Szukaj na tym blogu

Translate

poniedziałek, 9 stycznia 2012

Ałun - najlepszy, najzdrowszy, najtańszy dezodorant

 
      Ałun jest w 100% naturalnym minerałem, co ciekawsze jest znany i stosowany już od wielu tysiecy lat! W postaci dezodorantu można go spotkać w formie nieoszlifowanej i polerowanej w różnych kształtach i zależnej od tych cech - ceny. Ałun ma odczyn kwasowy stąd jego działanie aseptyczne i ściągające.
     Jedną z najważniejszych cech zaraz po naturalności jest jego mega wydajność, różne źródła mówią, że 100 gram wystarczy nam średnio na 3-4 lata używania, z czym ja się totalnie nie zgodzę ;-). Znajomi mają swoje 100 gramowe ałuny ponad 6-8 lat,a swój dezodorant 60 gram mam już ponad 3 lata! - zużycie na zdjęciu.
    Ałun nie hamuje potliwości, nie jest typowym drogeryjnym antyperspirantem, niweluje przykry zapach potu, a nie jego wydzielanie! Czyli używając ałunu nie zmniejszymy ilosci wydzielanego potu, ale zakamuflujemy jedynie jego zapach. Pamiętajmy też, że wraz z potem organizm wydala toksyny.





  • nie zawiera szkodliwych substancji (np. parabenów, aluminium, alkoholu, barwników, zapachów)
  • jest bardzo wydajny,
  • nie zapycha ujść potowych, ale usuwa bakterie odpowiedzialne za nieprzyjemny zapach,
  • idealnie się sprawdza do stosowania na stopy przeciwko nadmiernej potliwości,
  • nie koliduje z zapachem perfum,
  • jest bezzapachowy,
  • nie niszczy ubrań (nie zauważyłam ani żółtych plam na białych ubraniach, ani białych plam na czarnych przez te kilka lat używania),
  • idealny zarówno dla mężczyzn jak i kobiet,
  • nie wywołuje alergii, nie podrażania, jest idealny dla alergików,
  • idealny do złagodzenia bólu po ukąszeniu owadów,
  • w przypadku poparzeń słonecznych łagodzi podrażnienie,
  • w przypadku skaleczeń, depilacji, golenia - łagodzi i likwiduje podrażnienia,
  • stosowany w trądziku wysusza wypryski,
  • stosowany na opryszczkę warg łatwo ją usuwa,
  • usuwa zapach czosnku, cebuli, ryb z dłoni (podczas mycia rąk kilkakrotnie przetrzeć je dezodorantem),
  • idalnie sprawdza się w podróży,
  • jest ekonomiczny: za niską cenę mamy dezodorant na kilka lat.





Po lewej stronie: ałun praktycznie nowy, po prawej mój osobisty,
stosowany od około 3-4 lat,  1 raz dziennie po pachami plus czasami latem na stopy.



czwartek, 5 stycznia 2012

Kostka węglowa do mycia twarzy (Lush,Tuli, Lawendowa Farma) z analizą składu (INCI)

      Jakiś czas temu wspominałam o kilku najważniejszych dla mnie kosmetykach [klik]. Pada dość dużo pytań jak dziś wygląda sprawa kosmetyków, co się zmieniło, jakich produktów nie używam już wcale, co polecam, co lubię.
     Wybieram przede wszystkim kosmetyki o przyjaznym dla skóry składzie, wegańskie, tanie, wydajne. Kieruję się w życiu minimalizmem i nie robię zapasów ;-), a operacje typu "denko" (zużywanie zalegających, niezużytych, albo nawet nieotwartych do końca kosmetyków) na całe szczęście mnie nie dotyczą i jestem z tego dumna!








     Do mycia twarzy (jak i zmywania makijażu) używam na dzień dzisiejszy: kostek węglowych - o których napisze dziś nieco więcej, mieszanki olejów do metody OCM (oil cleansing method), olejków myjących z Biochemii Urody, czasem past z Lush'a. W ramach toników mam 2-3 hydrolaty z kwiatów i ziół, a kremy ograniczają się do maści ochronnej z witaminą A i wegańskiego kremu tonującego o pięknym zapachu brzoskwini z Alterry, tłuszczy (np. masła shea, masła kakowego, oleju słonecznikowego, olejku karoteowego) i rzadziej kremów samodzielnie ukręconych. Maseczki robię domowe, parówki z dodatkiem olejków eterycznych również samodzielnie przygotowuję...


     Te metody są dla mnie idealne i wątpię bym znalazła coś jeszcze lepszego i bardziej naturalnego co będzie mojej skórze odpowiadać. Poniżej moje ulubione kostki do mycia twarzy.


Kostka węglowa Lush: Coalface Cleanser



źródło: www.lush.co.uk
      Kostka, jak i wszystkie inne produkty Lush jest robiona ręcznie w formie, w wielkim bloku (widoczny wyżej na zdjęciu ;-), a następnie krojona zazwyczaj na mydełka w o wadze około 100 gram.  Jest produktem wegańskim, nie testowanym na zwierzętach. Pachnie bardzo ładnie cytrusami, ale jest to zapewne zasługa perfum. Dodatkowym atutem są małe srebrne drobinki (podobno jest to jadalny składnik, dodawany do ciast, słodyczy), nie zostawiają one śladu na skórze, ale samo mydło ma elegancko wygląd.






Skład:


= składnik naturalny
= składnik syntetyczny
produkt wegański


Liquorice Root Decoction - wyciąg z korzenia lukrecji, zmiękcza skórę.
Propylene Glycol  - glikol propylenowy, pomaga utrzymać wilgotność skóry i pomaga jej wchłaniać wilgoć.
Rapeseed Oil and Coconut Oil - olej rzepakowy i tłuszcz kokosowy, mają właściowści pelęgnacyjne, kokosowy: zapobiega chorobom skóry, działa łagodząco i przeciwzapalnie.
Water - woda, nawilża skórę.
Perfume - naturalne perfumy, w przypadku mydełka Lush nadają mu piękny, cytrusowy zapach.
Sodium Stearate - stearynian sodu, składni mydeł, pozwala na łączenie wody z tłuszczami i odwrotnie.
Sodium Hydroxide - wodorotlenek sodu, jeden z podtsawowych składników mydeł.
Sodium Lauryl Sulfate - SLS czyli słynny laurylosiarczan sodu. Nie lubię tego składnika w kosmetykach, ale ze względu na dalszą pozycje w składzie wybaczam kostce jego obecność. SLS ma za zadanie tworzyć pianę, ale niestety przy okazji może wysuszać i uczulać skórę.
Powdered Charcoal - węgiel drzewny w proszku. Pochłania tłuszcz i delikatnie ściera martwy naskórek (więcej na temat węgla drzewnego możesz przeczytać tutaj).
Sandalwood Oil - olejek z drzewa sandałowego, madziałanie antyseptyczne, uspokajające, idealny przy   chorobach (wysychaniu) skóry.
Rosewood Oil - olejek z drzewa różanego, działa przeciwzapalnie i łagodząco.
Glycerine - gliceryna roślinna, odpowiedzialna za nawilżenie skóry.
Sodium Chloride - chlorek sodu, czyli po prostu sól kuchenna.
EDTAzapobiega zmianom w kolorze, konsystencji i zapachu w kosmetykach.
Tetrasodium Etidronate - podobnie jak EDTA.
Geraniol - jest składnikiem naturalnie wsytępujących w takich olejkach eterycznych jak: geranium, róża i cytryna.
Linalool -  jest składnikiem naturalnie występującym w olejkach eterycznych: mandarynka, mięta, róża, neroli, mandarynka, cytryna, limonka, lawenda, cyprys, grejpfrut, cynamon, rumianek, palmarossa i ylang ylang.
Silver Edible Lustre - jadalne, srebrne drobinki używane do dekoracji ciast, słodyczy.


Cena: około 30-35 zł za 100g.
Gdzie kupić: strona Lush [klik], Allegro, polskie sklepy internetowe, zamówienia zbiorowe na forum.


Opakowania kosmetyków Lush są ekologiczne, przyjazne środowisku.
Można je spokojnie wykorzystać do naszego kompostu ;-)

Drobinki węglowe masują i ścierają martwy naskórek.
Na zdjęciu dłoń namydlona mydełkiem Lush.

Odkrojona porcja mydełka do codziennego stosowania
 koniecznie musi mieć możliwość wyschnięcia po każdym użyciu.





Kostka węglowa Tuli: Mydło z aktywnym węglem drzewnym


źródło: mydlarnia-tuli.pl


     Niestety na dzień dzisjszy kostki od Tuli już nie posiadam. Ale zapewne po skończeniu kostki od Lush zakpię naszą polską ;-). Lubię je używać wymiennie. Kostka od Tuli nie jest przede wszystkim kopią Lush. Testowałam również mydełka Tuli i pomimo, że skład czasami bywa podobny działanie jest nieco inne. Kostka Tuli nie ma drobinek, nie pachnie tak ładnie i mocno jak Lush'owa. Jest bardziej zbita jeśli chodzi o konsystencję i nie ma tylu błyszczących drobinek. Co najważniejsze nie ma w składzie SLSa i cenowo wychodzi dużo taniej, a i wspierajmy polskie firmy (wiadomo jak ciężko prowadziś własny biznes w nazym kraju).


     I co najważniejsze: zgodnie z opisem producentki stosowana regularnie naprawdę bardzo delikatnie rozjaśnia skórę. dla niektórych osób może być to problemem, ale smarowanie twarzy olejkiem karotenowym na pewno zrównoważy koloryt cery, a i przy okazji skóra dostanie porcję odżywczych składników ;-).


Skład:


Sodium Olivate - oliwa z oliwek
Sodium Cocoate - tłuszcz kokosowy, ma właściowści pelęgnacyjne, zapobiega chorobom skóry, działa łagodząco i przeciwzapalnie.
Aqua - woda, nawilża skórę.
Sodium Palmate - tłuszcz palmowy, ma podobne właściowści co tłuszcz kokosowy.
Sodium Castorate - olej rycynowy, o właściwościach możeż poczytać tutaj.
Sodium Shea Butterate - masło shea, zmiękcza i natłuszcza skórę, działa ochronnie, zawiera alantoinę, przyspiesza procesy gojenia. Masło Shea jest naturalnym filtrem przeciwsłonecznym. 
Sodium Rice Branate - olej ryżowy.
Sodium Almondate - olej migdałowy, działa pielęgnująco, wygładza i zmiękcza skórę, polecany dla niemowląt i skór wrażliwych.
Sodium Cocoa Butterate - masło kakaowe, pozostawia na powierzchni skóry aksamitny film. Regeneruje, wygładza, nawilża, zapobiega nadmiernej utracie wody. Skutecznie łagodzi podrażnienia. 
Glycerin - gliceryna roślinna, odpowiedzialna za nawilżenie skóry.
Sodium Beeswax - pochodna wosku pszczelego, wpływa na twardość mydła. Jego ilość w mydle to zazwyczaj mniej niż 1%. Tutaj możesz przeczytać na temat problemu weganizmu i wosku pochodzenia zwierzęcego w mydełku Tuli.
Charcoal Powder - węgiel drzewny w proszku. Pochłania tłuszcz i delikatnie ściera martwy naskórek (więcej na temat węgla drzewnego możesz przeczytać tutaj).
Flavor - zapachy.




Cena: 10 zł za około 100gram
gdzie kupić: w sklepie Tuli [klik].








     Obie kostki są mega wydajne, myślę, że 100 gram spokojnie wystarczy na pół roku codziennego stosowania. Sama miałam zazwyczaj mniejsze kostki, lub próbki i okazały się produktem dość trwałym, przy odpowiednim przechowywaniu i powtarzam: wydajnym. Cała kostka jest ciężka do używania, dlatego swoją zawsze kroję na mniejsze kawałki. Przechowuję w pudełeczku po szamponie Lush'a, otwartym, w łazience, w pozycji, gdzie mokry kawałek będzie miał możliwość wyschnięcia. Kostki do mycia twarzy są dla mnie ogromnym ułatwieniem podczas podróży: nic się nie wyleje, kostka zabiera mało miejsca i nie jest ciężka.


    Kostki węglowe są przeznaczone dla:  dla mężczyzn i kobiet. Idealna dla cer tłustych i mieszanych, trądzikowych. Delikatnie peelinguje, naprawdę bardzo deliktanie. Można z powodzeniem stosować do mycia ciała, a szczególnie miejsc, gdzie występują wypryski: ramiona, dekolt. Pomaga w leczeniu opryszczki, łagodzi stany zapalne.




       Kostka węglowa z Lawendowej Farmy: Aktywny węgiel


źródło: www.lawendowafarma.pl


     Niestety nie miałam jeszcze okazji używać tej kostki, jeśli się to zmieni wpis uzupełnię ;-). Kostka z Lawendowej Farmy jest przede wszystkim najprostsza w swoim składzie w porównaniu z poprzednimi mydełkami węglowymi. 
     Co mnie zaskoczyło w tym mydełku? Właściwości wybielające zębów!!! ;-)


Skład:



Oliwa
Olej kokosowy - ma właściowści pelęgnacyjne, zapobiega chorobom skóry, działa łagodząco i przeciwzapalnie.
Olej słonecznikowy  -  wzmacnia, doskonale zmiękcza i wygładza skórę, działa przeciwrodnikowo, przeciwzapalnie i normalizująco.
Olej Palmowy - ma podobne właściwości co tłuszcz kokosowy.
Wodorotlenek Sodu - jeden z podstawowych składników do wyrobu mydła.
Węgiel drzewny - pochłania tłuszcz i delikatnie ściera martwy naskórek (więcej na temat węgla drzewnego możesz przeczytać tutaj).
Woda destylowana -  woda, która poprzez destylację nie ma w sobie soli mineralnych i innych przeczyszczających ja substancji.  




Cena: 8 zł za około 100gram
gdzie kupić: w sklepie Lawendowa Farma [klik].

     






....................................................


Mydło Aleppo



źródło: brunettesheart.blogspot.com



      Mydełka nie są typowymi kostkami węglowymi, ale podobno również rewelacyjnie spisują się w pielęgnacji twarzy. Klikając w ten link możesz poczytać również nieco na temat mydeł Aleppo.
      Nie miałam okazji ich używać, dlatego nie wspominam nic na ten temat. Odsyłam do szczegółowej recenzji na blogu Aliny [klik].







Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...