Szukaj na tym blogu

Translate

poniedziałek, 12 września 2011

Nie marnuj żywności! - film: "Jedz nim zgnije."



    
     Najpierw zapraszam Was na film. Jedz nim zgnije to ciekawy film stworzony przez Jeremy Seifert
 i jego przyjaciół, znajomych. Wspólnie przekopują kontenery w poszukiwaniu jedzenia. Film nawiązuje w swojej tematyce nieco do tzw. freeganizmu - odżywiania się żywnością uszkodzoną, którą bardzo często przeciętny konsument po prostu wyrzuca do śmieci.


 „Marnotrawstwo jest produktem ubocznym zbytku.”


    Jedz nim zgnije pokazuje w ciekawy sposób to jak, każdego roku Amerykanie wyrzucają do śmierci prawie pięć milionów ton jedzenia. Różnego rodzaju duże sklepy wyrzucają żywność w 100% zdatną do jedzenia, ponieważ jest to tańsze niż przekazanie jej potrzebującym. Z żywności wyrzuconej do kontenera można przyrządzić iście wykwintne dania - o tym w filmie.


 „Wyrzucanie jedzenia to zły nawyk, nad którym większość z nas nawet się nie zastanawia”.


FILM MOŻESZ OBEJRZEĆ TUTAJ.



      Teraz proponuję zajrzeć na niemarnuje.pl. Na tej stronie znajdziemy wiele porad na temat oszczędzania pieniędzy, oszczędzania przy zakupach, jak zachować świeżość kupionych artykułów spożywczych, czy właściwego wykorzystaia kupionych produktów, jest też masę ciekawostek.

piątek, 9 września 2011

słodka trucizna - informacje ogólne

 
Źródło: zdrowejedzenie.blox.pl

   
    "Gdybym Ci powiedział, że trzeci środek po alkoholu i papierosach pod względem szybkości i ilości uzależnionych osób na świecie, który sieje w organizmie ludzkim równie poważne zniszczenia jest przez większość ludzi (w tym dzieci) powszechnie spożywany - bez problemu można go dostać w każdym sklepie - i mało tego - nikt się tym nie przejmuje i nikt o tym nie mówi. Uwierzyłbyś? Gdybym powiedział Ci, ze sam brałeś niejednokrotnie ten narkotyk i z 99% prawdopodobieństwem nadal go bierzesz od czasu do czasu, a być może kilka razy dziennie? Nie wierzysz?


Biały zabójca


     Ilość cukru, jaką spożywamy ma wpływ na każdy organ naszego ciała. Nasza wątroba magazynuje cukier w formie glukozy (glikogenu). Dzienny pobór cukru rafinowanego (powyżej wymaganej ilości naturalnego cukru) wypełnia ją i powiększa do maksymalnej objętości, a nadmiar glikogenu powraca do naszej krwi w formie kwasów tłuszczowych. Te wędrują do każdej części naszego ciała i są magazynowane w najmniej aktywnych miejscach zaokrąglając nasze brzuchy, pośladki, piersi i biodra. Gdy i te stosunkowo nieszkodliwe miejsca są wypełnione, kwasy tłuszczowe wędrują dalej do aktywnych narządów, takich jak serce i nerki. Następuje osłabienie ich funkcji, tkanki powoli ulegają degeneracji i zmieniają się w tłuszcz.     Powstają zakłócenia ciśnienia krwi, uszkodzeniu ulega parasympatyczny układ nerwowy, układ krążenia obwodowego i limfatycznego, a jakość czerwonych ciałek zaczyna się zmieniać. Występuje nadmierna ilość białych ciałek a proces tworzenia tkanek ulega spowolnieniu.

Wiadomo… chodzi o pieniądze

    Począwszy od XIX w. przemysł cukrowniczy przeznaczał miliony dolarów na subsydiowanie nauki, celem znalezienia czegoś, nawet pseudonaukowego, co pozwoliłoby oczyścić krążącą już negatywną opinię o cukrze. Sowicie opłacane badania naukowe i wtedy i dziś nie ogłaszają niczego konkretnego, co mogłoby być użyte do promowania cukru.
    Im bardziej naukowcy rozczarowują propagatorów spożywania cukru, tym bardziej muszą oni polegać na ludziach z reklamy a tu możliwości i odpowiednie hasła robią swoje. Spryt i dobrze wyeksponowany słodki towar oraz gra słów ogłupiają. Padały hasła zapewniające, że żadne pożywienie naszej codziennej diety nie jest czystsze niż cukier, który zawiera 99,9% czystego cukru. Ta zachwalana “czystość” cukru jest niezaprzeczalna, ponieważ proces oczyszczania trzciny cukrowej i buraków, któremu są poddawane w rafineriach, jest tak skuteczny, że końcowy produkt -cukier - jest chemicznie czysty jak morfina lub heroina, ale to tylko puste kalorie. Do znudzenia niektórzy powtarzają o energetycznej mocy sacharozy, ale energia kaloryczna i smak tworzący nawyk, to wszystko, czym jest sacharoza, ponieważ nie zawiera ona nic więcej, a nadzwyczajna szybkość, z jaką sacharoza przenika do krwi, przynosi więcej szkód niż pożytku.

Sztuka marketingu


    Odkąd wymaga się dokładnego podawania wartości pokarmowych na opakowaniach, rafinowane węglowodany, takie jak cukier, umieszczane są razem z takimi węglowodanami, które mogą lub nie mogą być rafinowane. W rezultacie następuje ukrycie zawartości cukru przed nieświadomymi tego faktu klientami. Użycie słowa “węglowodany” do opisu cukru wprowadza w błąd. Słowo cukier stosowane jest do opisu całej grupy substancji, które są podobne, ale nie identyczne, mają różne struktury chemiczne i w różny sposób wpływają na organizm, powoduje zamieszanie. Słowo “cukier” na określenie glukozy zawartej w naszej krwi oraz “cukier” na określenie sacharozy w Coca-coli jest niebezpieczne dla konsumenta. Ale czy często zastanawiamy się nad tym? Podejrzewając niski poziom cukru w krwi, sięgamy po słodycze, słodki napój lub sam cukier w celu podniesienia jego poziomu. W rzeczywistości jest to najgorsza rzecz, jaką można zrobić. Poziom glukozy w krwi ma tendencje do obniżania się, ponieważ następuje uzależnienie od sacharozy, odrzucając ją poziom glukozy w krwi powraca do normy i taki pozostaje.
    Nadużywanie cukru jest uzależnieniem, na które najmniej zwracamy uwagę, ale które jest najbardziej rozpowszechnione i z którym trudno jest zerwać. Po alkoholu i papierosach, cukier jest najczęściej przyjmowaną szkodliwą używką niszczącą nasz organizm nie tylko fizycznie, ale i psychicznie.

Love_large
źródło: nieznane

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...