Szukaj na tym blogu

Translate

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dieta E. Dąbrowskiej. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dieta E. Dąbrowskiej. Pokaż wszystkie posty

środa, 30 lipca 2014

Kiszone ogórki


     Sezon na ogórki w pełni, więc tym razem przepis. Niby nic takiego,ale wciąż słyszę, że samodzielne robienie przetworów to bardzo dużo wkładu własnego w postaci głównie straconego czasu. Kiszenie ogórków jest dobrym przykładem, że akurat takie zapasy na zimę zrobi każdy, nawet dziecko :-) i nie stoi się przy tym cały dzień.

     O cudownych właściwościach kiszonek już na Cudownych dietach pisałam całkiem dużo. Wiele słoików, a raczej ich zawartości zjadałam i wypijałam podczas diety dr Dąbrowskiej. Najbardziej konkretny w informacje artykuł (10 powodów dla których warto jeść kiszonki) jest tutaj


      Kiszonki ogólnie sprzyjają lepszemu przyswajaniu potraw, ponieważ wywołują duże wydzielanie soków żołądkowych. Pomagają również w usuwaniu nadmiaru wody z organizmu i dlatego znajdują zastosowanie w dietach odchudzających. Najważniejsze jednak zadanie to odbudowywanie flory bateryjnej w jelitach.

     Podczas kiszenia odpowiedzialna za ten proces bakteria wytwarza dużo witaminy C. Surowe ogórki jej nie posiadają.

     Zarówno ogórki jak i sama woda z kiszenia mają cudowne właściwości. W przypadku wody istotne jest to, że nie trzeba jej rozcieńczać - jak to się dzieje z wodą z kiszonej kapusty, jest delikatna nawet dla wrażliwych jelit i żołądka.


PRZEPIS NA KISZONE OGÓRKI


     Sprawdzony przez całą rodzinę, bliskich sąsiadów. Nie wiem czy przypadkiem nie krąży w rodzinie od pokoleń. Wykorzystywany co sezon na przygotowanie zapasów na zimę i do spożywania na bieżąco, w kilka dni po ukiszeniu. Sprawdza się zarówno przy małych słoikach i małych ogórkach, jak i przy 5 litrowych butelkach i większych ogórkach. Wodę używamy różną, ale ogórki kiszone na wodzie źródlanej są najsmaczniejsze.     Liście porzeczki dajemy dla podkreślenia smaku.      I w tym momencie proszę o napisanie co u Was się daje jako dodatki, bob co region to inny przepis. Wiem, że liście dębu dają jędrne i twarde ogórki, a i liście wiśni nieco wyostrzają smak.




Składniki:

  • ogórki :-),
  • woda dobrej jakości - 1 litr,
  • kłącza chrzanu,
  • sól (najlepiej morska) - 2,5- 3 łyżki,
  • liście porzeczki,
  • baldachy kopru -już przekwitnięte z nasionkami,
  • czosnek.
Słoiki: umyć i wysuszyć.
Ogórki, liście, kłącza: umyć.
Zalewa: wymieszać sól z wodą, aż do rozpuszczenia. Jeśli zabraknie nam zalewy w trakcie napełniania słoików to robimy nową, zachowując proporcję wody i soli.

Krok I: do słoików włożyć: chrzan, koper, ząbek/ki czosnku, liść/e porzeczki. (Na   3 szklankowy słoik mniej więcej: pół dużego kopru, 2-3 ząbki, 1 liść porzeczki i 2-3 cm chrzan).
Krok II: ogórki układać ściśle, nic nie powinno latać. Lepiej wciskać na tzw. siłę, niż zostawiać dziurę. Po chłopsku: ogórki ułożyć tak, by po odwróceniu dnem do góry nie wypadły z słoika.
Krok III: wszystko zalać zalewą, ta by przykryła ogórki. Zanim zakręcimy słoik nakrętką dać kawałek folii, by zabezpieczyć metal przed rdzewieniem. Odstawić do ukiszenia w chłodne i ciemne miejsce.





Kiedy ogórki są ukiszone?

      Poniżej na zdjęciu: ogórki w dniu kiszenia i kilka-kilkanaście dni po, już gotowe do spożycia. 
      Czyli ile dokładnie? Nie da dokładnie określić jak szybko ogórki będą gotowe. Robi się to na wyczucie, bo wszystko zależy od: jakości składników wielkości słoika, wielkości samych ogórków itd. Patrzy się na kolor. Już ukiszone ogórki tracą swój żywo zielony kolor i są w ciemnozielonym (można by rzec: zgniłym) odcieniu, po prostu jak na zdjęciu poniżej...




    Zachęcam do robienia swoich przetworów głównie kiszonych ogórków. Robi się je szybko, a korzyści nie tyko smakowe ale głównie zdrowotne pomogą przetrwać każdą porę roku, a w szczególności przedwiośnie, kiedy organizmowi brakuje wiele składników odżywczych. 

poniedziałek, 6 maja 2013

Wykład dr Dąbrowskiej

      Wykłady dr Dąbrowskiej na temat zdrowia, oczyszczania ciała, przywracania zdrowia. Dużo informacji na temat diety owocowo- warzywnej. Bardzo ciekawe i polecam by uzupełnić widzę :-),,,


  • o żywności gotowanej i surowej,
  • czym jest równowaga w żywieniu i co ma z tym wspólnego zdrowie,
  • jak wyglądało jedzenie dawniej w naszym kraju,
  • dlaczego ludzie żyjący w Tybecie są zdrowi,
  • dlaczego żyjące na wolności zwierzęta nigdy nie są otyłe,
  • jak właściwie przygotować musli?
  • sens moczenia orzechów,
  • dlaczego białka i węglowodany powinniśmy jeść w stosunku 1:6 - w żywieniu makrobiotycznym,
  • jak zachowuje się człowiek przeziębiony, chory na grypę,
  • o białkach leczniczych,
  • co jest powodem nieuleczalności chorób,
  • w jaki sposób zatruwamy sami siebie,
  • ważność omega 3,
  • jak powstają powikłania w leczeniu cukrzycy,
  • czy miażdżycę można całkowicie cofnąć,
  • dlaczego rozstępy są wynikiem zjadania zbyt dużej ilości białka nawet na diecie wegańskiej,
  • czym jest post? jaki jest jego cel?,
  • w jaki sposób leki nam szkodzą?,
  • czym jest gorączka,
  • itp.



Część 1:





część 2:




piątek, 23 listopada 2012

Dieta oczyszczająca dr Dąbrowskiej, a co dalej?


      Wiele osób mnie pyta czym tak naprawdę jest zdrowe żywienie? Co poleca dr Dąbrowska po oczyszczaniu? Jakie pokarmy zaleca, a jakie nie. Choć dla mnie pod pojęciem zdrowego odżywiania jest dieta surowa, dla niektórych odstawienie mięsa, cukru czy produktów przetworzonych będzie dużą zmianą ku uzdrowienia ciała. Wszystkie poniższe informacje pochodzą z książeczek Dąbrowskiej.


Zasady zdrowego żywienia wg dr E. Dąbrowskiej

  • zdrowa dieta polega na wprowadzeniu wyłącznie czterech grup pokarmów roślinnych: warzyw, owoców, nasion zbóż i roślin strączkowych. Według opinii ekspertów produkty pochodzenia zwierzęcego (mięso, ryby, nabiał) nie są niezbędnym pokarmem. Mogą być one uważane jako dodatek, a nie podstawa żywienia,
  • szereg badań dowiodło, że pokarmy roślinne zapewniają dowóz wszystkich składników pokarmowych. Słynna szkoła żywienia dr Bircher-Bennera również nie zaleca mięsa. Natomiast mleko (i to zwłaszcza zsiadłe) traktuje jedynie jako dodatek do diety. Dieta ta bazuje również na zbożach, surowych warzywach i owocach,
  • makrobiotyka jest sposobem odżywiania, opartym na zgodzie z prawami Natury. Jej podstawowym składnikiem jest pełne ziarno, z dodatkiem warzyw, roślin strączkowych i owoców. Produkty zwierzęce stanowią jedynie znikomy procent. Makrobiotyka zaleca odpowiednie łączenie pokarmów np. zbóż z warzywami, ryb z sałatami, drobiu z owocami,
  • rośliny są nie tylko źródłem witamin, mikroelementów, białek, węglowodanów, ale także zawierają substancje chemiczne o dużej aktywności biologicznej, mogące nie tylko zapobiegać chorobom, ale także je leczyć. Wśród nich na szczególną uwagę zasługują naturalne przeciwutleniacze (polifenole, pigmenty, witamina A, C, E) i duża grupa związków, posiadających właściwości przeciwnowotworowe (siarka w cebuli i czosnku, fityniany w zbożach i soi, ligniny w siemieniu lnianym, indole i izotiocyjanidy w marchwi i selerze, kwas elagonowy w grapefruicie i wiele innych). Szczególnie wysoki poziom związków przeciwnowotworowych zawierają ziarna soi (fityniany, inhibitory proteaz, fitosterole, saponiny, izoflawonoidy).


źródło nieznane
      Planując przepisy zdrowego żywienia należy zatem uwzględnić zasadę, według której podstawą zdrowego żywienia powinny być pokarmy roślinne w stanie naturalnym tzn. jak najmniej przetworzonym. Natomiast bogato białkowe pokarmy pochodzenia zwierzęcego takie jak: mleko zsiadłe, kefir, jogurt, twaróg, ryby mogą być jedynie dodatkiem do diety.


W zdrowym żywieniu zaleca się spożywać:

  •  produkty pochodzenia roślinnego, jako podstawę żywienia:

a) wyroby wyłącznie z pełnego ziarna (mąka razowa, chleb razowy, płatki zbożowe, ziarno skiełkowane, grube kasze, pszenica gotowana, makarony razowe, ryż brązowy);
b) warzywa i owoce, które powinny stanowić połowę ilości przyjmowanych codziennie pokarmów.
(Surowe owoce sezonowe spożywać około 20 minut przed posiłkiem. Szczególnie
godnym polecenia jest codzienne spożywanie roślin zielonych, np. pietruszki, selera naciowego, brokułów, jarmużu, kapusty, brukselki, rzeżuchy, ziół itp., a także warzyw kiszonych i roślin bakteriobójczych, jak chrzan i czosnek);
c) niewielka ilość roślin strączkowych, z uwzględnieniem produktów z fermentowanej soi
(np. sos sojowy) jako źródła witaminy B12;
d) niewielka ilość:
- nasion oleistych (pestki dyni, słonecznika, orzechów),
- oleju tłoczonego na zimno np. z oliwek, kukurydzy, słonecznika,
- oleju z nasion wiesiołka (Oeparol 1-2 kapsułki/dzień).

  • produkty pochodzenia zwierzęcego, jako dodatek do pokarmów roślinnych:

a) niewielka ilość masła, najlepiej zmieszanego z olejem tłoczonym na zimno,
b) niewielka ilość mleka, zwłaszcza fermentowanego (zsiadłe, kefir, jogurt, twarożek jako samodzielny pokarm lub w połączeniu z warzywami,
c) ryba gotowana lub duszona (1-2 razy w tygodniu), najlepiej w połączeniu z jarzynami i
chrzanem,
d) białko jaja jako dodatek do wyrobów z mąki lub roślin strączkowych.


      Należy ograniczyć smażenie, zastępując je duszeniem lub pieczeniem. Do smażenia zaleca się używać specjalnych patelni do dietetycznego smażenia w niewielkiej ilości oleju (najlepiej z oliwek lub rzepaku). Obecność kominka w środku patelni i szczelnej przykrywki stwarza warunki zbliżone do pieczenia w piekarniku.

źródło nieznane
       Pokarmy należy dokładnie żuć, co nie tylko ułatwia trawienie (w ślinie zawarty jest enzym trawiący skrobię), ale także przyspiesza gojenie wrzodów żołądka (czynnik EGF, ułatwiający gojenie wrzodów trawiennych). Pokarmy przerobione przemysłowo takie, jak: cukier, biała mąka, biała sól, oleje rafinowane, margaryny - zostały wykluczone z diety.



W zdrowym żywieniu także nie zaleca się:

- pokarmów wywołujących uzależnienie,
- o wysokiej zawartości tłuszczu, soli, substancji chemicznych,
- a także połączeń skrobi z białkiem.

      Zatem nie należy spożywać: słodyczy, czekolady, dżemów, ciasta z białej mąki, białego chleba, mięsa, kiełbas, mocnej herbaty, kawy, piwa, alkoholu, napojów gazowanych, słonych przekąsek (orzeszki ziemne), sztucznie barwionych galaretek i napojów, pizzy czy białego makaronu z: serem, jabłkami, mięsem lub rybą, ani żywności w proszku (mleko, śmietanka, zupy), sera żółtego, frytek itp.


PROPOZYCJE ZDROWEGO ŻYWIENIA


Dzień 1

Śniadanie: surówka z marchwi z chrzanem; muesli z płatków owsianych, kiełków pszenicy, pestek słonecznika, rodzynek z jogurtem; kanapki z chleba razowego z masłem, pomidorem, szczypiorkiem, pastą orzechową; herbata miętowa.
źródło nieznane
Obiad: zupa kalafiorowa; kasza gryczana z sosem pieczarkowym, kotlet sojowy mielony; kapusta kiszona ze szczypiorkiem i z olejem; sałata z sosem winegrett; herbata z hibiskusa.
Kolacja: naleśniki z mąki razowej z kapustą i grzybami; jabłko pieczone; ciastko z mąki razowej; herbata owocowa.

Dzień 2

Śniadanie: kasza jaglana z jabłkiem i rodzynkami; chleb razowy z pasztetem sojowym, ogórkiem kiszonym, pestkami dyni; herbata miętowa.
Obiad: zupa ogórkowa; zapiekanka z kaszy jęczmiennej i fasoli z sosem pomidorowym; surówka wielowarzywna; burak z chrzanem; sok z marchwi.
Kolacja: bigos jarski; kanapki z chleba razowego z pomidorem, rzodkiewką, szczypiorkiem; herbata owocowa.

Dzień 3

Śniadanie: muesli z orzechami, utartym jabłkiem i jogurtem; chleb razowy z pastą z soczewicy, kiełkami rzodkiewki, sałata; herbata.
Obiad: barszcz ukraiński z fasolą; pęczak z gulaszem sojowym; kalafior gotowany, polany olejem; surówka z ogórka kiszonego z cebulą i czosnkiem; sok z marchwi.
Kolacja: pomidor nadziewany warzywami i zapiekany; chleb razowy z masłem i kiełkami słonecznika; herbata.

środa, 14 listopada 2012

dieta owocowo-warzywna dr Dąbrowskiej, dzień 14

Propozycje jadłospisu dr Dąbrowskiej:

ŚNIADANIE:  burak gotowany; surówka z pomidora, ogórka kiszonego, papryki i cebuli;  surówka: biała kapusta, jabłko, przyprawy ziołowe; sok z marchwi, sok z ogórka kiszonego.

OBIAD: barszcz; marchew gotowana; surówka z jabłka z chrzanem; surówka: jabłko, ogórek kiszony, kapusta pekińska, seler naciowy, szczypior, natka, pomidor; herbata z róży.

KOLACJA: bigos jarski; surówka z marchwi; surówka z pora z jabłkiem; sok z marchwi; herbata miętowa. 





 Co dziś jadłam (właściwie to wczoraj, bo post z jednodniowym opóźnieniem):

 - zupa z cukinii,
 - jabłka z cynamonem,
- jabłka całe,
 - pomidor,
- spaghetti: cukinia, woda z estragonem, solą i sokiem z cytryny,
 - woda z kawałkiem korzenia z imbiru,
- piramidki: cukinia, seler, pomidor, chrzan, natka pietruszki.







PODSUMOWANIE:

  1. Nie schudłam i nie przytyłam. Gdybym miała schudnąć na pewno bym tego oczyszczania nie zrobiła, trochę pomagałam sobie przytulaniem do drzew. Dąbrowska mówi prosto opisując dietę owocowo- warzywną: im więcej ważysz - więcej schudniesz, im mniej ważysz - tym mnie schudniesz.
  2. Oczyszczanie przebiegło rewelacyjnie, oczyściła mi się twarz, kontuzja kolana ustąpiła, żołądek się zmniejszył, zmysł węchu jeszcze bardziej się wyostrzył. Z powodu tego ostatniego czasem cierpię, ale nie narzekam ogólnie :-)
  3. Kryzys ozdrowieńczy: nie odnotowany, dlatego nic na ten temat nie pisałam. Odżywiam się optymalnie zdrowo i najgorsze rzeczy wyszły, te które jeszcze siedzą gdzieś głęboko wymagają postu o wodzie/ sokach lub niejedzenia po prostu.
  4. Surowa dieta sama w sobie ma działanie detoksujące, sądzę, że następna głodówka/ post będzie już na sokach lub wodzie, ponieważ nie chcę wracać do takich ilości warzyw i gotowanego jedzenia.
  5. Przygotowanie potraw: na upartego obranie marchewki, pokrojenie ogórka, przygotowanie soku nie wymaga spędzania w kuchni połowy dnia. I tak wolę raw food bo wtedy kompletnie nic nie trzeba robić: awokado można rozpołowić palcami, jabłko zjeść całe, a z pomarańczy czy grapefruita po protu wyssać sok, na diecie Dąbrowskiej brakowało mi oleju w wielu potrawach i nie do końca pasował mi ich smak. Będąc cały dzień " na nogach" można żyć na samych jabłkach.
  6. Bez czego diety nie da się przeżyć (oczywiście TYLKO w moim odczuciu, pamiętaj, że każdy z nas ma inne ciało, inne potrzeby, inne kubki smakowe). Na diecie Dąbrowskiej najwięcej zjadłam: jabłek, cukinii, cytryn, grapefruitów - głównie różowych, dyni i pomidorów. Oczywiście urozmaicenie musi być - o tym trzeba pamiętać, a propozycje jadłospisu są dobrą podpowiedzią.
  7. Dziękuję za każdy komentarz z osobna, motywację i wsparcie :-)


poniedziałek, 12 listopada 2012

dieta owocowo-warzywna dr Dąbrowskiej, dzień 13

Propozycje jadłospisu dr Dąbrowskiej:

ŚNIADANIE:  burak gotowany; surówka z pomidora, ogórka kiszonego, papryki i cebuli;  surówka: biała kapusta, jabłko, przyprawy ziołowe; sok z marchwi, sok z ogórka kiszonego.

OBIAD: barszcz; marchew gotowana; surówka z jabłka z chrzanem; surówka: jabłko, ogórek kiszony, kapusta pekińska, seler naciowy, szczypior, natka, pomidor; herbata z róży.

KOLACJA: bigos jarski; surówka z marchwi; surówka z pora z jabłkiem; sok z marchwi; herbata miętowa.  



      Ciało jest już czyste, uczucie jakby pustych jelit - nie głodu, ale pustki w środku, która nie przeszkadza mam od kilku dni. Nic nie boli, ogółem oczyszczanie poszło dość łatwo, przyjemnie wręcz. Jutro pozwolę sobie na coś tłustego, pewnie awokado.
 Generalnie oczyszczanie się udało tylko dzięki samozaparciu i dużemu dopingowi  z Waszej strony: dziękuję!



Moje menu:

 - soki: marchewka + jabłko, marchew + jabłko + seler naciowy, seler naciowy + ogórek,
 - woda z cytryną, woda z imbirem;
 - ogórki kiszone i odrobina wody z tychże,
 - pomidor, 
 - kilka jabłek,
 - różowy grapefruit.


 







niedziela, 11 listopada 2012

dieta owocowo-warzywna dr Dąbrowskiej, dzień 12

Propozycje jadłospisu dr Dąbrowskiej:


ŚNIADANIE:  marchew gotowana; surówka z ogórka kisoznego, jabłka, cebuli; pomidor z cebulą; surówka z kapusty czerwonej, pomarańczy, cytryny; sok z pokrzywy i jabłke.


OBIAD: zupa ogórkowa; biała kapusta gotowana, surówka z rezpy, jabłka; kompot jabłkowy.

KOLACJA: mus jabłkowy; surówka z białej kapusty, grapefruita, cytryny; sok wielowarzywny: marchew, seler, pietruszka, rzepa, burak; surówka z selera, dyni, jabłka; sok jabłkowy; herbata miętowa.   




      Kiedyś pisałam tutaj dość obszernie jak wygląda kryzys ozdrowieńczy, co dzieje się z ciałem na diecie warzywno - owocowej. Gdy po raz pierwszy robiłam tego typu oczyszczanie - pomimo ponad dwóch lat przygotowań, gdy odstawiłam na stałe mięso, mleko i wszystkie jego przetwory, zmieniłam tryb życia i odżywiania się na bardziej owocowo- warzywny, który jak się później okazało jest definiowany jako raw food :-) - moje ciało szalało...toksyny wychodziły we wszystkie możliwe sposoby.



      Kryzys jest tak naprawdę najcięższym okresem podczas całego oczyszczania. Kilka słów na ten temat możesz przeczytać tutaj. Jak dla mnie, z perspektywy już pewnego doświadczenia mogę śmiało powiedzieć, że takie kryzysy może i wykańczają fizycznie, ale dla mnie są to oznaki, że dana rzecz działa i coś się dzieje ;-). Te ciężkie dni są po prostu nazywane kryzysami, względnie pseudokryzysami ozdrowieńczymi. Co najlepsze, nie można ich mieć w trakcie tradycyjnego leczenia farmakologicznego. Czy nie świadczy to o tym, że leki chemicznie nie działają? (Więcej na temat leków i leczenia żywieniem znajdziesz tutaj). Te kryzys nie są niczym nowym dla osób stosujących terapie głodówkowe, ale także ziołolecznicze, homeopatyczne, akupresurowe.
    Objawy  kryzysu są to zwykle nasilenia objawów choroby, na którą dotąd chorowaliśmy. "Może to być, np. wysoka gorączka z pojawieniem się zmian skórnych w przypadku tocznia trzewnego. Są to objawy typowe dla tej choroby. Kiedy one wystąpią w czasie żywienia tradycyjnego będą świadczyć o zaostrzeniu choroby". 
     W wielkim skrócie objawy kryzysu mogą przyjąć następującą formę: bóle stawów, bóle mięśni, zawroty lub migrenowe bóle głowy, bóle złamanych nawet wiele lat temu kości, zmiany skórne (np. w przypadku opryszki ust, jest to jej wzmożona postać; w przypadku niewyleczonych ropni, lub nawet w dzieciństwie przebytych chorób skórnych objawy znów się pojawiają ), zmęczone, przekrwione oczy, rano mogą być dodatkowo zaropiałe, jeśli stłukliśmy sobie kiedyś paznokcia - zjedzie na nowo, niektóre blizny mogę boleć i lekko się zaróżowić, włosy będą ciężkie, nie będą chciały się układać i będą się szybciej przetłuszczać, skóra może bardziej się pocić - zapach potu będzie intensywniejszy, może pojawić się wielomocz, stolce będą oddawane częściej, możliwe, że pozbędziemy się niektórych kamieni kałowych - warto mieć świadomość nieciekawego fetoru, czasem mogą pojawić się stolce z krwią, ogólne zmęczenie i osłabienie organizmu, brak smaku, gorączka, wymioty, wzmożony katar i wiele, wiele innych, zależnych tak naprawdę od naszego indywidualnego stylu życia  - oczywiście,te wszystkie objawy oznaczają, że toksyny z nas uciekają i komórki się odnawiają!!Czasami dochodzi też wychłodzenie organizmu - tutaj pisałam jak sobie z tym radzić.

     "Kryzysy ozdrowieńcze można podzielić na wczesne (do 1 tygodnia) i późne (powyżej 1 tygodnia kuracji). Kryzysy ozdrowieńcze występują częściej we wczesnej fazie terapii. Ich intensywność wiąże się z ilością nagromadzonych toksyn, złogów i zwyrodnień. Pojawienie się biegunki około 4 dnia kuracji jest wczesnym objawem oczyszczania śluzówki przewodu pokarmowego ze zwyrodnień,
owrzodzeń żołądka i jelit.
     Zdarza się, że kryzysy ozdrowieńcze są traktowane przez pacjenta jako szkodliwy efekt terapii głodówkowej, co wynika z nieznajomości mechanizmów samoleczenia.Pojawianie się kolejnych kryzysów należy traktować jako naturalną walkę organizmu z czynnikami wywołującymi chorobę".


      OBECNIE na diecie nie miałam żadnych oznak takiego kryzysu: pojawiło się kilka krostek na policzku, lekki ból kolana. Styl życia raw food sprzyja mojemu organizmowi, toksyny nie kumulują się jak dawniej, a te stare mają możliwość opuszczenia ciała.

     Dzisiejsze menu to głównie jabłka: całe, sok, starte na tarce z dodatkiem marchewki, chrzanu, grapefriuty, dużo wody z cytryną, zielona herbata i pomidory.


      

sobota, 10 listopada 2012

dieta owocowo-warzywna dr Dąbrowskiej, dzień 11

Propozycje jadłospisu dr Dąbrowskiej:

ŚNIADANIE:  pomidor z cebulą; ogórek kiszony; surówka z rzepy, rzodkiewki, jabłka; surówka z czerwonej kapusty z czosnkiem; sok z marchwi; sok z surowego buraka z wodą i sokiem z cytryny; herbata miętowa.

OBIAD: kapuśniak ze świeżej kapusty;surówka z czerwonej i żółtej papryki z jabłkiem i ogórkiem kiszonym; pomidor z cebulą; kompot z jabłek; 1/2 grapefruita. 

KOLACJA: mus jabłkowy; surówka z marchwi i jabłka; surówka z selera, dyni, jabłka; sok z marchwi; herbata wieloowocowa.     




    

      Zauważyłam, że jem mniej ilościowo, więc mój żołądek na pewno się zmniejszył. Nie mam już żandych objawów oczyszczania, robię lewatywy, choć Dąbrowska ich nie zaleca.  Tak naprawdę dietę powinnam już zakończyć i wrócić do surowego jedzenia. Dieta Dąbrowskiej jest dość drastyczna dla surojadów, choć wydaje mi się, że lepiej zniosłabym post na sokach czy wodzie. Brakuje mi tłuszczu i powoli zaczynam dotykać i wąchać avokado :-)

      Dzień mocno zamotany, więc jadłam znów prosto:

  • resztki kalafiora gotowanego na parze z janginizowaną cebulką,
  • duża ilość jabłek,
  • pomidory,
  • sok z jabłek i ogórka,
  • ogórki kiszone.

piątek, 9 listopada 2012

dieta owocowo-warzywna dr Dąbrowskiej, dzień 10

       Propozycje jadłospisu dr Dąbrowskiej:


ŚNIADANIE:  marchew gotowana w całości; pomidor z cebulą; surówka: kiszona kapusta, papryka, szczypiorek, natka, jabłko; sok z marchwi; herbata miętowa.

OBIAD: kapuśniak ze świeżej kapusty; kabaczek pokrojony w paski i ugotowany; surówka z marchwi, jabłka, chrzanu, kiełków lucerny; sałata z sokiem z cytryny; sok z jabłek i buraków. 

KOLACJA: leczo jarskie; surówka z kapusty białej z papryką; buraczki na gorąco; sok z selera i marchwi; herbata owocowa.                  



       Kolejny dzień, odliczam już dni do końca, obsesyjnie myślę o orzechach i awokado :-) Z jednych z widocznych oznak oczyszczania została mi nadal warstwa białego nalotu na języku. Nic się nie dzieje o czym mogę jeszcze napisać... jest dobrze.





Jadłam znów dość skromnie. Przy okazji zrozumiałam, że marchew nie jest raczej dla mnie, znów miałam ochotę wymiotować po soku marchewkowym...

- soki: marchewkowy, jabłko-marchew-ogórek, jabłkowy,
- gotowany na parze kalafior z janiginizowaną cebulką,
- jabłka,
- herbata zielona z jaśminem.




czwartek, 8 listopada 2012

dieta owocowo-warzywna dr Dąbrowskiej, dzień 9


Propozycje jadłospisu dr Dąbrowskiej:


ŚNIADANIE:  burak gotowany; pomidor z cebulą; surówka: marchew, jabłko, chrzan; sok z buraka kiszonego; herbata miętowa. 

OBIAD: barszcz z kiszonych buraków z czosnkiem; gołabki jarskie;  ogórek kiszony z cebulą; surówka: seler korzeniowy, jabłko, cytryna, z dodatkiemwody; kompot z jabłek.

KOLACJA: jabłko pieczone; surówka: kapusta kiszona z grapefriutem; surowka: brukiew, jabłko, marchew; sok jabłkowy, sok pomidorowy. 



       U mnie bardzo skromnie, cały dzień bazowałam na jabłkach. Powoli schodzę na samo surowe jedzenie. Mam zamiar przetrwać zimę na raw food, więc będzie kilka małych eksperymentów. Oczywiście mam zamiar zjeść od czasu do czasu coś gotowanego i wypić herbatę, czyt.: zieloną herbatę liściastą, herbatkę z hibiskusa (czarnej malwy), imbir.

Co dziś jadłam:

  • woda z cyrtyną,
  • herbata z hibiskusa,
  • jabłka,
  • zupka z dyni,
  • pomidory.








I modlitwa na jutrzejszy poranek:


       "W głębi mnie przebywa boski alchemik – prawdziwa boska miłość wyjawiona w wiecznej młodości. W mej duchowej świątyni boski alchemik buduje nieustannie nowe i piękne komórki-dzieci. Duch młodości w moim ciele, to moja ludzka postać boskości i wszystko we mnie jest zawsze zdrowe, piękne i młode. Mam doskonały kształt boski, teraz jestem tym, czym pragnę być – uwidaczniam codziennie moje boskie istnienie, które wyrażam życiem. Jestem dzieckiem Boga, wszystkie moje potrzeby są zaspokajane teraz i zawsze. Bezgraniczna miłość nasyca mój umysł i przepaja moje ciało swym doskonałym życiem. Niechaj miłość, mądrość i spokój rozleją się ze mnie na całą ludzkość. Posyłam dobre myśli całemu światu. Niechaj cały świat i cała ludzkość będą szczęśliwe i błogosławione. Aum. Aum. Aum. Spokój, spokój, spokój".
B. T. S.

środa, 7 listopada 2012

dieta owocowo-warzywna dr Dąbrowskiej, dzień 8




    Propozycje dr Dąbrowskiej: 


ŚNIADANIE: kapusta biała gotowana; ogórek kiszony, pomidor z cebulą; surówka: papryka, pomidor, jabłko, ogórek kiszony, natka, sałata, seler naciowy z kwaskiem mlekowym; sok z marchwi.

OBIAD: barszcz ukraiński, surówka z jabłka i porów; surówka z białek kapusty z arbuzem (!!):-); sok pomidorowy; sok jabłkowy, herbata miętowa. 

KOLACJA: surówka: ogórek kiszony, gotowany burak, cebula, surówka: kiszona kapusta, marchew, szczypiorek, jabłko; sok jabłkowy; herbata owocowa.




       Dziś myślałam tylko o tłuszczu, jeśli taki stan ciała - bo to już nie tylko umysł się domaga avocado lub orzechów -będzie miał miejsce przez następne 2-3 dni to skrócę dietę. Nie będę katować swojego ciała do granic wytrzymałości.
        Moja buzia znów się zmieniła - było tych zmian kilka podczas tych 8 dni, ale jest coraz lepiej. Resztki cellulitu też poszły precz. Nie dzieje się nic szczególnego. Nie zaobserowałam też wychłodzenia organizmu, dłonie wciąż mam ciepłe :-)


Dziś jadłam:

  • jabłka,
  • woda z cytryną, woda z imbirem, sok z grejpfruta, woda z kiszonych ogórków,
  • zupa dyniowa na ciepło,
  • ogórki kiszone,
  • marchewka,
  • surówka: kapusta czerwona i ogórek.









      "Oto teraz staje się dla mnie rzeczywistością, że w głębi mnie istnieje radosne duchowe ciało, wiecznie młode, wiecznie piękne. Posiada cudowny duchowy umysł, piękne i zdrowe oczy, nos, usta, uszy, zęby i skórę. Całe ciało jest harmonijnie zbudowane, piękne, kształtne, zdrowe i młode. W głębi mnie rozpościera swe skrzydła duch i przepaja światłem moje duchowe ciało, duchową świątynię. Wszystkie organy mojego ciała pracują doskonale i w zupełnej ze sobą harmonii. Posiadam dzisiaj i zawsze doskonałe ciało dziecka bożego".



B.T.S.


wtorek, 6 listopada 2012

dieta owocowo-warzywna dr Dąbrowskiej, dzień 7

      Nie lubię klasyfikować jedzenia na śniadanie, obiad i kolację. Już na samym początku, przy zetknięciu się z raw food i po oczyszczeniu ciała okazuje się, że wcale, ale to wcale nie trzeba dzielić posiłków na trzy główne i jakieś tam dwa mniejsze. Kalorii nigdy nie liczyłam - nie chciało mi się, szkoda czasu. Jem wtedy kiedy potrzebuje moje ciało. Standardowy i rodzinny tryb życia bierze totalnie w pysk jak już wiesz ile, kiedy, co i jak potrzebujesz zjeść. Kultura jednak zrobiła swoje... w odwiedziny flaszka, do koleżanki na kawę i ciasteczko, do dziadków na niedzielny obiad, a poranne żywienie to koniecznie tosty, jajko i kawa w sielskiej atmosferze, gdzie rodzice zaraz rozejdą się do pracy, a dzieci do szkoły. 



       Oglądałam jakiś czas temu wykłady, na których kobieta powiedziała, że nie ma w domu stołu kuchennego, w jadalni nie ma dużego, gościnnego stołu... bo i po co? Więzi rodzinne i koleżeńskie nie muszą być łączone z pożywianiem się...

       To tyle w odpowiedzi na e-maila z zarzutami, że "jem za mało, że śniadania nie takie, że gdzie obiad, w konkluzji: pewnie dlatego tak wyglądam", a wyglądam jak wyglądam niezmiennie od dziecka, bez względu na to, czy żarłam mięso, byłam na żywieniu makrobiotycznym, wegetarniaźmie czy raw food.  Mogłabym jeszcze więcej napisać o tym, że normy, standardy dotyczą ogółu, ale po co? :-) wyflaczyłam się i tak za dużo w tym poście :-)
      



Nie mniej jednak dalej propozycje dr Dąbrowskiej:

ŚNIADANIE: surówka: jabłko z chrzanem; sok wielowarzywny: marchew, seler, rzepa,  burak, cytryna; kalafior gotowany; pomidor z ogórkiem kiszonym; herbata z dzikiej róży.

OBIAD: gołąbki jarskie; buraczki na gorąco; surówka: pory z jabłkiem; kompot z jabłek. 

KOLACJA: surówka: ogórek kiszony, gotowany burak, cebula cebula, surówka: świeża kapusta, (i uwaga!!): melon, jabłko; sok jabłkowy; herbata z hibiskusa.





A moje jedzenie "niemieszczące się w normach" :-) z dzsiejszego dnia, to:
  1. herbata z hibiskusa (kwiatu czarnej malwy)
  2. pomidory z odrobiną czosnku
  3. zupa z dyni i "jarzynki"
  4. wczorajszy bigos/chili/leczo
  5. jabłka  - głównie w postaci soku




dieta owocowo-warzywna dr Dąbrowskiej, dzień 6

       Post pisany z jednodniowym opóźnieniem... Żyję, mam się dobrze i diety nie przerwałam :-). Dziękuję za troskę, po prostu wczoraj nie miałam sił na pisanie.
      Samopoczucie nadal pozytywnie, chodzenie boso, ćwiczenia różnego rodzaju bardzo pomagają. Tęsknię już za tłuszczami: olejami zimnotłoczonymi, awokado, orzechami. Gdy robię płukanie jamy ustnej tym sposobem mam ochotę połknąć zwykły, słonecznikowy olej... blee :-)

Pytacie jakie są gotowe przepisy i sugestie autorki diety. Dąbrowska na dzień 6 diety proponuje taki jadłospis:


"ŚNIADANIE: surówka z marchwi; buraczki na gorąco z chrzanem; pomidor z ogórkiem kiszonym; herbata miętowa.

OBIAD: barszcz ukraiński; surówka: sałata pekińska, seler naciowy, jabłko, ogórek kiszony, natka, szczypiorek, papryka; sok z marchwi; kompot jabłkowy.

KOLACJA: 1/2 grapefruita; surówka: kapusta świeża, cebula, jabłko, sól; leczo jarskie z dynią; herbata owocowa".


      Tak jak pisałam wcześniej: nie kieruję się już tymi propozycjami, tak było za pierwszym oczyszczaniem ciała tą dietą. Teraz świadomie jem i wybieram to co chcę. Było dużo jabłek i soku z tych owoców, a poza tym: 



Bigos, leczo, chili czy jak tam to nazwać:
 - kapusta pekińska,
- marchew,
- jarmuż, natka pietruszki,
 - ogórek kiszony,
 - cebulka
- pomidory.

      Namieszałam nieco za dużo w tym ciepłym daniu i czułam, że nieco ciężej przechodzi przez jelita. Nigdy nie robiłam takiego dania z kapusty pekińskiej - nie wyrzucam jedzenia, więc chciałam ją jakoś zużyć - i to był debiut kulinarny. Dla nie-surowych ludzi wersja super. Pomidory obrałam ze skórki, zmiksowałam i dodałam dania. Wszystko duszone z odrobiną wody, totalnie bez przypraw.




      Zestaw do pracy:

  1. cytryna i płatki hibiskusa na "herbatkę"
  2. rolki: kapusta pekińska, sos ze zmiksowanych pomidorów i mieszanka sałat i kapust wszelkich
  3. jabłko
  4. odrobina wcześniejszej potrawy na ciepło
  5. "mizeria" - ogórki, kawałeczek cebulki,. estragon.


niedziela, 4 listopada 2012

dieta owocowo-warzywna dr Dąbrowskiej, dzień 5




      Narzekałam w ostatnich dniach na brak słońca, a od wczoraj tuż pod samym wejściem do klatki w bloku mam niespodziankę, dziś pojawiła się kolejna :-). Lubię tych małych autorów :-)



      Dziś nieco skorzystałam też z prawdziwego słońca... Pogoda sprzyjała też chodzeniu boso. Samopoczucie na już piątym dniu diety jest super, zamulona jestem bo dzień leniwy. Dzisiaj nieco syfów mam na twarzy, nadal w miejscu, gdzie była rtęć w zębie, więc coś się dzieje. Piszę tego posta i piję pierwszą prawdziwą herbatę: zieloną z jaśminem od chyba miesiąca. Ciekawe doświadczenie. Poza tym już widzę, że zmienił mi się smak i węch, myślałam, że to już maksimum tego, co mogę osiągnąć jeśli chodzi o wrażliwość zmysłów, ale dziś wąchałam banany podczas krojenia . Wiecie jak cudownie pachną banany? :-)



        
     Śniadanie to tradycyjnie grejfrut, dziś miałam dwa różowe, z czego jeden był bardzo napakowany chemią. Buraczki gotowane na parze z odrobiną chrzanu. Przy okazji spędziłam dużo czasu (za dużo) w sklepie czytając składy tzw. chrzanu w słoiczkach.... ręce opadają co można kupić z chrzanem: mleko pasteryzowane, mleko w proszku, tradycyjnie konserwanty, cukier, jabłka, a samego chrzanu czasami bagatela 50%.....



       Jabłka - chyba mi wychodzą bokiem :-). Jem, piję soki w dużych ilościach. Dziś soki miałam z samych jabłek.



Surowa zupka:

 - pomidory zmiksowane w blenderze,
 - cebulka,
 - kawałek cukinii,
 - zielenina: pietruszka, koperek, jarmuż i szczypiorek.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...