Szukaj na tym blogu

Translate

środa, 11 kwietnia 2012

TAG: 50 pytań





O TAGu możesz więcj przeczytać tutaj.

Zasady:

1. Napisz od kogo otrzymałaś/eś tag i zamieść link do bloga osoby, która Cię wyróżniła.
2. Wklej logo tagu wpisując wcześniej swój nick.
3. Odpowiedz szczerze na 50 pytań zadanych w komentarzach pod notką.
4. Nominuj dowolną ilość blogerek/ów, o których chcesz się czegoś dowiedzieć :)



Dziękuję za otagowanie:
Łucji z Agulkowego Pola
Naturze i piękno z  Naturalnego piękna

 





Do zabawy zapraszam:

1. Siempre la bellezę
2. Lili Naturę
3. Dusię
4. Ksenię
5. Nikę



Czekam na Wasze pytania...;-)


36 komentarzy:

  1. ja znowu niekosmetycznie:P jeśli miałabyś być obdarowana jakąś super-mocą:P co byś wybrała?:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a i jeszcze jakie krótkie powiedzonko najlepiej oddaje Twoje podejście do życia?

      Usuń
    2. Pytanie nr 1 jest mega ;-) i nikt nie mówił chyba, że mają być tylko pytania kosmetyczne!

      1. Bez chwili namysłu odpowiadam: super-mądrość (lub inaczej: super-wiedzę).
      2. Tu jest duży problem, bo nie ma nic takiego, jakoś nie identyfikuję się z cytatem/powiedzeniem, ale marzę o tatuażu: "Don't forget to fly" ;-)

      Usuń
    3. a tam o kosmetykach które lubicie to ja czytam co chwilę:P więc wymyślam inne genialne pytania :P

      Usuń
    4. Ja nie miałam na początku zamierzeń by pisac na blogu o kosmetykach, no ale w końcu na nasze samopoczucie i zdrowie i one wpływają ;-)

      Usuń
  2. Piszesz bloga o tematyce, która wymaga wiedzy specjalistycznej i doświadczenie. Skąd to zainteresowanie? Kim jesteś z wykształcenia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łucjo

      1. Z wykształcenia jestem: pedagogiem specjalnym - ze specjalnością pedagogika resocjalizacyjna.
      2. Blog... zaczęło się wszystko od chorób, problemów ze zdrowiem, przeprawami z medycyną konwencjonalną, która zawiodła. Potem zaczęłam czytać, rozmawiać z ogromną ilością ludzi. Przeszłam oczyszczanie organizmu wg diety owocowo-warzywnej dr Ewy Dąbrowskiej - i to było głównym powodem pisania bloga. Mało było blogów o zdrowym odżywianiu, o pokazywaniu kłamstw dotyczących zdrowia - chcę się dzielić nadal tym co sama robię, czego się uczę i co znajduję.

      Usuń
    2. za co ci bardzo dziekuje:)

      Monika

      Usuń
    3. Ja sie cieszę że to czytasz,pytasz, dajesz porady i propozycje oraz krytykujesz ;-).
      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Co robiłaś rok temu o tej samej porze?
    Jak wabiły się Twoje zwierzaki?
    Jaki komplement ostatnio usłyszałaś?
    Czego najbardziej nienawidzisz na tym padole?
    Dlaczego założyłaś bloga?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sorbeciku

      1. Popatrzyłam na archiwum bloga i mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że cały kwicień siedziałam dniami i nocami by opracować w streszczenie wykłady Boutenko. Ciężka to była praca, ale się opłacało!
      2. Moje własne, prywatne zwierzaki to 2 śwniaki morskie: Pańcia (na cześć bohaterki z "Krainy chichów" J. Carrolla) i Meredith (jak ulubiona postać z serialu "Chirurdzy").
      Poza tym rodzinnie mamy jeszcze psy: Tofik, Bunia, Kropka, Dingo i koty: Ruduś i Manki.
      Tych co były kiedyś jest mnóstwo..;-)

      Usuń
    2. 3. Hm... "ładnie wyglądasz w tym turbanie na głowie" ;-)
      4. Elit rządzących, mających władzę nad całym światem i ich planów co do depopulacji, które realizują coraz namiętniej.
      5. Odpowiedziałam już Łucji - pierwszy komentarz ;-)

      Usuń
    3. Łucjo
      Poprzedni cąłkiem rudy kot był Paprykarzem, obecny jest biało-rudy. A kotów zawsze mi szkoda jak już zdychają lub giną, albo w ogóle jak im się jakaś krzywda dzieje.

      Usuń
    4. Kocham Chirurgów! To jedyny serial/ film który wywołuje u mnie łzy.
      A imię Mer dla zwierzaczka- to dopiero pomysł!

      Usuń
  4. Jakie półprodukty uważasz za must have ( chodzi mi o takie z zsk,BU, mazidła) ?

    Czy jest jakiś kosmetyk, którego używasz mimo jego "złego" i nienaturalnego składu?

    Używałaś kiedyś kwasu kojowego? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jofka

      1. Bardzo łatwe pytanie: Oleje, masła rślinne (choć one też są olejami ;-).
      2. Tak, jest kilka: resztki tradycyjnego podkładu do twarzy - niby go wykańczam, "ale jest taki fajny"; paleta 96 cieni i krem z filtrami w lecie, podczas pracy w pełnym słońcu - kładę w sumie tylko na nos, który dosłownie spala mi się na czerwono.
      3. Nie. Nie znam się nawet na kwasach i póki co nie zgłębiam tej wiedzy.
      ;-)

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedzi.
      Ja też mam niestety nienaturalne grzeszki, ale staram się unikać.

      Usuń
    3. Jofka
      Cieni nie wyrzucę ani nie oddam, bo skompletowanie całej gamy i odnalezienie ulubionych kolorów w minerałach chyba by nie w długi wpędziło, choć minerały lubię i też mam ich troszkę.
      Z filtrem na mój biedny nos to w sumie nie wiedziałam co robić, bo skóra mi złaziła, ratowałam się naturalnymi sposobami, ale wciąż musiałam pracować i w żaden sposób nie mogłam sie do palącego słońca i suchego wiatru zakryć, więc już by bardziej krzywdy nie zrobić sięgnęłam po "tradycyjny" filtr
      A podkład po prosty go powoli i z ociąganiem kończę...
      Pozdrawiam

      Usuń
  5. 1. Kim jesteś z wykształcenia?
    2. Kolor oczu i włosów ?
    3. Kiedy się nam pokażesz?
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ksenka

      1. Z wykształcenia jestem: pedagogiem specjalnym - ze specjalnością pedagogika resocjalizacyjna.
      2. Oczy mam szare, włosy - naturalne to ciemny blond, taki mysi, słowański odcień, dziś mam ich około 10 cm odrostów.
      3. Wątpię czy następi to w ogóle kiedykolwiek, ale zobacz sobie jeden z pierwszych postów na moim blogu i komentarzy, tam mam jeszcze zdjęcie z buźką w pełnej okazałości;-).

      Usuń
    2. co do 3...coś tam widać powiedzmy:P niech Ci będzie :P

      Usuń
  6. Dzięki za odpowiedzi. Już teraz znam Ciebie lepiej:) Pedagog specjalny - ciężki fach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łucjo
      Ciężki i niewdzięczy, ale ja to kocham.
      Pozdrawiam

      Usuń
  7. Moja kolej:D


    ja mam pytanie zupelnie nie natemat, ale skoro juz jestem w pytaniach to hej ho jak to Anglicy mawiaja;)

    co to znaczy, jezeli na opakowaniu jest napisane, ze w fabryce uzywane sa rowniez [czy moze przetwarzane] seler, laktoza i jakies inne bzdurki.

    Przeczytalam na ktoryms z twoich postow, ze wiesz juz co to oznacza i oniemialam;)
    W sensie, ze to oznacza cos wiecej???

    Jesli napisalas juz o tym post, to prosze pokieruj mna, a jesli nie to oswiec mnie, prosze:)

    dziekuje ci kochana.

    M

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moniko

      W jednym zakładzie produkcyjnym przetwarza się i seler, i laktozę itd. Więc w danym produkcie np. batoniku, że w składzie nie ma np. selera, bo to jest batonik, to jego szczątkowe ilości mimo wszystko mogą się tam znaleźć, bo w końcu na terenie zakładu się selera używa, więc może on być w różny posób przetransportowany do batonika.
      Takie Ci to tłumaczenie...;-)
      Niby nic, ale jak ktoś jest np. uczulony na laktozę, to po prostu trzeba unikać wszystkich produktów wyprodukowanych w tym zakładzie, skoro jakieś ilości laktozy mogą się znaleźć w danej rzeczy.


      Pozdrawiam

      Usuń
    2. no czyli logiczne w sumie. Dlatego wlasnie jesli np Pudliszki produkuja gm keczup, to juz nie kupie zadnego z ich produktow bo jaka mam gwarancje ze troche gm nie trafi do tego co ja akurat jem mimo iz nie bylo na skladzie?
      Zadnej:)

      M

      Usuń
    3. Monika

      Dlatego patzryć też warto co produkuje i jakie firmy pod sobą ma koncern...podobnie jest z kosmetykami... wiesz niby Body Shop i eko i wegańskie, ale jakiś czas temu wykupiony przez Loreala (ma on też np. Maybelline), więc niedługo pewnie i BS będzie miało podjerzane kosmetyki....szkoda

      Pozdrawiam

      Usuń
    4. Bodyshop wykupiony przez Loreala???

      pierwsze slysze!

      nie powiem, zeby to byla swietna jakas wiadomosc.
      Skad bierzesz takie informacje, kochana?

      i tutaj sie konczy powoli chyba z bs przygoda:)

      lush ma we wszystkim slsy wiec tez dla mnie odpada. Nie wiem co dalej:)

      m

      Usuń
    5. Monika

      A czytam czasem strony o wegańskich kosmetykach, czasem gdzieś w sieci to wyczytam...

      Usuń
    6. podziel sie pliz:) jak znajdziesz :)

      Usuń
  8. jak chronisz skore przed sloncem w lecie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimie

      Przede wszystkim nie chodze na solarium i staram się nie opalać (na zasadzie: nie "leżę plackiem"). Włosy i trochę twarz ochraniam nosząc chusteczki/turbany lub kapelusze.
      A na skórę stosuje głównie oleje roślinne, które są naturalnymi filtrami przeciwsłonecznymi, np. olej z pestek malin, masło shea, olej z nasion herbaty.

      Pozdrawiam

      Usuń
  9. dzieki za odpowiedz:) ja tez sie nie opalam, a filtrow juz nie uzywam od 3 sezonow:)
    to keczup pudliszki jest z gmo?

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwuj przez e-mail: