Szukaj na tym blogu

Translate

wtorek, 21 grudnia 2010

Toksyczne składniki w kosmetykach po imieniu, cz. 7(5)

      Po ostatnim poście o szkodliwych składnikach w kosmetykach dostałam list od B. z pytaniem czego konkretnie należy unikać, i jak dane składniki się fachowo nazywają, więc po raz kolejny uzupełniamy dotychczasową wiedzę na temat chemii jakiej należy unikać przy kupowaniu/używaniu kosmetyków. Podkreślam, że rezygnacja z danych kosmetyków jest jedynie Twoją osobistą decyzją Drogi Czytelniku. Cytując dane artykuły dzielę się jedynie posiadaną wiedzą. Dziś w 100% jest bardzo ciężko znaleźć "coś zdrowego", ale dla chcącego nie ma nic trudnego ;-).


Czarne owce w kosmetykach. Jakich substancji trzeba unikać.

      "Wiele substancji używanych do produkcji kosmetyków działa niekorzystnie na skórę, jak również na cały organizm. Mogą wywoływać raka, alergie, egzemy i inne poważne choroby. Jeśli nawet nie wywołają choroby w krótkim czasie, to często uwrażliwiają skórę, powodują podrażnienia i zaczerwienienia. Dlatego trzeba ich unikać, na ile to jest możliwe. Ba, ale jak to zrobić, jak rozpoznać niebezpieczne substancje użyte pod bardzo trudnymi do przeczytania nazwami. Nie jest to takie proste. Aby trochę pomóc wszystkim zainteresowanym piszę tą właśnie "ściągawkę".

Substancje szkodliwe można podzelić na kilka grup:
  • Syntetyczne przeciwutleniacze (antyoksydanty)
  • Substancje zapachowe
  • Barwniki
  • Konserwanty halogenowe czyli halogenki
  • Konserwanty konwencjonalne
  • Konserwowanie formaliną, formaldehydem i pochodnymi
  • Formaldehyd w lakierze do paznokci
  • Formalina w samoopalaczach
  • Olej mineralny
  • Oleje silikonowe
  • Nitrozaminy
  • Aminy aromatyczne
  • Glikole polietylenowe (PEG) i glikole polipropylenowe (PPG)
  • Filtry przeciwsłoneczne
  • Sole aluminium

Syntetyczne przeciwutleniacąe (antyoksydanty)

Syntetyczne przeciwutleniacze powodują alergie i podrażnienia. Wywolują raka i zmiany genetyczne w komórkach. Uwaga na: BHT i BHA w spisie składników.

Substancje zapachowe

Producenci nie mają obowiazku wyszczególnienia użytych substancji zapachowych. Wystarczy, że napisza "Fragrance" lub "Parfume". Pod tymi pojęciami często znajdują się związki moszusowe (syntetyczne piżmo). Nitro-moszusowe i policykliczne połączenia moszusowe w kosmetykach to syntetyczne substancje zapachowe. Można je znaleźć w produktach do mycia i pielęgnacji, także w pudrach, cieniach do powiek i podkładach pod makijaż. Związki moszusowe wytwarza się łatwo i tanio. Są to syntetyczne produkty zastępcze, które zastępują zapachy uzyskiwane z naturalnych źródeł (roślinnych i zwierzęcych). Związki nitro-moszusowe popadły w niełaskę, ponieważ znaleziono je w wodzie, rybach, krabach, ludzkiej tkance tłuszczowej i w mleku matki. Dowodzi to tego, że związki te są wchłaniane przez skórę i odkładają się w organizmie. Mogą one powodować raka. Obecnie stosuje się głównie policykliczne związki moszusowe. Dla konsumenta nie jest to wcale lepsze rozwiązanie. Związki policykliczne dają się równie trudno zneutalizować w naturze, i tak samo są wchłaniane i odkładają się w tkankach, jak związki nitro-moszusowe. Najczęściej używane związki policykliczne to Tonalide (AHTN) i Galaxolide (HHCB). Według najnowszych badań wynika, że działają one podobnie jak hormony, a Tonalinde w wysokich dawkach uszkadza komórki wątroby. Jeżeli substancje zapachowe zostaną jednak zadeklarowane przez producenta, to te niebezpieczne nazywają się tak:Musk Ketone, Musk Xylene ..




Barwniki

Syntetyczne barwniki mają za zadanie sugerowanie działania: na przykład zielony czy niebieski żel pod prysznic sugeruje nam swieżość. Oprócz tego barwniki mogą działać niekorzystnie na skórę i organizm. Szczególnie niebezpieczne jest uwalnianie się tak zwanych anilinów - aminów aromatycznych. Barwniki ukrywają się pod numerami CI. Na przykład CI 17200. Ale uwaga, nie wszystkie barwniki są niebezpieczne czy szkodliwe. W przemyśle kosmetycznym używa się również barwnikow naturalnych. Niestety, aby zmylić przeciwnika, czyli kupującego, również barwniki naturalne zaczynaja się na CI. Farby i barwniki naturalne można znalezc po numerami CI 75100 - CI 77947. Inne barwniki CI są pochodzenia syntetycznego i najlepiej kupować produkty, które ich nie zawierają. Inne niebezpieczne barwniki występujące głównie w farbach do włosów to:

1,3-Bis-(2,4-Diaminophenoxy)propane
1,5-Naphthalenediol
1-Naphthol, 2-Naphtanol
2-Amino-3-Hydroxypyridine
2-Amino-3-Nitrophenol
2-Amino-4-Hydroxyethylaminosanisole
2-Amino-4-Hydroxyethylaminosanisole Sulfate
2-Amino-6-Chloro-4-Nitrophenol
2-Chloro-5-Nitro-n-Hydroxyethyl p-Phenylenediamine
2-Chloro-6-Ethylamino-4--Nitrophenol
2-Chloro-p-Phenylenediamine
2-Chloro-p-Phenylenediamine Sulfate
2-Hydroxyethyl Picramic Acid
2-Hydroxyethylamino-5-Nitroanisole
2-Methoxymethyl-p-Aminophenol HCl
2-Methyl-5-Hydroxyethylaminophenol
2-Nitro-p-Phenylenediamine
2,3-Naphthalenediol
2,4-Diamino-5-Methylphenetol HCl
2,4-Diamino-5-Methylphenoxyethanol HCl
2,4-Diaminodiphenylamine
2,4-Diaminophenol
2,4-Diaminophenol HCl
2,4-Diaminophenoxyethanol HCl
2,6-Bis(2-Hydroxyethanol)-3,5-Pyridinediamine HCl
2,6-Diaminopyridine
2,6-Dimethoxy-3,5-Pyridinediamine HCl
3-Nitro-p-Hydroxyethylaminophenol
3,4-Diaminobenzoic Acid
4-Amino-2-Hydroxytoluene
4-Amino-2-Nitrodiphenylamine-2'-Carboxylic Acid
4-Amino-2-Nitrophenol
4-Amino-m-Cresol
4-Chlororesorcinol
4-Methoxytoluene-2,5-Diamine HCl
4-Nitro-m-Phenylenediamine
4-Nitro-o-Phenylenediamine
4-Nitro-o-Phenylenediamine HCl
4,4'-Diaminodiphenylamine
4,6-Bis(2-Hydroxyethoxy-m-Phenylediamine HCl
5-Amino-2,6-Dimethoxy-3-Hydroxypyridine
5-Amino-6-Chloro-o-Cresol
6-Amino-m-Cresol
6-Amino-o-Cresol

Konserwanty konwencjonalne

Kosmetyki kupowane w sklepie powinny być przydatne do użytku około 3 lata. Aby to osiągnąć muszą być konserwowane, to znaczy trzeba przeciwdziałać temu, by bakterie, grzyby i inne mikroorganizmy nie osiedliły się w kosmetyku. Konserwanty zabijają więc mikroorganizmy w kosmetykach, ale także na naszej skórze. Te dobre i te zle. Niszczą naszą naturalną florę bakteryjną na skórze, przez co skóra staje się coraz bardziej wrażliwa na działanie z zewnątrz. Bardzo niebezpieczne są konserwanty zawierające trujące związki rtęci. Konserwanty działaja często drażniąco i alergizująco.
Czego trzeba unikać:

Methylparaben
Ethylparaben
Isopropylparaben
Propylparaben
Butylparaben
Benzylparaben
Glutaraldehyde
Hexamidine-Diisethionate
Phenol
Phenyl Mercuric Acetate
Phenyl Mercuric Borate
Benzetonium Chloride


Konserwowanie formaliną, formaldehydem i pochodnymi

Formalina to roztwór wodny i wodno-alkoholowy formaldehydu, czyli aldehydu mrówkowego. Formaldehyd, aldehyd mrówkowy to najprostszy aldehyd alifatyczny. W warunkach normalnych jest bezbarwnym gazem gryzącym i jest silną trucizną. Uwalniany z formaliny formaldehyd podrażnia drogi oddechowe i narząd wzroku. Formalina oprócz swojego bakteriobójczego zastosowania, działa drażniąco i alergizująco na skórę, jest podejrzana o rakotwórczość i powoduje szybsze starzenie się skóry. W czystej formie nie spotyka się już dzisiaj formaldehydu w kosmetykach. Producenci używają związków pochodnych, które zawierają "unieszkodliwiony" formaldehyd, to znaczy formaldehyd jest częścią składową większych cząsteczek. Niestety, związki te są na tyle nietrwałe, że czysta formalina lub formaldehyd uwalnia się z nich i szkodzi tak, jak opisałam wyżej.
Uważać należy na następujące substancje:

Benzylhemiformal
2-Bromo-2-nitropropane-1,3-diol = Bronopol
5-Bromo-5-nitro-1,3-dioxane = Bronidox
Diazolidinyl Urea
Imidazolidinyl Urea
Quanternium-15
DMDM Hydantoin
MDM Hydantoin
Sodium Hydroxymethyl Glycinate
Methenamine
Glutaral
Glyoxal
Hexetidine
Iodopropynyl Butylcarbamate


Formaldehyd w lakierze do paznokci

Pod działaniem formaldehydu paznokcie stają się twardsze i dlatego często używa się w lakierach do paznokci kwarce zawierające formalinę. Mogą powodować uczulenia, wysypki i egzemy nie na paznokciach czy dłoniach, ale na twarzy lub szyi, gdzie dotyka się skórę palcami.
Kwarce w lakierach:

Tosylamide/Formaldehyde Resin

Formalina w samoopalaczach

W kwietniu 2004 ÖKO-TEST przetestował 24 samoopalacze. 21 z nich wydzieliło na skórze formalinę. Substancja powodująca zbrązowienie skóry to DHA (Dihydroxyaceton). Jej koncentracja w samoopalaczach wynosi 4-6%. Im wiecej DHA tym ciemniejszy kolor skóry. DHA zostaje wchłaniane przez naskórek. Tam w ciągu dwóch do sześciu godzin reaguje z proteinami skóry i barwi ją na brązowo. Pod wpływem ciepła cząsteczka DHA rozpada się na mniejsze związki, wówczas powstaje między innymi również formalina. Kupujący nie ma wpływu na to, jak producent obchodzi się z DHA przed wyprodukowaniem kosmetyku. Długie przechowywanie substancji w ciepłym pomieszczeniu sprzyja powstawaniu formaliny. Również duża ilość wody w produkcie powoduje szybsze powstanie formaliny. Dlatego jeżeli już chcemy używać samoopalacza, to najlepiej wybrac kosmytyk z jak największą zawartością tłuszczu i należy przechowywać go w lodówce.

Konserwanty halogenowe czyli halogenki

Istnieją tysiące organicznych związków halogenowych. Zawierają w cząsteczce jod, chrom lub chlor. Związki takie istnieją, co prawda w naturze, ale do konserwowania kosmetyków używane są substancje syntetyczne. Jako konserwanty sa bardzo skuteczne, jednak wiadomo, że wywolują alergie i działają drażniąco na skóre. Powodują uwrażliwienie skóry. Triklosan, jeden z organicznych związków halogenowych, powoduje uwszkodzenia wątroby i kodu genetycznego komórek, jak również uodparnia bakterie na działanie antybiotyków. Jest wchłaniany przez skóre i odkłada się w tkance tłuszczowej. Syntetyczne związki halogenowe są bardzo szkodliwe dla środowiska naturalnego, bo natura nie jest w stanie ich zneutralizować, więc coraz wiecej takich związków pochodzenia sytnetycznego pojawia się w jeziorach, rzekach czy morzach.
Nacżęściej używane w kosemtykach to:

Metyldibromo Glutaronitrile = Euxyl K 400
Triclosan
Iodopropynyl Butylcarbamate
Chloroacetamide
Climbazole
2-Bromo-2-nitropropane-1,3-diol = Bronopol
5-Bromo-5-nitro-1,3-dioxane = Bronidox
Bromochlorophene
Bromocinnamal
Aluminium Chlorohydrex
Aluminium Sesquichlorohydrate
Aluminium Zirconium Trichlorohydrex GLY
Dibromohexamidine Isethionate
Laurylpyriddinium Chloride
Potassium Troclosene

wszystkie substancje z prżedrostkami: Iodo-, Bromo- i Chloro-

Olej mineralny

Produkty pochodzące z oczyszczonej ropy naftowej są tanie, bezzapachowe, nie jełczeją, czyli mają własciwie same zalety dla przemysłu kosmetycznego. Ale czy również dla skóry? Olej mineralny jest surowcem naturalnym, ale, w przeciwieństwie do wszystkich innych substancji naturalnych nie działa korzystnie na skórę. Dla skóry pozostaje on ciałem obcym. Organizm nie potrafi go rozłożyć na przyswajalne czynniki ani wydalić. Jeśli połknie się parafinę, na przykład ze szminki, to odkłada się ona w wątrobie, nerkach czy węzłach chłonnych. Dla organizmu ludzkiego parafina to chemiczne śmieci, które tylko szkodzą. Parafina tworzy na skórze nieprzepuszczalną dla gazów (również dla tlenu i powietrza) i wody warstwę. Skóra pod tą warstwą czuje się miękkka i gładka. Ale co tak naprawdę dzieje się pod tą warstwą? Oddychanie skóry jest zablokowane, chłodzenie powierzchni skóry przez wydzielanie potu jest uniemożliwione. Skóra jest rozgrzana i wydziela coraz więcej potu. Wszystkie wydzieliny skóry zostają pod warstwą parafiny. skóra puchnie i dusi się, niektórzy mówią, że znikają zmarszczki ;-). Warstwa parafinowa jest trudna do zmycia, takie normalne mycie zmywa ją tylko częściowo. Wówczas powstają dziury w warstwie i cała wilgotność skóry ulatnia się. Pozostaje sucha odwodniona tkanka. Stosowanie kremu z parafiną przez dłuższy czas powoduje przesuszenie i szybsze starzenie się skóry, ale zobaczyć można to dopiero po zaprzestaniu używania kosmetyków z parafiną i dokładnym zmyciu warstwy parafiny. Przedtem "uduszona" skóra jest wciąż napięta i spuchnięta. Parafina jest komedogenna. Warstwa parafinowa skutecznie zapycha pory, sebum nie może się wydostać i tworzą się zaskórniki i pryszcze.
Należy jednak dodać, że wazelina czy olej parafinowy stanowią barierę ochronną, która ma za zadanie chronić skórę przed niekorzystnym wpływem otoczenia, zwłaszcza w przypadku chorób skórnych (np. łuszczyca) lub w ekstremalnych warunkach.

Podpbnie do parafiny zachowują się inne substancje ropopochodne.

W międzynarodowej nomenklaturze INCI to:

Parafina:
Paraffinum Liquidum
Paraffin
Synthetic Wax
Isoparaffin


Olej mineralny czyli mieszanina ciekłych węglowodorów:
Mineral Oil

Wazelina - maziste ciało stałe. Jest to jeden z produktów destylacji ropy naftowej, mieszanina weglowodorów tzw. parafinowych (alkanów):
Vaseline
Petrolatum


Cerezyna czyli rafinowany wosk ziemny:
Ceresin

Węglowodory alifatyczne:
Isododecane
Isobutane
Isohexadecane


Ozokeryt to wosk ziemny czyli kopalny mineral bedacy mieszanina stalych i cieklych wielkoczasteczkowych weglowodorów, glównie n- i izoparafinowych:
Ozokerite

Gazy używane w aerozolach, powstałe w procesie rafinacji oleju mineralnego:
Isopropane
Isobutane


Wosk parafinowy:
Cera Microcristallina

Oleje silikonowe
Oleje silikonowe to następna, po parafinach, generacja syntetycznych natłuszczaczy w kosmetykach. Oleje silikonowe powstają dzięki syntetycznemu połączeniu krzemu i tlenu. Są bardzo szkodliwe dla środowiska naturalnego, w naturze nie jest możliwe rozłożenie ich na mniejsże cząsteczki. Są tak samo obce ludzkiemu organizmowi, jak parafiny.
Oleje silikonowe to:

Hexamethyldisiloxane
Dimethicone
Trimethicone
i inne *methicone

Nitrozaminy

Nitrozaminy to cała grupa problematycznych substancji. Prawie wszystkie znane nitrozaminy są rakotwórcze. Powstają one przy połączeniu odpowiednich substancji, na przykład w spalonym oleju spożywczym. Bezpośrednie stosowanie nitrozaminów w kosmetykach jest zabronione. Można je jednak znaleźć w produktach kosmetycznych jeśli surowce były zanieczyszczone lub źle składowane. Powstają one również podczas reakcji dwóch odpowiednich substancji. Analiza składu danego kosmetyku nie pozwala nam ocenić czy zawiera on nitrozmainy czy nie. Można to jednak wywnioskować oceniając kombinacje składników.
Należy unikać organicznych związków halogenowych w połączeniu z następującymi substancjami:

Triethanolamine=TEA
Babassuamide DEA
Cocamide DEA
Cocamidopropylamine Oxide
Coramine
Diethanolamine DEA
Dimethylamine
Lauramide DEA
Linoleamide DEA, Oleamide DEA
Soy Amide DEA
Stearamide MEA
Tromethamine
Undecylenamide DEA


Aminy aromatyczne

Aminy aromatyczne są częściami składowymi barwników w kosmetyce, używanych głównie w farbach do włosów. Niektóre z nich wywoływały raka u testowanych zwierząt. Z ankiety przeprowadzonej w Los Angeles wśród 900 pacjentów chorych na raka pęcherza moczowego wynika, że kobiety farbujące sobie raz w miesiącu włosy farbami utleniającymi podwajają ryzyko zachorowania na raka pęcherza. Jeżeli robią to dłużej niż 15 lat, to ryzyko zachorowania zwiększa się 3,3 raza. Zagrożeni rakiem pęcherza są również fryzjerzy. Po 10 latach pracy ryzyko zwiększa się 5-krotnie.
Niektóre aminy aromatyczne wywołują alergie, astmę i uszkadzają kod genetyczny w komórek. Aminy aromatyczne można znależć nie tylko w farbach do włosow, ale również w kosmetykach zawierających barwniki, jak szminki czy cienie do powiek. Niektóre barwniki uzyskiwane są z aminy aromatycznej - aniliny. Anilina jest trucizną działającą toksycznie na krążenie i układ nerwowy. Połknięta wraz ze szminką lub wchłonięta przez skórę odkłada się w organizmie. W testach na zwierzętach wykazuje działanie rakotwórcze.
Aminy aromatyczne po imieniu:

Phenylendiamin (PDA)
2,5-Toluylendiamin (TDA)
4-Amino-2-Hydroxytoluene
2,4-Diaminophenol
2,4-Diaminophenoxyethanol HCL
Hydroxypropyl BIS (N-Hydroxyethyl-P_Phenylediamine) HCI
2-Methylresorcinol
1-Naphtol
2-Naphtol
p-Phenylenediamine
2-4-5-6-Tetraaminopyramidine
Toluene
Toluenen-2,5-Diamine


Glikole polietylenowe (PEG) i glikole polipropylenowe (PPG)

Glikole polietylenowe (PEG) i glikole polipropylenowe (PPG) są używane w kosmetykach głównie jako emulgatory i tensydy. Do produkcji PEG-ów i PPG-ów używany jest bardzo trujacy gaz - etylenoksyd. PEG-i czesto są zanieczyszczone dioksanem (czyli eterem) lub zawierają nieprzereagowane cząsteczki etylenoksydu. Te związki chemiczne są uznane jako substancje rakotwórcze, uszkadzają również strukturę genetyczną komórek. PEG/PPG-i wnikają wgłąb skory i czynią ją bardziej "przepuszczalną" dla innych substancji czyli również wrażliwszą na zanieczyszczenia w powietrzu i drażniące substancje w kosmetykach.
W liscie składników wyżej wymienione glikole mają w swej nazwie przedrostek PEG lub PPG dodatkowo unikać należy następujących substancji:

Acrylates/Steareth-20 Methacrylate Copolymer
Aluminium Chlorochydrate
Aluminium Chlorochydrex
Ammonium Laureth Sulfate
Beheneth-5,-10,-20,-25
C9-11 Pareth 8
Ceteareth
Ceteth-1, -20
Coleth-10, -20, -24
Coceth-8/-10
Disodium Laureth Sulfosuccinate
Glycereth-7
Glycereth-7 Benzoate
Glycereth-5 Lactate
Glycereth-26 Phosphate
Glyceteth-20 Stearate
Glycereth-7 Triacetate
Laneth-10, -5 i inne liczby
Laureth-2, -3, -4, -7
Laureth-5 Carboxylic Acid
Laureth-8-Phosphate
Lauryl Methyl Gluceth-10 Hydroxypropyldimonium Chloride
Magnesium Laureth Sulfate = Magnesium Laureth-8 Sulfate
Magnesium Oleth Sulfate
Methyl Gluceth-10 i -20
Myreth-4
Myreth-3 Myristate
Nonoxylon-2, -4, 10
Nonoxylon-12 Iodine
Oleth-4
Oleth-3 Phosphate
Poloxamer 124, 184, 188, 407
Poloxamine,Polysorbate 20, 60, 80
Sodium Myreth Sulfate,Steareth-2, -21 i inne liczby
Trideceth-12 i inne liczby
Triceteareth-4 Phosphate
Trilaureth-4 Phosphate

Filtry przeciwsłoneczne

Szwajcarski Kantonslabor Basel po przetestowaniu filtrów chemiczno-organicznych doszedł do wniosku, że następujące często używane filtry przeciwsłoneczne stanowią zagrożenie dla zdrowia:
Ethylhexyl Methoxycinamate (EHMC)
Butyl Methoxydibenzoylmethane (BMDM)
Isoamyl Methoxycinamate (IMC)
4-Methylbenzylidencamphor = 4-MBC
3-Benzylidencamphor = 3BC
Octyl-Methoxycinamate = OMC
Benzphenone-3 = Oxybenzon, Oxybenzone
Homosalate = Homomethylsalicylat = HMS
Octyl-Dimethyl-Para-Amino-Benzoic-Acid = OD-PABA
Benzophenone-2 = BP-2
Więcej o filtrach i słońcu, o szczurach i hormonach, a także o reakcjach EU na szkodliwość filtrów chemicznych można poczytać na osobnej podstronie tutaj.

Sole aluminium

Sole aluminium i innych metali są często stosowane w produktach dezodorujących. Pełnią rolę "zatykaczy", zatykających pory, a tym samym gruczoły potowe, aby pot nie wystąpił na powierzchnię skóry. Powoduje to zapalenia i uszkodzenia gruczołów łojowych i potowych.
W dezodorantach czesto jest stosowany Triclosan jako konserwant. Jest to bardzo mocny środek bakteriobójczy, a także organiczna substancja halogenowa. Często zanieczyszczony dioksynem. Dioksyny nawet w niewielkich ilosciach powodują trądzik chlorowy.
Sole aluminium w kosmetykach to:

Aluminium Chloride
Aluminium Chlorohydrate
Aluminium Chlorohydrex
Aluminium Chlorohydrex PG
Aluminium Distearate
Aluminium Sesquichlorohydrate
Aluminium Stearate
Aluminium Tristearate
Aluminium Zirconium Trichlorohydrex GLY."




.......................................................
Źródła:
Öko-Test "Die große Kosmetikliste"
Rita Steins "Kursbuch Kosmetik"
http://www.jaworek.net/kosmetyki/czarne_owce.php
zdjęcie - uprzejmość Google ;-)

9 komentarzy:

  1. Kupa przydatnych wiadomości. Na szczęście używam mało kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  2. "kupa" ale i jakże śmierdząca, hi hi. Praktyka mówi, że nie da się w 100% wyeleminować tego zła, ba cieżko się na pamieć nawet nazw nauczyć, ale jak juz mówiłam, jak ktoś chce to może ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Po przeczytaniu tego można powiedzieć, że nawet szare mydło to trucizna, gdzie można kupić jakieś 'naturalne' kosmetyki?

    OdpowiedzUsuń
  4. Samemu zrobić, ale wszystkie składniki samemu też hodować, na własnej ziemi na naturalnych nawozach ze swoich odpadków... :|

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki za kolejny artykuł. Można powiedzieć że rozpoczęłaś swoimi artykułami /kamyczkiem/ lawinę mojego uświadamiania. Moja skóra od lat nie tolerowała żadnych kosmetyków. Powoli uczę się dlaczego :). Podziękowania na autorki za włożony trud w tworzenie artykułów.Pozdrawiam
    Szarka

    OdpowiedzUsuń
  6. opiotr - powiem Ci, że owszem w mydle szarym w wersji w płynie jest DMDM Hydantoin ;-), nawet w eko- kosmetyku, znanej angielskiej firmy, gdzie wszystkie kosmetyki są robione ręcznie i mają krótki okres ważności z tego powodu jest też parę bardzo niezdrowych skałdników jest. A Zet ma rację po części- najlepiej robić samemu.
    Opiotr nie popadaj przede wszystkim w obsesję;-),jeśli już chcesz używać tylko tych zdrowszych kosmetyków szukaj odpowiedników w naturze, czy kuchni, ja np. z mydła szarego korzystam namiętnie, kilka kolorowych kosmetyków (typowych do makijażu) też mam bardzo niezdrowych, za krem używam maści ochronnej z witaminą A i co dziś się okazało, że niektórzy producenci pakują tam wszystkie parabeny, szampon czasem robię sama, balsamem jest tłuszcz kokosowy...Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. A Zet - znów przeginasz ;-), owszem Twoim pomysłem można robić kosmetyki niemniej i czasu ogrom poświęcić trzeba i warunki mieć i cierpliwość ;-), korzystajac z półśrodków można zastępować gotowymi składnikami niektóre elementy i "bełtać" samemu, szukać pełnych odpowiedników w kuchni, zrezygnować z niektórych kosmetyków całkowicie, albo ograniczyć używanie tych bardzo niezdrowych...co kto woli dla swojego zdrowia zrobić!

    OdpowiedzUsuń
  8. Droga Szarko cieszę się, że te cytowane przeze mnie artykuły w jakiś sposób są dla Ciebie przydatne. U mnie było podobnie z kremami do bardzo suchych rąk i szamponami przeciwłupieżowymi - długo szukałam odpowiedźi, ale teraz wiem, że to przez te kosmetyki miałam te, a nie inne dolegliwości. Życzę cierpliwości w stosowaniu tych wiadomości w życiu codziennym i zdrowego ciała. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwuj przez e-mail: