Szukaj na tym blogu

Translate

czwartek, 23 lutego 2012

Julian Rose - List do rolników i konsumentów






11 komentarzy:

  1. zgadzam sie! nalezy pominac posrednikow! nie chodze do supermarketow, wole chodzic na market warzywny. Ale niestety sa plany na zamkniecie go...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam targ warzywny - jeśli mieszkam w większym mieście, a obecnie mam ogród pod nosem.;-)

      Usuń
    2. szczesciaro:) ja sie przymierzam do sadzenia na balkonie, jako ze nie mam o tym totalnie pojecia dluga jeszcze droga przede mna, ale wiem ze satysfakcja bedzie gwarntowana!!!

      Usuń
    3. Moniko
      Zacznij może od ziół, bo to jest nałatwiejsze ;-), a potem szalej.

      Usuń
  2. ja kurczaczka kupuję na targu, chleb od niedawna pieczemy sami :D co do warzyw no niestety czasem z wygody kupuje sie w supermarkecie, ale zazwyczaj chodzę do warzywniaka w moim mieście :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natura ja z chlebem to mam tak, że go po rostu mało jem. Ale swojego czasu maszyna do pieczenia okazała się jednym z najlepszych sprzętów, bo przbiła dobry piekarnik z mega regulacją;-)

      Usuń
    2. aha i jeszcze pytanie, czy zimą chleb na zakwasie Ci wychodzi?

      Usuń
    3. wiesz co na zakwasie nie robie chciaż wiem, że jest zdrowszy. ja daje drożdży i siup:P idę trochę na łatwiznę :P

      Usuń
  3. Likwidacja malych sprzedawcow i zapedzenie ludzi do supermarketow z napakowana chemia zywnoscia to czesc planu grupy rzadzacej swiatem, niestety. Dlatego tak trudno teraz dotrzec do naturalnej zywnosci :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kamphora
      Doskonale wiem o czym mówisz, ale nie trzeba się podawać!!
      Pozdrawiam ciepło

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwuj przez e-mail: