Szukaj na tym blogu

Translate

czwartek, 22 sierpnia 2013

Naturalne pasty do mycia zębów "cztery żywioły"

     Ostatnie dwa tygodnie poświęciłam na przygotowanie idealnej pasty do zębów - na specjalne zamówienie. Bazowałam na starych przepisach. Pasta oczywiście z założenia miała być bez szkodliwego fluoru, wegańska, ze składnikami jak najbardziej naturalnymi, prosta w kompozycji i z nieco dłuższym terminem ważności. 
     Pasty z miąższu avokado, bananów, truskawek, moczonych i zmielonych orzechów z dodatkiem sody oczyszczonej czy węgla aktywnego niestety trzeba przygotować tuż przed użyciem, dlatego szukałam czegoś, co nie musi leżeć w lodówce, a i przygotować można od razu w większej ilości.

      Te żywiołowe pasty do zębów można z powodzeniem stosować jako cudowny specyfik do mycia twarzy: rozcieńczyć na dłoni z odrobiną wody i umyć skórę twarzy, lub nałożyć na zwilżoną twarz, zostawić na kilka minut po czym zmyć. Pomysł narodził się na początku mojej przygody z naturalnymi kosmetykami, kiedy pasty do mycia twarzy użyłam kilka razy do mycia zębów.


      Spośród wielu kombinacji wybrałam cztery, nieco przekornie nazywając czterema żywiołami.

      Każda pasta powstała na bazie oleju kokosowego, a do wersji sproszkowanej dodałam tylko wiórki z własnoręcznie robionego mydełka kokosowego. Tłuszcz kokosowy działa wzmacniajaco na dziąsła, przeciwdziała próchnicy, odświeża jamę ustną, leczy wszelkie ranki w jamie ustnej i "wyciąga" różnego rodzaju choroby (podobnie jak olej słonecznikowy przy płukaniu ust olejem). Olej koksowy jest najlepszym naturalnym lekarstwem na grzybice, pomaga też wyleczyć pleśniawki, działa bakteriobójczo i antywirusowo.
      Zarówno płynny tłuszcz, jak i ten w formie wiórek mydełka ma identyczne właściwości, dodatkowo ważnym punktem jest jego naturalna zdolność do pienienia się
      Soda oczyszczona dodana w niewielkiej ilości rozjaśnia zęby. Usuwa przebarwienia z powierzchni szkliwa. Soda oczyszczona dodawana jest do większości drogeryjnych past wybielających zęby. Zbyt długotrwale i w dużych ilościach używanie sody może uszkodzić szkliwo dlatego zmniejszyłam ilość sody w swoich pastach. 
     Warto też pamiętać, by po spożyciu kwaśnych produktów poczekać około 30 minut zanim umyjemy zęby - pozwoli to na nowo stwardnieć szkliwu i bez problemów dokończyć higienę jamy ustnej. 
      Olejki eteryczne to głównie naturalne konserwanty, dodatkowo nadają pastom ładny zapach i wzmacniają ich ogólne właściwości. Ważne by używać takich olejków, które są naturalne - nie są kompozycją zapachową, i które ewentualnie spożyte nie wyrządzą ciału krzywdy. Pojawia się tu pewien dowcip jak przy zaleceniu, że pasty z fluorem nie można połykać, bo jest to szkodliwe.
     Poniżej lista składników każdej żywiołowej pasty. Kiedyś używałam wosku pszczelego do zagęstniania pasty,dziś wybrałabym masło kakaowe, które jest roślinnego pochodzenia i ma identyczne działanie. Najlepiej wszystkie składniki ukręcić w ceramicznym moździerzu, a gotowe pasty przechowywać w szklanych słoikach


OGIEŃ



  • olej kokosowy
  • soda oczyszczona
  • glinka czerwona + żółta
  • cynamon
  • karob
  • kurkuma
  • pomarańczowy olejek eteryczny
  • odrobina czerwonej papryki
      Dzięki odpowiedniej kompozycji ziół pasta ma delikatne działanie rozgrzewające. Kurkuma ma działanie podobnie do tłuszczu kokosowego: bakteriobójczo i odkażająco. 
      Cynamon i papryka również są bakteriobójcze, przeciwirusowe i wpływają na prawidłowe ukrwienie dziąseł. Cynamon działa ściągająco, łagodzi stany zapalne. Na temat karobu pisałam tutaj.
      Glinki wspomagają właściwe ukrwienie dziąseł zapobiegając ich krwawieniu podczas szczotkowania. 
      Pomarańczowy olejek działa odświeżająco, bakteriobójczo i dodałam go do zrównoważenia rozgrzewających właściwości cynamonu, kurkumy i papryki.


POWIETRZE
(wersja sypka)

  • wiórki z naturalnego mydełka kokosowego
  • soda oczyszczona
  • glinka zielona, biała lub kreda
  • kwiat lawendy
  • kwiat jaśminu
  • zmielone migdały
  • lawendowy olejek eteryczny
      Pomysł powstał po wypróbowaniu słynnej pasty Angels on Bare Skin do umycia zębów - sprawdziła się. Tutaj wersja sypka, ale wystarczy dodać tłuszcz kokosowy i z pudru robi się pasta.
      Biała glinka jest najdelikatniejszą ze znanych glinek przez co idealnie nadaje się do czyszczenia zębów wrażliwych i delikatnych. Kredą czyszczono zęby dawno temu, zanim na rynku pojawiły się pasty do zębów, ma ona właściwości ściągające. Kwiat lawendy i lawendowy olejek działają odkażająco, przeciwgrzybicznie, przeciwbakteryjnie, przeciwropnie, przeciwzapalnie. 
    Kwiaty jaśminu mają silne działanie uspokajające. Działają wychładzająco na krew, mają właściwości antybakteryjne, antywirusowe i antyrakowe, dzięki czemu hamują również krwawienia. 
     Migdały dzięki dużej zawartości olejku migdałowego bardzo delikatnie myją zęby i jamę ustną, zawarty olejek łagodzi podrażnienia.


WODA

  • olej kokosowy
  • wiórki z naturalnego mydełka kokosowego
  • soda oczyszczona
  • odrobina soli morskiej
  • glinka zielona
  • spirulina
  • zielona herbata lub zmielona mięta
  • ziele skrzypu polnego
  • lemongrasowy olejek eteryczny
      Choć kolor pasty kojarzy się mi bardziej z wodą z glonami :-) to jednak daleko jej do zgniłego i zatęchłego zapachu. "Morskie" dodatki całkowicie usprawidliwiają brak niebieskiego koloru kojarzącego się z wodą.
      Spirulina poprawia ukrwienie jamy ustnej, odżywia, ujędrnia skórę. Zapobiega krwawieniu z dziąseł. 
      Zielona glinka ma najszersze zastosowanie ze wszystkich glinek, może być stosowana zewnętrznie jak i wewnętrznie - w formie płynów do picia. W paście ma działanie przeciwzapalne, oczyszczające z toksyn, regulujące pH jamy ustnej. Przyspiesza również gojenie uszkodzonej skóry, dziąseł.
      Olejek lemongarsowy działa przeciwzapalnie, przeciwobrzękowo, ma działanie odkażające.
      Zielona herbata ma własciwości antyoksydacjne i przeciwzapalne. 
      Sól morska delikatnie ściera i odżywia dziąsła, pomaga usunąć biały nalot na języku. 
Zielona herbata  ma właściwości antyoksydacjne i przeciwzapalne. Pomysł na dodanie soli do pasty znów pochodzi z praktycznego zastosowania darów Natury w czasach, gdy pasta do zębów była towarem luksusowym i zbyt drogim dla pewnych warstw społecznych.
      Skrzyp polny dzięki zawartości krzemionki ma rewelacyjne właściwości myjące - całe ziele można wykorzystać do mycia nawet tłustych naczyń :-). Działa gojąco na ranki w jamie ustnej, wzmacnia naczynia krwionośne. 


ZIEMIA

  • olej kokosowy 
  • wiórki z naturalnego mydełka kokosowego
  • soda oczyszczona
  • węgiel aktywny
  • glinka zielona
  • zielona herbata
  • rozmaryn
  • błoto z Morza Martwego
  • waniliowy olejek eteryczny
       Zielona glinka ma działanie przeciwzapalne, oczyszczające z toksyn. Przyspiesza również gojenie uszkodzonej skóry, dziąseł i reguluje pH w ustach.
      Rozmaryn działa antyzapalnie i przeciwgrzybicznie.
      Węgiel aktywny - kiedyś myłam zęby mydełkiem węglowym (tutaj pisałam o mydełkach węglowych), okazało się, że jest to rewelacyjny pomysł. Węgiel aktywny usuwa martwe komórki z języka, dziąseł, działa przeciwzapalnie, przeciwbakteryjnie. Jest bardzo łagodnym składnikiem, więc pasta z dodatkiem węgla idealnie nadaje się do wrażliwych zębów i dziąseł. Dodatkowo ma działanie wybielające.
      Błoto z morza Martwego reguluje krążenie krwi w jamie ustnej ma właściwości oczyszczające. 
      Waniliowy olejek eteryczny dodałam do złagodzenia zapachu pasty i ciemnego niekoniecznie miłego wyglądu, wanilia działa kojąco.
      Zielona herbata ma właściwości antyoksydacjne i przeciwzapalne. 


JAK POPRAWIĆ SMAK PASTY?

      Jeśli przygotować pastę z podanych przeze mnie składników na pewno trzeba nastawić się na ostry szok smakowy. Każda z past jest lekko gorzka, ziołowa. Jeśli pojęcie ziemi lub piasku w zębach nie jest nikomu obce to do tego proponuję dodać suche zioła - tak w skrócie smakują czyściki :-), czyli naturalnie. Ja najbardziej lubię stewię w płynie lub tabletkach, idealnie łączy się i nie trzeba jej wiele by "ze smakiem" używać takich ziołowych mieszanek.


      Najlepsze składniki do poprawy smaku pasty do mycia zębów:
  • stewia w płynie,
  • stewia w tabletkach, którą wystarczy po prostu rozkruszyć, oczywiście warto przeczytać skład, by mieć pewność, że to naturalny słodzik, a nie z dodatkiem chemii,
  • stewia w listkach, koniecznie posiekanych, pociętych,
  • syrop z agawy,
  • syrop klonowy,
  • cukier trzciniowy,
  • ksylitol,
  • cukier/nektar/syrop z kwiatów palmy kokosowej,
  • organiczny tłuszcz kokosowy [klik].



      W temacie pielęgnacji zębów i jamy ustnej pojawiło się już kilka wpisów wcześniej: przede wszystkim kilka słów o samym sposobie pielęgnacji, doborze właściwej szczoteczki, o cudownym miswaku możesz przeczytać tutaj. O higienie języka i skrobaczkach do niego pisałam tutaj

      Płukanie ust olejem to jedna z najlepszych metod uzdrawiania całego ciała, jeśli jest stosowana systematycznie dodatkowo wybiela zęby. Oczywiście można też doraźnie za pomocą skórki banana poprawić wygląd zębów [klik].


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwuj przez e-mail: