Szukaj na tym blogu

Translate

czwartek, 27 czerwca 2013

Powrót do domu

źródło: nieznane


      "Wiele dróg prowadzi do domu — jedne są ziemskie, inne boskie. (…) wszystkie drobne codzienne sprawy są powrotem do domu... ale przejście do domu, ta mała szczelinka, może zmieniać usytuowanie z miesiąca na miesiąc. Może to być czytanie ulubionych wyjątków z książek czy wierszy. Choćby kilka chwil nad rzeką, strumieniem, potokiem. Położyć się na trawie w cętkach światła. Być z ukochanym mężczyzną bez natrętnych dzieci. Posiedzieć na werandzie, obierając owoce, robiąc na drutach, łuskając fasolę. Pojeździć bez celu samochodem. Wsiąść do pierwszego lepszego pociągu. Bębnić w rytm muzyki. Witać wschodzące słońce. Wyjechać za miasto, gdzie latarnie i neony nie zakłócają nocnego nieba. Modlitwa. Przyjaciel od serca. Posiedzieć na moście, machając nogami. Przytulić dziecko. Usiąść przy oknie w kafejce i pisać. Posiedzieć w kręgu drzew. Suszyć włosy na słońcu. Włożyć ręce do beczki z deszczówką. Sadzić rośliny w doniczkach, brudząc sobie ręce ziemią. Obserwować piękno, wdzięk, wzruszającą kruchość istot ludzkich.
       Powrót do domu nie oznacza dalekich, nużących podróży (…)".
E. P. Clarissa


Untitled
źródło: nieznane




Torebki na herbatę - zaparzacze do ziół

 
źródło


 Wszystko zaczyna się w dni, gdy piję dużo ziół. Jak się okazuje nie wszystkie rośliny czy to suszone czy świeże można przecedzić przez sitko, nie wszystkie toną na dnie, niektóre wypływają z różnego rodzaju zaparzaczy, a jeszcze inne maja postać proszku, który wciąż się wzburza podczas picia. A i są sytuacje kiedy trzeba zaparzyć 2-3 zioła, jedne dłużej, a inne krócej - wtedy zaczyna się problem.
     Jak się okazuje takie pojedyncze, samorobione torebki są świetne. Trochę pracy opłaca się, bo można całkiem niskim kosztem zrobić coś ekologicznego i ułatwiającego życie. Takie zaparzacze wielokrotnego użytku świetne się sprawdzają nawet w samodzielnie komponowanych herbatkach z np. suszonych owoców, trawy cytrynowej, wiórków kokosowych, płatków kwiatów czy nawet zwykłej, zielonej herbaty.

Torebki na herbatę można zrobić z:

  • pieluszki tetrowej,
  • gazy wyjałowionej,
  • filtrów do kawy,
  • pasków flizeliny,
  • ekologicznej lub organicznej bawełny,
  • itp.


 Zatem mały pomysł, inspiracje zaczerpnięte z miejsc różnych:


źródło
źródło
źródło
źrodło
źródło
źródło


niedziela, 16 czerwca 2013

O lewatywach


Kryzys ozdrowieńczy, a lewatywy

      Chyba do znudzenia będę powtarzać, że każdy naturalny sposób oczyszczania ciała niesie za sobą duże zmiany w każdym organizmie. 
       Im mamy więcej lat, więcej chorób, bardziej stresujący styl życia, sposób odżywiania daleki od właściwego itd. tym bardziej ciało jest zanieczyszczone. Poprzez lewatywy pozbędziemy się zalęgających mas w jelitach, kamieni kałowych – które ma nawet zdrowy człowiek, dotrzemy do sedna chorób. Organizm zmieni się również zewnętrznie: możliwe jest wystąpienie większej ilości wyprysków na twarzy, na skórze, w miejscu wątroby mogą pojawić się przebarwienia, uczucie tłustej skóry – co świadczy o oczyszczaniu się wątroby.
      Podczas oczyszczania ciał wszystkie uwalniane, „odrywane” toksyny są kierowane do pięciu narządów wydalania, aby ostatecznie się ich pozbyć. W momencie detoksykacji nawet przez lewatywę skóra, nerki, okrężnica, śledziona i wątroba pracują na podwyższonych obrotach. Warto ułatwić im ciężką pracę i odżywiać się zdrowiej, dbać o ciało szczególnie w te najcięższe dni.

Co ma wspólnego stołek z gównem?

       Wracając do historii sprzed wynalezienia muszli klozetowej mamy nieco inny sposób oddawania stolca. Dawniej po prostu kucano, obecnie siadamy i całkowicie zmieniamy ułożenie odbytu w trakcie całkiem naturalnego procesy wydalania. Jeśli siedzimy położenie odbytu jest niekorzystne – jelita nie poruszają się zbyt skutecznie, są nieco rozleniwione. Przez to wydalamy mniej, w jelitach zostaje więcej opadów, powstają, kamienie kałowe, zaparcia i procesy gnilne.
       W kulturze indyjskiej można spotkać muszle klozetowe z deską, na której się staje i na kucki załatwia swoje potrzeby. W naszej kulturze pozycję kuczną można uzyskać stawiając stołek pod stopy, gdy siedzimy na muszli. Podparcie stóp na wysokości 20-45 cm daje cudowne efekty.
       Ten sposób wydalania kału jest szczególnie dobry dla osób z zaparciami – poprzez pobudzenie pracy jelit wydali się wszystko znacznie łatwiej.

      Poniżej filmik na ten temat:



Jak działają środki przeczyszczające?

      Rozleniwienie jelit jest po prostu mitem. Wystąpić może jedynie wtedy, gdy nasze posiłki nie ulegną zmianie, styl życia będzie nadal bardzo destrukcyjny, wszystkie leki nadal przyjmowane – mówię tu głównie o tzw. lekach na przeczyszczeni, a lewatywy będziemy traktować jako środek na oddanie kału. Jelita nie pójdą na wakacje tylko dlatego, że je wspomagamy. Jeśli nie potrafiły się same oczyścić przez 10-50 lat to znaczy, że coś jest z naszym ciałem nie tak.
      Leniwe jelita są przyczyną sięgania po leki przeczyszczające. W sumie nawet te w pełni ziołowe nie są dobre. Środki przeczyszczające odwadniają organizm, zabierając z jelit wilgoć. Mięśnie jelita grubego powinny pracować, a wspomniane leki po prostu wypłukują „zawartość” jelita, nie zmuszając mięśni do pra­cy, co prowadzi do atrofii tkanki mięśniowej jelita grubego.
W ostateczności grozi chronicznymi zaparciami. Zaś zwyczajne przepłukiwanie za pomocą irygatora przywraca i normalizuje pracę jelita grubego i ten, kto przeszedł fazę prze­płukiwania, nie cierpi na zaparcia.

      Na temat braku rozleniwienia jelit mówią także dziewczyny w tym filmiku. 

Lewatywy i co dalej?

      Dzięki oczyszczeniu jelita grubego pozbyciu się toksyn całe ciało zaczyna się odnawiać. Krew staje się czystsza, wątroba pracuje łatwiej, złogi są wydalane, a stare komórki zastępowane nowymi, zdrowymi. Jeśli w ciele zalegało dużo niestrawionych substancji być może organy się przemieściły, dzięki lewatywom – wracają na swoje miejsce. Rozciągnięty, bezwładny, atroficzny worek jelita grubego wisi, więc trzeba mu przypomnieć i nauczyć jak prawidłowo funkcjonować. Trzeba go ponownie nauczyć pracować, przemieszczać masy pokarmowe, zmusić go do przyjęcia naturalnej formy.
Dobrym sposobem (wg Tombaka) jest jedzenie kaszy. Kasza powinna być z gatunku otrębowych, nie może być to kasza manna.. Gotować ją należy koniecznie w wodzie, nie może być gotowana na mleku. Jednorodna masa strawionej kaszy równomiernie zajmie objętość jelita grubego, nada mu właściwy kształt.



................................................
Źródła:

  1. notatki własne 
  2. "Czy można żyć 150 lat?" M. Tombak
  3. ''Metoda doktora Gersona - leczenie raka i innych chorób przewlekłych' C. Gerson, B. Bishop
  4. http://youtu.be/A0doqGI90rY

piątek, 14 czerwca 2013

Jak zrobić lewatywę?

      Do przygotowania płynu do lewatyw najlepiej używać składników najlepszej jakości. Nie jestem zwolenniczką kupowania w aptece gotowych płynów do irygacji. Jak się okazuje ich składy są różne, a i lepiej po prostu przygotować świeży płyn. Jeśli gotowa lewatywa ma irygator, który będzie można wykorzystać ponownie może warto zainwestować w sam pojemnik, a zawartość po prostu wylać.
      Z czego przygotować płyn do irygacji? Mogą to być np.: zioła z upraw ekologicznych, kawa bio, woda źródlana, cytryny organiczne. Dobrym sposobem jest wykorzystanie własnego moczu. Jest to najlepszy środek pierwszej pomocy na otarcia, pęcherze, dezynfekcję ran, ukąszeni owadów itp. 
      Płyn do lewatywy należy przygotowywać w czystym garnku, najlepiej ze stali nierdzewnej (szlachetnej). Naczynie nie powinno być wykonane z aluminium lub emaliowane - wszystkie niezdrowe substancję przedostaną się do płynu, stąd wybieramy najbardziej optymalne rozwiązania.

     Temperatura wykorzystywanej cieczy powinna być letnia. Jelita są bardzo wrażliwe i trzeba uważać by nie dać im zbyt gorącej cieczy. Lepiej użyć zbyt zimnej – którą zawsze można lekko ponownie ogrzać – niż za gorącej. W przypadku zimnego płynu będziemy czuć nieprzyjemny efekt i dokładnie określimy gdzie wpływa woda. W przypadku moczu ten problem znika, ponieważ przed chwilą wydalony ma temperaturę ciała.

     Końcówkę z irygatora warto przed każdym użyciem sparzyć wrzątkiem, lub zdezynfekować moczem (właściwości odkażające, z których korzystają nie tylko harcerze, skauci czy żołnierze) i dla łatwiejszego wprowadzenia w odbyt posmarować olejem, nawet słonecznikowym. Olej jest produktem naturalnym, nie blokującym porów skóry. Wazelina, krem, mydło, oliwki w żelu po prostu się do tego nie nadają.      


      Ilość wody zalecana do przeprowadzania lewatyw to 1, 5 do 2 litrów. I choć wydaje się to dziwne nasze jelito jeśli jest czyste mieści w sobie mniej więcej trzy i pół litra wody.

 Z czego możemy zrobić płyn do irygacji?:

  • woda,
  • woda + sok z cytryny,
  • kawa prawdziwa,
  • mocz,
  • napary z: szałwii białej, rumianku, piołunu (pomocny jako środek przeciw robakom), z kwiatów dziewanny, kminku, perzu właściwego, z kwiatów prawoślazu lekarskiego,
  • odwar z liści borówki czernicy (głównie na owsiki, glisty i krwawienia hemoroidalne),
  • z kozieradki głównie w przypadku stanów zapalnych jelita grubego.
·        
Lewatywa z sokiem z cytryny

  • 1,5 l przegotowanej wody, o temperaturze naszego ciała
  • 1 – 2 łyżki soku z cytryny

      Sok wymieszać z wodą, całość przecedzić przez gazę lub sitko, tak by nie było miąższu i pestek.
      „Procesy fermentacji i gnicia zachodzą w środowisku zasadowym, lekkie zakwaszenie sokiem z cytryny hamuje je, niszczy bakterie chorobotwórcze, stymuluje funkcjonowanie korzystnej i niezbędnej mi­kroflory. Oprócz tego kwas jest antytoksyczny, zabija pleśń, która jest wypłukiwana przez wodę i wydostaje się w postaci ciemnych strzępków”.


Lewatywa wg Gersona

     Zagotować 2 litry wody destylowanej, wsypać 3 duże łyżki mielonej kawy, gotować 15 min. Ostudzić do temp. 42 stopni, dodać olej rycynowy [klik] i zrobić lewatywę. Po lewatywie można przyjąć tzw. zdrowe bakterie: Acidopleilus, Bifidus, Feacalis. Bakterie te ułatwiają trawienie i wytwarzają witaminę A, K i B12.

      Taką lewatywę wykonuje się następująco: 3 tygodnie - 3x dziennie, 2 tygodnie przerwy, następnie znów 3 tygodnie - 3 x dziennie (przy chorobach nowotworowych zalecany jest ten wariant).

Pozycja ciała podczas lewatywy

       Tak naprawdę doświadczenie pokazuje każdemu z nas jak ułożyć ciało, aby było nam wygodnie i by płyn wypełnił jelita. W wielu źródłach najczęściej spotka się dwie zalecane (przynajmniej na początek) pozycje.
      Dużo zależy również o rodzaju posiadanego irygatora. 
      Irygator workowy, z długą rurką, który można powiesić na haczyku sprzyja pozycji leżącej na lewym boku – najczęściej wykorzystywanej w szpitalach, stojącej z wypiętymi pośladkami i pochylonym wprzód tułowiem, itp.
      Irygator Tantum Rosa, gumowe gruszki bez rurki – dobre są do postawy ciała lekko kucznej – zgięte kolana, leżącej: na plecach i z ugiętymi nogami, lub całkowicie wyprostowanej, itp.
      Tombak poleca pozycję na tygrysa. Klękamy, opieramy się na łokciach, lekko rozwieramy nogi, rozluźniamy brzuch, odbyt.
      Podczas lewatywy należy oddychać ustami, bardzo głęboko.

Jak zrobić lewatywę?

      W zależności od rodzaju irygatora trzeba z niego spuścić powietrze: gruszkę lub Tantum Rosa po prostu ścisnąć, a powieszony worek zablokować zaworem.

      Koniec rurki naoliwiony olejem wprowadza się delikatnie w odbyt rozluźniając mięśnie. Przy okazji warto przypomnieć sobie budowę odbytu, jego ułożenie w organizmie.
      Pozostajemy w wybranej pozycji, aż cały płyn wypełni nam jelita. Czasem trzeba chwilę poczekać, aż woda przebije się przez zatkane jelito. Jeśli nie oddaliśmy stolca w ciągu dnia, lub jesteśmy po obfitym posiłku można zawartość worka/gruszki podzielić na dwie części. Pierwszą część po wlaniu w jelita oddać po chwili, po czym zrobić lewatywę „właściwą”. Łatwo to wyczuć, ponieważ poczujemy, że płyn nie wlewa się w ciało, a my mamy silne parcie na stolec. Dodam tu, że wcale nie musimy wykorzystywać całości przygotowanego płynu, nie powinno się wmuszać w siebie całego płynu.
      Po wlaniu płynu należy wstać i rozruszać ciało. Poskakać, potrząsnąć dół brzucha dłońmi, rozmasować, uciskać, kręcić biodrami, zrobić kilka przysiadów – chodzi o dokładne „popłukanie” jelit. Potem można odpocząć, silne poczucie parcia na stolec to sygnał, że woda już musi się wydostać.
     Jeśli to pierwsza lewatywa w życiu można się spodziewać, że wypróżnimy kamienie kałowe [klik], że zapach będzie oscylował na granicy gnilnego smrodu – wszystko to świadczyć będzie o stanie naszych jelit.

Jak często robić lewatywę?

     Tombak zaleca by pierwsze płukanie jelita miało taki schemat:

1 tydzień – codziennie
2 tydzień – co drugi dzień
3 tydzień – co dwa dni
4 tydzień – dwa razy w tygodniu

      Pod koniec czwartego tygodnia ciało powinno być oczyszczone, zapach wydalanej zawartości lewatywy – mniej śmierdzący, a problemy związane z trawieniem rozwiązane. Lewatywę warto robić przez całe życie, po prostu wtedy, kiedy czujemy taką potrzebę.
      Tak naprawdę zmiany na lepsze widać już po pierwszym płukaniu jelita grubego, ciało robi się lżejsze, brzuch oczyszczony, a w głowie pojawia się jasność. W przypadku bólów migrenowych jest to najszybszy i najtańszy lek na ta straszną przypadłość. Działa natychmiast i całkowicie eliminuje niemalże wszystkie objawy.

     Nikomu nie podpowiem jak często robić lewatywę. To zależy od każdego z osobna, ponieważ mamy inne ciała i inne potrzeby. Są ludzie, którzy lewatywy robią codziennie z 2-3 litrów płynów, są chorzy na raka korzystający z terapii Gersona, gdzie przyjmują tylko soki i robią lewatywy. Każdy organizm jest mądry, a umiejętne jego słuchanie da odpowiedź na to , jak często potrzebujemy płukania jelit.


................................................
Źródła:

  1. notatki własne i info od S.
  2. "Jesteś tym, co jesz." G. McKeith
  3. "Czy można żyć 150 lat?" M. Tombak
  4. http://nicalbonic.blox.pl/2009/04/KUPA-MAC-czyli-GOWNIANA-KSIAZKA.html
  5. Bristolska skala uformowania stolca
  6. http://colonica.w.interia.pl/ciekawostki/zdjecia.htm
  7. http://www.vismaya-maitreya.pl/naturalne_leczenie_lewatywa_-_kiedy_czy_i_dlaczego_warto_oczyszczac_organizm_cz1.html
  8. ''Metoda doktora Gersona - leczenie raka i innych chorób przewlekłych' C. Gerson, B. Bishop
  9. http://youtu.be/xI2SVsaG-fI
  10. D. Tyszyńska - Kownacka, T. Starek " Zioła w polskim domu."
  11.  I. Gumowska "Ziółka i my

poniedziałek, 3 czerwca 2013

Orzechy pistacjowe i orzeszki arachidowe, cz. 2

ORZECH PISATCJOWY (PISTACJA)

źródło
  • orzechy pistacjowe to owoce drzewa pistacjowego, czyli pistacji właściwej,
  • roślina znana jest od ponad 2000 lat,
  • uprawiana w Turkmeni, Afganistanie, Iranie, Iraku, Syrii, Izraelu, Turcji, w Basenie Morza Śródziemnego, nad Morzem Czarnym, Grecji i w rejonie Tesalonik,
  • orzech w miarę dojrzewania z zielonego zmienia się w żółty lub purpurowy, pęka i odpada,
  • okrywę wykorzystuje się jako surowiec do wyrobu cennych barwników, do barwienia jedwabiu i dywanów,
  • pistacje, które pękły tylko w połowie są nazywane w Indiach śmiejącymi się orzechami,
  • Gałązka pistacji właściwej z owocami
    źródło
  • pistacje od innych orzechów wyróżnia jasnozielony kolor, który jest przyczyną wysokiej ceny tych orzechów,
  • pistacje zawierają 43-62% tłuszczu, 19-23% białka i 15-18% cukru,
  • orzechy wykorzystuje się nie tylko do jedzenia na surowo, ale przerabia w przemyśle spożywczym, cukierniczym, ale i alkoholowym (słynne likiery: Mastica, Raki),
  • w Indiach najdroższym i najbardziej wykwintnym przysmakiem są orzechy pistacjowe smażone na maśle lub na tłuszczu roślinnym podawane na gorąco,
  • najwięcej pistacji spożywa się w Azji Mniejszej,
  • liście drzewa pistacjowego zawierają 30-40% garbników – mają zastosowanie w garbowaniu skór , barwieniu skór i materiałów na ciemnobrązowo lub niemalże czarno,
  • w Azji Mniejszej i krajach śródziemnomorskich rośnie kilka gatunków pistacji,
  • najbardziej znany gatunek pistacji to pistacja lentyszek, zwana drzewem mastyksowym, po nacięciu pnia lub gałązek wycieka z nich balsam zastygający na powietrzu w jasnożółte lub zielone bryłki – jest to mastyka (Mastix)– aromatyczna żywica, podczas żucia staje się miękka, wykorzystywana jest szeroko w makijażu charakteryzatorskim,
  • roztwór mastyksu można stosować do utrwalania węglowych i pastelowych rysunków,
  • kiedyś mastyki używano do żucia: w celu oczyszczenia zębów, odkażenia jamy ustnej i usunięcia nieprzyjemnego zapachu z ust oraz do kadzideł.


źródło


.....................................................................................................


ORZECH ARACHIDOWY (ZIEMNY)

źródło
  • inne nazwy: orzechy ziemne, fistaszki, arachidy, orzecha,
  • tak naprawdę nie są orzechami, ale nasionami- jak fasola czy groch,
  • roślina jest jednoroczna!,
  • bardzo ciekawe jest samo powstawanie orzeszków: roślina ma żółte, motylkowe kwiaty, które po przekwitnięciu wydłużają się i kierują ku ziemi, wpychając się w ziemię tworzą strąk, który dojrzewa pod ziemią na głębokości 5-10 cm,
  • skład chemicznych jest bardziej podobny do orzecha niż innych roślin strączkowych: 60-70% tłuszczu, 25-35% białka, 5% węglowodanów, 2-5% błonnika, 6-22% substancji glicydowych,  1,5-5% substancji mineralnych (bogatych w żelazo),
  • witaminy: B (0,54 mg%), E i C (0,14 mg%), A, biotyna, kwas pantotenowy,
  • nasiona fistaszkowe są najczęściej prażone, słodzone, lub solone,
  • idealne w diecie wegetariańskiej i wegańskiej ze względu na pełnowartościowe białko – przypominam znów, że fistaszek to roślina strączkowa, a te są bardzo bogate w białko,
  • ze zmielonych orzechów produkuje się masło fistaszkowe, przepis na masło domowej roboty tutaj,
dic_biology-6920-0 (400x481, 20Kb)
źródło
  • z arachidów wytłacza się olej arachidowy, zawiera on kwasy: arachidowy, lignocerynowy, stearynowy, palmitynowy, oleinowy i inne,
  • olej arachidowy jest używany często do produkcji margaryny, mydeł, past, świec, smaru, leków farmaceutycznych,
  • wytłoki z nasion arachidowych jaki i nadziemne części rośliny są cenna paszą dla zwierząt,
  • mało odtłuszczone wytłoki tzw. makuchy zawierają do 9% tłuszczu i służą do produkcji chałwy arachidowej,
  • mączka z nasion jest wykorzystywana do produkcji pieczywa dla cukrzyków,
  • z nasion sporządza się też pewnego rodzaju namiastkę kakao lub kawy,
  • w krajach, gdzie uprawia się orzechy ziemne wykorzystuje się je na świeżo tak jak u nas groch, czy fasolę,
  • uprawy: Brazylia, Argentyna, Chiny, Indie, Afryka, USA,
  • prażenie i solenie orzeszków jest sposobem na zniszczenie niebezpiecznego kropidlaka, a dla bezpieczeństwa strączki orzechów powinno zgniatać się rękami – nie zębami – po czym umyć ręce – strączki rosnące w ziemi są podatne na grzyb o silnym działaniu rakotwórczym i nie zawsze mamy pewność czy oczyszczanie strąków zapewnia 100% pozbycie się szkodliwego grzyba.

roślinka orzechów ziemnych
źródło





............................................................
Źródła:

1.1.  własne notatki
2. 2. "Wiesz co jesz? Poradnik konsumenta..." K. Bosacka, M. Kozłowska - Wojciechowska
3. 3. "Jesteś tym, co jesz" G. McKeith
4. 4. "Zdrowie na talerzu. Lecznicze właściwości potraw."
5. 5. "Owoce egzotyczne". E. Lamer- Zarawska



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwuj przez e-mail: