Szukaj na tym blogu

Translate

czwartek, 28 lipca 2011

Sztuka marketingu: cukier - jego rodzaje i postacie

     W jednym z poprzednich postów mogłeś/aś przeczytać ciekawostkę dotyczącą określeń cukru, które są zamieszczane na etykietach produktów spożywczych. Ten mały wykaz pokazuje, że cukier nie jedno ma imię. Pozostałe są często zakamuflowane i nieczytelne dla niejednego konsumenta.
     Dziś pewnego rodzaju kontynuacja, poznasz rodzaje i postacie cukru. Warto zaznaczyć, że kiedyś do nabycia był jedynie jeden rodzaj cukru - z buraków cukrowych, przemysł wyszedł naprzeciwko nadkonsumpcyjnej społeczności, ale i zadbał o kolejne zera na swoim koncie ;-).


81870390_1a6flg5b_c_large
źródło: http://pinterest.com/

Różne postacie cukru:
  • rafinada - jest to krystaliczny biały cukier najczystszej jakości. Jest idealny do lemoniad, różnego rodzaju napojów owocowych, słodyczy, lodów, mlecznych napojów, itp.
  • cukier puder - powstaje z bardzo drobno zmielonej rafinady. Wykorzystywany jest do posypywania wypieków, robienia lukru, albo po prostu do wypieku ciast.
  • cukier kryształ - rafinada o grubszych kryształkach. Używany głównie do produkcji: dżemów, marmolad, konfiur, czekolady, galaretek, ciast, owoców puszkowanych  - szeroko rozumianych słodyczy.
  • cukier gruboziarnisty - cukier granulowany z rafinady, bardzo gruby. Jest chrupiący, wykorzystywany głównie w cukiernictwie jako dekoracja.
  • cukier brązowy - tak naprawdę jest to zbiorcze określenie cukru, w skład tej grupy mogą wchodzić cukry naturalnie brązowe, lub barwione melasą, czy sztucznymi barwnikami.
  • cukier trzcinowy - uzyskiwany z trzciny cukrowej, w smaku przypomina nieco karmel. Używany jest w przemyśle cukiernicznym, czasem do słodzenia musli.
  • cukier płynny - jest to płynna forma cukru, która jest gotowa do spożycia. Do tej grupy należy syrop klonowy i cukier inwertowany.
  • syrop cukru inwertowanego - występuje w płynnej, wodnistej formie. Jest to częściowo krystaliczny roztwór sacharozy. Jego zadaniem jest konserwowanie owoców, wytwarza się z niego różne syropy spożywcze, likiery i pieczywo.
  • cukier błyskawiczny - jeden z gatunków cukru krystalicznego, który rozpuszcza się błyskawicznie. Charakterystyczny dla lemoniad i napojów z automatów. Stosowany jest również w jedzonku dla niemowląt.
  • fondat - jest to bardzo drobna, miękka, krystaliczna i ciągliwa biała masa cukrowa z delikatnym połyskiem. Produkowana jest z cukru lub glukozy. Jej przeznaczenie to: deliktne polewy, masy, wielu ręcznie wykonywanych dekoracji, lub w gotowych zestawach do glazurowania i ozdabiania ciast.


Tumblr_l9xyfy2ad01qb2w0oo1_500_large_large
źródło: http://victorias-vintage.blogspot.com/

....................................................
Źródła:
1. "Sugar blues. Zniewoleni przez cukier." - William Dufty
2. "Prawda i mity na temat cukru.", K. Oberbeil
3. "Czy wiesz co jesz? Poradnik konsumenta, czyli na co zwracać uwagę, robiąc codzienne zakupy? K.   Bosacka, M. Kozłowska - Wojciechowska

wtorek, 26 lipca 2011

"Pamięć wody" ("Woda - wielka tajemnica.")

Dziś propozycja filmowa... Postanowiłam napisać więcej postów na temat wody - jednej z najpotrzebniejszych rzeczy do życia, stąd też nowy tag: woda co zdrowia doda.


Kilka przykładów dlaczego warto obejrzeć Pamięć wody:
  • dowiemy się z filmu czym jest tak naprawdę woda,
  • zobaczymy jak można wpłynąć na jej strukturę,
  • poznamy jakie słowa woda najbardziej lubi,
  • dlaczego warto rozmawiać z wodą,
  • co się dzieje, gdy z górskiego strumienia, woda pokonuje tysiące kilometrów rur, by w końcu trafić do naszego kranu,
  • w jaki sposób za darmo uzdatnić wodę,
  • jak wyglądają kryształki wody,
  • czym jest pamięć wody, jak można to zbadać,
  • jaką muzykę lubi nasza woda,
  • co zrobić by pić najlepszą wodę,
  • zobaczymy dużo zdjęć, eksperymentów,
  • itd.


część 1:






sobota, 23 lipca 2011

Jak tanio kupić i po czym poznać herbatę dobrej jakości?, cz. 2


Zielona, czerwona czy czarna?

     Z tych trzech najlepsze dla nas są herbaty zielona i czerwona. Czarna jest fermentowana, natomiast czerwona - półfermentowana, zielona - niefermentowana. Dwie ostatnie mają więcej korzystnych dla zdrowia przeciwutleniaczy. Zielona herbata ułatwia trawienie, pracę nerek i układu moczowego - ma działanie lekko moczopędne, pomaga przy nadkwasocie organizmu, obniża stężenie cholesterolu we krwi, korzystnie wpływa na układ: krwionośny, oddechowy i nerwowy.

Herbatki na odchudzanie

    Dlaczego coraz częściej sięgamy po tzw. herbatki odchudzające? Ponieważ widzimy reklamy. Herbatki odchudzające to nic innego jak mieszanki ziół. Skomponowane są w dawki słabsze lub mocniejsze. Ich zadaniem jest nic innego jak pobudzanie przemiany materii, lub po prostu przeczyszanie. Wiadomo, że zioła to leki, a z lekami przesadzić nie można. Stąd po dłuższym piciu takich herbatek odchudzających (powyżej trzech tygodni) z naszego organizmu zostają wypłukane cenne minerały, może pojawiać się odwodnienie i zaburzenia pracy jelit.


Tumblr_lmymdptzxf1qd94bro1_500_large
źródło: http://eloquent-dreams.tumblr.com/page/3


Zakupy: kilka porad

  • jedną z najbardziej cenionych herbat jest cejlońska, ma bogaty smak i aromat,
  • herbaty chińskie mają dwa rodzaje mieszanek: ulung (gatunki o dobrej i średniej jakości) i yunnan (herbata mocna o intensywnym aromacie),
  • herbata indyjska zawiera w składzie dużo olejków eterycznych. Assam ma cierpki smak, ciemną barwę i intensywny zapach. Darjeeling to herbata aromtyczna i delikatna, po zaparzeniu ma kolor złocity. Najdelikatniejszą herbatą indyjską jest Madras.
  • lepsza od herbaty cejlońskiej i indyjskiej jest indonezyjska,
  • earl grey to nie gatunek herbaty, ale sposób jej aromatyzowania. Jest to tradycyjna mieszanka herbat chińskich lub chińskich i indyjskich, aromatyzowanych esencją z owocu bergamotki - odmiany pomarańczy,
  • dobra jakościowo herbata jest zrobiona z błyszczących liści, w miarę jednakowo wyglądających, mniej więcej tej samej wielkości, nie pwonno być: gałązek, pyłu, miału, łodyg,
  • herbata ziołowa, owocowa to zazwyczaj owocowy lub ziołowy napar, także uważajmy na piękne rysunki na opakowaniach, czytajmy skład czy w herbatce malinowej jest aby na pewno choć 90% malin,
  • pamiętaj, że czerwona herbata nie odchudza, wspomaga jedynie przemianę materii i pracę układu pokarmowego,
  • tzw. napoje herbaciane, czy herbaty ożeźwiające w butelkach  to zazwyczaj: bardzo duża ilość cukru, chemicznych słodzików, barwników, konserwantów i nawet 200 kcal w 500 ml.

5597572447_064d82c368_z_large
źródło:http://facaumdesejo.wordpress.com/2011/05/01/hello-maio/#more-1877

Parzenie herbaty

    Ma bardzo duże znaczenie w uzyskaniu właściwego smaku, koloru, czy wydobyciu drogocennych składników dla naszego ciała.  Przy parzeniu czrnej herbaty, w 3 pierwszych minutach wydobywają się prawie wszystkie alkaloidy, w kolejnych - polofenole i garbniki, które mogą nadać herbacie gorzki smak.
Jeli herbata ma mieć właśiwości pobudzające - należy ją parzyć 2-3 minuty, jeśli ma być ukojeniem - parzyć trzeba nieco dłużej.

Herbaty czarne i czerwone zaparza się wrzątkiem, zielone - wodą w temperaturze 60-80 stopni Celcjusza.

Prawidłowy czas parzenia herbaty:
  • herbata biała 5-12 minut,
  • herbata czarna 3-5 minut,
  • herbata czerwona 3-8 minut,
  • herbata zielona 3-5 minut.
Zielone, czerwone i białe herbaty  można parzyć nawet pięciokrptnie. Najsmaczniejszy jest napar z drugiego parzenia.




..................
Źródło:
1. "Czy wiesz co jesz? Poradnik konsumenta, czyli na co zwracać uwagę, robiąc codzienne zakupy? K.   Bosacka, M. Kozłowska - Wojciechowska

środa, 20 lipca 2011

"Biznes w butelce" - film o wodzie butelkowanej

     "Brawurowo zrealizowany przez parę debiutantów film dokumentalny, który odsłania kulisy przemysłu wody butelkowanej, a tym samym mówi o obłudzie koncernów. O ich egoizmie i świadomym działaniu na szkodę ludzkości. Autorzy obrazu przedstawiają firmy i ludzi, którym bezwzględne dążenie do zysku przesłoniło wszelkie normy etyczne.

    Inspirujący, świetnie zrealizowany dokument, który opowiada o ciemnych stronach przemysłu zajmującego się produkcją butelkowanej wody.
Branża reklamowa wykreowała obraz wody butelkowanej jako jednego z najlepszych i najwartościowszych płynów dla człowieka. Osoby chcące odżywiać się zdrowo powinny pić jej jak najwięcej. Nic bardziej mylnego.    Autorzy filmu burzą to wyobrażenie, odsłaniając kulisy przemysłu, który za tym stoi. Okazuje się, że woda kupowana w sklepach nie jest wcale tak zdrowa, jak twierdzą jej producenci. Co więcej, spożywanie jej w nadmiarze może być dla nas niekorzystne, czy wręcz niebezpieczne. Często też woda butelkowana to po prostu zwykła, przefiltrowana „kranówka”. Obraz pokazuje, jak wielkie koncerny próbują omijać prawo lub naginają je do swoich potrzeb. Poruszony zostaje również problem plastikowych opakowań, w których sprzedaje się wodę. Miliony kilogramów śmieci generowanych przez przemysł zaburzają równowagę naszego ekosystemu i negatywnie wpływają na stan środowiska naturalnego. Sprawa jest jednak wyciszana, ponieważ gra idzie o ogromne pieniądze".

   

Film w całości:






..............................
Źródła:
1. film: http://youtu.be/1_Tu-A7uEDo
2. recenzja w całosci z Alterkino: http://alterkino.org/biznes-w-butelce

poniedziałek, 18 lipca 2011

Jak tanio kupić i po czym poznać herbatę dobrej jakości?, cz. 1




     Historię herbaty jak to przez wieki wędrowała do Europy niektórzy znają, ale tak naprawdę ten post nie będzie traktował na ten temat. Zajmę się herbatą z nieco innej, praktyczniejszej strony.
     Dowiesz się m. in. o tym jak odróżnić młodą herbatę od starej, jakie są oznaczenia poszczególnych składników, jak kupić dobrą i tanią mieszankę, jakie są chwyty marketingowe sprzedawców. Poznasz kilka opinii naukowców, ciekawostek i mitów. Post podzielony będzie na dwie części, więc na kolejną musisz cierpliwie poczekać ;-).


Herbata w torebkach czy sypana?

     Polska to kraj, gdzie spożywa się rocznie ponad pół kg herbaty na osobę. Bytyjczycy i Irlandczycy wiodą prym z 2-3 kg na osobę, ale Francuzi zostają za nami daleko w tyle z 20 dkg na głowę. Niestety wsród niechlubnych wyczynów naszego spoleczeństwa jest fakt, że kupujemy najczęściej herbaty czarne i to w dodatku w torebkach.
    Na temat  herbatek w torebkach pisałam już wcześniej: Czy można mieć alergię na kawę i herbatę? Dziś do tych informacji mogę dodać ciekawostkę.
    Thomas Sullivan - nowojorski importer herbaty 1908 roku wysłał jej małe próbki do klientów. Mieszanki były spakowane w małe jedwabne opakowania, gotowe do użytku, które wystarczały do zaparzenia filiżanki napoju. Dziś Polacy jedynie od czasu do czasu piją herbaty sypane - nie w torebkach, ale jest to zaledwie nieliczna 40% grupa wśród nas.
     W przypadku herbaty sypanej można stwierdzić co pijemy: czy jest to mieszanka, liście, miał czy patyki. W torebce wszystko jest zmielone i szczerze powiedziawszy możemy się zastanowić ile tak naprawdę w takiej torebce jest herbaty, a ile dodatków.
    Jesli jednak nie jesteśmy w stanie oprzeć się łatwemu, szybkiemu, czystemu sposobowi przyrządzania herabty i jednak wybieramy tą w torebkach należy wybrać tą szczelnie zapakowaną. Kupmy puszkę, herabtę w pudełku owiętym w folię, lub papierowe opakowanie a w nim każdą torebkę w osobnej, szczelnej osłonce. Herbatę tylko w tekturce należy sobie najlepiej odpuścić - poza tym, że jest tania, jest tak naprawdę nic nie warta. Cały aromat wywietrzał, a zmielone liście - jeśli takie są w ogóle w torebce - dawno już nasiąknęły wilgocią i innymi zapachami z magazynu czy sklepowej półki.




Oznaczenia herbat:

    B (Broken) - herbata z łamanych liści
    F (Fannings) - miał i odsiew
    F (Flowery) - herbata kwiatowa - pączek i dwa listki
    M (Mixed) - mieszanka
    O (Orange) - herbata z długich liści
    P (Pekoe) - z lisci krótszych i grubszych
    S (Souchong) - z najgrubszych liści, zwiniętych  podłużnie
    T (Tip) - herbata z nierozwiniętych pąków liści.



Naukowcy i badacze z róznych stron świata mówą na temat herbaty:

  • jeśli pijesz herbatę codziennie przez minimum 10 lat zwiększasz gęstość kości prawie o 5%,
  • w zwalczaniu cukrzycy typu II może pomóc czarna herbata,
  • wypijanie przynajmniej 4 kubków herbaty jest zdrowsze niż wypicie tej samej ilości wody - chroni przed atakiem serca i próchnicą,
  • osoby pijące herbatę mają młodszy biologicznie organizm, od osób spożywajacych inne napoje, dzięki herbacie żadne ważne elementy DNA nie są zniszczone,
  • herbata przedłuża zdrowie i zapobiega starzeniu się,
  • wyciąg z herbaty przyśpiesza gojenie uszkodzeń skóry po radioterapii,
  • aktywność przeciwutleniaczy w herbacie jest wyższa niż w 22 owocach i warzywach,
  • ponad 80% przeciwutleniaczy pochodzi z pierwszych minut jej parzenia,
  • zielona herbata ma ogromny wpływ na brak przerzutów w chorobie raka piersi.





.....................
Źródła:
1. "Czy wiesz co jesz? Poradnik konsumenta, czyli na co zwracać uwagę, robiąc codzienne zakupy? K.   Bosacka, M. Kozłowska - Wojciechowska
2. zdjęcie - health.howstuffworks.com

sobota, 16 lipca 2011

witamina C - ukrywane fakty, cz. 4

Witamina C a choroby zakaźne

     "Dr.med. Frederik Klenner z uznaniem komentował w latach trzydziestych potencjał leczniczy witaminy C. Eksperymentował na sobie samym, swoich dzieciach i pacjentach, i przekonał się, że może zahamować rozwój chorób szczególnie wirusowych stanów zakaźnych u dzieci w przeciągu minut lub godzin od podania uderzeniowej dawki witaminy. Jako jeden z pierwszych zauważył i opisał zjawisko spadku witaminy C we krwi osób cierpiących na choroby zakaźne. Ostrość niedoboru zależała od długości trwania choroby i nasilenia objawów. Wydawało mu się jasne, że wiele tego rodzaju przypadków jest bezpośrednim następstwem poważnego braku witaminy w C w organizmie, graniczącego z niedoborem powodującym szkorbut. Mowa o naturalnej witaminie C.
    Uważał, że pacjenci z niskim stężeniem witaminy C we krwi narażeni byli na ryzyko wirusowego zapalenia mózgu, płuc zapadnięcia w śpiączkę, a nawet śmierci.
    Wiedział, że witamina C jest niezbędnym budulcem substancji międzykomórkowej, tworzącej wiązania włoskowatych naczyń krwionośnych. Łącza te mogły ulec osłabieniu, w wyniku, czego bakterie lub wirusy przeniknęłyby do mózgu. Gdy stężenie witaminy C we krwi spada do poziomu 1 mg na litr, włoskowate naczynia krwionośne stają się łamliwe. Zjawisko to poznano i opisano w latach czterdziestych.
Wiele badań poświęcono skutkom leczenia infekcji wirusowych witaminą C.
Znamy opisy badań nad leczniczym działaniem witaminy C na infekcje bakteryjne. W jednej z nich znajdujemy informację, że podanie witaminy C hamowało wzrost prątków gruźlicy.
    Okazuje się też, że deaktywuje ona inne bakterie, w tym bakterie tyfusu, paciorkowce i laseczki tężca. Zaobserwowano też zjawisko deaktywacji toksyn tężca, dezynterii, dyfterytu i gronkowcowych stanów zakaźnych.
     Brak witaminy C prowadzi do zaburzeń odporności organizmu na zakażenia i oddziaływanie niektórych toksyn. Wysoki poziom witaminy C w organizmie sprzyja tworzeniu maksymalnych zasobów glikogenu w wątrobie i wzmocnieniu jej czynności odtruwających. Ma to wielkie znaczenie we wszelkich infekcjach pasożytniczych (grzyby, bakterie, robaczyce), w zatruciach organizmu toksynami chemicznymi bądź w przypadku wszystkich rodzajów wirusowego zapalenia wątroby.
    Witamina C posiada właściwości obronne w stosunku do wielu substancji toksycznych: ołowiu, dwusiarczku węgla, aniliny i innych. Wg. Dr Clark, witamina C pomaga neutralizować wszystkie mykotoksyny pleśniowe (toksyny pochodne od grzybów), w tym również bardzo trującą – aflatoksynę. Sporysz również można zlikwidować/zneutralizować jego toksyny witaminą C, ale pomaga to na ok. 10 minut.

 Infekcje i przeziębienia – skuteczna dawka naturalnej witaminy C

    Witamina C wywiera prawdopodobnie bezpośredni wpływ na niektóre z wirusów i bakterii; działanie jej z drugiej strony polega na wzmacnianiu niektórych funkcji układu odpornościowego. Doktor Pauling doniósł, że witamina C niezbędna jest dla prawidłowego przebiegu procesów fagocytozy (pochłaniania drobnoustrojów chorobotwórczych przez białe krwinki). Krwinki odżywione witaminą C działają energicznie, a te o niskim stężeniu witaminy C reagują niemrawo. Gdy zbadano pewną populację Szkotów o dobrym stanie zdrowia, odżywiających się zgodnie z tradycjami szkockiej kuchni zaledwie przekraczającym wartość zapewniającą prawidłowe działanie mechanizmu fagocytozy. Jednakże w okresie przeziębienia poziom witaminy spada do połowy pierwotnej wartości i taki pozostawał przez kilka kolejnych dni. (W rezultacie chory był narażony na wyższe ryzyko infekcji wtórnych). Dawka 250 mg witaminy C dziennie nie wystarcza, by podnieść stężenie witaminy C do poziomu zapewniającego właściwy przebieg fagocytozy. Dopiero 6 g witaminy C dziennie podawane na początku infekcji przeziębienia i 1 g w ciągu kolejnych dni utrzymywało fagocytozę na odpowiednim poziomie.
    Zażywający witaminę C odczuli zauważalna ulgę i zmniejszenie nasilania objawów. Niezwykle interesujący jest też fakt, że u pacjentów rozpoczynających kurację 6 g od razu pierwszego dnia choroby bardzo rzadko pojawiały się komplikacje w postaci wtórnych infekcji bakteryjnych.
Podczas przeziębienia dr Clark (biochemik) poleca dla osób dorosłych podanie dawki uderzeniowej 10 gram witaminy C dla wspomożenia neutralizacji mykotoksyn. Zdaniem dr Clark, leukocyty nadal potrzebować będą ok. 5 godzin, aby odzyskać zdolności obronne.
    Chorym na infekcje wirusowe często podaje się profilaktycznie antybiotyki przeciw wtórnym infekcjom bakteryjnym, co znacznie osłabia ich własny układ obronny i również wymaga dodatkowego podania witaminy C oraz ochronnie AC Zymes.
    Według doktorów Cathcarta, Paulinga i Camerona, witamina C rolę antybiotyków pełnić może skutecznie i bez skutków ubocznych, prawdopodobnie przez stymulowanie procesów fagocytozy.
W 1977 roku doktor J.Asfora przeprowadził jedno z najdoskonalszych do tej pory badań nad leczniczymi właściwościami witaminy C. W eksperymencie uczestniczyło stu trzydziestu trzech studentów medycyny, lekarzy i pacjentów miejscowego ośrodka zdrowia, którym podawano tysiąc miligramów witaminy C (porównywalne dawki do np. dwie tabletki C PLUS trzy razy dziennie lub 2 x po 1 tabl. C 500), albo placebo. Niektórzy rozpoczęli kurację już pierwszego dnia przeziębienia, a inni drugiego, jeszcze inni trzeciego. Zażywający witaminę C odczuli zauważalną ulgę w nasileniu objawów. Niezwykle interesujące jest też fakt, ze u pacjentów rozpoczynających kurację od razu pierwszego dnia choroby bardzo rzadko pojawiały się komplikację w postaci wtórnych infekcji bakteryjnych. Inaczej, niż u pacjentów nie biorących witamin lub rozpoczynających kurację drugiego lub trzeciego dnia choroby. Wśród pacjentów rozpoczynających kurację witaminą C pierwszego dnia choroby, tylko w trzynastu procentach przypadków zanotowano wtórne infekcję bakteryjne. W grupie pacjentów rozpoczynających kurację drugiego dnia ofiarą powikłań padło dwadzieścia procent badanych, analogiczny wynik wyniósł czterdzieści siedem procent w grupie rozpoczynających kurację trzeciego dnia. Wśród chorych zażywających placebo powikłania w postaci wtórnych infekcji bakteryjnych pojawiły się w trzydziestu dziewięciu procentach przypadków.
      Witamina C wpływa też bezpośrednio na przeciwciała, czyli białka utworzone w białych krwinkach typu B, których zadanie polega na rozpoznawaniu i niszczeniu określonych bakterii. U zdrowych studentów, którzy otrzymywali profilaktycznie dawkę 1 grama witaminy C przez okres 75 dni stwierdzono po zakończeniu podawania witaminy C znaczny wzrost liczby przeciwciał niezbędnych do walki z bakteriami i wirusami.


środa, 13 lipca 2011

Srebro - kilka faktów z historii

      Kilka postów na temat srebra już się pojawiło, a więc czas najwyższy wspomnieć krótko jak w dziejach naszego istnienia ten wspaniały specyfik wystąpił w sposób mniej lub bardziej huczny. Warto prześledzić w jak ludzie przyjmowali srebro i jak się nim otaczali wiedząc o jego zdrowotnych właściwościach.


2500 r.p.n.e. - w różnych cywilizacjach odnotowano stosowanie srebra koloidalnego. Na podstawie ciężkiej pracy archelogów wiemy, że srebro uzyskiwano wtedy z galeny, czyli siarczku ołowiu, będącego minerałem srebronośnym.

starożytna Grecja - szał i moda na srebro powstała w momencie gdy na scenę wkroczyli alchemicy. Srebro utożsamiano z Księżycem, a z greckiego argyros (przypominamy sobie tutaj czym jest argyria) oznacza nic innego jak biały, lśniący. *Z łaciny argentum (Ag) to nazwa używana do dziś. Hipokrates również stosował srebro w swojej praktyce medycznej.

starożytna: Persja, Rzym i Grecja - wykorzystywano tu już srebro praktycznie do wszystkiego. Począwszy od właściwości dezyfnekcyjnych, bardzo szerokie zastosowanie w medycynie czy nawet w codziennym życiu. Oczyszczano wodę, zapobiegano kwaśnieniu mleka wrzucajac srebrne monety do stągwi czy kan. Fenicjanie natomiast wodę, wino oraz ocet przechowywali w naczyniach zrobionych właśnie ze srebra. Wino starano sie pić ze srebrnych kielichów.

dzieje średniowieczne i poźniejsze - władcy, rodziny szlacheckie czy zamożniejsi kupcy korzystają ze srebrnych sztućców. Miało to na celu uodpornienie organizmu na różnego rodzaju choroby, które dosłownie niszczyły Europę. Rodziny majętne i wysoko urodzone zapewniały sobie pozycję i brak strat w członkach wybitnych rodów. Srebro z widelców, łyżek dostawało sie do organizmu przy każdym posiłu, i dzięki temu organizm bronił się przed chorobą i wzmacniał swoją odproność na zarazy. Bardzo modne było wówczas noszenie blisko ciała jakiegoś srebrego przedmiotu lub biżuterii, jako ochrony przed wilkołakami czy wampirami.

wojna secesyjna  - żołnierze Stanów Zjednoczonych za zwyczaj przybrali sobie połykanie srebrnego dolara. Wierzono, że dzięki tej czynności odsuwa się od siebie ryzyko zarażenia bakteriami chorobotwórczymi. W tamtejszych czasach używano srebrnych płytek do leczenia złamanych kości.

lata 70. XIX wieku - W piśmie naukowy Sience Digest pojawił się artykuł: Srebro - najpotężniejsza broń przeciwko zarazkom. Napisano w nim, że większość lini lotniczych na świcie używa filtrów do wody ze srebrem, jako jedna z form ochrony pasażerów przed chobami znajdującymi się w wodzie. NASA również na swoich pokładach miała system filtracji, którego działanie opiera sie na srebrze.

Japonia - tutaj srebro używa się powszechnie w urządzeniach do oczyszczania wody. Natomiast przed II wojną światową na terenie całej Japonii srebro stosowano: doustnie, doodbytniczo, dopochwowo i dożylnie. Oraz zewnętrznie - jako płukanki, krople do oczu, irygacje, w leczeniu otwartych ran czy w oparzeniach.

okres przed II wojną światową - wówczas produkcja srebra do celów leczniczych była dość droga i skomplikowana. W medycynie stosowano azotan srebra, potem pojawiła się maść na oparzenia zawierająca sól srebrową.Narzędzia chirurgiczne pokrywane były srebrem.

czasy obecne -dzięki zaawansowanej technologii produkcja srebra jest tańsza, srebro jest większej czystości i skuteczności. Niestety przez odkrycie antybiotyków i ich rozpowszechnienie, oraz produkcje leków chemicznych spowodowało, że srebro zostało odstawione na bok. Nowe, korzystniejsze, szybciej działające i tak naprawdę bardziej niebezpieczne leki przynoszą korzyści jednynie producentom.




.................................
Źródło:
"Srebro koloidalne. Naturalny antybiotyk." Wojciech Gziut

niedziela, 10 lipca 2011

mowa kręgosłupa - za co odpowiadają poszczególne kręgi?

     Kochani, tyle razy już się przygotowuję do napisania samodzielnie czegoś mądrego na temat naszych kręgosłupów i wciąż mam pewien niedosyt. Przekopując się przez Internet natknęłam się na stronę zbierającą wiele niesamowitych informacji na temat Majów. Stąd też pochodzi w całości poniższy artykuł na temat jednych z najważniejszych kości w naszym ciele.



CO MÓWIĄ DOLEGLIWOŚCI KRĘGOSŁUPA?

    Kręgosłup – to twoja najważniejsza konstrukcja nośna. Musi być sztywny, żeby utrzymać górną połowę ciała i dostatecznie elastyczny, abyś mógł zginać się, chodzić, biegać. Dlatego warto się mu przypatrzeć, zanim pojawi się „zagrożenie”.

     Jego dobra kondycja w 99 procentach zależy od ciebie, ale najczęściej zupełnie o tym zapominasz. Reagujesz dopiero wtedy, gdy zaczyna boleć.

    Co wtedy robisz? – Wybierasz tę najgorszą opcję – sięgasz po tabletki przeciwbólowe. Być może zastanawiasz się, czy nie kupić nowego łóżka albo przez kilka dni ćwiczysz gimnastykę, albo idziesz na długi spacer. Gdy symptomy ustąpią, wracasz do starych przyzwyczajeń i po powrocie z pracy znów sadzasz się w ukochanym fotelu przed telewizorem. I tak ... dopóki znów nie zacznie boleć. Wtedy powtarzasz stary scenariusz.

    Tymczasem ból jest cenną wskazówką – sygnalizuje ci, że coś jest nie w porządku. Ból jest symptomem, przyczyna tkwi w głowie. Każda choroba, zanim zamanifestuje się w ciele fizycznym, rodzi się w ciele eterycznym, które bardzo silnie reaguje na negatywne impulsy myślowe (dziury w aurze). Tu właśnie tkwi klucz do zdrowia poprzez kontrolę myśli. Dlatego twój eteryczny sobowtór zawczasu wysyła ci sygnały, które – choć jesteś jeszcze zdrowy fizycznie – odczuwasz w formie bólu. Jest to tzw. ból fantomowy. Idziesz do lekarza i słyszysz : przyczyna psychosomatyczna. Jeśli zlekceważysz te sygnały i nie zmienisz podejścia do życia, to jest tylko kwestią czasu, kiedy zachorujesz i na co.

    Jeżeli twoja konstrukcja nośna nie sprawia ci kłopotów, na pewno nie zaszkodzi, jeśli zawczasu zadbasz o prewencję. W pracy nad wzmacnianiem swojej mistycznej kolumny ciała bardzo pomocny okazuje się kalendarz Majów.

    Jeśli zarejestrujesz pierwsze sygnały ostrzegawcze, zwróć uwagę na kin dnia i towarzyszących mu partnerów w krzyżu powiązań. Następnie przeczytaj przesłanie energii dnia i z pewnością będziesz już wiedział, co zaburza swobodny przepływ energii życiowej w twoim ciele.


   W tabeli poniżej znajdziesz informacje, w jaki sposób latami pracujesz na bóle kręgosłupa:


SYGNAŁY KRĘGOSŁUPA



    Jednak nie każdy ból odczuwany w okolicy kręgosłupa związany jest z kręgosłupem. Sygnały mogą wysyłać również inne narządy, ponieważ ich unerwienie jest połączone z rdzeniem kręgowym i nerwami wokół kręgosłupa. Wtedy warto udać się do lekarza i niezależnie od tego rozpocząć własną terapię.

Na przykład bóle w okolicy:
karku mogą sygnalizować o nadciśnieniu, z czego większość osób nie zdaje sobie sprawy,
łopatek o chorobach wątroby, serca lub astmie,
lędźwi – o niewydolności jelit,
krzyża – o schorzeniach narządów rodnych lub niedokrwieniu kończyn dolnych.


SYGNAŁY Z INNYCH NARZĄDÓW






...............................
Źródło:
http://maya.net.pl/opinie.php?LANG=pl&sub=zdrowie&id=252

piątek, 8 lipca 2011

Cała prawda o raw food

     Niecałe 5 minut o tym, dlaczego nie jest ważne jedzenie w 100% tylko surowego na surowej diecie. Po raz kolejny Dorgi Czytelniku przekonasz się, że być zdrowym surojadkiem to niekoniecznie być na surowej diecie w 100% przez całe życie, każdego dnia i przy każdym posiłku. Filmik dedykuję przede wszystkim tym sceptykom co twierdzą, że żadna dieta nie pomaga, lub nie jest w 100% dla nas zdrowa.







......................
Źródło:

wtorek, 5 lipca 2011

witamina C - ukrywane fakty, cz. 3

     Zastanawiając się nad właściwą diagnozą przepisz tymczasem witaminę C



- dr Frederik R. Klenner, fascynat działania witaminy C, dla swoich słuchaczy i kolegom po fachu, stworzył powyższe hasło. Większość z nas słyszała o witaminie C, czyli kwasie askorbinowym. Większość z nas próbowała nawet leczyć nią przeziębienie czy grypę. Ci, którym nie pomogła, odrzucili ją z pogardą. Wielu innym dodatkowe dawki witaminy C ułatwiły szybki powrót do zdrowia. Czemu witamina nie zadziałała we wszystkich wypadkach? Czy błąd polegał na zbyt małych dawkach? Czy istnieje jakiś katalizator, bez którego witamina nie przedstawia żadnej wartości?

Medycyna na złym kursie

     W latach trzydziestych – po udanym eksperymencie syntezowania witaminy C w warunkach laboratoryjnych – wielu praktykujących lekarzy zaczęło gromadzić przyczynki informujące o leczniczych właściwościach tej witaminy zażywanej w dużych ilościach, wielokrotnie przewyższających domniemaną normę dzienną. Ludzie przyjmujący uderzeniowe dawki zdrowieli z najprzeróżniejszych chorób lub utrzymywali doskonałe samopoczucie. W tym samym okresie chemicy rozpoczęli pracę nad wyodrębnianiem i syntezą leków, które wykazywały zdolność niszczenia szkodliwych drobnoustrojów, szczególnie bakterii, pomagając zapobiegać chorobom zakaźnym. Niemcy jako pierwsi dokonali syntezy Prontozilu, pierwszego leku sulfamidowego. Rozpoczął się międzynarodowy wyścig. Na początku lat czterdziestych zaczęto produkować penicylinę przy użyciu zwykłej pleśni. Odkryto możliwość ekstrahowania rozmaitych mycyn z różnych rodzajów pleśni i roślin i wykorzystania ich jako leki farmakologiczne.
     Zasługi witaminy C – leczniczej substancji pozbawionej skutków ubocznych – nie przyciągały uwagi świata w równym stopniu, co spektakularne cuda medyczne czynione przez nowo wyprodukowane leki. Współczesna medycyna spełnia odwieczną obietnicę uwolnienia ludzkości od koszmaru chorób zakaźnych. W międzyczasie zepchnięto doniesienia o tej jednej z najsilniej działających substancji leczniczej do archiwów przechowujące naukowe wydawnictwa medyczne, a kuracja witaminą C pozostała domeną nielicznych lekarzy o zadziwiającej przenikliwości. Doktor Beasley podkreśla, że narodziny ery leków spowodowały przesunięcie środków umożliwiających finansowanie badań na doświadczenia poświęcone rozwojowi farmaceutyków, choć rozwój dietetyki przedstawiał równie zachęcającą perspektywę. W ciągu kilku ostatnich lat Narodowy Instytut Rakowy wydał zaledwie jeden procent swoich funduszy na badania poświęcone zagadnieniom higieny żywienia i to pomimo oświadczenia złożonego w 1977 roku przez zastępcę dyrektora Instytutu przed specjalną komisją senacką, w którym przypisał sześćdziesiąt procent zachorowań na nowotwór złośliwy wśród kobiet, a czterdzieści wśród mężczyzn, nieprawidłowemu odżywianiu.
     W medycynie Zachodu, kładzie się nacisk na leczenie choroby, która jest uważana za niefortunny przypadek. Większość lekarzy nie była kształcona w kierunku zapobiegania chorobom przez dietę. Przykładowo, liczba szkół medycznych w USA wynosi 125, liczba szkół medycznych z wymaganym kursem odżywiania to zaledwie 30. Przeciętna długość kursu z odżywiania w takiej szkole, podczas 4 lat studiów medycznych w USA to zaledwie 2,5 godziny. Jak zatem przyszły lekarz ma zgłębić na studiach wszystkie tajniki podstawowej przyczyny chorób jaką jest zła dieta i brak składników odżywczych m.in. witamin i minerałów?
     Ponieważ na Akademii Medycznej nie ma nacisku na profilaktykę i leczenie odpowiednią dietą, niemal całkowicie zapomniano o roli, jaką witamina C pełni w leczeniu chorób, w tym chorób nowotworowych i zakaźnych, a temat ten jest ignorowany, a nawet wyśmiewany.
    Na szczęście, wielu praktykujących lekarzy kwestionuje dawne założenia i bada możliwości prewencji przede wszystkim przez odpowiedni sposób odżywiania się i inne proste środki.

Witamina C zrehabilitowana

     Laureat nagrody Nobla [ściślej – dwóch nagród Nobla – przyp.tłum], pisarz, fizyk, i chemik, dr hab. Linus Pauling, przez całe dziesięciolecia cierpiał pod ostrzałem niezasłużonej krytyki za swoje entuzjastyczne poglądy na temat witaminy C.
     Doktor Pauling doniósł, że witamina C niezbędna w organizmie jest dla prawidłowego przebiegu procesów fagocytozy (pochłaniania drobnoustrojów chorobotwórczych przez białe krwinki).
Krwinki odżywione witaminą C działają energicznie, a te o niskim stężeniu witaminy C reagują niemrawo. Prawdopodobnie największa pogarda spotkała jego wczesne prace poświęcone antyrakowemu działaniu tej witaminy. Na próżno publikował dowody potwierdzające swoją teorię – lekarze alopaci ani o krok nie ruszyli się z wygodnie okopanych pozycji odrzucających świadectwo o potencjale witamin jako środków leczniczych. Od jakiegoś czasu sytuacja zaczęła się zmieniać na korzyść zwolenników poglądów Paulinga.
Na krótko przed śmiercią, a dożył 93 roku życia, powiedział, że swoje zdrowie zawdzięczał w głównym stopniu witaminom i minerałom, a szczególnie przyjmowaniu dużych dawek witaminy C. I choć zmarł na raka, wierzył, że dzięki witaminom i minerałom udało mu się odsunąć początek i opóźnić znacznie rozwój choroby przynajmniej o 20 lat. Głęboko wierzył, że może ona odwlec choroby i wydłużyć życie.    

     Napływające ze wszystkich stron świata informacje wykazują dzisiaj, iż miał rację. Twierdził, że odkąd zaczął przyjmować duże dawki witaminy C w 1965 roku, nie chorował nawet na zwykłe przeziębienie. Pojedyncze tabletki zawierające tę witaminę zaczął przyjmować w roku 1941. Potem zwiększył dzienną dawkę do 18 gram. Doktor Pauling był przekonany, że można żyć dłużej nawet o 12-18 lat, przyjmując codziennie 3,2 –12 gram witaminy C, ilość porównywalną z zawartością witaminy C z 50 -170 pomarańczy.


niedziela, 3 lipca 2011

Kotlety mielone w wersji raw food

     Kochani, w grupie moich znajomych są sceptycy, którzy wciąż zaskakują mnie pytaniami na tematy związane z odżywianiem. Czasem pełni błogiej nieświadomości zjadają coś surowego, wychwalają smak i kunszt podania potrawy (w tym głównie kolory, pytając o barwniki!)........do momentu aż powiem im, że danie jest zrobione z surowych warzyw i owoców ;-).

    Na ostatnie spotkanie przygotowałam surówki, sok i kotleciki/ burgery witariańskie - czyli bezczelnie oszukałam mięsożerców ;-). Przepis zaczerpnęłam z Mantry Zdrowia. W przepisie spodobała mi się ilość orzechów, wykorzystanie marchewki i w sumie przede wszystkim: wygląd - niemalże identyczne jak tradycyjne mięsne mielone. Przepis nieco dostosowałam do własnych potrzeb.



autor: Mantra Zdrowia


Składniki:

2 szklanki migdałów namoczonych przez noc, nieobranych ze skórek
około 1 szklanki mleka migdałowego - z powyższych migdałów
1 szklanka startej na najdrobniejszych oczkach marchewki

kilka ząbków czosnku
około 150 g  czarnych oliwek
kilka suszonych pomidorów

1 łodyga selera naciowego
sok z 1/3 cytryny
2 czerwone paryki 

1 łyżeczka pieprzu cayenne
sól morska
3 łyżki stołowe papryki słodkiej
pół szklanki nasion lnu (zmiksowanych w np. młynku do kawy)

kilka łyżek ostropestu plamistego
2 łyżki orzechów piniowych
kilka listków bazylii
kawałeczek korzenia imbiru
kilka kostek pokruszonego lodu

Wykonanie:

Z migdałów przygotowałam mleko migdałowe. Przepis na mleko orzechowe.
Pozostałą masę i około 1 szklanki mleka zagniotłam w misce z przyprawami. Wszystkie owoce i warzywa zblendowałam na grudkowatą masę w blenderze i połączyłam z masą orzechową. Z ciasta zrobiłam kotleciki, w środek dodając po około 2-3 łyżki lodu.
Mantra Zdrowia podaje by suszyć kotlety przez około 8 godz. Ja zrobiłam to w nieco inny sposób: przez około pół godz. suszyłam w piekarniku w wersji grillowej. Dzięki kostkom lodu kotleciki nie spaliły się.



A dla mięsożerców jeszcze kilka przepisów w wersji raw food od Marcina:


PRZEPIS NA KECZUP RAW FOOD

PRZEPIS NA MUSZTARDĘ RAW FOOD

PRZEPIS NA BIGOS RAW FOOD



.............................
Źródła:
1. http://www.mantrazdrowia.pl/
2. http://rawstaurant.blogspot.com/2010/08/surowa-musztarda.html

piątek, 1 lipca 2011

"Super size me" - czyli 30 dni na jedzeniu z McDonald

      Kochani, dziś pierwszy post na temat szybkiego jedzenia, ale w nieco innej konwencji. Nie będę rozpisywać się za bardzo na temat fast foodów, ponieważ większość istotnych informacji znajdziecie w poniższym filmiku, a kolejną - już bardziej w formie ciekawostek zamieszczę na blogu za jakiś czas.



Super Size Me (2004)

    Super size me - dokument, w którym Pan Morgan Spurloc pod nadzorem lekarzy przez miesiąc żywi się tylko i wyłącznie w McDonaldzie.  Chce w ten sposób pokazać, że firma nie mówi do końca prawdy na temat swoich produktów, bardzo manipuluje swoimi klientami, a poza tym wpaja, że ich żywność nie powoduje otyłości i ogromnych problemów ze zdrowiem. Nasz bohater - bo jak tu inaczej mówić o człowieku, który robi coś takiego -w  imię obrony zdrowia i życia innych (w filmiku dowiecie się dokładnie dlaczego Morgan chce przeprowadzić ten eksperyment) zjada dziennie trzy posiłki tylko i wyłącznie z McDonalda i jednocześnie utrzymuje amerykańską dzienną normę 2,5 tys. kroków.
W dokumencie widzimy również opinie lekarzy, partnerkę Morgana, sprzedawców i przedstawi wspominanej firmy oraz ich działania związane z przywróceniem dobrego imienia swoim produktom.




część 1:





Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

Obserwuj przez e-mail: