Szukaj na tym blogu

Translate

sobota, 26 stycznia 2013

Mydło Alep: jakie wybrać? jak wygląda produkcja?




autor: Brunetka
       Mydła z Aleppo to jedne z najsłynniejszych, ręcznie robionych mydeł na świecie. Produkowane są w Syrii z prostych i bezpiecznych dla ciała składników. Mydło z olejem laurowym (wawrzynowym) jest jednym z najlepszych jakościowo mydeł, jest bezpieczne nawet dla niemowląt....
      Mydło Alep jest produktem tradycyjnym, a początki produkcji sięgają więcej niż 4000 lat.

 
 
 

  • nie zawiera barwników,
  • nie zawiera oleju palmowego,
  • nie zawiera konserwantów i innych szkodliwych substancji (PEG, EDTA, parabenów, ftalanów itd.),
  • nie zawiera tłuszczu i składników pochodzenia zwierzęcego, jest w pełni produktem wegańskim,
  • ma bardzo prosty skład: olej laurowy, oliwa z oliwek i czasem w wersjach bogatszych dodatki ziołowe lub inne oleje,
  • ze względu na naturalny skład jest nieszkodliwe dla środowiska, w 100% ulega biodegradacji,
  • nie zawiera perfum  - jest idealne dla cery wrażliwej, trądzikowej i do pielęgnacji niemowlęcej skóry,
  • można wybrać wśród kilku stężeń oleju laurowego w zależności od rodzaju i potrzeb skóry,
  • mydła z największym stężeniem oleju laurowego mają silne właściwości lecznicze,
  • jest lekarstwem na problemy skórne,
  • idealne do golenia - piana nie spływa ze skóry po namydleniu,
  • dobrze się sprawuje jako specyfik mycia włosów i higieny intymnej, mycia zębów - dobrze się pieni, choć mydło nie zawiera sztucznych spieniaczy, np. SLS
  • jest idealne dla osób lubiących proste rozwiązania: zastąpi niemalże każdy kosmetyk myjący,
  • zawartość olejów idealnie wypływa na skórę: po kąpieli ciało nie będzie wysuszone, a po dłuższym stosowaniu można się obejść bez balsamów i kremów nawilżających,
  • odpowiednio suszone może nam posłużyć dość długo,
  • niestestowane na zwierzętach,
  • można dostać wersje bio lub ekologiczne,
  • mydło Alep jest samo w sobie ekologiczne: nie zawiera wspomnianego oleju palmowego, więc nie ma tu degradacji naturalnego lasu, który jest wycinany pod plantację drzew palmowych (więcej ciekawostek na ten temat w filmie Home S.O.S. - Ziemia),
  • płatki mydlane powstałe z kostki mydła startego na tarce mogą posłużyć do prania,
  • produkty z mydła Alep można stosować do prania, czyszczenia domu,
  • kostka mydła nie tonie w wodzie, ale unosi się na jej powierzchni :-),
  • można je użyć do wyrobu własnych mydeł.


 
  • najczęściej są to duże kostki 50-200 gram, ale z łatwością można je przekroić ciepłym nożem,
  • cena: za kostkę prawdziwego mydła Alep trzeba zapłacić od około 15 zł w górę, choć jak na produkt ręcznej roboty nie sądzę by była to wygórowana cena,
  • suszenie mydła: jest bardzo ważne, ponieważ zapewnia jego żywotność, trzeba pamiętać by mydło po użyciu odkładać na mydelniczkę, która zapewnia wentylację,
  • skóra musi się przyzwyczaić do nowego specyfiku - dotąd stosowane kosmetyki napakowane chemią zniszczyły naskórek, więc trzeba dać mu czas na odbudowę, wyrzucenie na zewnątrz chemii - może pojawić się tzw. kryzys ozdrowieńczy,
  • nie wszystkim osobom odpowiada zapach mydła na początku jego stosowania,
  • mydło nadaje się  włosów - oczywiście przypominam, że wtedy włosy trzeba spłukać czymś kwaśnym np. wodą z dodatkiem soku z cytryny, płukanką octową i czas "przestawienia" się z tradycyjnych szamponów też może trwać dość długo.


Jak wygląda produkcja mydła Alep?


Na początek bardzo krótki filmik:






I trochę opowieści i zdjęć...

     Cały proces produkcji jak już pisałam odbywa się ręcznie. Od zbierania produktów, przygotowywania masy, krojenia mydła, aż po stemplowanie. Najczęściej są to małe biznesy rodzinne, produkujące mydła od wielu pokoleń.

     Wszystko dzieje się w okresie zimowym w Syrii, od listopada do marca trwa produkcja tych kostek znanych na całym świecie. Na początku, tak jak w filmiku oczywiście rozpoczyna się wielkie zbieranie oliwek, jagód wawrzyńca. Z oliwek wyciska się sok i w wielkich baliach podgrzewa się i pozostawia do schłodzenia przez kilkanaście dni.

źródło: members.virtualtourist.com

źródło: Wikiepdia

      Kolejny proces produkcji według niektórych źródeł wygląda następująco: do oliwy dodaje się wodę morską i ług sodowy (wodorotlenek sodu) znów gotuje się i studzi się, a wspominany ług całkowicie zamienia się w glicerynę i sól sodową. Inne źródła podają, że olejek laurowy i ług dodaje się przed samym końcem procesu zmydlania. Eksperci sprawdzają jakość masy, w filmiku widać również jak pan próbuje smak mydła.
      Ług odlewa się z kadzi, cała masę dodatkowo przepłukuje wodą, tak, by wodorotlenek sodu całkowicie został wypłukany, następnie całość zostawia na noc do odparowania resztek wody i wystudzenia.

źródło: flickr.com

     

      Teraz zaczyna się zabawa: całą masę mydlaną wylewa się na podłogach dużych hal, dodatkowo ją wygładza i potem zostawia do dalszego dojrzewania i suszenia przez kilka dni.




            Za pomocą prostego sprzętu domowej roboty do krojenia mydła, specjalnych "bucików" chroniących ludzi przed zapadaniem w masę, zniszczeniem i zanieczyszczeniem mydeł mydlana podłoga zostaje pokrojona na kostki.
źródło: Alepp.com

źródło: Wikipedia



      Każdą kostkę stempluje się pieczątką ze znakiem producenta, ponownie pozostawia do suszenia.


źródło: oscss.eu














źródło: flowertropwes.com

      Następnie kostki układa się  w duże, wysokie i przewiewne kolumny. I mydło pozostawia się już do ostatecznego do dojrzewania i wysuszenia na okres 6-9 miesięcy. Podobno niektóre kostki dojrzewają nawet po kilka lat!




 

źródło: Wikipedia
źródło: Wikipedia

  •       W czasie dojrzewania mydła nabierają złocistego, miodowego koloru, pokrywają się jakby warstwą "kurzu", w środku nadal zostają zielone. 






Jak stare (czytaj: dojrzałe ) mogą być mydła Alep?

      Im starsze mydło tym ma lepsze właściwości.
Bardziej ciemniejsze mydło w środku, im ciemniejsza zieleń tym starsze mydło, im starsze tym bardziej delikatniejsze:
  • najlepsze mydło ma minimum 3 lata: idealne jest do pielęgnacji twarzy, mycia włosów, higieny intymnej
  • mydło około dwuletnie jest idealne do mycia ciała,
  • mydło roczne - dobre do mycia rąk,
  • mydło mające kilka miesięcy najlepsze jest do prania.





 Jakie mydło Alep wybrać ? 

       Przede wszystkim pamiętaj, że procentowa zawartość oleju laurowego nie jest wyznacznikiem jakości, tzn. mydło 40% nie jest lepsze od mydła 2%! Po prostu im więcej oleju wawrzynowego tym mydełko ma więcej właściwości antyseptycznych i regenerujących. Znów w przypadku oliwy z oliwek  sytuacja wygląda tak: im większa zawartość oliwy, tym mydło ma więcej właściwości nawilżających i odżywczych.



Rodzaj mydła Alep
Ogólna charakterystyka
Do jakiego typu cery?



5% stężenie oleju laurowego (wawrzynowego), mydło Alep Premium z czarnuszką siewną



Jest jednym z najbardziej ekonomicznych mydeł, zużywa się powoli.
Zapach ma dość charakterystyczny, ale dla większości osób jest miły J
Idealne dla całej rodziny, do codziennego stosowania.
Do higieny intymnej, do golenia, mycia włosów.
Jeśli chcesz mieć pierwsze mydło Alep najlepiej zacząć od mydła z 5% olejem laurowym, skóra musi się przyzwyczaić do naturalnej pielęgnacji, później sięgnij po mydła z większą zawartością tego oleju.

Dla cery normalnej: bez wyprysków, bez zmian skórnych. Dla cery suchej, dojrzałej i naczynkowej ze względu na niskie stężenie oleju laurowego. Dla skóry alergicznej i trądzikowej idealne jest mydło z olejem z czarnuszki siewnej – działa przeciwalergicznie.

25%, Alep Premium z błotem z Morza Martwego, Premium z glinką czerwoną

Jego zapach jest bardziej delikatny.

Również nadaje się do codziennego stosowania. Dobre do leczenia łupieżu, egzem.


Idealne do skóry tłustej, z problemami.
Idealne do leczenia trądziku.



40%, mydła Premium z lawendą lub rozmarynem

Zapach nieco podobny do mydła 25%, ale delikatniejszy.

Do codziennego stosowania.


Do cery tłustej. Do cer wrażliwych czy suchych proponuję najpierw używać mydła o niższym stężeniu oleju laurynowego.

70% i 80%, mydło Alep Premium z czarnuszką siewną

Dla osób z egzemą, do skór wrażliwych.

Ma silne działanie lecznicze, ale jest delikatne.


Do cer z dużymi problemami, mydło jest niczym lek apteczny: ma bardzo wysokie stężenie oleju laurowego i raczej powinno się je stosować jak lekarstwo.



 
       Oprócz tradycyjnych, klasycznych mydeł laurowych produkowane są również mydła Premium. Różnią się niższą temperaturą produkcji, dodatkami, większą ilością olejów. Dzięki niskiej temperaturze w kostkach mydła pozostają również olejki eteryczne.



Rodzaje mydła Alep:
  • Alep z olejem laurowym: 2%, 5%, 24%, 25%, 40%, 70% i 80%,
  • Alep oliwkowe,
  • Alep z czerwoną glinką,
  • Alep z kwiatem pomarańczy,
  • Alep z 7 olejami i z dodatkiem ziaren,
  • Alep z olejem arganowym,
  • Alep ekstra delikatne (o którym pisałam tutaj),

  • Premium lawendowe,
  • Premium z rozmarynem,
  • Premium z kofeiną,
  • Premium z kozim mlekiem,
  • Premium z nigellą czyli z czarnuszką siewną.

źródło: nieznane


Dodatkowo na bazie mydła Alep można kupić (w np. Biolanderze) inne produkty:
  • szampon/żel do kąpieli z 40% zawartością oleju laurowego,
  • żel do kąpieli Alep,
  • mydła w płynie,
  • szampony Alep,
  • skoncentrowany żel do prania,
  • płatki mydlane w pudrze,
  • mydło odplamiające Alep do bardzo trudnych plam.




....................................................................
Źródła:

  1. Wikipedia
  2. własne notatki
  3. http://www.alinarose.pl/2011/11/wszystko-o-mydach-z-aleppo-konkurs-z.html
  4. http://multikulti-galeria.blogspot.com/2010/05/wpieniamy-sie.html 
  5. http://biolander.com
  6. http://naturalna-bianka.blogspot.com/2011/11/matka-wszystkich-myde-mydo-z-aleppo.html
  7. http://naturalna-bianka.blogspot.com/2011/11/dla-rozpoczynajacych-przygode-z-mydami.html
  8. http://i-naturalnie.blogspot.com/2011/09/myda-alep-z-historia-w-tle.html
  9. http://youtu.be/PPCx_kRFjpA



piątek, 25 stycznia 2013

Konkurs


      Jak już niektórzy z Was zauważyli biorę udział w tegorocznej edycji konkursu na blog roku 2012. Etap drugi, który właśnie trwa to zbieranie głosów, i nieskromnie powiem, że bardzo byłoby mi miło gdybyście zagłosowali na moje Cudowne diety. Ten etap zależy tak naprawdę tylko od Czytelników.




      Na wybrany blog można zagłosować jedynie raz, wysyłając kod bloga pod nr: 7122. Koszt sms-a to 1,23 zł. Dochód z SMS zostanie przekazany na integracyjno - rehabilitacyjne obozy dla dzieci z ubogich rodzin i dzieci niepełnosprawnych.

      Na górze strony zamieściłam banner z informacją o numerze moje bloga, powisi on do końca głosowania tj. do 31 stycznia 2013 do godziny 12:00 :-)

Dziękuję!

środa, 16 stycznia 2013

Dioksyny w produktach higienicznych.

       "Czy dioksyny, te silnie rakotwórcze substancje, pochodne bielenia chlorem, znajdują się w podpaskach, pieluchach i innych papierowych produktach jednorazowych?

       Wszystko na to wskazuje, chociaż przemysł papierniczy stara się ukrywać realną skalę zatrucia dioksynami. Trudno odpowiedzieć na to pytanie dlatego, że firmy produkujące jednorazowe „produkty higieniczne” nie informują na opakowaniach ani o składzie, ani o sposobie produkcji swoich wyrobów.

       Pierwszy raz o dioksynach zrobiło się głośno w 1987roku, gdy dokumenty amerykańskiego przemysłu papierniczego przeciekły do Greenpeac’u. „Zawarte w nich było stwierdzenie, że dioksyny zanieczyszczają znaczną część produktów papierowych. Przemysł papierniczy prowadził badania marketingowe, z których wynikało, że gdyby konsumenci byli świadomi tych zanieczyszczeń, sprzedaż produktów spadłaby w sposób drastyczny.”
      Okazało się, że dioksyny „Raz wprowadzone do środowiska pozostają w nim na stałe”. Nie rozkładają się w środowisku naturalnym, w organizmach zwierząt, które zjadamy ani w naszych. Są magazynowane w tkance tłuszczowej i wątrobie.
      To, co wiemy na pewno, to, że kiedy ujawniono szkodliwe działanie dioksyn i ich obecność w jednorazowych produktach „higienicznych” w Szwecji w ciągu roku wycofano z produkcji bielone chlorem pieluchy i zastąpiono je niechlorowanymi, kremowymi bądź szarymi pieluchami.
       Dziś oprócz bielenia chlorem są możliwe inne metody – na przykład ozonowanie. W jego wyniku produkty również są śnieżnobiałe, jednak ta technologia jest o wiele droższa.


Co to są dioksyny?

       Dioksyny są to rakotwórcze, silnie toksyczne związki chemiczne,będące efektem ubocznym procesu bielenia chlorem miazgi papierowej. „Naukowcy nie byli w stanie określić minimalnego poziomu, poniżej którego nie obserwuje się szkodliwych efektów działania tych związków. Nawet śladowe ilości dioksyn powodowały nowotwory i uszkodzenia płodów u zwierząt laboratoryjnych.”
tcdd       Nazwa dioksyny obejmuje grupę 75 organicznych związków chloru. Najczęściej mianem dioksyny określa się najbardziej toksycznego przedstawiciela tej grupy związków, czyli 2, 3, 7, 8 – TCDD (tetrachlorodibenzodioksyny).




Na czym polega szkodliwe działanie dioksyny TCDD?

       TCDD jest silnym teratogenem (środkiem powodującym uszkodzenia płodów) i kancerogenem (środkiem rakotwórczym).
Wzmacnia również działanie innych kancerogenów – atakując grasicę osłabia system odpornościowy. Szwedzkie badania potwierdziły związek dioksyn z tak rzadkimi rodzajami raka jak: mięsak miękkich tkanek, choroba Hodgkina i inne nowotwory systemu limfatycznego.
Dr. Roy Albert, szef Cancerogen Assesment Group wykazał duże ryzyko nowotworów u ludzi narażonych na stały kontakt z TCDD przez pokarm, nawet przy dawkach jedna na trylion. Eksperyment J.R Allena z uniwersytetu Wisconsin dowiódł, że niewielkie ilości dioksyn, rzędu 50 część na trylion, podawane w pokarmie rezusom, małpom blisko spokrewnionym z człowiekiem powodowały bezpłodność.


fabrykaSkąd się biorą dioksyny?

      Trafiają do środowiska jako odpady i ścieki z papierni stosujących chlor jako wybielacz. Inne źródła dioksyn to komunalne i przemysłowe spalarnie odpadów (dioksyny są produktem ubocznym spalania w niskich temperaturach), składowiska niebezpiecznych odpadów, pestycydy i herbicydy, fabryki farmaceutyczne, chemiczne i produkujące tworzywa sztuczne.



Po co bieli się masę na podpaski?

      Żeby dać nam złudzenie czystości i sterylności. Bielenie chlorem jest najtańszym sposobem (ozonowanie droższym) ale bardzo szkodliwym dla środowiska.
Podpaski higieniczne nie są sterylne, gdyż to obniżyłoby ich chłonność. Oznacza to, że mogą zawierać różne bakterie i grzyby. Ale w naszej cywilizacji wierzymy, że białe = czyste. I tak, by stworzyć iluzję czystości i higieny wytwarza się olbrzymie ilości toksycznych ścieków i odpadów!

       zalamkaDo naszych organizmów dioksyny dostają się zarówno przez skórę i przewód pokarmowy wraz z jedzeniem, jak i przez płuca z powietrza. Już w maju 1988 roku Światowa Organizacja Zdrowia WHO stwierdziła niebezpieczne ilości dioksyn w mleku matek karmiących. Najprawdopodobniej dioksyny są odpowiedzialne za powszechne występowanie alergii wśród dzieci i falę bezpłodności u kobiet w krajach zachodu.



      Co możemy zrobić, by bronić się przed dioksynami?

Przede wszystkim domagać się od producentów podpasek, pieluch, a także chusteczek higienicznych, papieru toaletowego informacji, w jaki sposób powstają oferowane przez nich produkty.
      Co to są te „granulki najnowszej generacji” zapewniające bardzo cienkim podpaskom ich niezwykłą chłonność? Czy są to poliabsorbenty, trucizny pochłaniające wilgoć, czy może jakieś inne substancje? Czy są bezpieczne dla naszego zdrowia?
      Czy podpaski danej firmy są bielone chlorem, czy też miazga papierowa jest ozonowana? Jakie technologie stosuje dany producent? Jaka jest zawartość dioksyn w produkcie? Ile jest dioksyn w ściekach z fabryki i czy ktoś te ścieki oczyszcza?
       Jeśli nie to dioksyny trafią do środowiska, a stąd do naszych ciał i ciał naszych dzieci. Przez nie mamy alergie, chorujemy na raka... Może czas to zmienić?"


..............................
źródło całego artykułu:

sobota, 12 stycznia 2013

TAG: Liebster Blog


     


Zasady

      Nominacja do Liebster Award jest otrzymywana od innego blogera w ramach uznania za „dobrze wykonaną robotę”. Jest przyznawana dla blogów o mniejszej liczbie obserwatorów, więc daje możliwość ich rozpowszechnienia. Po odebraniu nagrody należy odpowiedzieć na 11 pytań otrzymanych od osoby, która Cię nominowała. Następnie nominujesz 11 osób (informujesz ich o tym) oraz zadajesz im 11 pytań. Nie wolno nominować bloga, który Cię nominował.

      Nominację do zabawy dostałam od Ewelina bloguje z bloga: nowypoczatek01012013.blogspot.com, za co bardzo dziękuję :-)

Ewelina zadała następujące pytania dla nominowanych, pod każdym jej pytaniem moja odpowiedź:
1. Czy jesteś zadowolona ze swojego życia?

     Wciąż dążę do obranych sobie celów, wyznaczam nowe... wpływa to na stan zadowolenia, więc oscyluje on w granicach około 90% :-)

2. Co ci się udało najważniejszego do tej pory osiągnąć w życiu?

    Jest wiele rzeczy: ukończenie danego kierunku studiów, praca w zawodzie - dość ciężka, założenie i prowadzenie bloga, wyleczenie z "nieuleczalnych" chorób, zmiana sposobu odżywiania i całego stylu życia, raw food, wyprowadzka, pokochanie czerwonego koloru.

3. Co zrobiłabyś aby ratować swój związek/ małżeństwo?

     Terapeuta jest czasami jak szewc -  bez butów chodzi :-), ale wszystko zależy od okoliczności, sytuacji i partnera. Starałabym się nie dopuścić w ogóle do takiej sytuacji, gdy trzeba coś ratować.

4. Jaka piosenka wprowadza cię w dobry humor na cały dzień?

      Ostatnio cisza, a jak nie ma ciszy to akustyczna wersja  "The promise" Michaela Nymana i "Solomon Vandy" Jamesa Newtona Howarda - cóż muzyka filmowa to moja słabość.

5. Co zrobiłaś najbardziej szalonego?

    Podjęłam ważne decyzje życiowe z dnia na dzień ryzykując dość dużo.

6. Kosmetyk bez którego nie potrafisz się obejść na co dzień?

     Miąższ z avokado lub olej zimnotłoczony, mydło Alepp.

7. Czy mieszkasz w domu czy w mieszkaniu?

     Obecnie w mieszkaniu.

8. Co jest dla ciebie najważniejsze w życiu?

      Szczęście.

9. Czy masz wrogów?

    Tak :-), choć ich też kocham.

7. Jedna na rzecz którą zabrałabyś na bezludną wyspę to?

    Krzemień do rozpalenia ognia.... albo porządny nóż.
8. W jakie miejsce chciałabyś pojechać bez względu na koszt?
    Tybet i Maroko.



 
I moje nominacje do Liebster Blog:
Natura i piękno z naturaipiekno.blogspot.com
Odciski palców z odciskipalcow.blogspot.com


A pytania to:

  1. Czy robisz sama kosmetyki? Jeśli tak jaki najczęściej?
  2. Ile czasu poświęcasz na napisanie jednego posta na blogu?
  3. Skąd pomysł na nazwę bloga?
  4. Twój ulubiony komentarz od czytelnika Twojego bloga dotyczył...
  5. O czym nigdy nie napiszesz na blogu?
  6. Jaka jest Twoja ulubiona potrawa?
  7. Jaką herbatę pijesz najczęściej?
  8. Czy stosujesz ekologiczne środki czystości? Jeśli tak, jaki jest Twoim faworytem?
  9. Czy chodzisz boso?
  10. Najlepsza potrawa jaką ostatnio jadłaś to...
  11. Jaki masz plany odnoście własnego rozwoju na ten rok?

Czekam na Wasze odpowiedzi :-)


środa, 9 stycznia 2013

Zdrowie w makrobiotyce



       Odżywianie makrobiotyczne to przede wszystkim świadomy sposób życia, myślenia i wreszcie samego sposobu spożywania posiłków. Ta wschodnia filozofia odżywiania każde patrzeć szeroko na swoje życie i zdrowie.    
      Nawet jeśli czasem poczujemy się źle, niekomfortowo powinniśmy wiedzieć, że te zmiany powstały po prostu z naszych błędów. To właśnie jest intuicja: słuchać swojego ciała. Sukcesem jest jeśli potrafimy błąd naprawić. Zmiana w makrobiotyce ma przynieść zdrowie. Rozwój, poznawanie siebie przyczynia się do rozpoznawania choroby, a tym samym pozwalają ją nie tylko uleczyć, ale wyciągnąć wnioski, zmienić postępowanie.
       Dziś m. in. o tym: czym jest zdrowie w makrobiotyce? Jakie cechy ma zdrowy człowiek? Co składa się na definicję zdrowia?




Siedem oznak zdrowia:

  1. Brak zmęczenia.
  2. Dobry apetyt.
  3. Dobry sen.
  4. Dobra pamięć.
  5. Dobry humor.
  6. Szybka decyzja i działanie.
  7. Sprawiedliwość i szacunek dla siebie i innych.



      To poczucie dużej ilości energii przez cały dzień, aktywność. Oczywiście trzeba pamiętać  że zmęczenie po jakimś wysiłku fizycznym lub umysłowym to stan całkiem normalny: ciało mówi "więcej nie dam rady, musisz odpocząć". Tak samo jest po ciężkim dniu, zmęczenie wieczorem sygnalizuje nam, że potrzeba nam snu, regeneracji i odpoczynku.
      Jeśli po krótkim odpoczynku energia znów powróci - jest to sygnałem, że dalszy wysiłek mieści się w granicach fizjologii naszego organizmu.
      Sytuacja, gdy mamy ciężkie dni codziennie, kilka razy w tygodniu mogą być alarmem. Przewlekłe zmęczenie nie jest stanem naturalnym, ale informacją, że coś jest nie tak z naszym ciałem. Słuchanie ciała, intuicyjne działanie polega właśnie na "odczytaniu" tych sygnałów. Makrobiotyka mówi, że zdrowie jest stanem motywującym, gdy dajemy sobie radę z każdą czynnością, włączając w to sytuacje trudne.
      Równowaga między pracą i odpoczynkiem musi być zachowana, tak samo jak yin i yang. Jeśli zachowamy stan równowagi prowadzi to do zdrowia.




      Według Oshawy - twórcy makrobiotyki - Jeśli kromka chleba wydaje się nam smakowita, to znaczy, że mamy dobry apetyt i żołądek. Generalnie ciężko przełożyć mi to stwierdzenie dla osób odżywiających się witariańsko. Ale warto do takiego testu wykorzystać chleb z mąki pełnoziarnistej, prawdziwie razowej, na zakwasie i pieczony w prawdziwym piecu -taki chleb na pewno będzie smaczny dla każdego :-).
     Dobry apetyt w makrobiotyce to również apetyt na życie. Życie powinno być lekkie, budzić w nas zainteresowanie  i ciekawość, nic nie powinno być dla nas trudne. Ogółem: jesteśmy aktywni i zdolni do działania.




      Sen powinien być krótki, ale głęboki. Zasada jest prosta: po zdrowym dniu będziemy mieć zdrowy sen. Jeżeli człowiek jest zdrowy nie ma marzeń sennych, śpi 4-6 godzin, nie ma problemu z zaśnięciem czy bezsennością, a budzi się o właściwej porze.




      Kolejny składnik dobrego zdrowia zapewnia nam skutecznie działanie. Idealna umiejętność zapamiętywania powinna być co najmniej taka jak w dzieciństwie, ale pojemność wzrastać wraz z wiekiem. Jeśli zapominamy - bez względu na wiek -  nasze ciało jest chore.




      Znów pojawia się równowaga: między naszym wnętrzem, duchowością, psychiką, a wszystkim co nas otacza na zewnątrz. Otaczające na środowisko powinno być dopełnieniem naszej akceptacji siebie. Wszystko razem powinno dać spokój, radość, cierpliwość, wyrozumiałość i łagodność - te składniki dają gwarancję, że gniew i złość na wszystko co nas otacza nie zaistnieje. Taka równowaga to objaw dobrego humoru.




      Działanie będzie efektywne jeśli złożą się na nie: szybkość i precyzja. Jeśli potrafimy tak działaś jest to oznaka zdrowia.



      Człowiek zdrowy jest sprawiedliwy w stosunku do siebie i do otoczenia. Czyli: nie okłamuje siebie, obiektywnie ocenia otoczenie, eliminuje krytykę i przyjmuje postawę obiektywną. Do tego zdrowy człowiek posiada też takie cechy jak: sumienność, punktualność, dokładność itp.
      Oczywiście wdzięczność za wszystko co otrzymujemy  szacunek dla wszystkiego co nas otacza są również ważne. Całość daje wewnętrzny ład, spokój, a pozytywne nastawienie do życia emanuje na innych ludzi z naszego otoczenia.
      Jeśli nie spełniamy tych warunków - zmierzamy w kierunku choroby.




............................
Źródła:

1. "Makrobiotyka w polskiej kuchni." S. Olko

2. http://www.wegetarianie.pl/mod-CMpro-viewpage-pageid-40.html
4. obrazek - źródło nieznane

sobota, 5 stycznia 2013

Wywiad z Charrlotte Gerson na temat zdrowia (najtańszy, najprostszy i dostępny dla każdego lek na migrenę)

     O leczeniu raka za pomocą żywienia najwięcej mówi chyba córka autora terapii sokowej: Charlotte Gerson. Jej ojciec po ponad 30 latach pracy stwierdził, że jedynie zmiana sposobu odżywiania i porzucenie współczesnej farmakologii może przynieść zdrowie.
     Ch. Gerson mogliście oglądać w rewelacyjnym filmie, o którym pisałam tutaj. A sam dokument o terapii M. Gersona jest tutaj.
     Dziś krótko, cztery filmiki z wywiadu z niesamowitą osobą.   
     W części 1 i 2 tego wywiadu jest wiele ciekawych rzeczy na temat migreny, sposobu w jaki sam Gerson chorujący na tą straszną przypadłość wyleczył całkowicie, polecam szczególnie tym, którzy nadal mi nie wierzą, że surowe jedzenie wyleczyło moje migreny.

Z części pierwszej dowiesz się m. in. o:
  •  skąd się bierze zainteresowania naturalnymi terapiami?
  • czy lekarze mogą nam pomóc w byciu zdrowym?
  • czy ciało posiada zdolność samoleczenia się?
  • czy lecznicza moc ciała działa naprawdę w przypadku raka?
  • dlaczego chemioterapia nigdy nie uleczyła żadnej chorej osoby?
  • dlaczego wyciskane soki z warzyw i owoce są tak cenne dla organizmu?
  • Charoltte opowiada o swoim codziennym jadłospisie,
  • w jaki sposób Gerson opracował swoją terapię?
  • w jaki sposób można całkowicie wyleczyć migreny?
  • uwaga: jest mały błąd w tłumaczeniu: w 7:40 minucie powinno być 1500, a nie 15,000.



Część druga to informacje o:
  • ciąg dalszy na temat migren,
  • historia o tym jak Gerson odkrywał cud terapii surowym jedzeniem w różnych chorobach,
  •  tym jak  "podkradziono" mu tą rewolucyjną metodę,
  • dlaczego leczenie ciała to nie tylko leczenie jednej choroby, ale uleczanie całego organizmu?
  • kto to jest: Jay Kordich?



Część trzecia:
  • dlaczego Gersona napisał książkę "Terapia na raka"?
  • dlaczego nie da się zapobiec zachorowaniom na raka?
  • problemy z wątrobą- jako pierwszy objaw choroby całego ciała,
  • czy możliwe jest zachorowanie z dnia na dzień?
  • o dr Walkerze i jego cudownym wynalazku,
  • czy moża żyć 100 lat?
  •  jakie soki pije się podczas terapii Gersona?



Z części czwartej dowiesz się m. in. o:
  • ciąg dalszy o sokach,
  • dlaczego  warto pić sok jabłkowo - marchwiowy?
  • o błonniku,
  • różnica w soku z wyciskarki, a zmiskowanym w blenderze owocem/warzywem, wraz z miąższem,
  • skąd brać potrzebne nam proteiny w terapii Gersona?
  • sok z marchewki jak najlepszy pokarm dla niemowlaka zamiast mleka matki,
  • czy można wyleczyć otyłość terapią Gersona i co ma z ym wspólnego glutaminian sodu (więcej o jego szkodliwości poczytasz tutaj).






Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwuj przez e-mail: