Szukaj na tym blogu

Translate

piątek, 23 grudnia 2011

Wegańskie święta: barszcz wegański, barszczyk witariański, nadziewane daktyle (raw food), zupa a'la flaczki, sejtan z żurawiną

     


    Poniższe potrawy będą mi w tym roku towarzyszyć w czasie świąt. A ponieważ biorę udział w akcji Wegańskie Święta - mam nadzieję, że kogoś zainspiruję ;-)...ciężko mi wybrać przepisy, ponieważ wszystkie przygotowane przeze mnie potrawy będą albo wegańskie, albo witariańskie. Z tymi ostatnimi może być niemały kłopot - ponieważ te na bazie soków przygotowuje się chwilę przed podaniem, więc trzymajcie kciuki.









BARSZCZ

     Tradycyjny barszcz wigilijny na terenie, gdzie mieszkam ma w sobie dużo z typowych barszczów ukraińskich, ze względu właśnie na ..... sąsiadów ;-). Koniecznie musi być tłusty - beż "oczek" się nie obejdzie, i koniecznie musi być gotowany na karpiu, nie znajdziesz w nim ani grama śmietany.
     Jak zrobić barszcz na karpiu w wersji wegańskiej i witariańskiej (raw food) tak by w smaku był niemalże identyczny? Magia tkwi w wodorostach.

BARSZCZ WEGAŃSKI

kilka buraczków
5 łyżek wodorostów: arame, wakame, nori, morszczynu
5 łyżek tłuszczu kokosowego lub oliwy zimnotłoczonej
seler, pietruszka, marchewka,cebulka
liść laurowy, ziele angielskie, owoce jałowca
czosnek
korzeń chrzanu
przyprawy


    Wodorosty (oprócz arame) namoczyć. Warzywa zetrzeć na tarce lub posiekać, dodać przyprawy, zalać wodą i ugotować. Pod koniec gotowania wlać namoczone wodorosty.


.............................................


BARSZCZYK WITARIAŃSKI

kilka małych buraczków czerwonych
1 dojrzałe avocado
małe, kwaśne jabłko lub sok z cytryny
odrobina wody z kiszonych ogórków
2-3 łyżki wodorostów: arame, wakame, nori, morszczynu
seler
marchewka
czosnek
korzeń chrzanu
korzeń imbiru
przyprawy


      Avocado obrać, udusić widelcem w głębokim talerzu z czosnkiem, sokiem z cytryny i solą.  Jabłko zetrzeć na najdrobniejszych oczkach, marchewkę i selera pokroić w małe i cienkie kawałeczki - dodać do awokado. Imbir i chrzan zetrzeć na pastę wymieszać z warzywami.
      Z buraczków wycisnąć sok w sokowirówce lub wyciskarce, wlać do masy, dodać dodatkowo około 1-2 łyżek miąższu z wyciskania oraz przyprawy i delikatnie wymieszać. Całość udekorować kiełkami, lub kawałeczkiem buraczka.


.......................................................................



SŁODKOŚCI

      Tradycją jest już, że ciasta w moim wykonaniu są surowe: z warzyw, owoców, orzechów czy innych cudowności diety raw food. W tym roku nastąpi mała zmiana, którą polecam wszystkim. Daktyle - same w sobie są bardzo słodkie, jeśli dodamy do tego masę z moczonych orzechów - mamy megakaloryczne, bombowe mini ciastko, po którym na pewno zapełnimy żołądek i unikniemy świątecznego przejedzenia się.


NADZIEWANE DAKTYLE


 porcja daktyli z pestkami
wiórka kokosowe
żurawina
popping z amarantusa
orzechy: brazylijskie, włoskie, pistacjowe, laskowe, pekan, nerkowca, migdały
2 banany lub odrobina wody
     Z orzechów pozostawić po 2-3 łyżki pistacji i migdałów. Pozostałe namoczyć na noc. Następnego dnia moczone orzechy zblednować z bananem, żurawiną i wiórkami kokosowymi, w razie konieczności dodać odrobinę wody. Masa powinna być grudkowata.
    Z daktyli usunąć pestki tak by owoc był przekrojony na pół. Nadziewać każdy daktyl masą orzechową, tak by delikatnie wychodziła na brzegi.
    Pistacje posiekać, a migdały zemleć w młynku na mąkę. Ciasteczka obtaczać w pistacjach, mączce migdałowej lub poppingu. Przechowywać w lodówce.



.................................................



     Pierniczki są typowymi ciasteczkami, które przed zjedzeniem trzeba maczać w herbacie. Po upieczeniu w konsystencji są nieco gumowate, ale kilka godzin później trwadnieją, a kolejnego dnia są niczym kamień.
    Przepis pochodzi z kuchni makrobiotycznej, a z racji niedostępności kilku składników został nieco uproszczony. 


MIĘTOWE PIERNICZKI



2 szklanki mąki pszennej
1 szklanka mąki gryczanej*
1/2 szklanki syropu z agave
1/2  łyżeczki sosy oczyszczonej
3 łyżeczki suszonej, roztartej na proszek mięty
3/4 szklanki wody

     Ze wszystkich składników zagnieść ciasto, owniąć w ściereczkę i zostawi na około pół godziny. Wałkować dość cienko u wycinać koniecznie małe pierniczki. Piec na blaszce wysmarowanej tłuszczem kokosowym lub oliwą, około 20 minut.

* Mąkę gryczaną można zrobić poprzez mielenie kaszy gryczanej w młynku do kawy.



.........................................................

ŚWIĄTECZNIE

      Kolejna propozycja to wegańskie flaczki. Element nieodłączny pierwszego dnia świąt w moim domu, jak zawsze wykonanie ma kilka wersji: dla mięsożerców, dla dzieci, dla wegan i wegetarian. Przestawiam ostatnią wersję i mam nadzieję, że słowo "flaczki" nie zniechęci nikogo ;-)


ZUPA A'LA FLACZKI

0,5 kg boczniaków
30 dkg pieczarek
5 łyżek tłuszczu kokosowego
marchewka, łyżka zielonego groszku
por, seler, pietruszka
liść laurowy, ziele angielskie
owoce jałowca, sól, pieprz
majeranek, cząber, odrobina curry
imbir mielony, (inne przyprawy)
Grzyby i warzywa oczyścić, kroić w paski. Warzywa z przyprawami typowymi do zup (np. liść laurowy, ziele angielskie,owoce jałowca) gotować do miękkości. Grzyby podsmażyć tak by puściły wodę i dodać do ugotowanych, gorących warzyw i chwilkę podgotować z pozostałymi przyprawami. Zdjąć z ognia i dodać tłuszcz kokosowy.

.............................................................

      Półmiski na stole mają różną zawartość. Te w wersji zdrowszej są dosłownie napakowane pasztetami z warzyw, grzybów, soji, soczewicy, siemienia lnianego, grochu czy fasoli. Hitem od pewnego czasu jest sejtan - danie do złudzenia przypominające........ mięso. Sejtan jest daniem typowo marobiotycznym, bardzo bogatym w białko. W tym roku wersja z żurawiną.


SEJTAN Z ŻURAWINĄ


CIASTO:
1 kg mąki pszennej

DODATKI:
żurawina
2 liście laurowe
ziele angielskie
owoce jałowca
sól
pieprz
2-3 łyżki sosu sojowego
curry wymieszane ze słodką papryką
czosnek
cebulka

      Z mąki i letniej, lekko osolonej wody zagnieść ciasto, pozostawić na 2-3 godziny. Następnie płukać porcje ciasta po bieżącą wodą aż spływająca woda będzie czysta. Ciasto zagnieść, następnie rozwałkować, nałożyć żurawinę, zlepić i wrzucić na gorącą, gotującą się wodę z liśćmi laurowymi, zielem angielskim, owocami jałowca, solą i pieprzem.Gotować 10 minut, dodać sos sojowy i gotować kolejne 20 minut.
     Sejtan odsączyć, oprószyć curry i słodką papryką - obsmażyć na patelni na złoto. Wygotowaną wodę z pierwszego gotowania uzupełnić, dodać czosnek i podsmażoną cebulkę i gotować ponownie przez 30 minut.  Sejtan pozostawić w wodzie przez pół godziny, następnie odsączyć i przechowywać w lodówce.

czwartek, 22 grudnia 2011

Śliwki - świątecznie przeciw nowotworom





  • antocyjany - barwnik w kolorze czerwononiebieskim, oprócz tego, że dzięki niemu owoc ma intensywny kolor, dodatkowo zabezpiecza on przed nowotworami i chorobami serca,
  • nierozpuszczalny błonnik - zawarty i w świeżych i w suszonych śliwkach zwiększa masę trawionych pokarmów i ułatwia wypróżnianie,
  • rozpuszczalny błonnik - również znajduje się w świeżych i suszonych owocach, ma właściwości rozwalniające i obniżające stężenie cholesterolu,
  • kwas chlorogenowy - jest to związek fenolowy, działa jak silny przeciwutleniacz, pomaga unieszkodliwić rakotwórcze substancje, przenikające do organizmu ze środowiska zewnętrznego, jak np. nitrozaminy z dymu papierosowego,
  • kwercetyna - zwalcza wolne rodniki, zapobiega powstawaniu nowotworów hormonozależnych, może również hamować utlenianie cholesterolu LDL (czyli tego złego), dzięki czemu chroni przed chorobami serca,
  • potas - sprzyja obniżeniu ciśnienia krwi, zmniejszeniu ryzyka wystąpienia kamicy nerkowej i wylewu,
  • sorbitol - naturalny cukier, absorbuje wodę  dzięki temu przeciwdziała zaparciom.


źródło: Wikipedia

źródło: Wikipedia







  • rewelacyjnie działają na zaparcia, wystarczy zjeść dosłownie kilka sztuk, by układ trawienny i wydalniczy powrócił do normy,
  • osoby, które mają problemy z żołądkiem i trawieniem powinny zjadać codziennie 3-5 suszonych śliwek, po około 1-2 tygodniach efekty będą już widoczne,
  • przyspieszają spalanie tłuszczu, są polecane osobom odchudzającym się, błonnik wypełnia żołądek, dzięki temu zjadamy nieco mniej,
  • przeciwdziałają osteoporozie,
  • mają unikatowy zestaw witamin, oprócz witamin A i C posiadają także witaminę E, działającą jak super skuteczny przeciwutleniacz,
  • duża ilość potasu sprawia, ze suszone śliwki są idealne dla osób cierpiących na nadmiar sodu w organizmie,
  • śliwki suszone zawierają pięć razy więcej witaminy A niż śliwki świeże,
  • jeśli gotujemy śliwki, warto użyć również wody, w której się gotowały, zawiera wspominany wyżej sorbitol, który podczas gotowania przeniknął do wody,
  • wśród suszonych śliwek najlepiej zjadać odmiany: węgierki i renklody.


źródło: sokiacai.wordpress.com


....................................

Źródła:
 1. własne notatki
 2. "Zdrowie na talerzu. Lecznicze właściwości potraw."
 3. Wikipedia.

wtorek, 20 grudnia 2011

Zdrowy boczek - wersja witariańska



    Pomysł Erica z School of rawk, oryginalny przepis przerabiałam tysiąc razy, ale kto kiedykolwiek odżywiał się surowo, wie, że naprawdę ciężko jest zrobić dwa razy identyczne danie!! Przypomniam, że przepis na "kotlety mielone" oczywiście w wersji raw food kiedyś już podawałam [klik].




BOCZEK RAW FOOD

źródło: School Of Rawk
 
 

1 duży bakłażan obrany i pokrojone w cienkie plasterki wzdłuż


Marynata:


3 łyżki oliwy z oliwek
1 łyżeczka czarnego pieprzu
2 łyżki syropu klonowego/syropu z agave
3 łyżki octu winnego
2 łyżki cydru
1 łyżka ciekłego dymu


 Marynować przez 2 lub więcej godzin. Suszyć w dehydratorze, lub piekarniku.

Ciekły dym - tak naprawdę działa cuda, bo potrawa wygląda, smakuje i pachnie na wędzoną.

poniedziałek, 19 grudnia 2011

Pasztet z łososia

Rawmocksalmon
źródło: www.noshtopia.com



Pasztet z łososia

przepis autorstwa Alissy Cohen


2 szklanki moczonych orzechów włoskich
2 łodygi selera naciowego
1 duża czerwona papryka
1 duża cebulka
1/2 - 1 łyżeczka soli morskiej



        Wszystkie składniki połączyć w blenderze na gładką masę. Kolor paszteciku wyjdzie podobny jak na poniższym zdjęciu, więc aby bardziej przypominał łososia można w trakcie blendowania dodać sok z buraczka, albo nawet słodkie, mielonej papryki. I zapewniam, że naprawdę smakuje jak łosoś ;-)


Przepis na pastę z "tuńczyka" możesz znaleźć tutaj.


niedziela, 18 grudnia 2011

Jak zrobić wegańską margarynę? przepisy

     Zapotrzebowanie na wszelkiego rodzaju smarowidła wzrasta u mnie z dnia na dzień. Z racji braku dostępności wegańskiej wersji margaryny pozostało samodzielne wykonanie. Pomysły i zdjęcia wyszukane w sieci.


MARGARYNA ZIOŁOWA 


http://media.washingtonpost.com/wp-dyn/content/photo/2010/09/23/PH2010092304477.jpg
źródło: projects.washingtonpost.com

 

2/3 szklanki oleju słonecznikowego
1/4 szklanki wody / mleka / soku jabłkowego
po 2 łyżeczki rozmarynu , tymianku
1 średni ząbek czosnku
garść natki
szklanka oleju kokosowego
2 - 3 łyżeczki musztardy
1 łyżeczka skórki startej z cytryny 
2 łyżki soku z jednej cytryny
1 łyżeczka cukru (opcjonalnie)

Roztopiony tłuszcz kokosowy wymieszać z wodą ziołami i natką w blenderze, a następnie dodać pozostałe
składniki i wymieszać.
 
  ..................................


MARGARYNA O MIĘKKIEJ KONSYSTENCJI
 

źródło:  www.veganwiz.com

 

70g oleju (słonecznikowy, kukurydziany, sojowy, oliwa)
20g wody
10g granulowanej lecytyny sojowej
 


Składniki zblendować przez około minutę, do uzyskania miękkiej masy a'la majonez. 

.........................
 

 
MARGARYNA SOJOWA  

1/2 szklanki mleka sojowego
1/2 szklanki  oleju
kilka kropel soku z cytryny
1/2 łyżeczki soli
 
W blenderze umieścić mleko i włączyć miksowanie na wysokich obrotach.  Wlewać trumieniem olej bardzo powoli.  Dodać sok z cytryny, sól do smaku. Miksować na wolnych obrotach.  Wlać do miseczki i wstawić do lodówki i schłodzić.




......................................

Źródła:
1. http://projects.washingtonpost.com/recipes/2010/09/29/homemade-herbed-margarine/
2. http://www.veganwiz.com/2010/11/16/homemade-margarine/
3. http://frugalveggiemama.blogspot.com/2005/11/homemade-margarine.html
4. http://kuchniaweganska.over-blog.com/article-margaryna-wega-ska-domowej-roboty-na-trzy-sposoby-66721076.html

Musujący puder do kąpieli


      Ponieważ osoba, dla której wykonałam kilka kosmetyków swój prezent dostała, więc mogę pokazać  główną atrakcję. Sama nie przepadam za kulami do kąpieli, bombami, ciasteczkami, pudrami itp., wolę oleje i olejki, ale jak spróbowałam tego pudru okazałą się strzałem w 10-tkę.
     Pomysł zaczerpnęłam głównie z bloga Lili Naturalna - zapachem zresztą do podejrzenia, jakie tam cuda są! Lili zrobiła pył musujący o zapachu pomarańczy i cynamonu, ja nieco pokombinowałam by uzyskać typowo, świąteczny - korzenny aromat.





Musujący puder do kąpieli o zapachu cynamonu

Składniki:

  • 100g sody oczyszczonej
  • 50g kwasku cytrynowego
  • 50g mleka w proszku
  • 2 łyżki oleju migdałowego 
  • 1 duża łyżka cynamonu
  • 3 krople olejku pomarańczowego
  • 5 kropli olejku cynamonowego
  • pół łyżeczki startej skóry pomarańczowej
  • około 10 sztuk goździków
  • szczypta złotej, perłowej miki w odcieniu Sandy Brown*


      Wszystkie sypkie produkty mieszamy bardzo dokładnie. Dolewamy olej i olejki eteryczne i ponownie mieszamy, tak by rozetrzeć grudki, które nam się wytworzą, wrzucamy goździki. Przechowywać w zamkniętym pojemniku. Do kąpieli używam dowolną ilość. Puder musuje naprawdę delikatnie, a cała magia zapachów naprawdę kojarzy się ze świętami.






* Mikę można zakupić na kolorówka.com. Miejscu idealnym do wyposażenia się w składniki do wyrobu kosmetyków! Kolor Sandy Brown i opis składu, zastosowania - klik.

Naturalny konkurs u Lili Naturalna



Nagrody w konkursie to:

1. Nagroda
Krem na dzień do cery normalnej i tłustej z ekstraktem z białej lili Coslys - aż 100ml! 
oraz świąteczna sól do kąpieli

2 Nagroda
Krem na dzień do cery normalnej i tłustej z ekstraktem z białej lili Coslys - aż 100ml! 
oraz serduszkowa zawieszka prezentowa

3 Nagroda
Peeling do twarzy z wodą różaną i perełkami jojoba Coslys 
oraz serduszkowa zawieszka prezentowa



Więcej informacji na blogu Lili Naturalna [klik].

czwartek, 15 grudnia 2011

Świąteczny stół - strategia jedzenia, jak nie przytyć w czasie świąt?


1122733-9-1322655380990_large
źródło: http://desdessi.blogg.no/
    
      Tego posta tak naprawdę nie planowałam, ale kilka osób, które świętują Boże Narodzenia pytało mnie o rady, co sądzę o przejedzeniu świątecznym. Stąd mały poradnik.

    Najważniejszy punkt: należy mieć świadomość, że święta kojarzą się nam z dobrobytem na stole, wynikającym z kultury, tradycji, ale i promocji przedświątecznych wielu produktów, które kupiliśmy niejednokrotnie w dość dużych ilościach i które zjeść trzeba.

    Nie zapominajmy, że święto brzuszka nie równa się niezdrowemu obżarstwu i przejadaniu. Nikt nie mówi, że święta są zielonym światłem do opychania się bez opamiętania. Nie wiem czy oby przypadkiem jeden z najlepszych lekarzy - Hipokrates powiedział, że najlepiej wstać od stołu nie będąc sytym do końca ;-).... Jeśli nawet nie masz typowych objawów przejedzenia, pamiętaj, że organizm nie zapomina, i nawet za kilka miesięcy możesz nagle zachorować na grypę, niestrawność wynikające z osłabienia systemu odporności i spalania zaległych resztek jedzenia.

    Zwrócić uwagę należy na fakt, że świątecznie jedzenie towarzyszy nam nie tylko przez 3 dni, ale kolejne, gdzie "dojadamy pozostałości", a następnie mamy kolejną wielką ucztę: Sylwestra... ;-) Dodajmy do tego wigilie w miejscach pracy, spotkania koleżeńskie...

     Poniższe porady zaczerpnęłam miedzy innymi z mojej ulubionej książki o surowym jedzeniu Surowa dieta oczyszczająca. Sposób na zdrowy organizm autorstwa Natalii Rose.


Strategia jedzenia potraw ze świątecznego stołu:





     Nie należy mieszać białek ze skrobiami. Dodawaj dużo soczystych warzyw, surówek, sałatek do każdego posiłku. Jeśli zastosujesz się do zasady: nie jem białka i skrobi w jednym posiłku - możesz spokojnie jeść tyle ile chcesz nie nadwyrężając możliwości trawiennych swojego organizmu.





     Ten punkt skierowany jest głównie do osób stosujących różnego rodzaju diety czy ogrniczających spożywanie niektórych pokarmów. Warto przygotować specjalności, które dla nas są dniem powszednim, ale dla pozostałych gości mogą się okazać nie lada atrakcją. Mając pod ręką nawet owoce, można po nie sięgnąć w momencie, gdy pozostali gości sięgają po tort, który dla nas na pewno nie jest wskazany.





    Jeśli niestety w jakiś sposób nie uda nam się zachować reguły łączenia pokarmów (nie mówię tu oczywiście o lenistwie) koniecznie pijemy sok - świeżo wyciśnięty, nie z kartonu! Dla pełnej regeneracji jemy owoce i warzywa przez cały wieczór, a kolejny dzień koniecznie spędzamy w towarzystwie potraw lekkich. Osobom na raw food polecam zostać cały następny dzień dla regeneracji sił.




    
      Przy tylu ciężkich posiłkach zjedzenie kolejnego ciężkiego posiłku (przy nie strawieniu jeszcze tych z poprzedniego dnia!) jest chyba ostatnią rzeczą jakiej potrzebujemy, dlatego śniadanie nie powinno się zaczynać kawą z mlekiem i śmietanką ale porządną porcją owoców, a nawet warzyw. Najlepiej surowych ;-) Wypij sok, lub szejka. Błonnik zawarty w surowym jedzeniu uratuje nasze jelita, tak samo jak enzymy, witaminy, minerały. Takie śniadanie postawi na nogi, ale przede wszystkim pomoże w trawieniu, oczyszczeniu jelit.





       Pamiętacie co pisałam na temat chlorofilu? Chlorofil - najważniejsza jego rola to hamowanie przemiany zdrowych komórek w nowotworowe, poza tym jako zielone warzywo uzupełnia naszą krew, ponieważ: struktura molekularna chlorofilu różni się tylko jednym molekułem od hemoglobiny w naszej krwi,
 Dlaczego warto do każdego posiłku zjadać zielone warzywo lub owoc? Oprócz dobroczynnego chlorofilu mają też czynne enzymy, które pomagają poradzić sobie z trudnymi i ciężki do strawienia potrawami świątecznymi. Poza tym wypełniają żołądek, więc zjemy mniej.




      O tym, że trzeba dobrze żuć każdy kęs - chyba każdy wie, dlatego pamiętajmy stosować to w praktyce. A stres? Zjazdy rodzinne, tematy, obowiązki ugoszczenia gości, dbania o całą oprawę, stres związany z chorobą itp. - wszystko się kumuluje. Pamiętajmy, że stres to reakcja obronna organizmu na to co przeżywamy, a widzieliście kiedyś, by człowiek czymś przestraszony, będący w sytuacji np. ratowania swojego życia sięgał po jedzenie?! Organizm zajęty jest wtedy czym innym, nawet nie myśli o trawieniu, a o trawieniu świątecznych -zazwyczaj ciężkich, tłustych potraw nie myśli w ogóle ;-).





     Przede wszystkim nie ma powodu by zjadać przy jednej uczcie wszystko co zostało podane na stół! Możesz zastosować dwie strategie: zjeść jedną potrawę pierwszego dnia, a drugą potrawę drugiego dnia (czasem te odgrzane sto razy smaczniejsze). Druga opcja: zjeść dwie potrawy, ale każdą o połowę mniejszą ilościowo.







     Święto brzuszka - sama jest stosuję. Ale uwaga: warunkiem zjedzenia tradycyjnej potrawy jest przestrzeganie wszystkich zasad dotychczasowego sposobu odżywiania. Jeśli jestem w 70-80% na raw food i przez 3 dni świąt będę spożywała potrawy surowe, makrobiotyczne, wegańskie - czyli takie jak dotychczas to w ramach święta brzuszka mogę sobie pozwolić na zjedzenia kawałka ciasta, bez żadnych szkód na zdrowiu czy samopoczuciu.




      Prosta zasada, która mówi: nie pogarszaj swojego posiłku. Często spotykam się z opinią: "zjadłem już tak dużo, że ten jeden kawałek ciasta nie zrobi różnicy i mogę go spokojnie zjeść". Stanowczo: NIE, nie możesz zejść! Przede wszystkim to lekko szkodliwe dla ciała ciastko może się okazać ogromnym balastem dla ciała, w którym jest już masę różnego jedzenia. To tak jak do ważonego produktu dodamy tylko 10 gram, a z 90 dkg zrobi nam się aż kilogram!! Albo coś na zasadzie: grosz do gorsza, a będzie kokosza, tylko w tym przypadku możemy nabawić  się w najlżejszej wersji niestrawności.





     Pijąc w trakcie posiłku wyrządzamy krzywdę naszemu żołądkowi. To nic, że w jamie ustnej wydaje nam się, że jedzenie jest lepiej trawione. Płyn rozcieńcza nasze soi trawienne, przez co organizm musi tak naprawdę dużo ciężej pracować, starając strawić posiłek. A im więcej organizm traci ił na trawienie tym mniej kilogramów trawimy i ciężej się czujemy.




      Również Krysia napisała kilka ciekawych przemyśleń i porad co do jedzenia w święta, zachęcam do przeczytania tutaj.

Akcja: wegańskie święta





Kto proponuje: Weganizm. Spróbujesz?, Śmierć kanapkom

Czas trwania: 1-25 grudnia 2011

O co chodzi: o przygotowanie świąteczego przepisu, wegańskiego oczywiście

Szczegóły akcji: KLIK.

Przewidziane nagrody i publikacja przepisów w darmowym e-booku.

Rozdanie mineralne

    Nic na to nie poradzę, że grudzień obfituje w prezenty, które bardzo mnie interesują ;-). Cienie mineralne. Najprostsze w składzie: kilka mik, tlenki, czasem jakiś dodatek i niech mi ktoś powie, że mineralne kosmetyki nie są przyjazne dla naszej skóry.

Zatem....

Rozdanie cocolita.pl & sleek u Only Sweet Pink
Sponsorem rozdania jest sklep cocolita.pl
Mój faworyt:
Paleta Oh So Special
źródło: http://cocolita.pl/pl/p/Sleek-Makeup-Oh-So-Special-i-Divine-Paleta-12-Cieni/83 
KONKURS:    KLIK

wtorek, 13 grudnia 2011

Zapotrzebowanie na chlorofil


     Chlorofil - najważniejszą jego rolą jest hamowanie przemiany zdrowych komórek w nowotworowe, poza tym jako zielone warzywo uzupełnia naszą krew, ponieważ: struktura molekularna chlorofilu różni się tylko jednym molekułem od hemoglobiny w naszej krwi.



SZEJK Z JARMUŻEM





2 banany
zmrożone liście jarmużu
szczypta wodorostów: wakame, nori, morszczyn
1 łyżeczka zmielonych nasion ostropestu plamistego
odrobina wody















SZEJK KAKTUSOWY


2 banany
zmrożone liście jarmużu
2 łyżki tłuszczu kokosowego
wodorosty: wakame, nori, morszczyn
1 łyżeczka zmielonych nasion ostropestu
garść mrożonych owoców (borówki amerykańskie, maliny, jeżyny, porzeczki, truskawki, poziomki)
natka pietruszki
liść aloesu
liść żyworódki
kilka liści dowlonych sałat











CZIPSY JARMUŻOWE


liście jarmużu
miks dowolnych, ulubionych przypraw
tłuszcz kokosowy lub dowolny olej


Liście myjemy, osuszamy, polewamy tłuszczem. Suszymy w dehydratorze lub piekarniku z opcji termoobiegu na chrupkie czipsy.

Równowaga

niedziela, 11 grudnia 2011

Jak całkowicie, bezpiecznie i bez antybiotyków wyleczyć grzybicę?

    

     Kwas kaprylowy to jedna z najsilniej działających, naturalnych - czyli najprościej mówiąc: niebędąca lekiem substancja, która zwalcza drożdżaki. Jest to kwas tłuszczowy, średniołańcuchowy otrzymywany z oleju kokosowego.
      Zalecany jest przede wszystkim kobietom, które cierpią na grzybicze zapalenie pochwy.
Podkreślę tutaj fakt, że grzyb Candida albacans tak naprawdę powoduje zmiany chorobowe nie tylko u kobiet. Atakuje również mężczyzn np. grzybicą ciała lub stóp, dzieci czy nawet  niemowlęta, powodując pleśniawkę jamy ustnej, albo tzw. wysypkę pieluszkową. Powoduje chorobę skóry popularnie nazywaną łuszczycą. Rozwija się na naszej głowie w formie łupieżu.



Co się dzieje, gdy w przypadku grzybicy przyjmiemy antybiotyk?

    Cały problem polega na fakcie, że lekarze najczęściej na grzybicę przypisują antybiotyk. Niestety antybiotyk zamiast pomagać  - wyrządza jeszcze większą szkodę. W momencie zakażenia nasz układ immunologiczny jest osłabiony, jeśli podamy mu antybiotyk - sztuczną substancję wtedy zdrowe komórki zaczynają się bronić nie przed grzybem, ale tą obcą substancją, identyfikowaną jako czerwone światło.....a candida tylko na to czeka i najzwyczajniej w świecie rozmnaża po całym organizmie.
     Dalej sytuacja wygląda banalnie: kolejna wizyta u lekarza, dostajemy kolejny lek na np. zapalenie pochwy. Kuracja pomaga, ale za jakiś czas znów powraca. Jaka jest tego przyczyna? Infekcje ogólnoustrojowe wpływają na rozmnażanie candidy w naszym ciele, rośnie wtedy w sposób niekontrolowany, opanowuje przewód pokarmowy, wpływa na nasze ciało, w tym właśnie nawet układ rozrodczy, czasem pojawia się na stopach czy dłoniach. W przypadku zachorowania należy leczyć CAŁY organizm, a nie tylko zmienioną chorobowo część.

     Czasami grzyb candida atakuje nas w sposób niewidzialny. Nie jest łatwo rozpoznać kandydozę, dlatego setki osób mogą na nią chorować, nie mając jednocześnie żadnych, zewnętrznych objawów. Dodajcie sobie do tego przyjmowane w życiu antybiotyki, pigułki antykoncepcyjne, sterydy lub leki immunosupresyjne - infekcja w całym organizmie murowana.

Jakie są objawy ogólnoustrojowych infekcji spowodowanych grzybem candida?
  • ogólne: zmęczenie, ból głowy, problemy z trawieniem, bóle stawowe, przygnębienie, utrata pamięci, drażliwość, alergie, powracające grzybiczne infekcje skóry (np. łupież, grzybica stóp, grzybica skóry itp.),
  • kobiece: ciągłe zapalenie pochwy, nieregularne miesiączki, powracające problemy z pęcherzem,
  • męskie: ciągła, powracająca grzybica ciała lub stóp,
  • dziecięce: infekcje ucha, nadmierna aktywność, problemy z zachowaniem i z uczeniem się.

Kwas kaprylowy:
  • w aptece, sklepach ze zdrową żywnością można go kupić w formie kapsułek i jest on powszechnie znanym suplementem,
  • ma bardzo dużą skuteczność przy zwalczaniu grzyba candidy, ale i pozostałych drożdży,
  • w przypadku grzybicznych infekcji skóry najlepsze efekty daje zmieszanie go z odrobiną oleju kokosowego lub olejem z witaminą E i wsmarowanie w zmienione chorobowo miejsce,
  • stosowany wewnętrznie ma takie same działanie jak stosowany na chorą skórę,
  • w typowo farmaceutycznych produktach również można spotkać kwas kaprylowy, jest dodawany do suplementów przeciwgrzybicznych oraz pochwowych infekcji drożdżycowych
  • jest całkowicie bezpieczny i nie wyrządza naszemu ciału żadnej krzywdy.

      Spożywanie oleju kokosowego pozwala na dostarczanie całego zestawu dobroczynnych czynników:
kwas laurynowy zabija pokryte lipidami bakterie nie szkodząc jednocześnie bakteriom jelitowym
wszystkie kwasy średniołańcuchowe zabijają chorobotwórcze bakterie, pozostawiają przy życiu zdrowe, ale również po wyleczeniu organizmu dalej wpierają go w zdrowiu.




....................
Źródła:
"Cud oleju kokosowego" B. Fife
zdjęcia - źródło nieznane



sobota, 10 grudnia 2011

Jesienne rozdanie

   Drugi z konkursów, gdzie można wygrać naturalne kosmetyki organizowany jest przez helfy.pl. Miejsce ukochane przede wszystkim przez panią Anię, u której ja osobiście zaopatruje się w większość kosmetyków z Helfy oraz wszystkie włosomianiaczki (czyt. kobiety, głównie kobiety, które bardzo mocno dbają o swoje włosy)... i jak tu się nie skusić?





Do wygrania są zestawy kosmetyków do pielęgnacji włosów: olejki, szampony, maski:

- 2 Ziołowe olejki do włosów Mahabhringaraj Hesh Ancient 100 ml
- 2 Kokosowe perfumowane olejki do włosów Hesh Ancient 100 ml
- 2 Oleje z nasion bawełny Royal Alepp 60 ml
- 2 Olejki do włosów Jaśmin Dabur 200 ml
- 2 Olejki Vatika wzbogacone kaktusem Dabur 200 ml
- 2 Olejki Sesa Przeciwłupieżowe 90 ml
- 4 szampony Shikakai Hesh 100 ml
- 4 szampony Neem Hesh 100 ml
- 4 szampony Amla Hesh 100 ml.


Link do konkursu [KLIK].

piątek, 9 grudnia 2011

Rozdanie u Italiany

     Niemalże w ostatniej chwili zdecydowałam się na dwa konkursy... Kuszą nagrody.
     Pierwszy organizuje Italiana. Jej blog (Naturalna Pielęgnacja) to jeden z kilku podglądanych przeze mnie, gdzie znajduję przepisy na kosmetyki domowej roboty - a jak już większość z Was wie: lubię to co naturalne i proste w składzie. Nagrody to naprawdę niezła gratka dla każdego kto już ukręcił swój kosmetyk, albo chce przetestować, te robione przez Italianę.

Nagrody:

1. Część biochemiczna



Od lewej: 1. Tonik depigmentacyjny z ZSK - ok. 15 ml (połowa buteleczki 30 ml)
2. Aloes 10krotnie zatężony z ZSK, buteleczka 15 ml
3. Glinka biała porcelanowa z ZSK - próbka 5 ml
4. Glukonolakton (kwas PHA) - próbka 5 ml
5. Krem migdałowy - próbka 5 ml





2. Część kolorówkowa



1. na górze róż do policzków, próbka 5 ml
2. błyszczyk półtransparentny do ust, próbka ok. 3 ml
3. pomadka ochronna, pełny sztyft 5 ml
4. cień do powiek wykonany na bazie miki silver shadow, 5 ml
5. puder wykańczający 



Szczegółowy opis każdego produktu oczywiście u Italiany [KLIK].

czwartek, 8 grudnia 2011

Olej rycynowy

     Olej rycynowy większości z nas znany jest jako olej pomagajacy na zaparcia. Jednak wiele lat doświadczeń, badań pozwala na wykorystywanie go w codziennym życiu niekoniecznie zgodnie  z przeznaczeniem. Jedak najczęściej jak olej jest wykorzystywany do pielęgnacji ciała, jako kosmetyk.
     Oleju rycynowego nie wolno używać w czasie ciąży, gdyż może powodować powikłania w przebiegu ciąży i poronienia.










Olej rycynowy - trochę teorii



     Pozyskiwany jest z z nasion tropikalnego drzewa rycynowego lub rosnacej w Polsce byliny: rącznika pospolitego. W tropikach rośnie nawet do 13 metrów wysokości. Ma wielkie palczaste liście, niepozorne kwiaty zebrane na jednej łodydze, z których powastają duże, kolczaste, podobne do kasztanów owoce. W każdej z trzech komór takiego owocu znajdują się szaro-brązowe nasiona. Zawarty w nasionach ricin jest silne trujący, ich spożycie może być śmiertelne..
     W Polsce oleje rycynowy otrzymuje się poprzez wyciskanie oleju na zimno i wygotowywanie z wodą.Takie postępowanie pozwala na rozkład wspomnanej toksycznej toksoalbuminy.
     W przypadku tłoczenia na ciepło otrzyma się do 60% oleju nieschnącego, a po jego dehydratacji mamy olej schnący.




Wygląd oleju: dość gęsta ciecz,  w kolorze bezbarwnym lub jasnożółtawym. "Na powietrzu gęstnieje, ale nie twardnieje".






Ciekawostki:


Rącznik pospolity jest roślną ozdobną, którą można spotkać w wielu ogrodach.


źródło: ascgarden.pl






    Możliwość przeczyszcajace oleju w ciekawy i korzystny dla siebie sposób wykorzystywali około 100 lat temu poszukiwacze diamentów na pustyni w Namibi, w osiedlu Pomona. Pracownicy zanim opuscili osiedledostawali do wypicia solidną porcję oleju rycynowego. Ewentualnie skonsumowane diamenty powracały dosyć szybko na swiatło dzienne ;-).


     Olej rycynowy jest emolientem: poprawia nawilżenie skóry. Natłuszcza skórę tworząc na niej film ochronny, dzięki temu woda ze skóry nie odparowuje zbyt szybko. 


    Olej rycynowy stosowany jest również w olejach do silników spalinowych, jako dodatek uszlachetniający pracę silnika – zapewnia lepsze smarowanie.






Olej rycynowy w kosmetykach, czyli: czytamy skład


     W kosmetykach olej rycynowy jest również wykorzytywany., śmiem nawet powiedzieć, że na potęgę. Pomimo, że rycyna zawarta w nasionach jest trująca w kosmetyce olej rycynowy nie zawiera żadnych substancji trujących, składa sie w większości z glicerydów kwasowych. Stosowany jest nawet w medycynie.
W skałdzie należy go szukać pod oznaczeniem:
INCI: Ricinus Communis, Oleum Ricini, Oleum Palmae Christi.






Kosmetyczne zastosowanie...

    W pewnym momencie zaczęłam się zastanawiać czy ma sens wypisywanie do czego olej rycynowy można wykorzystać... Przyznam się, że kilkanaście lat temu stosowałam olej tylko do wzmocnienia rzęs. Natomiast kilka at temu odrkrywając cuda natury, te kosmetycznej olej na dobre zagościł nie tylko w apteczce, ale i w więskzości samodzielnie wykonywanych kosmetyków.


Olej rycynowy stosuję się:


  • pomocny przy zaparciach,
  • do pielęgnacji wypadających brwi i rzęs,
  • przy produkcji mydła, z olejem rycynowym w składzie bardzo dobrze się pieni,
  • przy produkcji kremu: uzyskać można śnieożnobiały kolor naszego mazidła,
  • kosmetykach błyszczących, np. pomadkach do ust, błyszczykach: olej rycynowy jest najbardziej błyszczącym olejem roślinnym,
  • do olejowania włosów, wspomagajaco jako odżywka, nabłyszcająco, jako serum na zniszczone końcówki,
  • do nacierania zmian skórnych,różnego rodzaju brodawek, wyprysków i plam
  • olej rycynowy pielegnuje włosy, brwi i rzęsy,
  • do okładów (link),
  • do pięlęgnacji i odbudowy łamliwych paznokci i naskórka wokół nich,
  • do leczenia cieżko gojącego się pępka u noworodków,
  • podobno olej stosuje się również do masażu piersi w celu zwiększenia ilości mleka,
  • do rozgrzania bolącym i zmęczonym stóp (wmasować olej, nałożyć na noc wełniane skarpety).
źródło: blogs.centrictv.com


Dlaczego tak bardzo zachwycam się olejem rycynowym?


      Jak już wpsomniałam używam go do robienia kosmetyków, pielęgnacji ciała. Olej rycynowy świetnie oczyszcza naszą skórę..... Na zasadzie: tłuszcz rozpuszczaj tłuszczem.  Ludzkie sebum zatem czyścimy olejem. A dlaczego akurat olejem rycynowym? Olej rycynowy ma dużą zdolność wyłapywania brudu i bakterii, wykazując przy tym właśnie powinowactwo do ludzkiego sebum.
     Jeśli przygotujemy sobie specjalną mieszankę OCM: z oleju rycynowego i 2, 3 innych olejów i umyjemy nimi twarz skóra po takim oczyszczani będzie gładka i miękka, pory oczyszczone. Nie naruszymy płaszcza lipidowego, czyli bariery ochronnej naszej skóry - jak to się dzieje przy więszkości drogeryjnych kosmetyków. Zasada jest prosta: im bardziej masz tłustą skórę tym więcej oleju rycynowego możesz użyć w mieszance.

 


.......................................................................


Źródła:
1. http://www.jaworek.net/kosmetyki/fascynacja_olej_rycynowy.php
2. http://pl.wikipedia.org/wiki/Olej_rycynowy
3. http://www.vismaya-maitreya.pl/naturalne_leczenie_olej_rycynowy.html
4. http://emolienty.manifo.com/



wtorek, 6 grudnia 2011

Babeczki (muffinki) w wersji raw food

     Kolejny przepis od Jamesa, wątpię by kiedykolwiek jego jakiś przepis mnie nie zachwycał. Tym razem babeczki, czy jak kto woli: muffinki w 100% surowe. Coś dla odmiany po jabłeczniku, czy ciasteczkach orzechowych. W wersji świątecznej, a dodanie typowo korzennych przypraw czy skórki pomarańczowej dadzą naprawdę wspaniały efekt. Jeśli chodzi o przechowywanie - nie jest to problem, ponieważ babeczki znikają w mgnieniu oka ;-). Przepis podaję w oryginale co do składników i ich ilości.




Raw_Food_Recipe Mince Pies
źródło: www.therawchef.com





Babeczki  - ciasto

2 szklanki orzechów nerkowca
1 szklanki mąki owsianej *
1/4 szklanki syropu z  agawy / syropu klonowego / miodu
2 łyżki wody
2 łyżki soku z cytryny
szczypta soli morskiej

Wszystkie składniki dokładnie zblendować. Foremki, lub blachę na muffinki koniecznie wyłożyć folią spożywczą. Nakładać ciasto i suszyć w dehydratorze, lub w piekarniku, albo wstawić do lodówki by masa zastygła.

*Surową mąkę owsianą robimy tak: mielimy owies w młynku do kawy ;-) i już.



Masa - nadzienie

1 1/2 szklanki namoczonych daktyli
1/2 szklanki soku pomarańczowego, wyciśniętego z pomarańczy
2 pokrojone jabłka
1 łyżeczka przyprawy (np. do piernika)
1 szklanka posiekanych rodzynek
szczypta soli morskiej

Wszystkie składniki z wyjątkiem jabłek i rodzynek zblendować. Dodawać jabłka i rodzynko stopniowo. Składniki powinny być połączone, ale nie zblednowane na gładką masę.
Babeczki - ciasto wyjąć z foremek i folii, nakładać masę do około 2/3 wysokości.



Polewa do babeczek

1 1/2 szklanki orzechów nerkowca
1 łyżka soku z cytryny
szczypta soli morskiej
3 łyżki tłuszczu kokosowego
1/4 szklanki syropu z agawy
około 1/2 szklanki wody

Wszystkie składniki blendujemy na bardzo gładką masę. Polewamy wcześniej zrobione babeczki, tak by masa za bardzo nie wypływała na zewnątrz.



Posypka

Szczypta gałki muszkatałowej.



sobota, 3 grudnia 2011

Jak powstaje olej/tłuszcz kokosowy? Po czym poznać rafinowany tłuszcz kokosowy?



    Olej, tłuszcz kokosowy jest wytwarzany z nasiona gatunku drzewa palmowego innego niż to,  którego pozyskuje się olej palmowy, czy olej z nasion palmy  (też są produkowane z dwóch różnych drzew).

Tumblr_llig21eczr1qj94yio1_400_large
źródło: addictedtodream.tumblr.com



     W kokosach - czyli owocach palmy - zawartość oleju wynosi 33%, dlatego otrzymanie go z tej części drzewa jest bardzo łatwe. Najprostszy przykład: wystarczy popatrzeć jak ludzie żyjący na terenach Oceanii spożywają kokosy, w jaki sposób uzyskują tłuszcz z kokosa....
   Olej tradycyjnie otrzymuje się ze świeżego, lub zasuszonego kokosa poprzez proces gotowania i/lub fermentacji. Przebiega to następująco: zalewa się kokos wodą i gotuje. Stopniowo olej oddziela się od miąższu i wypływa na powierzchnię. Teraz wystarczy go tylko zebrać.

   Jako ciekawostkę mogę Wam powiedzieć, że wielcy malarze renesansu w ten sam sposób gotowali orzechy włoskie, po to by otrzymać bardzo trwałą farbę.

     Fermentacja pozwala na naturalne odłączenie się oleju i wody. Sok, mleczko z kokosa wyciska się z miąższu. Następnie fermentuje przez 24-36 godzin. W tym procesie tłuszcz oddziela się od wody. Teraz olej jest usunięty, a następnie, bardzo powoli i uważnie podgrzewany, tak, aby cała wilgoć odparowała. Ważny jest tu fakt, że takie ciepło nie szkodzi w żaden sposób, ponieważ olej jest bardzo trwały nawet w umiarkowanie wysokich temperaturach.


    Jakość tłuszczu kokosowego zależy głównie od metody jego przetwarzania. Może się różnić smakiem, zapachem, a nawet wyglądem gotowego produktu.

źródło: bestfoodblog.blogspot.com


Olej kokosowy ze względu na stopień przetworzenia dzieli się na dwie kategorie (jak odróznic olej rafinowany?):

       1. rafinowany, bielony lub dezodoryzowany (RBD)

      Do jego produkcji wykorzystuje się wysokie temperatury i chemiczne rozpuszczalniki, ale nie wpływa to na uszkodzenie kwasów tłuszczowych! Zazwyczaj powstaje z zasuszonego - nazywanego: koprą - kokosa.
     Suszenie odbywa się na słońcu, poprzez palenie, podgrzewanie w piecu, lub po prostu przez połączenie tych wszystkich procesów. Ten rodzaju oleju jest najbardziej powszechnym olejem kokosowym, który jest używany w przemyśle kosmetycznym i spożywczym.
     Kolor oleju jest zazwyczaj bezbarwny, pozbawiony smaku i zapachu, chociaż czasem można określić jego smak jako: mdły. Nie wpływa na smak jedzenia, a stosowany do pielęgnacji ciała - nie pozostawia zapachu.


       2. olej ze świeżych kokosów


      Powstaje z niego większość czystych olejów kokosowych. Otrzymuje się go jedną z metod: podczas gotowania, fermentacji, chłodzenia, mechanicznego wytłaczania lub centryfugowania - oddzielania.
     Przy jego wyrobie nie stosuje się wysokich temperatur i chemicznych rozpuszczalników i dzięki temu olej zachowuje swój kokosowych zapach i smak.
     W postaci stałej ma klarowny, biały kolor, natomiast jako płyn jest przeźroczysty jak woda (czasem wygląda jak olej z kopry - wtedy wystarczy olej powąchać i spróbować, by je odróżnić). Smak: wspaniały cudowny i delikatny kokosowy posmak, zapach jest również bardzo dobrze wyczuwalny: kokosowy.


X_e1897d94_large
źródło: http://vkontakte.ru/






Oleje "czyste" lub "cochin":
    
  • powstają zazwyczaj z suszonej w słońcu kopry,
  • są poddawane przetwarzaniu w mniejszym stopniu niż oleje RBD, ale są niższej jakości,
  • nazwa pochodzi o miejsca w Indiach - Cochin, gdzie olej z kopry jest tani i bardzo popularny
  • mają mocny zapach, ostry smak, kolor jest nieco wyblakły,
  • czasem mają kolor szarawy lub żółtawy - jest to wynikiem suszenia na powietrzu, kiedy to orzech pleśnieje. "Osad pleśniowy uważa się za nieszkodliwy, ponieważ wykorzystane w w przetwarzaniu ciepło, sprawa, że jet on sterylny",
  • mają krótki okres trwałości, ze względu na wyższy stopień zanieczyszczeń, okres ważności to około 6 miesięcy,
  • są wykorzystywane głównie przy produkcji mydeł i kosmetyków,
  • na rynkach azjatyckich często jest sprzedawany jako olej jadany.



.........................
Źródło:
"Cud oleju kokosowego" B. Fife

czwartek, 1 grudnia 2011

Bakteryjne zakażenie pochwy

     Robiąc porządki wśród wszystkich kserowańców jeszcze z czasów studenckich natknęłam się na kilka rzeczy, którymi podzielę się z Wami w najbliższym czasie. Dzisiaj artykuł, który w całości jest autorstwa pani Marii Ulmed, nawet już nie pamiętam kiedy go dostałam listem, najprawdziwszym w kopercie.
      Ponieważ tematyka bakteryjnego zakażenia pochwy jest przez panią Marię opisana w bardzo dokładnie poświęciłam nieco czasu, aby w całości Wam go przytoczyć. Jest to mini- wykład dla wytrwałych! Mam nadzieję, że po przeczytaniu tego większość z nas popatrzy na to zakażenie z nieco innej perspektywy.



 "Bakteryjne zakażenie pochwy-BV nie jest chorobą.

      Jest jednym z systemów genetycznego leczenia się, również tego najważniejszego- genetycznego czyszczenia DNA.  Najwyższej rangi priorytetem dla układu odpornościowego jest czystość genetyczna gatunku. Ta zasada jest  realizowana w BV. Jeśli do DNA kobiety lub do jej mitochondrialnego DNA jakaś forma bakterii ( genobakteria lub jeszcze inna forma) włączyła swój gen, a nawet pojedynczy atom to jest to mieszanie, ingerencja obcego bytu w nasze DNA.
      Układ odpornościowy jest stróżem czystości genetycznej i będzie dążył do eliminacji genetycznego zakażenia bakteryjnego.

 BV jest programem czyszczenia DNA.

     Pochwa, jej ekosystem jest wspaniale zaprojektowanym, zabezpieczonym, przez strażników jej czystości-bakterie kwasu mlekowego, miejscem. To miejsce ma szczególną rolę w procesie rozmnażania. Bakterie kwasu mlekowego, strażnicy, nie wpuszczają  żadnych bakterii chorobotwórczych. Są zaporą której nie przejdzie ani wirus, ani grzyb. Ta śluza ma zabezpieczać nie tylko samą pochwę, ale cały narząd rodny kobiety. Kwaśny odczyn w pochwie zabezpiecza przed intruzami wrażliwymi na ten odczyn. Wejście do szyjki macicy zamyka czop śluzowy o pH  zasadowym. Wrażliwe na kwas drobnoustroje giną w pochwie, te wrażliwe na zasadowe środowisko nie przejdą do macicy, zginą w jej alkalicznym czopie.  Te bramki nie są łatwe do pokonania. Ich przejście jest niemożliwe.    One zabezpieczają organizm kobiety, a nade wszystko, organizm potencjalnego dziecka, aby mogło rozwijać się w wolnym od drobnoustrojów środowisku. Tak się dzieje wtedy gdy system limfatyczny jest sprawny.



Dlaczego ten system zawodzi?
Co takiego się dzieje, że zakażenie pochwy jest tak nagminne?
Dlaczego tak wiele kobiet ma różne zaburzenia funkcji seksualnych?
Dlaczego permanentne leczenie nie daje wyleczenia?
Dlaczego tak wiele ciąż jest „zagrożonych”?
Dlaczego do ciąży nie dochodzi mimo „doskonałych” wyników badań?

Nauka określa tak główne przyczyny bakteryjnego zakażenia pochwy:

-zmniejszona odporność,
-zaburzenia immunologiczne,
-młody wiek,
-stosowanie tamponów,
-irygacje po stosunku,
-preparaty do higieny intymnej.

     Podejrzewam, że jest  inaczej.  Bakteryjne zakażenie pochwy jest jednym z programów genetycznego czyszczenia DNA. DNA może być zakażone różnymi bakteriami. Najtrudniejsze do eliminacji są zakażenia kwasoodpornymi bakteriami.
    Takie zakażenia mogą być eliminowane w ekstremalnych warunkach. Takie warunki system limfatyczny potrafi stworzyć właśnie w pochwie. Określone zakażenie genetyczne czyli ‘urodzona’ z naszego DNA bakteria (oznacza to, że nasza komórka ‘wyprodukowała’ tę bakterię) oraz komórki nowotworowe może być zabite w pochwie.

     Bakteryjne zakażenie pochwy świadczy o podwyższeniu odporności.  Oznacza to, że organizm kobiety mającej BV,  próbuje likwidacji genetycznego zakażenia, co jest możliwe jedynie przy mobilizacji systemu limfatycznego, a nie jego osłabieniu.
     System BV włącza się wtedy gdy mamy genetyczne zakażenie. I nie jest to zakażenie bakteriami, które znajdujemy w pochwie. To, prawdopodobnie jest któraś z kwasoodpornych bakterii.
       Genetycznego zakażenia jakąś bakterią np. gruźlicą, kiłą, helicobacterem obecnie stosowanymi metodami nie da się potwierdzić.
     Bakteria chorobotwórcza wmontowała  swoje DNA do naszego, w sposób jeszcze przez naukę nieustalony. Oznacza to, że ta bakteria póki co nie istnieje biologicznie. To jest wirtualna postać, być może występuje w  formie genobakterii lub np. pęcherzyka antymaterii przyklejonego do jakiegoś fragmentu naszego DNA.
      Samoorganizowanie się zakażeń genetycznych. Od momentu, gdy jedna prabakteria włączyła się w nasze DNA, zaczyna się proces, który można nazwać kaskadą zakażeń.
Kolejne zakażenia dołączają się, bo w tym projekcie jest dla nich miejsce, poprzednik adaptuje środowisko. Taka bakteria, koło takiej, a przy niej miejsce dla tego wirusa, grzyba czy pasożyta większego. Każdy drobnoustrój „zna” swoje miejsce.
     To przypomina tablicę Mendelejewa, tyle, że drobnoustrojową. Może wykorzystywane są w tym celu tzw. zakażenia epigenetyczne, ale system limfatyczny ma przebogaty rezerwuar mikro fory dosłownie wszędzie. My tego ani nie widzimy, ani nie jesteśmy w stanie zdiagnozować. Tych bakterii fizycznie nie ma. Zakażenia genetyczne mimo to, że są wirtualne, to intensywnie oddziałują na pracę naszej komórki.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwuj przez e-mail: