czwarty dzień tej diety (2 lata temu przeszłam ją po raz pierwszy) i z radością poczytałam zawarte tu wiadomości.
    Serdecznie pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Fajnie, że jest tak dużo osób, które zrobiły tą dietę :-)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwuj przez e-mail: