Szukaj na tym blogu

Translate

piątek, 8 lutego 2013

Ekologiczne podpaski Naya vs tradycyjne podpaski, cz. 3






CYKL ŻYCIA PODPASKI
Podpaski jednorazowe
Podpaski wielorazowe lub jednorazowe organiczne


1. Sytuacja na Ziemi
·         wyczerpywanie zasobów nieodnawialnych,
·         zanieczyszczone środowisko,
·         konsumpcjonizm, powodowany często kampanią reklamową,
·         zbyt wielkie ilości odpadów by je utylizować.




2. Las, a uprawy bawełny
      Ścięcie drzew to pierwszy etap produkcji jednorazowych podpasek.
Biorąc pod uwagę ilość podpasek, które zużywają kobiety na całym świecie skala wycinki jest ogromna. Do wyprodukowania podpaski potrzebna jest miazga papierowa i inne surowce pochodzące z drzew. Podpaska posłuży nam przez kilka godzi, potem ją wyrzucamy, a las rośnie długo.
      Ekologiczna bawełna do produkcji podpasek Naya pochodzi z plantacji w Turcji. Nie używa się tu żadnych środków ochrony roślin (herbicydów czy pestycydów, więcej tutaj) ani żadnych nawozów chemicznych – certyfikat IFOAM.  Bawełna jest zbierana ręcznie. Uprawa bawełny spełnia zasady fair trade.




3. Fabryka i eko
przędzalnia
      Drewno mieli się na miazgę papierową. Do tego procesu wykorzystuje się najbardziej szkodliwą metodę roztwarzania, tzw. sulfatację: drewno gotuje się w siarczanie alkalicznym. Dalej miazgę bieli się chlorem przez 5-6 powtarzalnych cykli, by uzyskać jak najbardziej białą biel.
      Chlor w postaci gazowej wchodzi w reakcję z fenolem z ligniny w drewnie i powstają dioskyny: rakotwórcze i nierozkładające się trucizny. LINK
      Ekologiczna przędzalnia to miejsce gdzie z zebranej bawełny produkuje się organiczny materiał, oczywiście znów pojawia się kolejny certyfikat: GOTS.
      GOTS daje gwarancję, że oczyszczanie, przędzenie i tkanie bawełny odbywa się bez dodatku środków chemicznych.
      Barwienie odbywa się za pomocą ekologicznych farb spełniających odpowiednie normy.
     Tkaniny nie są chlorowane, nie mają więc dioksyn.





4. Inwestycja w zdrowie lub wspieranie koncernów
     Tradycyjne podpaski mają warstwę folii  polietylenowej lub polipropylenowej.  Folia nie daje przewiewu, więc krew nie wysycha…
Aby ładnie pachniały są perfumowane. Dziwne granulaty i substancje żelują krew –składu podpaski nie znamy, więc nie wiemy czym te substancje są.
     Jednorazowe podpaski wywołują odparzenia, grzybice, alergie, podrażnienia i uczulenia, zapalenia nie tylko pochwy, ale i cewki moczowej, narządów rodnych, obecność złych bakterii. Wagina jest pokrywa błoną śluzową, a ta chłonie całą chemię z podpaski. Alternatywa? Tampony, które również powodują problemy [klik].
      Kupując zestaw podpasek jednorazowo wydasz więcej pieniędzy. Ale inwestycja na 4 lata - miesięcy, to koszt około 1,00 zł na jedną sztukę podpaski miesięcznie (oczywiście w zależności od ilości cykli, wieku, sposobu odżywiania, stylu życia itd.)Ile wydajemy kupując tradycyjne podpaski? A utylizacja śmieci?
     Bawełna w ekologicznych podpaskach jest nieszkodliwa, krew ładnie wysycha, nie śmierdzi. Materiał zapewnia przewiewność.






5. Kwestia śmieci
     Jednorazowe podpaski to odpady, które zaśmiecają Ziemię. W Polsce w ciągu roku zużywa się prawie 2 miliardy podpasek.  Papier rozkłada się szybko, chemia dająca zapach, substancje żelujące, toksyny przenikają do gleby, wody, powietrza, a plastik, folia to rozkład rzędu 100-300 lat.
      Część podpasek trafia poprzez kanalizację do rzek, mórz i oceanów. Ziemi brakuje drzew, dostaje toksyny, chemię i długo rozkładający się plastik.
     Cykl „życia” wielorazowej podpaski trwa tak naprawdę wiecznie.
     Jeżeli po około 4 latach użytkowania podpaska trafi do ziemi/na kompost po prostu się rozłoży przez około 3 miesięcy.       
      Nie ma w sobie chemii, plastiku, toksyn. Wszystko przebiega w zgodzie z naturą.






Na podstawie informacji ze strony: miesiaczka.com




15 komentarzy:

  1. ciekawe czy są wygodne i jak ma się sprawa z ich wymianą. w pracy/szkole mogą być trochę niepraktyczne. ale popieram sam pomysł :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. un-usual

      Wygodne są bardzo. Wymiana: poczytaj poprzednie posty i komentarze o wielorazowych podpaskach - dla mnie nie stanowi to problemu, choć i tak dzień spędzam z kubeczkiem MoonCup.

      Usuń
  2. hej Aniu, a Ty? stosujesz juz ekologiczne podpaski, że tak się spytam? dla mnie ciekawa i nowa rzecz, wiesz, ja pracuje własnie w fabryce podpasek [i wkładek higienicznych] i zastanawiam się czasem ile my tego "tałatajstwa" robimy. naprawdę nie zdajecie sobie z tego sprawy, ale produkcja idzie pełna parą przez 3 zmiany, dodatkowo potrzebuja non stop ludzi na nadgodziny i żeby tego było mało, pracuje tez zupełnie osobna, zmiana weekendowa po 12 godzin w soboty i niedzile oraz w świeta a w tygodniu za to mają wolne. w magazynach mamy dosłownie tysiace gotowych palet, które rozsyłamy po całym swiecie. fabryka istniej już ponad 30 lat i cały czas biznes się kręci. jestem wdzięczna, że mam pracę, ale nie raz i nie dwa zastanawiałam sie nad ta iloscia podpasek [i wkładek hig] które produkujemy ... pocieszającym moze byc fakt, że wykorzystuje sie tutaj odpady na ponowny przemiał i produkcję nowych sztuk, więc nie marnujemy na darmo materiału. myslę, że w świadomosci kobiet niewiele pod tym względem się zmieni. najbardziej zadziwiaja mnie produkty perfumowane, nikt w pracy ich nie uzywa a produkcja wrze. czy kobiety nie mają świadomości toksycznosci tych sztucznych zapachów? po co one własciwie tam sa dodawane? to jakis obłęd!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Berry Straw

      Tak stosuję od dawna, ale przerzuciłam się w 85% na kubeczek MoonCup.
      Jejku ciekawa jest produkcja podpasek i wkładek, dziękuję Ci, że to opisałaś.
      Ale jest jedna rzecz: praca, niestety póki sytuacja rynku pracy się nie poprawi i póki ktoś nie będzie miał pewnej, wygodnej, uczciwej pracy i płacy to nie da się żyć...przeżycie jest ważniejsze tu akurat niż poglądy.

      Usuń
  3. jakoś nie jestem przekonana, ale z ciekawości poczytam więcej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pyskara

      Ok :-) może kiedyś spróbujesz. Pozdrawiam

      Usuń
  4. Od około 14-15 lat używam tradycyjnych podpasek i tamponów. Jakoś jeszcze nic mnie nie uczuliło, nie odparzyło, nie miałam grzybicy ani nic podobnego. Nie uwierzę, że to coś jest wygodne, nie rozumiem jak można dobrowolnie nosić takie grubaśne pieluchy. A już kompletnie nie pojmuję jak można to prać. Nie brzydzę się swojej krwi czy innych wydzielin, za stara jestem na to, ale nie wyobrażam sobie zaśmiecać łazienki mocząc to kilka godzin w wodzie. Moje zdanie, wolę wygodę. Dajecie się zwariować moim zdaniem. To jak wmawianie, żeby używać energooszczędnych żarówek, oszczędzać energię, podczas gdy na całym świecie energia "leci w powietrze" na miliardach bilbordów, neonów, na podświetlanie budynków, supermarketów, jedynie dla dekoracji. Ekologiczna bawełna tra ta ta ta, po prostu dajecie się wciągnąć w marketingową pułapkę. Oczywiście, każdy ma prawo używać tego, czego chce, może jestem za ostra. Ale ulegacie po prostu modzie, ideologi, a ktoś na tym robi duże pieniążki. Tak jest w każdym aspekcie życia. A to, że cofniecie się do jakichś średniowiecznych metod, świata nie ocali, fabryki nadal będą produkować takie same ilości środków higienicznych, albo nawet z roku na rok coraz wyższe. Śmiać mi się chce, ot i nie mogłam powstrzymać się od komentarza. A anonim dlatego, że nie mam konta na blogspot.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za to "nicnierobienie" zmieni wszystko, prawda? :)
      Niestety Polandia to kraj ludzi, dla których pojęcie społeczeństwa obywatelskiego jest nadal bardzo daleką ideą.
      Ci co chodzą na demonstracje, organizują oddolne inicjatywy to przecież banda świrów, dużych dzieci, podejrzanych person z fiksacjami.
      BTW: gdyby wszystkie kobiety myślały jak ty - że nic nie warto robić, bo nic się nie zmieni - nadal nie mogłybyśmy nosić spodni i głosować, bo nikt by nie ruszył ówczesnego status quo.
      A wyśmiewanie cudzych poglądów bez chwili namysłu chyba nie jest najlepszym wstępem do dyskusji :)
      Pozdro!

      Usuń
    2. Anonimie i Trzydziestoletnia panno...

      Anonimie jesteś jedną z niewielu kobiet, szczęściar, które używając tradycyjnych podpasek nie miały odparzeń, uczuleń. Podpaski nie są grube i duże, jak... pieluchy. Są różne rozmiary i różne grubości. Żadna to moda, ale chęć dbanie przede wszystkim o własne zdrowie, a potem ekologia, ekonomia itd.
      A co do makretingu, handlu... podpaski wielorazowe możesz USZYĆ SAMA w domu :-)


      Trzydziestoletnia...

      Dziękuję za komentarz. W ostatnim poście i komentarzach właśnie o tym pisałyśmy, że liczy się otwartość ludzi, podpaski wielorazowe to żadna nowość, nasze babcie, prababki też jakoś musiały sobie radzić podczas menstruacji i właśnie szyły sobie same podpaski.

      Usuń
  5. zainteresowały mnie te podpaski , cena pewnie wysoka ale to nie problem bo się zwraca.
    ale ciekawi mnie jak radzą sobie z wchłanianiem bo wiadomo że przy miesiączce trzeba z kilka podpasek w ciągu dnia użyć chyba że ktoś lubi caly dzień chodzić z jedną.
    jednak podpaski trzeba zmieniać a jeżeli koszt takiej podpaski jest duży i trzeba kupić kila ,potem wybrać zeby wyschły to wcale nie jest taki łatwy problem

    Nie chcę tutaj reklamować bloga ale zapraszam do dyskusji na temat która z sylwtek jest lepsza kobieca czy wyrzeźbiona ,z chęcia poznam twoje zdanie na ten temat.http://perfektbin.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. agnieszko

      W zależności od długości cyklów, obfitości okresu - koszt czasem zwróci się bardzo szybko. Chłonność mają wysoką, niektóre podpaski mają dodatkowe wkłady, więc nie ma ryzyka, że coś przecieknie.

      Sklepy proponują zestawy podpasek, które wychodzą taniej niż kupowanie na sztuki. Poczytaj wszystkie posty o podpaskach - sama zobaczysz, że taniej jest mieć podpaski wielorazowe, a jeśli doliczysz do tego infekcje, otarcia i inne przykre efekty podpasek jednorazowych i wizyty u ginekologia i w aptece...:-)

      Pozdrawiam

      Usuń
  6. Anonimie, ja DOPIERO PO spróbowaniu tamponów stwierdziłam, że nie są dla mnie. Wydawało mi się to okropne, że podczas okresu wkładać sobie coś jak tak okropnie boli brzuch. Spróbowałam kilka razy, bo koleżanki zachwalały i praktycznie kazda używa na dzień na noc tylko tamponów i co? kompletny niewypał dla mnie. Ale sorry, Twoja opinia raczej nie będzie dla nikogo budująca jak nie sprobowałaś a się wypowiadasz i to do tego tak ostro "nie rozumiem jak można dobrowolnie nosić takie grubaśne pieluchy". Przykre to. Bo ze zwykłą podpaską czułam się jak z pieluchą, a do wielorazówek też byłam źle nastawiona ale ich w ogóle nie czuć, jak majtki...i MI TO ODPOWIADA. Ale nie odpowiada mi, to, ze ktos mnie szufladkuje jako eko swira z tego powodu ze uzywam wielorazowek. uzywam ich dla zdrowia, tez nigdy nie chorowalam. Skad te oceny? czemu nie mozna przyjac do wiadomosci tego, ze ktos jest inny niz my i zaakceptowac tego tylko trzeba dolozyc swoja agresywna nic nie wnoszaca opinie:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimie

      Dziękuję za komentarz...

      Właśnie, fajnie, że wspomniałaś tu o ważnej rzeczy: podpaski eko są miłe w dotyku i nawet nie czuć, że je nosimy :-). A sprawa ekologii - nie dość, że dbamy o zdrowie, oszczędzamy pieniądze to jakoś samo dzieje się ekologicznie, nawet nie trzeba się tu męczyć i zastanawiać. Wszystko od początku do końca jest OK w produkcji i używaniu.
      Pozdrawiam ciepło

      Usuń
  7. Witam,
    od początku do końca pisałam "moim zdaniem", "ja uważam", "ja nie spróbuję" i nie jestem agresywna. Tylko piszę, co myślę. Przeglądając tego bloga znalazłam wiele ciekawych informacji np o mydle Alep, z chęcią poczytałam, dziękuję tu zatem za taką możliwość Pani Autorce, która zebrała sporą garść informacji w jednym miejscu. Trafiłam też na to, co na większości blogów - MOIM zdaniem reklamę (i tu dodam, każdemu wolno pisać i mieć zdanie jakie chce, ja mam swoje, Wy macie swoje). Jakiś czas temu był post o kubeczku menstruacyjnym, a raczej post biorący udział w losowaniu tegoż kubeczka. Wnioskuję, że Autorka go nie wygrała, ponieważ nie ma o tym informacji, a przypuszczam, że pojawiłaby się. I tu rodzi się moje pytanie: właścicielki/sprzedawcy/osoby reklamujące kubeczek głoszą, iż krew menstruacyjna zbierająca się w kubeczku nie psuje się, ponieważ nie ma dostępu do powietrza. Jest to opisywane szeroko jako mega zaleta, sam kubeczek jest też oczywiście niesamowicie eko, nawet bardziej eko niż podpaski, ponieważ starcza na ok 5 lat, taki maluszek. W tym czasie trzeba pewnie zużyć sporo podpasek eko, a one też raczej kilka lat muszą się rozkładać, rozłożą się, owszem, ale nie w tydzień. Natomiast idąc dalej, docieram do postów o eko podpaskach, które są przewiewne, krew w nich momentalnie wysycha. I tu po prostu kłócą mi się te dwie różnice. Kobieta wie, że krew menstruacyjna nie jest krwią czystą, mianowicie zawiera złuszczone komórki błony śluzowej, często mniejsze lub większe skrzepy. A większa ilość krwi zebrana czy to w bawełnie, czy to w pojemniczku, czy to na sterylnie czystej, jałowej gazie, pod wpływem powietrza zacznie po prostu się psuć i wydzielać przykrą woń. Chyba że tej krwi jest kilka kropel na kilka godzin. Raczej rzadkość. Mi zaświeca się lampka, zresztą jak często przy czytaniu wszelkiego rodzaju blogów (nie krytykuję, to tylko MOJE ZDANIE), że po prostu Pani Autorka wspomniane eko podpaski dostała, a teraz je reklamuje. Ja dziękuję, ja nie skorzystam, ot i tyle. W sumie macie rację, niepotrzebnie się wypowiadam. Każdy ma prawo używać tego, czego chce, JA do średniowiecza nie powrócę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimie

      Na moim blogu nie ma ani jednego sponsorowanego posta . Od początku jak go prowadzę pojawiło się kilka recenzji, nazw firm - rzeczy sprawdzonych i przetestowanych i stosowanych przeze mnie przez wiele lat, ale NIE mam z tego żadnych korzyści finansowych czy przedmiotowych. Jeśli mydło wygrałam w konkursie i okazało się ono dobre JASNO NAPISAŁAM skąd je mam.

      Kubeczka używam od dawna, recenzja jest już w trakcie pisania. To, że nie wygrałam nie znaczy, że go nie kupiłam za własne pieniądze.

      Czytałaś pewnie wszystkie posty o podpaskach, pisałam tam wiele o krwi menstruacyjnej, dlaczego jest czysta. W kubeczku menstruacyjnym widzisz ile krwi Twoje ciało pozbywa się, są to maleńkie ilości.

      Podpaski wielorazowe kupiłam za własne pieniądze, nie mam żadnych korzyści pisząc te posty o podpaskach materiałowych. Dlatego proszę nie osądzaj. Gdybym dostała te podpaski - napisałabym o tym. Proponowane sklepy, gdzie można je kupić podałam na prośbę Czytelniczek, nie jestem z nimi powiązana w żaden sposób. Mam podpaski firmy Naya, Pupeko i kilka angielskich marek i szyte ręcznie - o każdej mogę napisać to samo: są super.

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwuj przez e-mail: