Szukaj na tym blogu

Translate

piątek, 8 lipca 2011

Cała prawda o raw food

     Niecałe 5 minut o tym, dlaczego nie jest ważne jedzenie w 100% tylko surowego na surowej diecie. Po raz kolejny Dorgi Czytelniku przekonasz się, że być zdrowym surojadkiem to niekoniecznie być na surowej diecie w 100% przez całe życie, każdego dnia i przy każdym posiłku. Filmik dedykuję przede wszystkim tym sceptykom co twierdzą, że żadna dieta nie pomaga, lub nie jest w 100% dla nas zdrowa.







......................
Źródło:

6 komentarzy:

  1. ahhh, dziekuje za ten link!!!! niby to tylko slowa, ale znakomicie komponuja sie z moja mysla przewodnia dzisiejszego dnia - systematycznosc kluczem do sukcesu....

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki Aniu!
    Perfekt rady.
    Też uważam, że małymi krokami dalej zajdziemy.
    I najważniejsze są EFEKTY.
    Krok po kroku można osiągnąć Trwałe Efekty.

    krystyna

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo lubię raw food i w większosci tak się odżywiam, szczególnie w porze letniej.
    Nie mam jednak ciągle 100%-towego przekonania do 100% raw.
    Niektóre potrawy są pyszne i zdrowe raw, lecz niektóre są zdrowe i smaczne po ugotowaniu, np. ziemniaki, ryż, czy np. ziołowe - herbatki.
    Poza tym indywidualne predyspozycje też odgrywają ważną rolę.
    U mnie ciągle kręci się w liczbie 70-80% raw, reszta gotowane.

    OdpowiedzUsuń
  4. Abi - proszę bardzo ;-). W czasach gdy surowe jedzenie zaczyna być modne mamy dużo tzw. guru, którzy mówią różne rzeczy, myślę, że ten mini wykład jest tak naprawdę esencją nie tylko witarianizmu,ale każdej możliwej diety. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Krystyno - inaczej myślę w życiu nic by nam nie wyszło. Jesli osiągamy zamierzony cel małymi kroczkami wtedy efekty są szybsze, łatwiej osiągamy coś co podzielimy na części, a każdy z nas zna siebie na tyle dobrze by wiedzieć co potrafi i co osiągnie. Małymi krokami do celu ;-)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Krysiu ja głównie latem i z początkiem jesieni jestem tak w 98% procentach na raw food, reszta to mieszanka makrobiotyki, surówki. Zimą surowego jedzenia jest niestety u mnie najmniej. Ale taki styl odżywiania jest dla mnie najlepszy i najzdrowszy.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwuj przez e-mail: