Szukaj na tym blogu

Translate

poniedziałek, 28 kwietnia 2014

Superpokarmy, cz. 3: zioła

SUPERPOKARMY ZIOŁOWE

     Pierwsza część z serii wpisów o superpokarmach to super żywność zielona, na temat której możesz poczytać tutaj. Kolejna część to wodorosty morskie - artykuł jest tutaj. Dzisiaj o superpokarmach ziołowych, choć osobiście uważam, że to temat rzeka, ponieważ...
      każde zioło to tak naprawdę super pokarm. Gilian wybrała pięć ziół: traganek, pokrzywę, aloes, żeń-szeń i jeżówkę. Dla mnie każde zioło jest superpokarmem, każda roślina mająca wartość medyczną, zdrowotną jest cenna. W zależności od tego, jakie każdy z nas ma potrzeby, choroby ciała - takie będziemy mieć dla siebie superpokarmy w postaci roślin. To co dla mnie będzie pomocne, dla Ciebie może być niepotrzebne, albo nawet szkodliwe....dlatego nie do końca zgadzam się z typowaniem tylko kilku roślin do super pokarmów.

Traganek


     Jedyny traganek jaki można stosować jako zioło pochodzi pochodzi z Chin, odmiany polskie póki co nie są wykorzystywane w ziołolecznictwie. W Chinach ta roślina jest znana od tysięcy lat.
    Jest nieco podobny w działaniu do innych chińskich roślin. Przede wszystkim napar z traganka jest naturalnym napojem energetycznym: dodaje sił, energii i jest dobry przy chronicznym zmęczeniu. Wspomaga organizm przy chorobach i rekonwalescencji, ogólnie wzmacnia, pomaga  wyleczyć przeziębienia i grypę, leczy infekcje.

    Jest lekarstwem na różnego rodzaju problemy z wątrobą, oprócz wzmacniania, odbudowuje, poprawia pracę tego ważnego narządu, zatem warto go dodać do herbatki na wspomaganie pracy wątroby [klik]. Traganek nie powinien być jednak spożywany przez wszystkich, ponieważ obniża ciśnienie tętnicze krwi.

     Jeśli koniecznie chcecie zbierać traganek samodzielnie polecam przestudiować całą rodzinę motylkowatych, lub zbierać z atlasem - kluczem do oznaczania roślin, by nie zaszkodzić swojemu zdrowiu i życiu. Traganek ma podobne właściwości do jiaogulana



                                        Pokrzywa

     Sama zachwycam się pokrzywą, bo nie dość, że praktycznie nie ma problem z jej dostępnością i jest ogólne traktowana jako chwast to ze względu na swoje cudowne właściwości można ją wykorzystać na wiele sposobów. 
     Ta super roślina również znalazła swoje miejsce na Cudownych dietach, więc odsyłam konkretnie tutaj po ogrom informacji. Przy okazji napisałam tam o wiosennej kuracji pokrzywowej, a że wiosna w rozkwicie warto z młodych listków pokrzywy skorzystać.


   
Aloes

    Muszę to zaznaczyć, że aloes można hodować w mieszkaniu, jako roślina domowa, okienna/parapetowa i jako kaktus. Po 2-3  latach liście od dołu, najniżej tuż przy korzeniu są dla nas najlepsze. Można je używać zewnętrznie, wystarczy rozkroić gruby liść i przyłożyć do ciała, albo wyskrobać miąższ i samodzielnie z niego zrobić okład. Miąższ z liści można jeść, dodawać do szejków czy soków.

    Na temat tej rośliny już o dawna słyszymy wiele pozytywnych opinii. Aloes był znany już 3 tysiące at temu jako lek na przeczyszczenie. Używano go do balsamowania zwłok, do uroczystego palenia zwłok, do wyrobu kadzideł, farb.  

autor: nieznany
    
Działanie lecznicze; silnie przeczysz cza pobudza wydzielanie żółci, jest silnie bakteriobójczy, regenerujący. Leczy i łagodzi wszelkiego rodzaju schorzenia i zmiany skórne, zaburzenia hormonalne, cukrzycę, dychawicę i choroby oczu. Pomaga przy niestrawności, wzdęciach i nadmiernych gazach.

    Z dodatkiem soku z aloesu można przygotować miksturę oczyszczającą [klik]. 
Aloesu nie powinno się jeść/pić w czasie ciąży, przy nadciśnieniu i kruchości naczyń. Koniecznie trzeba pilnować czasu kuracji, najlepiej gdy jest  nie więcej niż dwa miesiące.






Żeń-szeń

www.ilgrotto.ch
      Niektóre źródła podają, że żeń szeń jest najstarszym lekiem ziołowym. Swoją ławę zyskał chyba dzięki tzw. suplementom na pobudzenie energii czy zlikwidowanie stresu. Polecany jest również dla osób starszych, chorych, podczas rekonwalescencji lub po operacjach. 
     Jest zbawieniem dla osób korzystających tylko z ziół i cierpiących na chorobę lokomocyjną i ciężko przystosowujących się zmiany strefy czasowej podczas podróżowania.
     Ogólnie można powiedzieć, że wzmacnia, odżywia i regeneruje.


Echinacea

usesofherbs.com

    Echinacea jest znana również pod nazwą jeżówka purpurowa. Jest rośliną odporną na mróz
i bardzo często można ja spotkać w ogródkach nawet w Polsce. Nazwa pochodzi od słowa echinos, czyli jeż. Jeżem jest tu środek, wokół którego są płatki (nie wiem, czy to na pewno nazywa się zalążnia :-).

      Ta cudowna roślina też ma wszechstronne zastosowanie. Wzmacnia organizm, zapobiega przeziębieniom, pobudza wydzielanie chłonki płynącej w układzie limfatycznym i odpowiedzialnej za usuwanie toksyn z ciała, pomaga odbudować odporność, leczy infekcje, raka, bóle gardła i dziąseł. Działa przeciwwirusowo, bakeriobójczo, przeciwgrzybicznie i przeciwzapalnie. Pomaga w zmianach skórnych, przy ugryzieniach i ukąszeniach, bólach stawów (osobiście powiem, że przy reumatyzmie niestety niewiele mi pomogła).




      Dodałabym do tej listy jeszcze wiele innych cudownych roślin,które dla mnie są cenne; jiaogulan, ostra papryka, skrzyp polny, szałwia, lawenda itd. Tak naprawdę wystarczy porządna, ze starszych wydań książka dobra książka zielarska i własne eksperymenty i obserwacja ciała by znaleźć swoje superpokarmyy ziołowe.





poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Dlaczego 100% surowa dieta (raw food) nie jest prawidłowa? - V. Boutenko

    Pamiętacie cudowny wykład pani Boutenko o surowym jedzeniu? Linki ze szczegółowym opisem poszczególnych części: część 1, część 2 i część 3.
     Jak większość osób odżywiających się cały rok w ten sposób przez wiele lat i ona dostrzegła kilka pułapek, błędów. Fanastycznie, że publicznie opowiedziała o tym, co w 100% surowej diecie jest niewłaściwe i dlaczego tak się stało, że wróciła do.... Osobiście cieszę się, że coraz więcej ludzi dostrzega to, o czym mówiłam od kilku lat, że 100% raw food niekoniecznie jest dla nas właściwe.





W tej krótkiej prelekcji Wiktoria mówi o dwóch podstawowych pułapkach raw food:


  • Każdy surowy pokarm jest lepszy od gotowanego.


      Boutenko przyznaje, że na podstawie swoich doświadczeń z dietą, informacji zasięgniętych z różnych źródeł przyjęła za oczywistość, że pożywienie surowe jest bardziej odżywcze od przetworzonego. Okazuje się jednak, że ta zasada działa tylko, gdy porównujemy to samo surowe warzywo z tym samym ugotowanym warzywem. W przypadku porównywania jednego produktu gotowanego np. sparzonego/gotowanego szpinaku i drugiego surowego np. masła migdałowego lepszy dla nas jest ten sparzony szpinak, tym bardziej jeśli zjemy go w większej ilości.

      Ze względu na dużą ilość omega 6 w surowym jedzeniu spożywanym codziennie (podkreślam: codziennie) Wiktoria doprowadziła do nadmiaru tych kwasów w organizmie, co odbiło się na jej zdrowiu.

      Wspomina również o tym, że nadmiar pewnych witamin, składników odżywczych, które możemy dostarczyć ciału poprzez 100% raw food prowadzi do raka.





  • Skoro wszystkie zwierzęta jedzą surowo, to i ludzie powinni tak jeść.




    1.       Boutenko wyjaśnia, że jej błąd polegał na pominięciu faktu: zwierzę poświęca 6 godzin na jedzenie surowego pożywienia. W obecnym świecie człowiek nie jest w stanie poświęcić tyle czasu na samo odżywianie się.


      Kiedy raw food ma jakiś sens?

           Wiktoria mówi by traktować surową dietę jako leczniczą do 2 lat!!! Jeśli chcemy jeść surowo dłużej niż te dwa lata musimy włączyć w surową dietę 5-20% gotowanych warzyw/owoców i zielonych liści. "Gotowanie" to parowanie w np. garnku na parze, lekkie ugotowanie w wodzie, czy tzw. wrzucenie na wrzątek na kilkanaście sekund.




      Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

      Obserwuj przez e-mail: