Szukaj w tym blogu

Ładowanie...

Translate

środa, 31 października 2012

dieta owocowo-warzywna dr Dąbrowskiej, dzień 1

      Czasem trzeba po prostu zrobić dwa kroki do tyłu by za jakiś czas dzielnie zrobić jeden do przodu... Chciałam w inny sposób oczyścić ciało, a mam do wywalenia trochę brudu, rtęci, i czegoś co siedzi mi nadal w stawie kolanowym. Trzeba mi jakiegoś postu, chciałabym zrobić nieco inny, ale Natura niekoniecznie sprzyja, więc wybrałam optymalnie: dieta oczyszczająca dr Ewy Dąbrowskiej. Żegnam się z owocami, z bananami, orzechami, avocado i na ile to możliwe zrobię oczyszczanie maksymalnie w wersji surowej z jednym posiłkiem gotowanym - niektórych warzyw nie przełknę po prostu na surowo... Wszystkie owoce czy warzywa i nasiona słodkie, bogate w tłuszcze narazie poczekają.
      Przede mną 14 dni, i bez względu na to czy pojawi się jakiś kryzys oczyszczania czy nie, zrobię te 14 dni. Nie spodziewam się jakiś wymiotów, bólów stawów uniemożliwających chodzenie, potwornych bólów głowy - ale jeśli coś się pojawi - napiszę :-)


Dla przypomnienia- warzywa i owoce, które można jeść na diecie:

- korzeniowe: marchew, seler, pietruszka, chrzan, burak, rzodkiew, rzepa;
- liściaste: sałata, seler naciowy, zielona pietruszka, jarmuż, rzeżucha, koper, zioła;
- cebulowe: cebula, por, czosnek;
- psiankowate: papryka, pomidor;
- kapustne: kapusta biała, czerwona, włoska, pekińska, kalafior, kalarepka;
- dyniowate: dynia, kabaczek, cukinia, ogórki;
- owoce: jabłka, cytryny, grapefruity.



DZIEŃ 1


      Dość ciężki i pracowity, ale zjadłam ilościowo i jakościowo niewiele... naprawdę niewiele jak na standardowe moje potrzeby. Ćwiczenia, ruch nie wyczerpują mnie. Nic specjalnego z ciałem się nie dzieje, ale za to w głowie pojawia się cudne, mięsiste i dojrzałe avocado :-). Pod koniec dnia mam lekki spadek energii i wychłodzenia ciała. Skóra nadal wygląda tak samo. Nic nie boli, nie kłuje, nie sypie się i nie opdada...




Wyprawka do pracy: surówka z:
- jarmużu,
- kiełek lucerny,
- szpinaku,
-kapusty pekińskiej,
- kilku ząbków czosnku.

   

      Jabłka: w ciągu dnia zjadłam około 10 sztuk. Choć specjalną miłością jabłek nie darzę, to na diecie Dąbrowskiej kupuje je kilogramami, a Ktoś czuwa by mój portfel na tym nie ucierpiał :-)








      Cytryna - sok z cytryny piję z ciepłą wodą kilka razy dziennie. Poranek rozpoczęłam z sokiem z białych grejpfrutów.  I jeśli chodzi o tzw. "napoje" to w ramach tych rozgrzewających była woda z kawałkiem świeżego kłącza imbiru.
  

       Zupa od Basi:
 - papryka,
 - marchew,
 - cebulka,
 - koperek, natka pietruszki.









   Basia jest dziś na 10 dniu tej samej diety dr Dąbrowskiej - blog Basi [klik]. Choć nie jest raw food widzę, że większość dań i u niej jest surowa. Ja nie chcę wprowadzać u siebie dużo gotowanego, bo moje ciało na tym etapie już niekoniecznie lubi takie potrawy. Jeśli już to jakieś warzywo powinno być zjadane monotematycznie. Przede mną dni, kiedy najczęściej występuje kryzys: 2, 3 i 4  - bardzo mnie ciekawi czy "coś" zauważę....





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwuj przez e-mail: