Szukaj na tym blogu

Translate

wtorek, 27 marca 2012

witamina D, cz. 3


395404_322673971113241_186942551353051_870400_1735107981_n_large
źródło: weheartit.com

    



      O witaminie D pojawił się już 8-minutowy filmik i nieco ogólnych, ale zwięzłych informacji, zebranych dawno temu, z wielu źródeł (wykłady, Internet, książki typowo medyczne). Dzisiaj o słonecznej witaminie nieco faktów zebranych przez Autora bloga o szeroko rozumianym zdrowiu.



Oto kilka ciekawych informacji o witaminie D:

  • jeśli naciśniesz dłonią swój mostek i poczujesz ból – masz niedobór witaminy D,
  • witamina D jest "produkowana" przez twoją skórę pod wpływem oddziaływania promieniowania ultrafioletowego o określonym natężeniu (światło słoneczne),
  • promieniowanie ultrafioletowe nie może "przebić" się przez szkło. Dlatego siedząc w samochodzie lub w domu, mimo słonecznego dnia i jasno oświetlonego pomieszczenia, twoja skóra nie produkuje witaminy D,
  • należało by wypić 10 pełnych szklanek mleka w ciągu dnia, aby zaspokoić zapotrzebowanie organizmu na tę witaminę,
  • nie jest możliwe przyjęcie odpowiednich dawek witaminy D z pożywieniem, ponieważ jest jej w nim po prostu zbyt mało. Jedynie odpowiednio długie przebywanie na świeżym powietrzu gwarantuje "wyprodukowanie" odpowiedniej dawki,
  • im dalej od równika się znajdujemy, tym więcej "naświetlania" potrzebujemy, by wytworzyć odpowiednią ilość witaminy D,
  • im ciemniejsza karnacja Twojej skóry, tym więcej czasu na świeżym powietrzu potrzebuje twoje ciało. Dowiedziono związku pomiędzy epidemią raka prostaty wśród czarnoskórych mężczyzn, a zbyt niskimi poziomami witaminy D w ich organizmach. Potrzebują oni do 20 razy dłuższego przebywania na świeżym powietrzu, aby wytworzyć taką samą dawkę witaminy D, co ludzie o białym kolorze skóry,
  • odpowiedni poziom witaminy D jest kluczowy w przyswajaniu wapnia – dlatego suplementacja wapnia nie ma sensu, jeśli jednocześnie nie suplementuje się witaminy D lub nie przebywa odpowiednio długo na świeżym powietrzu,
  • nawet słaby krem do opalania z filtrem (np. 8) w 95% blokuje wytwarzanie witaminy D! Powiązano nawet upowszechnienie używania kremów do opalania ze zwiększoną w ostatnich dziesięcioleciach liczbą osób cierpiących na raka skóry. Twierdzi się, że kremy do opalania właściwie przyczyniają się do problemów z nowotworami skóry,
  • nie jest możliwym wytworzenie zbyt wysokiej ilości witaminy D poprzez zbyt długie przebywanie na świeżym powietrzu. Ciało generuje witaminę D tylko, kiedy jej potrzebuje,
  • długotrwałe niedobory witaminy D nie mogą zostać odbudowane poprzez kilka godzin pobytu na świeżym powietrzu. Odbudowanie jej prawidłowego poziomu w kościach, systemie nerwowym i pozostałych częściach organizmu zajmuje kilka miesięcy.

     Witamina D jest witaminą o niezwykłych właściwościach. Już sam fakt, że Nasze ciało produkuje ją poprzez kontakt promieni słonecznych ze skórą czyni ją substancją niezwykle interesującą. To całkowicie darmowe remedium na wiele schorzeń i problemów zdrowotnych.

Tumblr_l82dgimlck1qb384mo1_500_large
źródło: littledramaqueen.tumblr.com


Jakie szkody w Twoim organizmie wywołuje niedobór witaminy D?

  • jest główną przyczyną Osteoporozy – brak witaminy D znacząco ogranicza przyswajanie wapnia,
  • odpowiednie poziomy witaminy D w wielu przypadkach skutecznie uniemożliwiają rozwinięcie się chorób takich jak rak prostaty, piersi, jajnika, jelita. Odpowiednie poziomy witaminy D chronią przed depresją i schizofrenią,
  • niedobory witaminy D mogą prowadzić do rozwinięcia się się cukrzycy typu II, upośledzając produkcję insuliny w trzustce,
  • osoby otyłe potrzebują dwukrotnie więcej witaminy D. Jej niedobory często są przyczyną niemożności utraty wagi, pomimo stosowania diety i ćwiczeń fizycznych,
  • ryzyko zachorowania na raka i cukrzycę można ograniczyć o 50-80%. Wystarczy przebywać w godzinach porannych i po południowych przez 2-3 godziny na świeżym powietrzu, codziennie.

.

.........................
Źródło:
1. http://smartfood-pl.blogspot.com/2010/05/soneczna-witamina-d.html

poniedziałek, 26 marca 2012

OCM - oczyszczanie twarzy olejami, część 2 - odpowiedzi na najczęstsze pytania







Jakich olejów używam najczęściej do OCM?


Oczywiście olej rycynowy. A pozostałe oleje to najczęściej mieszanka 2-3 z moich ulubionych: winogronowy, brzoskwiniowy, migdałowy, jojoba, oliwka Hipp, olej z orzechów włoskich. 


Gdzie można kupić oleje do przygotowania mieszanki OCM?


Apteki, sklepy spożywcze, sklepy ze zdrową żywnością, sklepy internetowe (np. Zrób Sobie Krem czy Biochemia Urody), na Allegro możesz kupić większe pojemność w bardzo atrakcyjnych cenach. Polecam również z Rosmanna olejki Alterra, oliwkę Hipp, oliwkę BabyDream.




Czy kobiety w ciąży mogą stosować OCM?


Doustnie oleju rycynowego nie można używać w czasie ciąży. Olej rycynowy [klik] może spowodować poronienie, powikłania w przebiegu ciąży czy przedwczesny poród.

Przy zastosowaniu kosmetycznym dozwolone jest stosowanie oleju rycynowego na niewielkie partie ciała. Zawsze warto się dodatkowo skonsultować z lekarzem.



Jakie oleje warto kupić na początek?


Przede wszystkim spojrzyj na tą listę. Zobacz jakie oleje masz w domu i wykorzystaj taki, który jest w szklanej butelce ;-). Polecam na początek olej winogronowy z pewnej sieci marketów (taki), jeśli nie będzie nam pasował - można go zużyć w kuchni, plusem jest, ze ma dość neutralny zapach. Warto kupić mniejsze ilości olejów (na Zrób Sobie Krem dostaniemy buteleczki po 15 ml) i wybrać najlepsze dla naszej skóry.
Myślę, że warto podkreślić, że niektóre oleje mogą "śmierdzieć" - jest to specyficzny zapach ;-), jak najbardziej naturalny. Jeśli nie wiesz, czy dany olej jest neutralny w zapachu - napisz w komentarzu pytanie - odpowiem.




Czy muszę przykładać do twarzy gorącą szmatkę?


Tutaj pisałam w jaki sposób zrobić OCM - albo poprzez przykładanie szmatki lub parówkę. Jest jeszcze inna opcja: wiele osób stosuje OCM podczas kąpieli lub prysznica. Gdzie gorąca woda wytwarza parę, po skończonej kąpieli twarz wyciera się ciepłą/letnią, ale nie zimną (zimna szmatka jest przykładana ostani raz, po to by zamknąć pory) szmatką.
Gorąca para otwiera pory, dzięki temu brud i sebum mogą się z nich wydostać - nie wyrzucisz śmieci jeśli nie otworzysz pokrywki od kubełka na śmieci ;-).




Jak przechowywać mieszankę do OCM?


Jeśli wykorzystujesz olej z ciemnej butelki - najlepszym rozwiązaniem jest butelka z ciemnego szkła. Jeśli masz małą butelkę po oleju rycynowym będzie ona idealna. Mieszankę przygotować można wcześniej, w ilości do około 50 ml (większa ilość przechowywana długo może się po prostu zepsuć), trzymać z dala od promieni słonecznych, szczelnie zakręconą, na półce w łazience.
Stanowczo odradzam butelki z plastiku, lepiej wybrać nawet tą z białego szkła, niemrożonego, niż plastik. Idealną byłaby butelka szklana z dozownikiem - jak wynika z mojego doświadczenia taka jest po prostu najbardziej higieniczna.




Czy można użyć olejków Alterra z Rosmanna?
Jak najbardziej. Są to jednej z najlepszych mieszanek olejków, warto też zmniejszyć ilość oleju rycynowego, ponieważ Alterra dodaje rycynę do wspomianianych mieszanek.
Tutaj możesz zobaczyć zanalizowany skład wszystkich czterech olejów z Alterry. 



Czy można używać oliwki w żelu, lub tradycyjnej formie do pielęgnacji dzieci (firmy J&J)?


Nie. Jeśli masz dziecko to koniecznie wyrzuć tą oliwkę! Jej głównym składnikiem jest Paraffinum Liquidum - czyli ciekła parafina, a parafina to pochodna ropy naftowej. Na pewno nie chcesz nakładać tego na twarz, ani tym bardziej aplikować tego dziecku ;-).
Oliwki do OCM nie mogą mieć również Mineral Oil, czyli również parafiny...
Oliwki dla dzieci jakie możesz używać do OCM dostaniesz w Rossmannie, jest to niebieska oliwka BabyDream, bądź Hipp - pokazana na zdjęciu w poprzednim poście.



Czy razem z OCM można używać peelingu, maseczek itp.?
Ja stosuję maseczki z glinek tuż po zrobieniu OCM, ale nie przykładam wtedy zimnej szmatki na domknięcie porów.  Oczyszczają one ewentualne pozostałości w uciążliwych zaskórnikach, których to OCM "nie rusza".
Maseczki nakładaj po umyciu twarzy olejami.
Peeling - nie jest konieczny, OCM dokładnie ściera martwy naskórek.



Po czym rozpoznać, że dana mieszanka olejów zapycha skórę?


Jest to chyba jedno z najtrudniejszych pytań. Każdy z nas ma inną cerę z innymi potrzebami. Ponownie zajrzyj tutaj, by po pierwsze określić jaki olej jest dla Twojej skóry dobry. Następnie przetestuj różne mieszanki, oczywiście jedną przez okres około 2-4 tygodni. Pamietaj, że na początku skóra się przyzwyczaja i zaczyna oczyszczać. Jeśli w ciągu miesiąca nic się nie dzieje - spróbuj innego oleju.
Więcej na temat komodenności tutaj i tutaj.



 Czy OCM jest dobre też dla młodych dziewczyn w okresie dojrzewania?

Raczej nie ma szczególnych przeciwwskazań, jednak lepiej nie trzeć gorącą szmatką cery mocno trądzikowej. Poza tym lepiej młodej skórze, która się zmienia aplikować naturalne oleje, niż szkodliwe żele czy pianki do mycia, nawet niejednokrotnie te apteczne.


Czy można jednocześnie prowadzić kurację kwasami, TriAcnealem i stosować OCM?

Tak, ale nie w tym samym czasie. Jeśli myjesz twarz OCM wieczorem, TriAcneal nałóż dopiero po bardzo dokładnym osuszeniu skóry, jeśli poczujesz pieczenie, należy stosować inną zasadę: jednego dnia tylko OCM, a drugiego dnia tylko kwasy.




Jak często prać szmatkę?


Po każdym użyciu!
Czym prać na początku? Proponuję wykorzystać żel to twarzy, którym dotychczasowo myło się twarz. Tym bardziej jeśli ma on SLS, parabeny czy inne szkodliwe składniki. (Po przestawieniu się na OCM warto zacząć już przygodę ze zdrowymi kosmetykami.)
Szmatkę można prać nawet mydłem szarym.



Czy olejek rycynowy przyciemni włoski na twarzy?


Olejek rycynowy wzmacnia włoski. Nie jest to jednak na tyle intensywny wpływ, by obawiać się, że kobiecie wyrosną wąsy.



Czy OCM nie spowoduje większego wysypu pryszczy?


Większy wysyp może się pojawić, co już wspominałam wcześniej - jest objawem kryzysu ozdrowieńczego, czyli oczyszczania się skóry.
Skóra trądzikowa czy tłusta dobrze reagują na OCM, ponieważ zostaje uregulowane wydzielanie sebum i dokładne oczyszczenie z zanieczyszczeń.




Konkursy z Biolanderem



      Kilka osób proponuje nam konkursy, w których do wygrania są ekologiczne, bio, zdrowe, naturalne kosmetyki i to w dodatku, często z wyższej półki. Zachęcam zajrzeć i koniecznie wziąć udział ;-).
   A przy okazji zakupów na Biolander wykorzystajcie kody rabatowe, które dziewczyny mają na swoich blogach!


KONKURS u i_naturalnie


Konkurs u i_naturalnie trwa do 22 kwietnia, zasady można zobaczyć tutaj.




......................................


KONKURS u Natura i uroda


Konkurs trwa do 2 kwietnia, a zasady tutaj.








wtorek, 20 marca 2012

OCM - oczyszczanie twarzy olejami, część 1







     OCM czyli: The Oil Cleansing Method jest to metoda oczyszczania skóry twarzy za pomocą olejów, na prostej zasadzie chemicznej: tłuszcz należy rozpuszczać tłuszczem. 


     Oleje, a w szczególności olej rycynowy [więcej o oleju rycynowym] są lepsze do mycia twarzy niż tradycyjne mleczka, żele, pianki, płyny. Te typowo drogeryjne specyfiki zawierają ogrom nieprzyjaznych naszej skórze substancji. Zmywają zarówno zabrudzenia, ale i bardzo dokładnie warstwę ochronną. Skóra po takim myciu musi tworzyć na nowo swoją naturalną barierę przed szkodliwymi czynnikami.
    W przypadku OCM, dzięki jednemu ze składników: olejowi rycynowemu, który wykazuje powinowactwo do ludzkiego sebum skóra nie jest uszkodzona szkodliwymi substancjami, ale dodatkowo oprócz oczyszczenia czerpie inne korzyści. Metoda pozwala na oczyszczenie się porów skóry, polepszenie krążenia oraz regulację wytwarzania sebum. Daje możliwość odstawienia specyfików do zmywania makijażu, toników, płynów micelarnych na rzecz jednej butelki z mieszanką olejów i ściereczki.
      OCM jest skierowane dla każdego typu cery, w różnym wieku, bez względu na płeć.




Mieszanina olejów i szmatka.... gorąca woda. 

Mieszanina olejów: to olej rycynowy plus olej bazowy lub/i inne oleje.

     O właściwościach oleju rycynowego pisałam tutaj. Olej rycynowy pomimo, że wykazuje podobieństwo do naszego sebum (ma także wiele innych cudownych właściwości ;-) stosowany samodzielnie może za bardzo przesuszyć skórę - stąd potrzeba mieszania go z innym olejem. Najważniejsza zasada mieszania jest prosta – im skóra bardziej się przetłuszcza, tym więcej oleju rycynowego możemy zastosować.

      Olejem bazowy jest wybrany przez nas olej, którym uzupełniamy mieszankę. Warto na początek wybrać oleje łatwo dostępne i tanie. 
      Doświadczenie pokazuje, że najlepiej zacząć od olejów które mamy w domu (a winogronowy z Biedronki, pomimo, że nie jest zimnotłoczony nadaje się do tej metody idealnie ;-), raczej pomijając oliwę z oliwek - jest ona dość ciężka i zapycha skórę. Na początek lepiej używać jednego, lub dwóch olejów uzupełniających mieszankę, z czasem można eksperymentować z nawet kilkoma rodzajami.
      Najlepszym rozwiązaniem są oczywiście oleje zimnotłoczone i nierafinowane. Do oleju rycynowego dolewamy po prostu wybrane oleje, lekko wstrząsamy buteleczką i już ;-).
    
    
Proporcje olejów:

  • skóra tłusta : 30% oleju rycynowego + 70% oleju bazowego
  • skóra normalna: 20% oleju rycynowego + 80% oleju bazowego
  • skóra sucha : 10% oleju rycynowego + 90% oleju bazowego

Szmatka do OCM

    Są trzy rzeczy, które można wykorzystać do robienia OCM: szmatka muślinowa, szmatka z mikrofibry lub ręczniczek frotte. Ostatnia opcja niekoniecznie jest super...
Ja używam szmatki z mikrofibry (z Biedronki) - wersji niebieskiej, cena do 4 zł.







   
    Jeśli wykorzystujesz olej z ciemnej butelki - najlepszym rozwiązaniem jest butelka z ciemnego szkła. Jeśli masz małą butelkę po oleju rycynowym będzie ona idealna.

      Mieszankę przygotować można wcześniej, w ilości do około 50 ml (większa ilość przechowywana długo może się po prostu zepsuć), trzymać z dala od promieni słonecznych, szczelnie zakręconą, na półce w łazience.
    Stanowczo odradzam butelki z plastiku, lepiej wybrać nawet tą z białego szkła, niemrożonego, niż plastik. Idealną byłaby butelka szklana z dozownikiem - jak wynika z mojego doświadczenia taka jest po prostu najbardziej higieniczna.




Tak naprawdę wersji jest kilka. Różnią się one od siebie minimalnie - co opisałam w nawiasach lub w osobnych podpunktach.

WERSJA PODSTAWOWA
  1. Mieszankę wstrząsamy prze użyciem.
  2. Twarz z makijażem, po całym dniu, lub przy porannej pielęgnacji delikatnie zwilżamy wodą i nakładamy mieszankę na skórę (inna opcja: nałożyć OCM na skórę suchą, niezwilżoną wodą).
  3. Masujemy twarz z uwzględnieniem problematycznych miejsc, czy oczu z makijażem (w przypadku wodoodpornego makijażu trzeba chwilę poświęcić), w razie potrzeby dokładamy olej.
  4.  Moczymy szmatkę we wrzątku i nakładamy ją na naolejowaną twarz - ręcznik powinien być tak bardzo gorący, jak tylko można wytrzymać - gorąco ma tu ogromne znaczenie, ponieważ powoduje otwarcie się porów, a co za tym idzie: sebum mięknie i wypływa. Przy skórze naczynkowej należy bardzo uważać na temperaturę, by nie poszerzyć naczynek i nie doprowadzić do ich pękania.
  5. Czekamy aż ręcznik ostygnie (pory się zamykają), płuczemy we wrzątku i ponawiamy czynność aż do całkowitego zmycia makijażu lub po prostu 3-4 razy.
  6. Przy ostatnim zdjęciu ręcznika delikatnie ścieramy oleje z twarzy - w razie potrzeby płucząc szmatkę już w letniej wodzie.
  7. Jeśli twarz jest ściągnięta (ponad 90% osób tak ma :-) można nałożyć krem, serum, masło lub inny olej.
  8. Szmatkę należy wyprać np. mydłem szarym.

Wersja dla osób, które z takich czy innych powodów nie chcą kłaść rozgrzanego ręcznika na twarz:

OPCJA I - parówka

Punkty 1, 2 i 3 bez zmian.
   4. zamiast szmatki należy przygotować miskę z wrzątkiem, można dodać do tego trochę ziół o działaniu kojącym czy antybakteryjnym. Robimy parówkę: nachylamy twarz nad parą, a  następnie przykładamy delikatnie papierowy ręcznik do  twarzy, aby ściągnąć nadmiar wody i oleju
   5. powtarzamy kolejne 2-3 razy
   6. na koniec ochlapujemy twarz zimną wodą (aby zamknąć pory)
pkt. 7-8 bez zmian.


OPCJA II - prysznic

Punkty 1, 2 i 3 bez zmian.
   4. bierzemy prysznic. Gorąca/ciepła woda, para owtorzą pory.
   5. twarz ścieramy szmatką (jak w wersji podstawowej) lub ręcznikiem papierowym (jak w opcji I)
pkt. 5-8 bez zmian.
OPCJA III - mydełko do mycia twarzy
     Ta opcja może kończyć standardowe mycie mieszanką OCM lub takie, bez przykładania gorącego ręcznika.
      Wszystkie pkt. pozostają bez zmian, do momentu ścierania olejów z twarzy. Zamiast tego, można zmyć oleje mydełkiem do twarzy, np. węglowym, Alepp, z mydlarni Tuli, Lawendowej Farmy czy innych firm.
      Na koniec, w razie potrzeby nałożyć krem, a szmatkę oczywiście wyprać.




    OCM możemy stosować w zasadzie tak często jak nasza skóra na twarzy tego potrzebuje.
     Na początku można stosować OCM codziennie, np. wieczorem przez tydzień. Potem zmniejszyć częstotliwość. Jeśli skóra będzie nadmiernie sucha - OCM należy stosować rzadziej.
    Pomiędzy stosowaniem OCM można używać innych metod do mycia twarzy, oczywiście lepiej by było, gdyby inne metody były naturalne.




  • miękka, wygładzona i jędrniejsza skóra,
  • bardziej równomierny, zdrowy koloryt,
  • mniej widoczne i oczyszczone pory,
  • usunięcie zanieczyszczeń podskórnych, w tym zaskórników,
  • zmniejszone wydzielanie sebum i przetłuszczanie skóry,
  • skóra szybciej się regeneruje,
  • mocniejsze i ciemniejsze brwi oraz rzęsy,
  • mocniejsze paznokcie, oraz nawilżone skórki wokół nich,
  • delikatne złuszczanie naskórka,
  • miękkie, jędrne usta, bez suchych skórek,
  • brak suchych skórek wokół nosa.




    Dzięki opracowaniu Pannyniki ;-) mamy mieć dziś gotową listę polecanych olejów do danej cery [




klik], ale ja zdecydowałam się skorzystać głównie z opracowania Aliny ;-), które zamieszam poniżej. Oczywiście są to "polecane" oleje, co nie znaczy, że koniecznie trzeba wykorzystać te, i tylko te.
     Przy okazji warto zajrzeć
tutaj lub tutaj i przy interesującym nas oleju poczytać do jakiej cery jest polecany.
           Obserwacja skóry pomoże dobrać idealną mieszankę OCM, i pamiętaj, że to co dobre dla 30 osób może nie sprawdzić się u Ciebie, polecane oleje, mogą Ci w ogóle nie pasować, ilość oleju rycynowego odpowiednia dla Twojej skóry też może się różnić od tych podanych wyżej.
     Dla ciekawych:
link - artykuł o komodenności olejów, a tutaj podział olejów ze względu na zawartości kwasów tłuszczowych. Oba mogą być pomocne przy doborze odpowiednich olejów do zrobienia mieszanki OCM.
CERA SUCHA, DOJRZAŁA, WRAŻLIWA:
  • olej migdałowy,
  • oliwa z oliwek,
  • olej z pestek winogron,
  • olej z pestek wiśni,
  • olej z rokitnika,
  • skwalan z oliwy z oliwek,
  • olej avocado,
  • olej z nasion malin,
  • olej z nasion truskawki,
  • olej z ogórecznika lekarskiego,
  • olej arganowy,
  • olej z orzechów laskowych,
  • olej z owoców róży,
  • olej z pestek granatu,
  • olej z pestek moreli,
  • olej ze słodkich migdałów.

CERA NORMALNA:


  • olej avocado,
  • olej z orzechów laskowych,
  • olej z owoców róży,
  • olej z pestek granatu,
  • olej z pestek moreli,
  • olej ze słodkich migdałów,
  • olej jojoba,
  • olej ze słodkich migdałów.

CERA TŁUSTA:

  • olej z orzechów włoskich, cedrowych,
  • olej jojoba,
  • olej lniany,
  • olej sezamowy,
  • olej z orzechów laskowych,
  • olej z pestek brzoskwini,
  • olej z pestek dyni,
  • olej sojowy,
  • olej z konopii,
  • olej ryżowy. 

CERA NACZYNKOWA:
  • olej z ogórecznika,
  • olej z pestek, liści winogron,
  • olej ryżowy,
  • olej jojoba.
  • olej sezamowy,
  • olej słonecznikowy,
  • olej ze słodkich migdałów,
  • olej z zarodków pszenicy.

CERA TRĄDZIKOWA:
  • olej tamanu (jako dodatek),
  • olej lniany,
  • olej sezamowy,
  • olej z czarnuszki siewnej,
  • olej z krokosza barwierskiego.




      OCM jest metodą naturalną, a co za tym idzie przy stosowaniu naturalnej pielęgnacji - skóra może nareszcie odpocząć i oczyścić się.
     Jak wygląda tradycyjne oczyszczanie skóry za pomocą kosmetyków drogeryjnych:
zanieczyszczoną skórę oczyszczasz zmywając warstwę ochronną do zera. Zanim zdąży się ona odbudować, znów nakładasz kilka mazideł na twarz z np. zapychające silikony i prarbeny. Skóra alarmuje komórki do jeszcze intenswniejszej produkcji sebum by chronić  się głównie przed chemią, Ty znów traktujesz ją np. żelem z SLSami, i zmywasz wszystko, skóra jeszcze intesywniej broni się przed tym produkując coraz więcej sebum... w efekcie jest coraz bardzie zapchana i zanieczyszczona. Zapchana kosmetykami, a zanieczyszczona ilością nadmiernego sebum - jedynym jej priorytetowym działaniem podczas takiej pielęgnacji jest obrona.

     Jeśli zaczniesz stosować OCM skóra nie musi się bronić przed chemią, ma czas na spokojne odbudowanie uszkodzonego dotychczas naskórka i ma czas na OCZYSZCZANIE, czyli "wypychanie" nagromadzonych rzeczy na zewnątrz skóry. W efekcie, po pewnym czasie używania OCM możesz mieć bardzo dużo wyprysków, jeszcze większe zaskórniki, bardzo tłustą cerę, zaczerwienienia, plamy, zmiany skórne innego rodzaju... naturalna pielęgnacja pozwala skórze całą swoją energię przeznaczyć na pozbycie się zanieczyszczeń, nie musi jak dotychczas skupiać się tylko na obronie i budowaniu tarczy ochronnej.
     Ile trwa taki kryzys? Zależy od tego: jak bardzo masz zanieczyszczoną cerę, jakich kosmetyków używasz, jak się odżywiasz, ile śpisz, jaki masz styl życia. Daj cerze odpocząć i przystosować się do nowej pielęgnacji, a za jakiś czas skóra na twarzy będzie ładniejsza.




**W części drugiej postu o OCM są odpowiedzi na najczęściej zadawane pytania **


....................................................
Źródła:

http://www.jaworek.net/kosmetyki/surowce_oleje.php
http://www.smartskincare.com/tips/skincare_clean_20060416.html
http://wizaz.pl/forum/showpost.php?p=25933254&postcount=47
http://www.zrobsobiekrem.pl/pl/c/Oleje-zimnotloczone/4
http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=437723&highlight=oil+cleansing+method
http://wizaz.pl/forum/showpost.php?p=32192108&postcount=1769
http://www.acne.org/messageboard/index.php/topic/141871-the-oil-cleansing-method-highly-recommended/
http://brunettesheart.blogspot.com/2011/11/wszytsko-o-ocm-jak-ta-metode-ulepszyc.html
http://mydlarnia-tuli.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=168:b70&catid=27:blog&Itemid=37
www.naturalne-piekno.pl

sobota, 17 marca 2012

TAG: Moja wishlista. Muszę TO mieć!






Zasady:
  1.  Napisz kto Cię otagował i zamieść zasady.
  2. Zamieść baner tagu i wymień 5 rzeczy, które znajdują się na Twojej liście kosmetycznych zakupów. Wymień rzeczy, które zamierzasz kupić bądź te, które chciałabyś mieć.
  3. Staraj się myśleć kreatywnie i nie przepisywać odpowiedzi od innych.
  4. Krótko wyjaśnij swój wybór. Możesz także wkleić zdjęcie każdego kosmetyku.
  5.  Zaproś do zabawy 5 lub więcej blogerek.
Ten TAG dostałam od Jofki - za co bardzo dziękuję.
      Co prawda takie zabawy na moim i podobnych mojemu blogach wyglądają nieco inaczej niż na typowych kosmetycznych pisadłach, ale co tam ;-). Zaspokoję ciekawość!
     O samym TAGu: nikt nie powiedział, że "muszę mieć", życie nie będzie gorsze jeśli nie będę miała poniższych rzeczy ;-). Większości nie kupię z różnych względów, do innych bardzo się ślinię i odkładam na nie złotówki do świnki. A gdyby ktoś zrobił mi prezent - wcale, ale to wcale bym się nie obraziła ;-)

Moja wishlista:

Numer 5: Bronzer w odcieniu Waikiki marki Lily Lolo

źródło: google

      Mineralne kosmetyki są od jakiegoś czasu jedynymi jakie staram się mieć w swojej kosmetyczce. Nie dość, że nietestowane na zwierzętach, w ogromnej ilości odcieni i formuł, z najbardziej prostym składem na świecie to jeszcze bardzo, bardzo zdrowe. Kosmetyki Lily Lolo znam, mam i chcę mieć. W przypadku akurat tego bronzera mam niestety duuuuże opory, dlaczego? 8 gram za 69,90 zł?! Ciut dużo, za dużo. A odcień piękny..
Numer 4: pędzel do pudru marki Maestro 190 rozmiar 20

źródło: www.ladymakeup.pl

      Ten największy pędzel przydałby mi się. Nie mam niczego do nakładania pudru z okrągłą skuwką, a Maestro mi się ubzdurał i koniec. Lubię ich pędzelki. Może kiedyś... ;-)


Numer 3: mydełka z Lawendowej Farmy

źródło: www.lawendowafarma.pl

      Tak naprawdę to chciałabym mieć nie tylko wszystkie mydełka od Pani Ewy, ale każdy produkt z jej sklepiku. Kto raz miał okazję użyć mydła robionego ręcznie metodą na zimno, bez żadnych dziwacznych dodatków, barwników, które bardzo często są dodawane do takich mydeł - wie skąd takie "widzi mi się". Od czasu do czasu pozwalam sobie na skromne zakupy, część "chciejstw" próbuję robić sama (np. nalewki octowe), ale to jednak nie to ;-).

Numer 2: zawartość sklepu Zrób Sobie Krem
źródło: siempre-la-belleza.blogspot.com

     Robię kosmetyki ręcznie... czy trzeba tłumaczyć dlaczego prawie każdy produkt jest mi potrzebny z ZSK? ;-) Oleje i olejki, masła, ekstrakty, hydrolaty, wyciągi, kwasy i wszystkie inne półprodukty...ach...i dopisuję jeszcze do tego punktu: olejki marki Alterra, dla mnie niedostępne, bo drogeria je sprzedająca jest het daleko ;-(. Potrzebuję każdej wersji, ale najlepiej pomarańczy i brzozy.

źródło:  niecierpek.blogspot.com

Numer 1: Woda toaletowa Puma Woman tzw. "szara"

źródło: google

    Jedyny zapach, który od wielu, wielu lat nadal mi się podoba. Nuty zapachowe mogę wypisać niemal na pamięć: nuta głowy: czerwony grejpfrut, zielona herbata, kwiat jabłoni; nuta serca: biały fiołek, jaśmin, konwalia, frezja i nuta bazy: drzewo cedrowe, drzewo sandałowe, mech dębu.
     Problem niestety jest w dostępności... ktokolwiek widział...za cenę "normalną"...ktokolwiek wie i zna odpowiednik proszony o kontakt!! Zapach niestety został wycofany przez firmę, a jest jednym z jej pierwszych, pojedyncze ostatnie sztuki osiągają kosmiczne ceny.
      Niesamowicie świeży, frezja zamknięta w buteleczce...wyczuję na odległość ;-).

Do zabawy zapraszam:

  • Italianę,
  • Basię,
  • Naturę i piękno,
  • Ksenię,
  • Dusię,
  • Hair Care,
  • i każdą chętną osobę ;-).



czwartek, 15 marca 2012

Mydełko arganowe Labogravier


     
    Dzisiaj troszkę recenzji naprawdę niesamowitego mydełka Labogravier , które dostałam od Bianki [klik] i sklepu Biolander [klik] w prezencie za udział w konkursie. Obiecana recenzja po ponad dwóch tygodniach testowania na różne sposoby ma dość dużo "ochów" i "achów"... zdjęcia zrobione były tu po otwarciu paczuszki, dziś mydło ma ledwie zaokrąglone rogi..;-)


Opis mydełka arganowego z Biolander:
      "Olej Arganowy Bio jest bardzo rzadkim olejem, który jest tradycyjnie wyrabiany przez kobiety Berberyjskie w południowo-zachodniej części Maroka.Olej Arganowy jest bardzo nawilżający, pomaga skutecznie walczyć z wysuszeniem i naturalnym starzeniem się skóry.
     Zalecane do regularnego mycia rąk i ciała w celu ograniczenia rozprzestrzeniania się bakterii na skórze".
Mydełko nie zawiera parabenów,  silikonów, bez alkoholu, barwników, bez syntetycznych perfum, bez EDTA.
      Olejki eteryczne 100% bio wyprodukowane zgodnie z COSMEBIO, gdzie proces produkcji kontrolowany jest przez Biuro Certifykacyjne 92046 PARIS-LA DEFENSE".


Dane techniczne:
  • waga: 150 g,
  • cena: 28 zł - jeśli użyjemy kodu promocyjnej wchodząc na stronę sklepu z wspaniałego bloga Bianki mydełko kupimy taniej (szczegóły u Bianki - w prawym, górnym rogu ;-)
  • producent: LABORATOIRE GRAVIER,
  • gdzie kupić? [klik].

    Pierwsze moje wrażenie: nigdy bym nie kupiła mydełka za taką cenę. Po dłuższym zastanowieniu się, przypomniałam sobie ile kosztuje olejek arganowy, jak opisano na stronie - jest on jednym z rzadszych, a co za tym idzie najdroższych olejów, jakie ja kiedykolwiek miałam okazję użyć. Za 15 ml olejku ekologicznego płace najczęściej 9,80 zł, organicznego 9,50 zł. Zatem 150 gram mydła z olejkiem z upraw bio za 28 zł wcale nie jest dużym wydatkiem.
     Małym minusem może być opakowanie: tekturowe, prze które zapach intensywnie przenika.

Zapach: ani trochę nie przypomina czystego oleju arganowego. Mydełko ma piękny świeży zapach: coś jak mieszanka cytrusów, rozmarynu i mięty. Bardzo delikatnie wyczuwalny jest typowy zapach mydła.

Jak mydło sprawuje się w praniu, tzn. myciu?

      Mam porównanie z dość dużą ilością mydeł ręcznie robionych, naturalnych, bio, eko itp. i śmiało mogę w powiedzieć, że jest ono z wyższej półki. Przez te dwa tygodnie zużyła się naprawdę niewielka ilość. Mydło wytwarza dość dużo piany, nie ściąga skóry i podczas mycia "czuć", że jest z dodatkiem oleju - jeśli można użyć słowa "kremowe" ;-).
     Biolander zaleca używać mydełka arganowego do mycia rąk i ciała. Ja oczywiście tradycyjnie posunęłam się nieco dalej i umyłam twarz  (jeśli ktoś myje twarz mydełkami oczywiście wie, że na pianę trzeba uważać - zaznaczam dla tych, co właśnie pukają się w czoło) - skóra nie była ściągnięta, sucha. Mydełka użyłam rano, więc nie miałam okazji testować jak zachowuje się przy zmywaniu makijażu, ale nie będę go używać do tego celu. Mycie włosów poszło równie sprawnie i ku mojemu zaskoczeniu skóra głowy się nie przesuszyła za bardzo, jak zawsze przy myciu głowy mydłem włosy spłukałam woda z dodatkiem octu - przy okazji tego testu zrobiłam dwie mieszanki z octu winnego i o nich też za jakiś czas. Mydełko zmyło bardzo dobrze ciężki olej lniany, który wcześniej nałożyłam na włosy.
     Mydełko bardzo dobrze schnie, nie rozłazi się w palcach, nie pęka - ja to czasami bywa z naturalnymi mydełkami, przechowywanymi w dobrych warunkach. Jest twarde i dość zbite w konsystencji, nie wiem jak z krojeniem nożem - bo tego nie próbowałam.




Dlaczego warto mieć mydełko arganowe?:

    Olejek arganowy ma wiele wspaniałych właściwości, i dlatego sądzę, że warto wykorzystać mydło również w ramach: odkażania, specyfiku do ujędrniania i wygładzania ciała. W oleju aragnowy jest duże stężenie witaminy E, a ta zapobiega nowotworom i jest naturalnych antyoksydantem.
     Olej przeciwdziała starzeniu się skóry, wspomaga odnowę komórek, regeneruje ją przy zmianach różnego rodzaju (głównie przy trądziku). Po opalaniu łagodzi podrażenienia i zaczerwienienia, świetnie sprawia się w pielęgnacji skóry wrażliwej.




Analiza INCI:

Sodium Palmate* - tłuszcz palmowy, ma właściwości pelęgnacyjne, zapobiega chorobom skóry, działa łagodząco i przeciwzapalnie
Sodium Palm Kernelate* -  olej z serc palmowych
Aqua - woda, rozpuszczalnik
Parfum - kompozycja zapachowa na bazie naturalnych olejków
Argania Spinosa Oil* - ekologiczny olej arganowy
Glycerin* - gliceryna roślinna, jej zadaniem jest nawilżanie i łagodzenie
Citric Acid - kwas cytrynowy, zmiękcza, konserwuje, reguluje pH
Sodium Chloride - chlorek sodu, jeden z podstawowych składników mydeł
Sodium Hydroxide - wodorotlenek sodu, jeden z podstawowych składników mydeł
Citral** - składnik zapachowy na bazie naturalnych olejków 
Citronellol** - składnik zapachowy na bazie naturalnych olejków 
Geraniol** - składnik zapachowy na bazie naturalnych olejków: geranium, róża i cytryna.
Limonene**- składnik zapachowy na bazie naturalnych olejków 
Linalol** - składnik zapachowy na bazie naturalnych olejków: wmandarynka, mięta, róża, neroli, mandarynka, cytryna, limonka, lawenda, cyprys, grejpfrut, cynamon, rumianek, palmarossa i ylang ylang 


* Składniki z rolnictwa ekologicznego.
** Naturalna substancja występująca w olejkach eterycznych.

99,04% ogółu składników są pochodzenia naturalnego.
84,47% wszystkich składników pochodzi z rolnictwa Biologicznego.

Nie testowane na zwierzętach.
Opakowanie wyprodukowane w Prowansji, przystosowane do recyklingu.


     Skład mydełka zasługuje na pochwałę. Wysokie miejsce naturalnych perfum ma zapewne oddziwerciedlenie w tym świetnych cytrusowo-rozmarynowych zapachu. Nie ma co kręcić nosem, że to dodatek , bo czysty olej arganowy jakoś super cudnie nie pachnie. Mydełko nie ma w składzie parabenów,  silikonów, jest bez dodatku alkoholu, nie ma barwników, jest bez EDTA.



....................
Źródło:
http://biolander.com/produkty/producent/produkt/Labogravier/mydlo-arganowe-bio-150gr/

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwuj przez e-mail: