Szukaj na tym blogu

Translate

piątek, 8 października 2010

Czy mleko jest zdrowe? z serii: Pij mleko będziesz kaleką!

      Mleko biały płyn, pierwszy pokarm jaki przyjmujemy od naszych mam, pełen wartości odżywczch, witamin i tego co najlepsze. Potem nadchodzi czas na to mleko w proszku, jako uzupełnienie/zastąpienie pokarmu matki. Gdy podrośniemy pijemy mleko prosto od krowy, lub prosto ze sklepu (pasteryzowane lub UHT) i napędzani reklamami ze znanymi, wielkimi, osobistościami promującymi picie mleka, namawiani przez lekarzy różnych specjalizacji, wielkimi, kolorowymi plakatamiw szkołach, darmowymi śniadaniami (tj. kubeczkiem jogurtu, kartonikiem mleka) znów w szkole lub przedszkolach intensywnie pijemy owy biały i "cudotwórczy" płyn i co najgorsze podajemy dzieciom. Dodajemy mleko do kawy, wypieków, spożywamy na śniadanie, robimy z nim szejki, lody - i nie wyobrażamy sobie życia bez mleka...
     Ale powoli...za Encyklopedią czytamy, iż "Mleko jest to wydzielina gruczołu mlekowego uzyskana od samic ssaków w okresie laktacji. Według Międzynarodowej Federacji Mleczarskiej mleko jest to produkt całego, nieprzerwanego doju, od zdrowej, dobrze żywionej krowy mlecznej, otrzymany w sposób prawidłowy, bez domieszek siary".


Dla kogo jest tak naprawdę przeznaczone mleko?


    Proponuję zwrócić uwagę na słowa w definicji: nieprzerwany dój - wyjaśniam tutaj również myślenie wielu osób: "skoro krowy mają mleko cały czas, to jest to normlane". Otóż nie jest naturalne, wszelkie ssaki mleko mają TYLKO wtedy gdy wydały na świat młode i mleko to jest przeznaczone dla np. cieląt. Człowiek zadomowił (czepmy się już tylko krów) krowy i poprzez udomowienie zmusił do produkcji mleka 365 dni w roku. Mleko krowy jest przeznaczone tylko dla cieląt, które piją ten pokarm żeby żyć, zdobyć substancje odżywcze, i po to by mieć mocne kopytka i rogi.  Cielak, gdy podrośnie, przestaje pić mleko. Nie jest mu ono więcej potrzebne do dalszego rozwoju. Mając zęby zaczyna jeść inny pokarm, przeznaczony dla dorosłych krów.
    "Udowodniono, że mleko krowie, to pokarm niekompletny dla dorosłego osobnika. Cielęta po osiągnięciu dojrzałości, które nadal takie mleko otrzymują zapadają na anemię. Mleko jest tak złożone, że pokrywa zapotrzebowanie na niezbędne składniki pokarmowe, niemowląt lub młodych osobników np. cieląt. Ale nijak ma się do potrzeb dorosłych. Owszem może być pokarmem awaryjnym, lecz nie regularnym."
     Filmik (krótki) o tym, że mleko jest tylko dla cieląt można obejrzeć tu, a poczytac tu: http://www.eioba.pl/a123386/mleko_bia_e_k_amstwa

Czym się różni (kupowane) mleko UHT od pasteryzowanego?


    Mleko pasteryzowane ogrzewa się w temp. 75 st. przez 15 sekund, a UHT 135 st. przez 2 sekundy. Tym samym wg "naukowców" niszczone sa wszelkie drobnoustroje, które są chorobotwórcze, i przedłuża się termin ważności takiego mleka do 5 miesiecy! Teraz wołam o uruchomienie szarych komórek: jaki pokarm podgrzany tak energicznie w tak wysokiej temeperaturze ma jakiekolwiek zdrowotne właściwości? Jak witaminy wytrzymują tak wysoką temeperaturę? I jak coś, bo mlekiem tego nie chcę nazywać, co przykładowo stoi pół roku i się nie psuje, nie zsiada, nie powstaje z tego żaden ser, kefir może być zdrowe dla naszego ciała? Dodam, że przechowwane przez te pół roku w opakowaniu gdzie wewnątrz jest nic innego jak aluminium...a ono też jest szkodliwe. Więcej technicznych informacji na temat różnic między mlekiem UHT i pasteryzowanym jest tu.


Media i korporacje po raz kolejny...


    W "Angorze" (artykuł z października 2003 roku) pani Anna Szulc poruszyła temat mleka...oryginał do przeczytania tu.  Lekarze nie informują pacjentów jaka jest prawda na temat spożywania mleka. Nabierają wody w usta, albo po prosty są niedouczeni. Niezależni naukowcy próbują wypowiadać się na temat niewłaściwości picia mleka, ale ich głosy są wyciszane. Ta sama pani pisze na temat Instytutów naukowej reklamy, o pseudonaukowej reklamie,o rekomendacjach znanych publicznych instytucji, takich jak łódzkie CZMP-u, Instytutu Matki i Dziecka, Centrum Zdrowia Dziecka czy Instytutu Żywności i Żywienia-  z serii: naga prawda o..

Wiecej na temat kłamstwa w reklamach "Pij mleko będziesz wielki": http://otworz-oczy.org/index.php/pij-mleko-bedziesz-kaleka/ i http://www.focus.pl/dodane/publikacje/pokaz/publikacje/czy-wiesz-co-jesz-mleko-i-jego-przetwory/nc/1/


Czy mleko jest zdrowe dla dzieci i dorosłych?


    Na początek film: "Mleko ukryta trucizna". Po tym zapraszam do lektury tego artykułu, gdzie mamy fragment, dość obszerny, ale pokazujacy dokładny skład mleka, z opisaniem właściwości owych składników, oraz oddziaływania na ciało człowieka, fragment pochodzi z: “Mleko cichy morderca” i autor: N.K. Sharma. Z artykułu dowiemy się również jakie są różnice między mlekiem krowim, a mlekiem matki i taką np. ciekawostkę: "Podając mleko krowie dzieciom, narażamy je na zaburzenie procesu wzrostu i nierównowagę w funkcjonowaniu gruczołów". Można tu również przeczytać prawdę na temat głośno "zdrowego" wpływu wapnia pochodzącego z mleka  na organizm człowieka.
Dalej kolejny film: "Uwaga na nabiał".


W jeden z książek przeczytamy:
     "Spożywanie mleka krowiego sprzyja nieprawidłowej pracy śledziony, w wyniku czego następuje widoczny nadmiar produkcji śluzu. Składniki mleka krowiego, częściowo tylko strawione (wskutek zaniku w organizmie enzymów trawiących po ok. 4-ym roku życia), wędrują wraz z krwią zostawiając w naczyniach wieńcowych wspomniany już śluz oblepiający wnętrze serca, oskrzela i płuca blokując prawidłową ich pracę. Może to skutkować w efekcie mukowiscydozą. Białko mleka krowiego jest dla żołądka dziecka (i osób dorosłych również) bardzo ciężko strawne ze względu na znaczną zawartość kazeiny i nieorganicznego wapnia.Po dostaniu się do żołądka mleko ścina się pod wpływem kwasów żołądkowych, tworząc substancję przypominającą twaróg – gąbczastą kazeinę. Proces trawienia jakiegokolwiek innego składnika pokarmowego nie rozpocznie się dopóty, dopóki najpierw ten „twaróg” nie zostanie strawiony. A oblepia on dokładnie inne cząstki pokarmu znajdujące się w żołądku. Tracony jest czas i olbrzymie ilości energii na strawienie tej całej mieszanki. . Spożywanie mleka blokuje więc pracę żołądka, a w efekcie również jelit" (artykuł),  oraz u M. Tombaka w "Drodze do zdrowia": "W naszym organizmie niestrawiona kazeina „klei” kamienie w nerkach, powoduje powstawanie guzów w nogach, deformację palców rąk, a inne niestrawione składniki mleka osiadają w naszych tkankach i ścięgnach pod postacią śluzu.”

Co w zamian - subsytuty krowiego mleka?

    Tutaj już wkraczamy na ścieżkę wegetarianizmu. Składamy hołd naturze, roślinom. Albo idziemy do sklepu i tam za nieco większe pięniądze zaopatrzamy się w mleko sojowe czy ryżowe, lub jakieś inne. Ale uwaga, w jednym super-hiper-duper marketów z czerwonego owada w kropeczki można dostac mleko sojowe za niecałe 4 zł za litr, mleko jest niestety UHT. Zamiast dylematów kupować czy nie, anlepiej rozpocząć produkcję w swoim domu. W zależności od tego co mamy pod ręką możemy wykorzystać soję, migdały, sezam, nasiona słonecznika, ryż brązowy, orzechy włoskie czy orzechy nerkowca. (Szczegółowe przepisy można znaleźć jak zawsze w Internecie, a jeśli ktoś jest ciekawy jakie mleka robiłam osobiście to pytajcie, zachecam też do odwiedzenia blogów z naszej e-rodzinki, ponieważ tam kilka osób pokazywało jak zrobić zdrowe mleko).



 
Dodatkowa lektura to:

1. Niesamowity film Food inc - http://www.youtube.com/watch?v=EyQ4b7fkR1w&feature=related .
2. Wiem co jem, czyli poczytajmy skład mleka ze sklepu: http://wiem-jem.pl/catalog,Nabial-Jajka,Mleko,9,5 .
3. Media, reklama, koncerny i to, dlaczego im tak naprawdę zależy na naszym zdrowiu: http://www.bioter.pl/prasa/dr-rath.htm
4. Zakazana reklama jogurtów: http://styl-zycia.ekologia.pl/zdrowa-zywnosc/Reklama-jogurtow-zakazana,11202.html
5. Ciekawostki na temat mleka i jego przetworów: http://wolnemedia.net/zdrowie/mleko-nasz-%e2%80%9ewybawca%e2%80%9d-i-inne-ciekawostki/
6.   http://www.youtube.com/watch?v=ttQLNryp3JQ&feature=related - uwaga na nabiał

37 komentarzy:

  1. Nie doczytałem do końca, zaczynam mieć dosyć...

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja doczytalam i powiem tak: po lekturze Tombaka, juz dawno temu mleko mocno ograniczylam.
    Ser robie w domu i okazjonalnie jemy.
    Lubie naturalne jogurty i te jadam codziennie , moze za duzo?
    Najlepiej lubie swoje zsiadle mleko ,ale niestety ono wciaz jest robione z mleka ze sklepu .
    Nie mam takiej mozliwosci jak ty Aniu zeby miec je wlasne, domowe.
    Generalnie po tym co teraz jeszcze poczytalam a nie zaglebilam sie jeszcze w proponowane linki to chyba ...pomalu zaczne przygladac sie produkcji mleka roslinnego :-)
    Ryzowe juz kupowalam ,ale z kartonu i wlasnie to mnie tez zastanawialo czy ono jest rzeczywiscie zdrowe.
    Aneczko dzieki za ten post i ogrom pracy jaki w niego wlozylas:-)
    pozdrawiam Rodzinke
    Gosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. TOMBAK WIELKI LEKARZ.PYTANIE DO LEKARZY ZE MLEKO TO ZGON .MATKA PO URODZENIU ,MA TYLKO DWA TYGODNIE MLEKO.ALBO WCALE ,ZANIKA BO MIAŁA NARKOZE itd .TO DZIECKO NIEMOWLAK POWINNO PIĆ TYLKO WODĘ Z KRANU.I ROSNĄĆ,BO MLEKO W PROSZKU SZKODLIWE TO ZGON.POŁOWA LUDZKOŚCI BY JUŻ NIE ŻYŁA. CO CI PSEŁDO LEKARZE WYPISUJĄ.JA URODZIŁEM SIĘ W WOJNĘ ,JAKO WCZEŚNIAK PIŁEM MLEKO OD KROWY ROŚCIEŃCZONE Z WODĄ BO NIE BYŁO INNEGO.MAM 70 lat I JESZCZE WYPIJAM DZIENNIE SZKLANKĘ MLEKA LUB DWIE I ŻYJĘ JAKĄ CIEMNOTĘ I BREDNIE LUDZIOM. WSTAWIAJĄ JAKI TO MA CEL

      Usuń
    2. NIE CHCĘ ROZPISYWAĆ BO POWIEDZĄ ZE JESTEM SZARLATAN itd...MATKA OPOWIADAŁA JAK JUŻ BYŁEM DOROSŁY..JAKO WCZESNIAK,,TO MOIM INKUBATOREM BYŁO PUDEŁKO KARTONOWE WYPEŁNIONE WATĄ I ŚWIECZKA KTÓRA SIĘ CAŁY CZAS PALIŁA.I MLEKO OD KROWY.TO PRAWDA DZIĘKUJĘ ZA PUBLIKACJĘ.

      Usuń
    3. Anonimie

      Tombak nie jest lekarzem, sam zresztą o tym pisze.

      Kto chce niech pije melko, ja nikomu nie bronię i nie namawiam. Zobacz w jaki sposób dziś jest masowo produkowane mleko, co się dzieje z takimi krowami, co robią z cielakami. Mleko ze sklepu jest napakowane chemią. To co było 50 lat temu jest inne niż teraz..

      U mnie po odstawieniu mleka jest różnica w zdrowiu.

      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Tylko czekam, aż (z całym szacunkiem) ktoś z Was napisze, że naturalna woda mineralna też jest niezdrowa...
    Czy wy nie przesadzacie? Przecież człowiek może zwariować!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zauważyłam ostatnio, że jest moda na oczernianie tego co zdrowe;) jakiś czas temu wszędzie bębniono, że rabarbar jest rakotwórczy! Dawniej ludzie jedli go kilogramami i nic im nie było. Zasadziłam kilka dni temu 7 krzaczków i nie mogę się już doczekać plasków i kompotów;)
      Co do mleka to powiem tyle, że moja mama pije je codziennie z kartonu, gotowane bądź z kartonu i jak do tąd nigdy nie chorowała na jakieś dziadostwa w porównaniu do mnie czy rodzeństwa! Ma bardzo wysoką odporność, nawet przeziębienia łapie sporadycznie a niekiedy w cale! Gdy my siedzimy na antybiotykach! Zawsze powtarza, że to przez mleko, bo pije je codziennie a my nie mal w cale!
      Dodam, że moja mama nie odżywia sie super zdrowo, czasem jakieś jabłko czy owoc czy pomidor - ze względów finansowych. Nie łyka też witamin czy suplementów.
      Ja czasem pije mleko - gdy mam ochotę. Albo gdy jestem chora. Zapominam, żeby je pić codziennie, a myślę o tym. Zawsze sie lepiej po nim czuje, uspakaja gdy wypije je przed snem, po stresującym dniu, nie łapią mnie skurcze łydek, do których mam tendencję. Więc uważam, że takie mleko z kartonu mimo wszystko ma jakieś właściwości i jest zdrowe. Pozdrawiam;)

      Usuń
    2. Oglądałam jakiś czas temu program, w którym mówiono, że człowiekowi do zdrowia i życia w zasadzie wystarczyły by jaja i mleko;) bo zawierają to wszystko co nam jest potrzebne! I że powinniśmy je jeść i pić jak najczęściej! Nawet jeśli jest to mleko kupne.
      I że dawniej ludzie jedli głównie jaka, mleko, sery, maślanki, masła własnej roboty z własnego mleka czasem mieli do tego jakieś warzywa czy mięso i to było wszystko a wtedy nie było tyle chorób,
      raków itp. Na szczęście mam jaja kurze własne, bo rodzice hodują kury;) mleko zazwyczaj z biedronki;)

      Usuń
    3. Basia

      Zapewne Twoja mama jak była mała piła mleko prosto od krowy, nie pasteryzowane czy nawet homogenizowane, jak nasze pokolenia - a to zmienia postać rzeczy.
      Mleko ma kazeinomorfiny - substancje podobne do mleka naszych matek, a to nam przypomina okres niemowlęctwa, więc...mleko od krowy nam smakuje. Dużo o mleku jest w zakładce polecane filmy w wykładzie Garego Yourfoskiego.

      Usuń
  4. A Zet, ja nie potrafię tego w innym sposób skrócić. A jak napiszę dwa , trzy słowa to potem będą niedociągnięcia. Do poczytania dla cierpliwych;-). Jeśli chodzi o mnie to przeciwna jestem piciu mleka pasteryzowanego czy UHT, bo po co sie znów dotruwać. A to krowie, kozie czy inne to bardzo sporadycznie pić myślę, że można. Kto tam jak woli, decyzję pozostwiam każdemu z osobna, ja tylko daję informacje;-).
    A Zet czepnę się, bo woda mineralna np. taka dla dzieci, z firmy co produkuje znane soczki marchewkowe ma napisane dużymi literami: bez konserwantów, a w składzie: benzoesan sodu ...że niby zdrowa akurat ta woda???

    OdpowiedzUsuń
  5. A Zet najważniejsze żeby nie popadać w paranoję itu się z Tobą zgodzę, a wiedzą dzielić się można, ja tam nikogo nie namawiam i nie katuję za np. picie mleka, ale sama mając wiedzę, choroby wiem już co jest dla mnie (i tylko dla mnie) właściwe.
    A z tą wodą znalazłam jeszcze coś, żebyś się nie zniechęcał, co zrobić by każda woda była zdrowa dla nas;-), to już ciekawsze, w przyjemniejszej formie, i to mogę polecić do obejrzenia:
    Pamięć wody

    OdpowiedzUsuń
  6. Gosiu pracy było dużo, i starałam sie streścić, ale niestety nie dało się..Mleko co prawda mam od Sąsiadki, ale już kilka lat nie piję! Uważam to za dży sukces, ponieważ od małego szklanka mleka była obowiąkowa;-). Teraz krowie mnie odpycha, sojowe uwielbiam, a wczoraj zrobiłam pierwszy raz migdałowe - i wyszło takie sobie, więc dopracuję je jeszcze. Mleko używamy w domu jedynie jeszcze do wypieków, czyli 3-4 razy na miesiąc. Ser biały, jogurt naturalny - to jedynie przetwory jakie jadam ze sklepu, ach i skłamałabym bo i masło też jem, ale w formie ghee (najzdrowszej, jakie może być)- też post kidyś będzie naten temat. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Aniu, bardzo dobrze wszystko wyłożyłas!

    Wiedza o zdrowiu to jest podstawa, żeby samemu niepotrzebnie (nieswiadomie) wprowadzać się w kłopoty.

    A Zet - a ja myslę, że gdyby ludzie tyle czasu poswięcili na wiedzę o sobie i jak zdrowo żyć, ile poswięcają na to co niszczy zdrowie,
    to lekarze stracili by pracę.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie chodziło mi o długość ale o temat posta ;)
    Krysiu, może nie stracili, ale pewnie byłoby ich kilkakrotnie razy mniej :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Krysiu wyłożyć wyłożyłam iel sama przeczytałam, widziałam, czy doświadczyłam na sobie. Mam nadzieję, że niektóre informacje się komuś przydadzą.
    A Zet - że niby post nie za długi? hi hi A racje Ci przyznam z lekarzami, bo rzeczywiście byłoby ich mniej, ale popatrz my bylibyśmy wtedy też i zdrowsi;-).

    OdpowiedzUsuń
  10. No tak...
    Nie pisałem nic o długości posta! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja jestem wam wszystkim ogromnie wdzieczna ,ze dzielicie sie swoja ogromna wiedza i ja np jako typowy pasozyt haha tylko z niej korzystam :-)
    Niby cos tam sama poszukuje ,ale wy kochani podajecie tyle zrodel z ,ktorych moge wiele sie dowiedziec ,ze i na to czesto brakuje mi czasu.
    Moge jeszcze jedno powiedziec ,ze jestem kompletnie od was uzalezniona ostatniio :-)
    i tego nie zaluje.
    Nie ma mojej wizyty przy kompie bez zajrzenia na wasze blogi :-)
    Aneczko co do tego masla ghee to takie klarowane? juz Malwina kiedys w mailu do mnie cos pisala o tym.
    Chetnie jeszcze wiecej sie dowiem przy okazji wiec czekam na post.
    Pozdrawiam was wszystkich
    Gosia
    A Zet to fajny gosc i wprowadza troche potrzebnego humoru ta swoja czesta oporna
    postawa :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kochana Gosiu a po to jesteśmy przeciez by sie dzielic wiedzą i doswiadczeniem i bardzo się cieszę z Twojego pasożytnictwa;-). Masło ghee to klarowane, musze je zrobić w najbliższym czasie i pokazę;-) co i jak.
    A Zet jest Kochany bo patrzy na nas z przymruzeniem oka i nutką radosci, a czasem krytki i dzięki że jest z nami;-).
    Gosiu wiadomosci i zdjecia juz dostałam - dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  13. A Zet - ja miałam na mysli, ze Ty masz na mysli - Temat Posta.
    Ja też miewam takie chwile, że mam dosć tego, że wszystko jest 'be' lub 'cacy' i wiem, że z każdego tematu można zrobić 'dowód naukowy' lub podważyć najoczywistszą prawdę.

    A mleko lubisz?
    Ja lubię migdałowe lub wielo-orzechowe. Własnej roboty.
    Ryżowe tak sobie.

    Miłego Dnia Ci życzę A Zet!

    OdpowiedzUsuń
  14. No to sie ciesze skarbie ,ze do ciebie dotarly :-)
    Zmykam juz spac bo mnie prawie polnoc a wy jak widac dopiero zaczynacie buszowac po necie :-)
    Milego wiec buszowania i do jutra
    Gosia

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja lubię prawie wszystko. Mleko również. Przypuszczam, że takie "wariacje" mlekowe również by mi posmakowały. Poczekam, aż się usamodzielnię, wtedy będę miał 100% możliwości wypróbowania waszych zdrowszych propozycji żywieniowych. Na razie jestem w klasie maturalnej, więc nawet jeżeli mam czas żeby coś zrobić, to niestety gorzej jest z chęciami :D
    Czy ja mam rozumieć, że rozśmieszam Was swoim marudzeniem? T_T
    In fact, na większość patrzę z przymrużeniem oka, tak jak na przykład na ten post o mleku :>
    Również gorrrąco pozdrawiam!
    PIJMY MLEKO!!!

    :D

    OdpowiedzUsuń
  16. Krysia ma świętą rację, wszystkie teorie mozna podważyć, ale jendak ten kto ma kasę może w dzisiejszym świci nieco wiecej, niż zwykły, przecietny obywatel...
    Gosia, cóż takie uroki życia naszej Rodzinki, jedni idą spać, drudzy witają nowy dzień;-).
    A Zet Drogi, Tobie powiem, że usamodzielnienie się, karmienie samemu tylko siebie ma ogromne znaczenie w zmianie stylu jedzenia;-), ja mam za sobą zmagania z 5 osobami, więc przeszłam też wiele dyskusji i takowe przechodzę do dziś. A chęci to na razie zostaw sobie na naukę to matury, za którą już teraz trzymam kciuki i picie soków, które niczym sok z gumi-jagód uszczęśliwiają i mobilizują do pracy;-).
    Czy nas rozmieszasz marudzieniem? Więc to jest marudzienie;-)?Nie rozśmieszasz, ale wprowadzasz nieco dezorientacji i pytania, które nas moblizują do pracy i dokształcania się i dobrze że ktoś tu przymyka oko, dzięki;-).
    Pozdrawiam ciepło i PIJMY MLEKO.

    OdpowiedzUsuń
  17. A ja się zgadzam z którymś z poprzedników, co do popadania w paranoję.

    Zdrowsze jedzenie, więcej warzyw i owoców, zgadzam się. Ale doszukiwanie się we wszystkim zamachu na nasze zdrowie to chyba przesada.

    Ps. Jak kupujesz 10 kg bananów to nie zastanawiasz się ile chemii mają w sobie? Muszą być nią napakowane, bo inaczej by ich nawet nie dowieziono do Polski, nie mówiąc już o poleżeniu na sklepowej półce :P

    Wrzuć na luz...

    Camilla

    OdpowiedzUsuń
  18. Mleko i jego przetwory nie szkodzą ludziom z grupą krwi B. No jest taka teoria, zresztą, można sprawdzić w praktyce. Mojej córce nie szkodzi, ona lubi, a ja po mleku mam katar i gulę w gardle.

    OdpowiedzUsuń
  19. Drobna nieścisłość. Krowy nie dają mleka 365 dni w roku. Dzięki postępowi w technice i hodowli to jest chyba do 310 :)

    Osobiście trudno mi uznać mleko sojowe za produkt bardziej naturalny niż mleko krowie.

    OdpowiedzUsuń
  20. Super zebranie artykułów "antymlekowych"!

    OdpowiedzUsuń
  21. Camillo dzięki za odwiedziny podkreślenie po raz kolejny tej paranoi, która ogrania być może niektórych zdrowo się odżywiajacych. Z bananami to nawet powiem, że Ci, którzy je zbierają nie są traktowani właściwie także na dobrą sprawę jak mówisz - na upartego wszędzie się coś znajdzie;-). A i daję namiary na te banany, być może kogoś to zaciekawi: Ciemna strona banana Pozdrawiam

    Cudzinko na temat szkodliwości mleka i jego przetworów a grup krwi nic mi nie wiadomo, jakoś specjalnie niegdy nie interesowałam się żywieniem zgodnym z grupą krwi. Dziękuję za informację.

    Wojtek o czepiasz się hi hi;-), ale rzeczywiście 310 dni udoju to i tak zbyt dużo jak na poczciwe krowy...;)

    Sokomaniak to jedynie zasługa skrupulatnie zbieranych linków w ulubionych, a nawet mleko ma swój osobny folder;-).

    OdpowiedzUsuń
  22. Anonimie
    (właściwie dlaczego nie wiem nawet jak masz na imię?)

    Nie korzystam z Google od ponad dobrych kilku lat ;-). Nie podaję na blogu „wszechwiedzy”. Nie jest to nawet fizycznie możliwe, gdyż każdego dnia powstaje około 180 tysięcy artykułów z każdej dziedziny wiedzy, oczywiście wliczając w to wszystkie artykułu naukowe. Czy wspmonałam, że żyjemy w XXI wieku i WSZYSTKIE informacje są dostępne w formie elektronicznych mediów. Odchodzi się od tradycyjnych książek, pisania referatów na rzecz zamieszczania tych informacji z Internecie.
    Internet jest wspaniałym źródłem informacji o ile Czytelnik potrafi odróżnić ziarna od plew, wie jak ustrzec się manipulacji i dezinformacji, mieć zawsze oczy i uszy szeroko otwarte, ma świadomość zjawiska domina w procesie globalizacji. Więc, podaj mi proszę źródła tzw. „wiarygodnych” informacji dla Ciebie?
    Niestety elementy wiedzy są ukrywane i niedostępne dla większości z nas dzięki firmom i koncernom farmaceutycznym, czego doświadczyłam również na własnym przykładzie. Pomimo XXI wieku nadal Ci co mają pieniądze mogą wiele rzeczy, a dzięki pracy dezinformatorów (czyż nie jest Ci to przypadkiem bliskie?) niestety wiedza jest wyśmiewana, eksperci- niewiarygodni, tzw. wiedza naukowa fałszowana, a dowody naukowe – preparowane.
    NIE JESTEM EKSPERTEM i w żadnym momencie nie powiedziałam, że tak jest. Uczę się na błędach i swoich i osób mi bliskich – jeśli chodzi o dziedzinę zdrowia. Wiedza, którą przedstawiam jest najczęściej cytowana – źródła podane.
    A gdybym nawet się myliła: masz swój rozum, swoje zdrowie, swoje choroby. Sam dojdź do tego jak być zdrowym bez efektów ubocznych. A jeśli blog Ci się nie podoba, nie zaglądaj – nie potrzebuję tutaj Dezinformatora.
    Pisząc „Do netu mają dostęp zarówno pospolici idioci jak i ignoranci oraz osoby cierpiące na choroby psychiczne.Jesśi nie chcesz uchodzić za jedną z tych osób to lepiej przygotuj się merytorycznie do przekazywanej tu wiedzy.” - wyraziłeś się bardzo negatywnie na mój temat, ale jednocześnie pokazałeś/aś w jaki sposób Ty korzystasz z Internetu ;-).
    Ja się nie bawię w kapitalizm kasynowy. Nie stosuję taktyki wrabiania, wypisywania treści obraźliwej (czy niezgodnej z prawem) by za kilka dni ją usunąć (komentarze zostały zarchiwizowane) i straszyć.

    OdpowiedzUsuń
  23. ODPOWIEDZI NA PYTANIA:


    1. „Nie ma tutaj mowy o dobroczynnym a wręcz leczniczym działaniu produktów pochodzących z przetwarzania mleka”

    Podaj proszę jakie to są. Wystarczy kilka przykładów, oczywiście nie wygooglowanych. Informacje w tym poście nie pochodzą z Google.

    2. „Czy wiesz ,że w mleku żyją bakterie kwasu mlekowego,których obecność w przewodzie pokarmowym człowieka jest niezbędna do utrzymania zdrowia?”

    Bakterie te są owszem niezbędne w naszym układzie pokarmowych. Zresztą słowo „bakteria” wielu osobom kojarzyć się negatywne, a istnieją również dobroczynne bakterie – jak w powyższym przykładzie. Do ich braku nie przyczynia się jedynie niespożywanie nabiału. Osoby będące kilka lat na tzw. surowej diecie po usunięciu komórek rakowych żyją, bez spożywania mleka krowiego. Bakterie kwasu mlekowego nie znajdują się tylko w mleku krowim, można również znaleźć w: wszelkiego rodzaju kiszonkach (kapusta, ogórki, warzywa kiszone). Nawet robiliśmy na blogu kiedyś kefir/jogurt bez mleka krowiego, udało się? Tak.

    3. „Czy wiesz,że w jogurcie znajduje się lekarstwo XXI wieku na alergię o nazwie Lactobacillus Casei Shirota?”

    Chcesz powiedzieć, że TYLKO w jogurcie jest ten lek? Że ludzie żyjący we wcześniejszych lekach mieli alergię i niczym jej nie leczyli? Czy wiesz, że można zrobić samodzielnie jogurt bez dodatku mleka? Powiesz mi, że osoby niemogące spożywać mleka są skazane na alergię do końca życia? Od kiedy w definicji alergii mamy grzybicę, bakterie?

    4. „Czy wiesz,że w serwatce mleka krowiego znajdziej ponad 150 łańcuchów białek monomerycznych i jest to najbogatsze takie zródło posród innych pokarmów?”
    (oraz pytanie)5. „Czy wiesz o istnieniu takich białek i jak bardzo one są niezbedne w życiu człowieka?”

    Białka monomeryczne to aminokwasy i rzeczywiście aminokwasy to jedno z najbogatszych źródeł energii, witamin dla naszego organizmu. Nie zgodzę się, że serwatka jest najbogatszym źródłem. Powinniśmy spożywać to co ma praktycznie podobne DNA do naszych komórek. Poczytaj proszę nieco o Timie Van Orderze, albo zielonych warzywach i owocach. Budowa masy mięśniowej naszego ciała nie odbywa się jedynie poprzez jedzenie serwatki i przetworów mlecznych.

    6. „Czy wiesz jakie choroby powoduje brak takich białek w organizmie człowieka?”

    Brak białek monomerycznych/ protein/aminokwasów powoduje bardzo duże zmiany w naszym organizmie: utrata masy mięśniowej, anemie, łamliwość kości, włosów, problemy z pamięcią i całym systemem nerwowym, ogromne problemy z metabolizmem naszego ciała. ALE: niedobór białka – ogółem w większości przypadków występuje równocześnie z niedoborem kalorii, więc nie ma się martwić. Wiesz co się dzieje w przypadku nadmiaru w naszym organizmie białek pochodzenia zwierzęcego?

    7. „Czy wiesz,że serwatka mleka krowiego w postaci instant stanowi podstawę diety każdego sportowca na ziemi?”

    Anonimie powiedz, skąd masz takie zabawne informacje?
    Sportowcy będący weganami nie spożywają zwierzęco pochodnych produktów. Sportowcy witarianie, czy nawet fruturianie nie jedzą w ogóle przetworzonego jedzenia, spożywają jedynie warzywa i owoce.

    8. „Jeśli zdołasz sobie odpowiedzieć na te pytania to być może zrozumiesz jakim błędem jest to co piszesz o mleku nie mając tak naprawdę pojecia o czym piszesz.”

    Za odpowiedzi na pytania wystawiam sobie 5 z minusem, ponieważ sądzę, że moi wykładowcy znaleźliby tu wiele niedociągnięć ;-). Mają większą wiedzę ode mnie, dlatego ten minus.
    Pomimo odpowiedzi na Twoje pytania nadal jestem pewna w 100%, że mleko jest dla mnie niezdrowe i spowodowało, lub było jednym z komponentów chorób, z których do dziś się nie mogę wyleczyć.
    Dziękuję za komentarze, pozwoliły mi one na przypomnienie i uzupełnienie wiedzy.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. Paranoja, napisałabym "wegeparanoja"... czyli jedynym najzdrowszym i w ogóle naj naj naj sposobem odżywiania jest pochłanianie ton surowych warzyw i owoców.... nie kupuje tego... mleko UHT traci witaminy, ale zawartość wapnia, fosforu, magnezu jest niezmnieniona i o to w piciu mleka chodzi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bonia

      Po Twoim komentarzu widać, że jesteś na blogu tylko chwilę, zapewnie nie przeczytałaś nawet 1/4 jego zawartości, ponieważ wiele, wiele razy powtarzam, że jedzenie samych warzyw i owoców NIE jest "jedynym najzdrowszym i w ogóle naj naj naj sposobem odżywiania jest pochłanianie ton surowych warzyw i owoców", jest m. in. optymalnym dla mnie sposobem odżywiania :-)

      Poczytaj dokładnie wszystko o mleku i nabiale na blogu: jest dla cielaczków, po to by rosły im kopytka i rogi. Nam ludziom nie pomaga, ale szkodzi.

      Bonia - Twój wybór czy będziesz piła mleko, czy nie. Nie wszyscy się muszą zgadzać z tym co propaguję na Cudownych dietach.

      Pozdrawiam

      Usuń
  25. Ja tam kocham mleko. Jak wielu osobom, szkodzi mi, ale godzę się niestety na konsekwencje, bo kocham jeść.
    Mam skazę białkową - rozstrój 'żołądka' i swędzenie.
    Dzieciakom na razie dajemy mleko dla dzieci. Nie jest to najlepsze rozwiązanie oczywiście, ale mają etap nie jedzenia warzyw.
    Kolejnym niestety jest niemożliwość zakupienia normalnego mleka. Wybieram więc pasteryzowane, bo jeszcze coś w nim żyje. UHT-ego nie piłam już całe lata. Na szczęście, w mieście pojawiły się mlekomaty. Jest dość daleko, ale od czasu do czasu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anno

      Są mleka roślinne, można je też zrobić samemu w domu, są bardzo łatwe do przygotowania i tańsze, niż te kupione w sklepie. Mlekomatów idzę i pełno u siebie.

      Pozdrawiam ciepło

      Usuń
  26. Picie mleka ma swoje plusy i minusy więcej na ten temat mozna przeczytać na stronie http://pytajozdrowie.pl/

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwuj przez e-mail: